Dodaj do ulubionych

IG Farben Oświęcim

03.07.11, 10:09
Zostałem ostro zaatakowany przez, zreszta niewazne, , jako że na moim blogu (www.marek-zak.blog.onet.pl) wypowiedziałem opinię, że rozmontowanie gigantycznej, największej na świecie fabryki paliw płynnych IG Farben w Oświęcimiu przez Sowietów, a nastepnie wywiezienie jej na wschód, było kradzieżą mienia polskiego, wybudowanego kosztem stzaszliwych ofiar obozu w Oswięcimiu. Fabryka ta bazowała na zgazowaniu węgla i uniezalezniałaby Polskę od dostaw ropy z ZSRR. Za komuny nie wskazywano, co wieźniowie tak naprawdę robili, aby ukryć fakt kradzieży juz gotowej fabryki przez Sowietów.
Jakie jest wasze zdanie?
Pozdrawiam
Marek Zak
Obserwuj wątek
    • pan_rajmund Re: IG Farben Oświęcim 03.07.11, 13:05
      Brzmi intrygująco.... mógłbyś proszę podać odnośniki do źródeł z których czerpiesz informacje.
      • billy.the.kid Re: IG Farben Oświęcim 03.07.11, 15:16
        jakoś tak śmiesznie niegdzie nie można znaleźć danych o NAJWIĘKSZEJ FABRYCE.
        ig farben miało zkłady w monowicach, ale jakoś dziwnie nigdzie stoi że była tam NAJWIĘKSZA FABRYKA.
        • marek.zak1 Re: IG Farben Oświęcim 03.07.11, 15:59
          Odpowiadam, to było obok obozu, w Monowicach.
          Źródła rodzinne i towarzyskie. Rodzice byli absolwentami Politechniki Sląskiej (W. Chem.) przeniesionej ze Lwowa. Słyszałem to za komuny jako bardzo młody człowiek, z ust wielu ludzi, w tym najwyższych urzędników i ministrów i przyjąłem to jako wiadomość nie wymagającą potwierdzanią.
          Pozdrawiam
          • pan_rajmund Re: IG Farben Oświęcim 03.07.11, 17:45
            No niestety... bez konkretnych danych źródłowych nie ma sensu ciągnąć dalej ten temat
          • gandalph Polecam: 03.07.11, 19:58
            Wolheim Memorial:

            Z artykułu wynika jasno, że IG Auschwitz był zakrojony bardzo szeroko: produkcja metanolu, glikolu (jako surowca do produkcji materiałów wybuchowych), kauczuku syntetycznego, surowców do produkcji tworzyw termoplastycznych oraz paliw płynnych (benzyny lotniczej i paliwa dla Kriegsmarine). IG Auschwitz miały być trzecią co do wielkości fabryką chemiczną w Europie Wsch.
            • zomozadwa i w ten oto sposób 03.07.11, 20:06
              "największa na świecie fabryka" itd..
              powstała z rodzinnych i towarzyskich pogaduszek. :-)
              • marek.zak1 Re: i w ten oto sposób 03.07.11, 20:17
                Proponują Panu/Pani przeczytac dokładnie artykuł i wskazać, gdzie to jest napisane. Jest trzecią fabryka IG Farben, m.in po IG Farben Dyenfurth, niedaleko Wrocławia. Nic nie jest napisane o wielkości produkcji. Ale może coś przeoczyłem?
                Pozdrawiam
                Marek Żak
                • zomozadwa Re: i w ten oto sposób 03.07.11, 21:10
                  marek.zak1 napisał:
                  > Proponują Panu/Pani przeczytac dokładnie artykuł i wskazać, gdzie to jest napi
                  > sane.


                  a ło, tu :
                  "Zostałem ostro zaatakowany przez, zreszta niewazne, , jako że na moim blogu (www.marek-zak.blog.onet.pl) wypowiedziałem opinię, że rozmontowanie gigantycznej, największej na świecie fabryki paliw płynnych IG Farben w Oświęcimiu(...)"


                  i tu:

                  "Odpowiadam, to było obok obozu, w Monowicach.
                  Źródła rodzinne i towarzyskie."

                  jeszcze cuś?
              • gandalph Zielone szelki sułtana 03.07.11, 21:02
                zomozadwa napisał:

                > "największa na świecie fabryka" itd..
                > powstała z rodzinnych i towarzyskich pogaduszek. :-)

