haen2010
02.06.12, 13:15
Rosjanie wyrżneli polską załogę zdobywców Kremla. Rozeszło się o to, że buc Zygmunt III Waza, którego obelisk niezasłużenie stoi na Placu Zamkowym chciał dla siebie czapki Monachomacha zamiast swego syna Władysława. Czego sobie życzyli bojarowie po klęskach w wojnie polsko-rosyjskiej. Po wspaniałej bitwie pod Kłuszynem, która rzuciła Moskwę na kolana.
To był początek dynastii Romanowów, Putin uważa się za ich spadkobiercę. I nomen omen, też 12 czerwca 2012 wojna sprzed czterystu lat odżyła.
Takie wojny to lubię, wcale mi nie przeszkadzają. Nawet jak paru Polaków i Rosjan dostanie przypadkiem po mordzie od nieświadomych niczego kiboli.