                Przypuśćmy, że ktoś napisze obszerną monografię na temat np. Sulejmana Wspaniałego, a pan szanowny przyczepi się drobiazgu: "nieprawda, Sulejman nie nosił zielonych szelek, tylko czerwone". I to jest cała kwintesencja szanownego pana wypowiedzi. :-)
                • zomozadwa Re: czerwone szelki sulejmana 03.07.11, 21:14
                  a jak ktoś napisze, że sulejman miał najsłynniejsze na świecie, czerwone szelki wysadzane drogimi kamieniami a okaże się, że sulejman przytrzymywał gacie zwykłym powrozem? ;-)
                  • gandalph Re: czerwone szelki sulejmana 03.07.11, 21:22
                    No i co z tego, jeżeli: 1. napisałem, że chodziło o obszerną monografię (z dziedziny historii w domyśle, a nie mody), 2. jest więcej niż prawdopodobne, że sułtana stać było na "najdroższe szelki na świecie".
                    Nie mam zamiaru kontynuować tematu szelkowego, bo to zbaczanie z tematu. Tymczasem jest faktem, że 1. IG Auschwitz istniało, 2. zostało przez Sowietów zdemontowane i wywiezione. Natomiast nie ma żadnego znaczenia, czy były to zakłady największe na świecie, czy dopiero siedemnaste.
                    • zomozadwa Re: czerwone szelki sulejmana 03.07.11, 21:44
                      to bardzo dobrze, że już nie chcesz kontynuować swojego wątku o gaciach sulejmana.

                      co do tego, że :
                      IG Auschwitz istniało - nie ma wątpliwosci

                      zostało przez Sowietów zdemontowane i wywiezione - j.w.


                      Natomiast nie ma żadnego znaczenia, czy były to zakłady naj
                      > większe na świecie, czy dopiero siedemnaste.

                      - i tu się baaaardzo mylisz...
                      dla pana "szczęśliwego w ameryce" ma! :-D
                      • gandalph Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 03.07.11, 22:00
                        Nieważne, czego dotyczy artykuł, zawsze znajdzie się osobnik, który czepia się literówek albo du...ereli. Zwykłe trollowanie!
                        Na tym koniec wymiany zdań na g...e, oops, majtkowe tematy.
                        • marek.zak1 Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 03.07.11, 22:20
                          A ja prosze o wskazanie, gdzie jest napisane w niemieckim artykule, że IGF Auschwitz nie było największym zakladem zgazowania węgla. Prosze o paragraf i wiersz, licząc od gory. Czytałem ten artykuł 2 razy i niczego takiego nie znalazłem.
                          Marek
                          • pan_rajmund Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 03.07.11, 22:46
                            Może jednak powróćmy do tematu szelek Sulejmana....
                            • zomozadwa Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 02:05
                              panie rajmundzie,
                              szelki, sulejman, gacie i powróz - zostały zgazowane. ;)
                              tylko węgiel został...
                          • gandalph Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 00:47
                            marek.zak1 napisał:

                            > A ja prosze o wskazanie, gdzie jest napisane w niemieckim artykule, że IGF Ausc
                            > hwitz nie było największym zakladem zgazowania węgla. Prosze o paragraf i wiers
                            > z, licząc od gory. Czytałem ten artykuł 2 razy i niczego takiego nie znalazłem
                            > .
                            > Marek
                            Ja tego nie znalazłem. Jednakże wytknąłem przedmówcy, że czepia się głupot, jakby to, czy to był największy zakład na świecie było rzeczywiście istotne. Co więcej, sądzę, że lokalizacja owych zakładów nie była przypadkowa - poza zasięgiem bombowców alianckich (zresztą jest o tym wzmianka w tekście), zatem można spokojnie przyjąć, że zakład był bardzo duży. Czy największy na świecie, to naprawdę nieistotne.
                            • marek.zak1 Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 09:15
                              Otóż to. Nie był to najwiekszy zaklad chemiczny na swiecie (jesli ktoś tak zrozumiał, widocznie niedokładnie napisałem, przepraszam), znajdowała sie w nim najwieksza na swiecie instalacja zgazowania węgla i produkcji paliw płynnych. Była to po prostu wielka chemiczna fabryka, która, w dużej mierze, została przejęta po wojnie przez Polaków.
                              Pozdrawiam
                            • billy.the.kid Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 09:17
                              parę NAJWIĘKSZYCH portów mieli w ZASIĘGu bombowców-tylko co z tego wynika?
                              • gandalph Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 11:47
                                billy.the.kid napisał:

                                > parę NAJWIĘKSZYCH portów mieli w ZASIĘGu bombowców-tylko co z tego wynika?

                                Rzeczywiście, z Twojego pisania niewiele wynika...
                                • billy.the.kid Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 15:52
                                  a coś na temat??
                                  • zomozadwa Re: Krótko mówiąc, spejalista od szelek... 04.07.11, 17:09
                                    teraz czas na sulejmański turban. :-D
    • stasi1 oczywi 05.07.11, 12:15
      ście że to była kradzież. Ale co do tego że by nas uniezależniła od importu ropy. W latach 40 ropy u nas nie wiele wykorzystywano, więc tak barsdzo nie byliśmy uzależnieni.
      Niemcy tą fabryke postawili tylko dlatego że nie mieli dobrego dojścia do ropy, myśmy teoretycznie moglibyśmy tą ropę kupować wszędzie na świecie, była tania jak barszcz. Wystarczyło parę dolarów(o co niestety było już gorzej) i mielibyśmy ile chcielibyśmy
      • gandalph Re: oczywi 05.07.11, 12:33
        Ale IG Auschwitz nie produkował tylko benzyny syntetycznej, również choćby kauczuk, że o innych półproduktach nie wspomnę.
        • stasi1 ale 05.07.11, 18:09
          marek wspomniał o tym o uniezależnieniu się od rosjan. Uczciwie powiedziawszy to teraz też jeszcze nie ma żadnej opłacalnej technologi na upłynnianie węgla
          • gandalph Re: ale 05.07.11, 18:34
            stasi1 napisał:

            > marek wspomniał o tym o uniezależnieniu się od rosjan. Uczciwie powiedziawszy t
            > o teraz też jeszcze nie ma żadnej opłacalnej technologi na upłynnianie węgla

            A to wcale nie jest takie pewne! Od ponad 50 lat z węgla jest produkowana benzyna w RPA. Poszukaj w sobie Internecie hasło "Sasol". Ten kraj, wskutek sankcji nałożonych w związku z apartheidem, i mający wszelkie możliwe surowce oprócz ropy naftowej, opanował technologię przemysłową upłynniania węgla. Jak to się przedstawia od strony ekonomicznej, tego nie wiem. Zwracam natomiast uwagę, że technologia została wdrożona do produkcji gdzieś w połowie lat 50-ych XX w. przy zupełnie innych (groszowych!) cenach ropy. Dzisiaj cena ropy rzadko kiedy spada poniżej 100 dol. za baryłkę, wtedy była, o ile pamiętam, kilka-kilkanaście dolarów za baryłkę, wprawdzie inne to były dolary, ale jednak...
            W czasie II W. Św. i wcześniej istniała bariera ekonomiczna wobec upłynniania węgla, sama technologia jest znana pewnie od 100 lat, a pierwsza fabryka powstała w 1936 r.
            • billy.the.kid Re: ale 05.07.11, 18:54
              no,nie wyobrażacie sobie chyba chłopaki że wielkie koncerny naftowe pozwolą sobie na wypuszczenie z łapek miliardów, bilionów dolarków.
            • stasi1 W rpa 07.07.11, 21:39
              jest szansa że opłaca się to upłynnianie, ze względu na cene węgla. W końcu ich węgiel kosztuje mniej w Roterdamie niż nasz na składzie w kopalnii
              • marek.zak1 Re: W rpa 07.07.11, 21:54
                To także. Pamiętajmy, że węgiel jest cały czas kilka razy tańszy od ropy. Tona węgla kosztuje plus minus tyle ile baryłka ropy.
                Pozdrawiam
                Marek
              • gandalph Re: W rpa 11.07.11, 00:52
                stasi1 napisał:

                > jest szansa że opłaca się to upłynnianie, ze względu na cene węgla. W końcu ich
                > węgiel kosztuje mniej w Roterdamie niż nasz na składzie w kopalnii

                To ciekawe! Bo z tego, co wiem, w RPA węgiel zalega równie głęboko co w Polsce. (Co innego USA i Australia, gdzie hulają kopalnie odkrywkowe i w związku z tym węgiel jest faktycznie wielokrotnie tańszy od polskiego).
                Skoro cena FOB węgla z RPA w Szczecinie jest niższa niż cena FOB węgla górnośląskiego również w Szczecinie, to coś tu nie gra. Ale nie gra nie w samej technologii, lecz w polskim górnictwie.
                Parę lat temu (obecnych danych nie znam!) jedna kWh energii elektrycznej kupionej w Niemczech była tańsza niż polski węgiel potrzebny do wyprodukowania tej jednej kWh. Ale - powtarzam - mówimy i pryncypiach a nie księżycowej gospodarce III RP.
          • marek.zak1 Re: ale 05.07.11, 19:38
            Spojrzmy jednak, co sie dzieje dookola. Niemcy i inni wyłączaja elektrownie jadrowe, a nowe generalnie nie sa budowane z uwagi na rózne lobby. Jednoczesnie nakladane są coraz to nowe podatki na spalanie węgla, a cena ropy, z uwagi na m.in ogromny wzrost konsumpcji w Chinach i dookola bedzie tylko rosnąć. Energia ze źrodel odnawialnych to na razie mrzonki (za wyjątkiem Szwajcarii, która ma mnóstwo elektrowni wodnych, a i tak ma elektrownie atomowe), nie mówiac, ze produkcja biopaliw i budowa ogniw słonecznych to ceny żywnosci ostro w góre. Jednocześnie zalegają miliardy ton węgla. m in. w Polsce, a nad technologią zgazowania jednakże cały czas sie pracuje i jest ona coraz lepsza. Wnioski?
            Pozdrawiam.
            Marek
            • billy.the.kid Re: ale 05.07.11, 19:50
              dopiero jak sie ropka skończy.
              niemcy mogą sobie pozwolić na zamukanie. maja do oporu gazu-po to był north stream.
            • gandalph Re: ale 05.07.11, 20:38
              To, o czym piszesz, to szerszy problem, do którego chyba nie tylko politycy nie dorośli.
              Polska leży na węglu, ale to wcale nie oznacza, że trzeba go fedrować bez pamięci i za wszelką cenę (wliczając w nią również aspekty ekologiczne). Po drugie, Polska jest za małym krajem i za ubogim, aby porywać się na szaleństwa, na które mogą pozwolić sobie wielcy. Po trzecie, choćby w imię dywersyfikacji źródeł energii warto myśleć i o energetyce jądrowej (perspektywicznie), i o dywersyfikacji dostaw ropy i gazu, aby nie być zdanym tylko na jedno źródło. Wreszcie, może warto pomyśleć (choćby w ujęciu perspektywicznym) w wykorzystaniu rodzimych zasobów węgla, ale nie do jego spalania wprost, lecz właśnie do syntezy chemicznej, w tym paliw. Technologie są, a nawet, jak ich nie ma w kraju, to można je kupić od tych, którzy je mają, np. od RPA. Wreszcie, ok. 18-20 lat temu była mowa o technologiach uzysku gazu (metanu) w pokładów węgla, które są naturalnym kolektorem; nawet bez wydobywania samego węgla. Była mowa o kupnie licencji z USA, ale potem jakoś to uschło....
              • marek.zak1 Re: ale 05.07.11, 21:29
                Dokladnie, ponieważ technika idzie cały czas do przodu, nad zgazowaniem pracuje cały czas wiele instytutów naukowych.. Jedna uwaga o opłacalności z doswiadczenia inżyniera - chemika. Jesli litr spirytusu kosztuje na rynkach około 1 dolara i państwo kupuje go za tyle od Polmosów, te ostatnie ledwo przęda, (część padła, np. Szczecin produkujacy Starkę) a panstwo sprzedaje go z akcyza za powiedzmy 80 zl/l. czy to oznacza, ze produkcja spirytusu jest nieplacalna? Podobnie ma sie z benzyna, której koszt wytwarzania wynosi mniej niz 1 zł za litr. To wszystko oznacza, ze mozna bardzo łatwo udowodnić nieopłacalnośc czegos, czego się politycznie chce.
                Pozdrawiam. Marek
                • gandalph Re: ale 05.07.11, 23:40
                  marek.zak1 napisał:

                  > Dokladnie, ponieważ technika idzie cały czas do przodu, nad zgazowaniem pracuje
                  > cały czas wiele instytutów naukowych.. Jedna uwaga o opłacalności z doswiadcze
                  > nia inżyniera - chemika. Jesli litr spirytusu kosztuje na rynkach około 1 dolar
                  > a i państwo kupuje go za tyle od Polmosów, te ostatnie ledwo przęda, (część pad
                  > ła, np. Szczecin produkujacy Starkę) a panstwo sprzedaje go z akcyza za powiedz
                  > my 80 zl/l. czy to oznacza, ze produkcja spirytusu jest nieplacalna? Podobnie m
                  > a sie z benzyna, której koszt wytwarzania wynosi mniej niz 1 zł za litr. To wsz
                  > ystko oznacza, ze mozna bardzo łatwo udowodnić nieopłacalnośc czegos, czego się
                  > politycznie chce.
                  > Pozdrawiam. Marek

                  Fakt! Zadałem sobie kiedyś trud i policzyłem, że z 1 kg cukru teoretycznie wychodzi coś lekko ponad 1 litr 95% spirytusu, czyli dwa litry wódki (i to "siekiery"). Koszt cukru, w detalu, ~4 zł + woda + energia + amortyzacja sprzętu. Wychodzi na to, że koszt produkcji spirtu to są grosze. To, że fiskus zdziera haracz, to druga sprawa.
                  W produkcji benzyny syntetycznej, jak podejrzewam, diabeł tkwi w katalizatorach, ale poza tym to nie żadne "rocket science". Zresztą nie ma sensu odkrywać Ameryki, lepiej poradzić się bardziej doświadczonych. Węgla mamy od groma. Zamiast spalać go w piecach, lepiej, jak sądzę, umieścić całą taką fabrykę pod ziemią i "wungla" w ogóle nie wywozić na powierzchnię. Ale ja nie jestem specjalistą. Skoro jednak są tacy, którzy to od półwiecza z powodzeniem robią, to znaczy, że się da!
    • krawat23 Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 00:03
      Nieładnie Panie Żak! To ja - andys, tutaj wystepuję jako krawat23

      1. Wprowadza Pan w błąd forumowiczów, a przynajmniej wyraza sie nieprecyzyjnie. Nasz spór dotyczył aspektów moralnych - Pan uwaza, że fabryka powinna stanowić własnośc Polski, w mityczny sposób umozliwiajac uniezaleznienie sie od Rosji w zakresie ropy. Ja zadałem pytanie, czy nie powinni mieć w niej udziału więzniowie innych narodowosci, przede wszystkim Zydzi (Izraelczycy)?
      2. Cieszę się , że nie używa Pan nazwy -Auschwitz.
      3. Z ta łotrowska komuną to już jakas fobia!
      4. Nie bede dalej kontynuował dyskusji z Panem, ani tutaj, ani na Pańskim foru. Wyjasniłem tam dokładnie przyczyny. Upewniłem sie teraz w słusznosci tamtej decyzji.
      • marek.zak1 Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 09:15
        Panie Andys/krawat23

        Moralnie, pana zdaniem, fabryka powinna zatem być międzynarodowa, ze znaczny udziałem Izraela. Rozumiem, że o to Panu chodzi. Nie ma takiego precedensu, ale ja nie miałbym nic przeciwko temu.
        Skoro mówimy o mitycznym uniezaleznieniu, po co budujemy gazoport w Świnoujściu? Dużo kosztuje, a gaz będzie droższy niz sprowadzamy rurociagami.
        O kosztach wytwarzania juz była mowa. Skoro benzyna kosztuje 5 zł a koszt produkcji z ropy ponizej 1 zł, to Państwo Polskie tez by miało duzy zysk, jesli koszt z węgla by wynosił 1.20, a do tego surowiec krajowy, górnicy płaca podatki i ZUS w Polsce.
        Pozdrawiam Marek Żak
        • billy.the.kid Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 14:13
          dlaczego więc ,mimo ponad dwudziestoletniego "uniezależnienia" od ruskich nie ma tej benzyny?????????????????
          • marek.zak1 Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 15:47
            Dlatego, że łatwośc sprowadzania rurociagiem/gazociagiem rozleniwia. Dopiero od roku buduje się gazoport, a przecież on tak naprawde ma służyc jako ubezpieczenie.
            Pozdrawiam M.
            • billy.the.kid Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 20:20
              no-n razie rozmawiamy o tej benz. z węgla.
              i na jaką cholerę ten gazoport skoro gazu głupkowego mamy ochocho. a może i więcej.
              • marek.zak1 Re: IG Farben Oświęcim 12.07.11, 22:03
                Decyzja o gazoporcie została podjęta, gdy informacji o gazie łupkowym jeszcze nie było.
                Pozdrawiam Marek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka