Dodaj do ulubionych

16.XI.1940 roku Niemcy ...

18.11.14, 14:19
...zamknęli Getto warszawskie,a już wiosną 1943 Jürgen Stroop melduje swym niemieckim mocodawcom,że sumiennie wywiązał się ze swych zadań i Getto z dymem do nieba puścił:

cytat:

Raport Jürgena Stroopa jest urzędowym sprawozdaniem, opracowanym dla
władz zwierzchnich przez ofi cera kierującego akcją tłumienia powstania Żydów
w getcie warszawskim i zbrodniczą operacją likwidacji tego getta wiosną 1943 r.
Dokument, który miał ukazać sprawność niemieckiej machiny policyjno-wojskowej,
po klęsce Niemiec w 1945 r. stał się źródłem ukazującym zbrodniczość tej machiny,
niewyobrażalny dramat ludzki Żydów warszawskich i bohaterstwo tych, którzy
podjęli walkę, wreszcie społeczny kontekst tej walki.
Jednak raport Stroopa jest przede wszystkim dowodem zbrodni popełnionej przez
nazistowskie Niemcy na polskich, a szerzej europejskich Żydach. Zbrodniarz przygotował
go dla swych przełożonych jako świadectwo skrupulatnego wykonania wydanych
mu poleceń. Forma, styl, a szczególnie ozdobnie wykonane fragmenty świadczą
o tym, że najwyraźniej odczuwał dumę z powodu swych czynów. Nie przewidział, że
jego dzieło zostanie wykorzystane w procesie wytoczonym po wojnie zbrodniarzom
hitlerowskim w Norymberdze, a także jemu samemu – przez sąd w Polsce.
Z tego dokumentu uzyskujemy bardzo precyzyjne dane dotyczące miejsca, czasu,
a przede wszystkim organizatorów likwidacji getta warszawskiego i wymordowania
tysięcy warszawskich Żydów. Poznajemy dokładne liczby osób schwytanych, deportowanych
i zamordowanych na miejscu, ilość odkrytych przez Niemców schronów oraz
rodzaj użytej przez nich broni. Dowiadujemy się o haniebnych metodach postępowania,
o sposobach mordowania bezbronnej ludności getta, a także o użyciu przez Niemców
do działań nie tylko formacji niemieckich, ale także oddziałów kolaboracyjnych
złożonych z przedstawicieli innych narodów – głównie dawnych jeńców sowieckich
szkolonych w Trawnikach. W raporcie mowa też jednak o utworzonej przez Niemców
tzw. Polnische Polizei, której nakazano pełnienie straży na granicach getta.
Obserwuj wątek
    • gandalph No i co dalej? 18.11.14, 15:26
      Jakieś wnioski? Propozycje? Hipotezy?
      • erka_46 Re: No i co dalej? 18.11.14, 18:15
        To dalej,że jesteś w błędzie twierdząc,że Polacy nie chcieli współpracy z Niemcem,a popatrz jak było w rzeczywistości.
        Współpraca kwitła jak wiosną wiśnia.

        cytat:
        Zarządzenie to okazało się skuteczne.
        Ludność polska przyjęła przedsięwzięte przeciwko Żydom kroki na ogół przychylnie.
        • gandalph Kombinuj dalej, kombinuj... 18.11.14, 18:55
          erka_46 napisał:

          > To dalej,że jesteś w błędzie twierdząc,że Polacy nie chcieli współpracy z Niemc
          > em,a popatrz jak było w rzeczywistości.
          > Współpraca kwitła jak wiosną wiśnia.
          >
          Chcesz przez to powiedzieć, że Polacy uprawiali Holokaust? Odkrywcze!

          > cytat:
          > Zarządzenie to okazało się skuteczne.
          > Ludność polska przyjęła przedsięwzięte przeciwko Żydom kroki na ogół przychylni
          > e.


          Patrz wyżej. No to już teraz wiesz, dlaczego na świecie pisze się o "polskich obozach śmierci".
          • erka_46 nie jestem dzieckiem... 19.11.14, 07:49
            gandalph napisał:

            > > cytat:
            > > Zarządzenie to okazało się skuteczne.
            > > Ludność polska przyjęła przedsięwzięte przeciwko Żydom kroki na ogół przy
            > chylni
            > > e.


            > Patrz wyżej. No to już teraz wiesz, dlaczego na świecie pisze się o "polskich o
            > bozach śmierci".


            ...i znam trochę życie,toteż niewiele mnie dzisiaj dziwi,wszak co by nie mówić Niemcy dzisiejsi są potęgą trochę większą od Polski dzisiejszej,zatem normalne jest to,że inni wolą mieć dobre stosunki z potęgą a nie jakąś tam Polską,dlatego cóż tam zaszkodzi rozpropagować raport niemieckiego bandyty,ci co kasę lubią to chętnie kupią,nawet i co się za Żydów podają.
            Czy to dziś ważne ,że ci co uszli faszystom niemieckim z dymem dziś się przewracają w grobach kiedy na to wszystko partrzą z góry,ważne jest aby się biznes kręcił.
            A Żydzi bardzo biznes lubią,co było to już minęło a żyć trzeba dzisiaj.
            Zatem co tam szkodzi oprzeć swój pogląd na bandyckim raporcie.
            • gandalph Mógłbyś jaśniej? 19.11.14, 11:57
              Bo jedyne, co zrozumiałem to to, że wskutek naszej głupoty w 1939 r., nie dość, że straciliśmy 6 mln ludzi (o innych stratach mniejsza), to jeszcze nam dorabiają gębę za polskie obozy konc.? O to chodzi? W dodatku dawni zbrodniarze chodzą w chwale, a ofiary są prześladowane?
              • erka_46 "Ośla łączka"... 20.11.14, 09:25
                ...ci się przypomniała a ja o tym przecież mówię.
            • erka_46 Re: nie jestem dzieckiem... 20.11.14, 09:15
              Słuchaj mój drogi,słynny Kazik z warszawskiego Getta,który przemawiał w 70 rocznicę żydowskiego powstania wyrażnie stwierdził,że 6 mln Żydów jakiś Hitler wymordował,a kto to jest Hitler,jak tak dalej iść będzie z tą historią to za jakieś lat sto, a może i szybciej Hitler stanie się polskim firerem.
    • erka_46 C.d. raportu niemieckiego bandyty 18.11.14, 18:07
      Polskiej policji zezwolono na oddanie każdemu polskiemu policjantowi,
      w razie zatrzymania przez niego Żyda w aryjskiej części miasta Warszawy,
      1/3 gotówki tego Żyda. Zarządzenie to okazało się skuteczne.
      Ludność polska przyjęła przedsięwzięte przeciwko Żydom kroki na ogół
      przychylnie. Pod koniec wielkiej akcji gubernator wydał specjalną odezwę
      do ludności pol skiej – przedstawioną przed podaniem do wiadomości publicznej
      niżej podpisanemu do aprobaty – w której to odezwie, powołu jąc się
      na zdarzające się w ostatnim czasie na terenie miasta Warszawy zamachy
      oraz na masowe groby w Katyniu, wyjaśniał ludności polskiej powody zniszczenia
      byłej żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej i wzywał do walki przeciwko
      komunistycznym agentom i Żydom.


      - co by nie mówić mieliśmy nawet polską policję,która Żydów łapała za pejsy.
      Ciekawe,policja polska była a Polska gdzie była ?
      • gandalph Re: C.d. raportu niemieckiego bandyty 18.11.14, 20:00
        "Ciekawe,policja polska była a Polska gdzie była ?"

        Jak to, gdzie? U jednych w sercu, i innych w umyśle, u jeszcze innych w d...ie!
        • erka_46 Re: C.d. raportu niemieckiego bandyty 19.11.14, 07:56
          No właśnie,słuszna uwaga,więc ci co ją mieli w doopie szli do "polskiej policji".
          Dziś też by się sporo takich znalazło,a nawet są obecni i stoją przy kasie,Polskę sprzedając.
          • jeepwdyzlu Re: C.d. raportu niemieckiego bandyty 19.11.14, 11:22
            ,a nawet są obecni i stoją przy kasie,Polskę sprzedając.
            -------
            kto sprzedał co i komu
            ?

            jeep
            • erka_46 pomału dojdziemy do wymarzonego celu 19.11.14, 13:40
              jeepwdyzlu napisał:

              kto sprzedał co i komu


              - nie wiesz,to ci "polacy" co stoją przy kasie Polskę sprzedali obcemu kapitałowi.
              A dopiero się zacznie po 1 maja 2016 roku jak "polacy' ziemię sprzedadzą,wezmą kasę i udadzą się na emigracje a w Polsce zostaną niewolnicy,czyli prawdziwi Polacy i będą pielęgnować cudzą pietruszkę na "polskiej" ziemi.
              No ale tak mówiąc szczerze nie żal mi tych lemingów,mieć będą na co zasłużyli,a ja jedynie swych wnuków mobilizuję do nauki obcych języków nawet tych chińskich,tyle dziś mogę jedynie uczynić,odpalić im część swej emerytury na ich naukę.
              Wierzę,że mi kiedyś podziękują.
              Będą się mogli wypiąć na taką "polskę" na którą się zanosi,zwłaszcza,że rozumieć będą obce języki.

              DROGA DO CELU
              • krzy-czy Re: pomału dojdziemy do wymarzonego celu 19.11.14, 19:30
                no,miłym faktem bło ze pierwszy POGROM po wrześniu 39 zorganizowany był przez polaków już na poczatku listopada 39.bohaterscy pogromowicze przelecieli sie po nalewkach i okolicach
                było to inspirowane przez niemców/tych co to ich stalin namówił/.
                dostali za to bodajze po 1 kg chlebusi, kawałek kiełbasiny i 1/2l pocieszycielki.
                no,organizowali niemcy-ale BOHATERAMI byli POLACY.

                BRATNY w KOLUMBACH coś tam napisał o granatowych szmalcownikach.nie przypuszczam żeby robił to na zlecenie ruskiej propgandy.
                • erka_46 ścierwa sprzedajne 20.11.14, 07:15
                  krzy-czy napisał:
                  no,organizowali niemcy-ale BOHATERAMI byli POLACY.


                  - w każdym narodzie są tacy "sprzedawcy",podobni do nich dziś naszym państwem rzadzą.
                  I zobacz jak trudno oderwać ich od władzy.

                  BRATNY w KOLUMBACH coś tam napisał o granatowych szmalcownikach,nie przypuszczam żeby robił to na zlecenie ruskiej propgandy.

                  -raczej nie ,wszak istniały takie szmaty,a skoro szmaty to nie byli to Polacy jak ty ich nazywasz.
                  • krzy-czy Re: ścierwa sprzedajne 20.11.14, 09:26
                    Ździebko za daleko się zapędzasz.
                    dr hahn tak jakoś smiesznie sie doliczał w samej w-wie ok.70tys.donosicieli/stałytch i okazjonalnych/.licząc po twojemu dojdziemy do sympatycznegho wniosku że ok.75% warszawiaków to były szmaty-nie polacy.doliczysz do tego powojennych partyjnych,mnilicjantów,ormowców i dojdziem do sympatycznego wniosku że was-PRAWDZIWYCH POLAKÓW jest w warszawie tak cós około piętnastu-no może szesnastu.
                    • erka_46 proponuję wrócić do podstawówki 20.11.14, 09:54
                      Nawet gdyby te 70 tys. było prawdziwe,wszak czasy były trudne dla przeprowadzania statystyki,no chyba,że oprzemy się na raporcie niemieckiego hitlerowskiego bandyty,no ale mało to ważne,ważne to ,że coś słabo u ciebie z matematyką.
                      No bo jakże to w mieście milionowym 70 tys. może stanowić 75 % mieszkańców.

                      Na 10 % procent szmat się zgadzam, a nawet 20,ale 75 to lekka przesada.
                      • erka_46 widzisz jak to jest w życiu... 20.11.14, 10:02
                        ...jak się ma wielką wolę,aby kogoś zeszmacić to te procenty mocno mieszają się w głowie.
                      • krzy-czy Re: proponuję wrócić do podstawówki 20.11.14, 10:57
                        to nie aż MATEMATYKA-to tylko lekcje RACHUNKÓW/1-2kl.szk.podst/tych 70tys.miało rodziny,które i owszem pochwalały swoich pociotków.nie wspomniałem o ładnych paru tys.szmalcowników.i o szarym tłumie, który w zagładzie getta widział zbawienie dla KATOLICKIEJ WIĘKSZOŚCI. i o szarym tłumie który tylko CHCIAŁ PRZEŻYĆ,a w holokauscie chwalił to ze niemcy tłuką zydów-to z polakami nie mają czasu się załatwiaćto i PRAWDZIWYCH POLAKÓW niewielu pozostawało./prawdziwe to są przedewszystkim grzybki-borowiki/.
                        • erka_46 teraz proponuję wrócić do tematu t.zn raportu 20.11.14, 11:33
                          Stawiany przez Żydów i bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez
                          energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów
                          szturmowych. 23.4.1943 Reichsführer SS za pośrednictwem wyższego
                          dowódcy SS i policji wschód w Krakowie wydał rozkaz przeszukania
                          z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego.
                          Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej
                          dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych,
                          łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. Systematycznie opróżniano
                          jeden zakład po drugim i niezwłocznie podpalano. Wtedy Żydzi prawie zawsze
                          wychodzili ze swych kryjówek i bunkrów. Nieraz Żydzi pozostawali w płonązcych domach tak długo, aż wreszcie z powodu żaru i z obawy przed śmiercią
                          w płomieniach woleli wyskakiwać z pięter po uprzednim zrzuceniu na ulicę
                          materaców i innych wyściełanych przedmiotów. Z połamanymi kośćmi usiłowali
                          się oni potem jeszcze czołgać przez ulicę do bloków, które bądź wcale,
                          bądź tylko częściowo stały w płomieniach. Często zmieniali Żydzi swe kryjówki
                          w nocy, przenosząc się do wypalonych już ruin, gdzie znajdowali schronienie
                          dopóty, dopóki nie znalazły ich tam jakieś oddziały szturmowe. Przebywanie
                          w kanałach też nie było już po pierwszych 8 dniach przyjemne. Bardzo często
                          można było na ulicach usłyszeć wyraźne głosy dochodzące z kanałów przez
                          włazy. Wówczas SS-mani, policjanci lub saperzy Wehrmachtu odważnie włazili
                          do szybu, ażeby wyciągnąć Żydów i nierzadko potykali się o ciała nieżywych
                          już Żydów albo też byli ostrzeliwani. Aby wypędzić Żydów, trzeba było stale
                          używać świec dymnych36. Tak więc pewnego dnia otwarto 183 włazy do
                          kanałów i wrzucono w nie w oznaczonym czasie X świece dymne, w wyniku
                          czego bandyci, uciekając przed rzekomym gazem, zbiegli się w centrum
                          byłej żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej, skąd można ich było wyciągnąć
                          przez znajdujące się tam otwory kanałowe. Wielu Żydów, których liczby nie
                          można było ustalić, zlikwidowano w kanałach i bunkrach przez wysadzenie
                          tych bunkrów i kanałów w powietrze.
                          Im dłużej trwał opór, tym twardsi byli żołnierze formacji wojskowych
                          SS, policji i Wehrmachtu, którzy i tutaj, w wiernym braterstwie broni,
                          spełniali niezmordowanie swoje zadania i zawsze świecili przykładem
                          współtowarzyszom broni. Akcja trwała często od wczesnego ranka aż do
                          późnych godzin nocnych. Nocne oddziały zwiadowcze żołnierzy, z nogami
                          obwiązanymi szmatami, deptały Żydom po piętach i utrzymywały ich
                          w ciągłym napięciu. Nieraz zatrzymywano i likwidowano Żydów, którzy
                          wykorzystywali noc, aby wydobytą z opuszczonych bunkrów żywnością
                          uzupełnić swoje zapasy albo nawiązać łączność czy wymienić wiadomości
                          z sąsiednimi grupami.
                          Jeżeli się weźmie pod uwagę, iż żołnierze formacji wojskowych SS przed
                          użyciem ich w akcji mieli za sobą przeważnie tylko trzy- lub czterotygodniowe
                          przeszkolenie, to trzeba specjalnie podkreślić okazaną przez nich energię,
                          odwagę i gotowość bojową. Należy również stwierdzić, że saperzy Wehrmachtu
                          wysadzali w powietrze bunkry, kanały i domy betonowe z niezmordowanym
                          i ofi arnym wysiłkiem. Ofi cerowie i żołnierze policji, których większość miała
                          już za sobą doświadczenia fron towe, odznaczyli się ponownie bezprzykładną
                          brawurą.
                        • erka_46 Tak było w wolnym demokratycznym kraju 20.11.14, 11:50
                          Statystycznie średnio w co 4. niemieckim domu mieszkał członek NSDAP czyli Nazista

                          Odniesc mozna wrazenie, ze tych Nazistow w Niemczech hitlerowskich to byla jakas garstka, a nawet garsteczka. Co prawda doszli oni do wladzy, ale z pewnoscia stalo sie to na skutek podstepu, a juz z pewnoscia wskutek wielkiej manipulacji.
                          Ani podstepu, ani manipulacji. Nazisci, czyli czlonkowie Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Pracy(NSDAP), doszli do wladzy w wyniku dosc dlugo trwajacego procesu - od zalozenia NSDAP w 1919 roku do wygranych wyborow w 1933 roku - minelo ponad 14 lat.
                          Istotne jest tez to, ze wybory te byly demokratyczne i dopiero w 1933 roku NSDAP uzyskala w nich do Reichstagu poparcie spoleczne 43,9%.
                          Droga do tego sukcesu nie byla wcale prosta. Wielokrotnie NSDAP znajdowala sie "na granicy" istnienia parlamentarnego. Co wiecej, przykladowo w roku 1924 NSDAP uzyskala w wyborach do Reichstagu 6,5%, a 4 lata pozniej poparcie dla NSDAP spadlo do 2,6%.
                          Mozna to, owczesne "statystyczne" istnienie NSDAP, porownac do istnienia takich partii jak dajmy na to np. Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikke. Dzisiaj, niemal kazdy wrecz smieje sie z obecnych "osiagniec" tej partii. Dokladnie tak samo bylo wtedy w Niemczech w stosunku do NSDAP.
                          Podam tutaj kilka statystyk by unaocznic, ze droga do wladzy NSDAP byla niepewna i dluga. Oto "osiagniecia" NSDAP w poszczegolnych wyborach do Reichstagu:
                          1920 - 0,0%
                          1924 maj - 6,5%
                          1924 grudzien - 3,0%
                          1928 - 2,6%
                          1930 - 18,3%
                          1932 lipiec - 37,3%
                          1932 listopad - 33,1%
                          1933 marzec - 43,9%
                          Jak widzimy byly i wzloty i upadki. Istotne jest to, ze na Niemcy nie zostal zrzucony desant kilku nazistow, ktorzy ktoregos dnia postepnie zdobyli wladze, oszukujac przy tym biednych, uczciwych, niczego nie swiadomych obywateli.
                          Jesli chodzi o propagande, to na skale masowa kontrolowane calkowicie przez NSDAP, moglo odbywac sie to dopiero od marca 1933 roku, kiedy utworzono Ministerstwo Propagandy i Oswiecenia Publicznego III Rzeszy, na czele ktorego Hitler postawil Dr. Jozefa Göbelsa. Wczesniej mogli Nazisici propagowac swoje idee jedynie przy pomocy ogolnie znanych srodkow, ktore wykorzystywaly i inne partie polityczne tego okresu: plakaty, gazetki, spotkania, samochody z glosnikami. To byla mozolna praca. O powszechnej propagandzie za pomoca wielkonakladowych gazet, radia i kina mogli sobie NSDAP-opowcy przed 1933 rokiem jedynie pomarzyc.
                          Taka mozolna praca mogla przyniesc ostateczny efekt tylko przy wykorzystaniu konkretnych "rak do pracy". Przyjzyjmy sie wiec temu, kto te prace wykonal? Oczywiscie wykonywali ja przede wszystkim czlonkowie NSDAP.
                          Ilu bylo czlonkow NSDAP? Czy byla to jedynie ta grupa, ktora zasiadla na lawie oskarzonych w procesie norymberskim? Zaledwie kilkadziesiat osob? Otoz NSDAP w 1945 roku liczyla okolo 7,5 miliona czlonkow.
                          Dla lepszej orientacji przyjrzyjmy sie prostym statystykom. W 1945 Niemcow bylo ok. 75-80 milionow. Czyli co 10.-ty Niemiec posiadal legitymacje czlonkowska NSDAP. Musimy jednak wprowadzic pewne poprawki, wszak do partii nie przyjmowano dzieci, zapewne tez i nie zniedoleznialych starcow. Odejmijmy wiec od ogolnej liczby ludnosci jakies 25%. Pozostanie nam okolo 60 milionow doroslych obywateli w sile wieku. Znaczna wiekszosc czlonkow parti w maskulinizowanym wszak spoleczenstwie stanowili mezczyzni. Musimy wiec te 60 milionow podzielic przez 2: pozostanie nam 30 milionow mezczyzn w sile wieku. Tak wiec co czwarty mezczyzna w sile wieku byl czlonkiem NSDAP. Co to oznacza? A no to, ze statystycznie srednio w co czwartym niemieckim domu zyl sobie ktos, kto posiadal legitymacje tej partii, czyli byl Nazista.
                          A teraz wyobrazmy sobie, chcac przeniesc na to niejako na nasze obecne polskie warunki, ze w co czwartym polskim domu zyje sobie aktywny czlonek np. Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwina Mikke? Kazdy tylko sie usmiechnie i popuka sie w glowe. Nie chodzi tu jedynie o KNP. Wyobrazenie sobie dzisiaj, ze np. w co 4. polskim domu mieszka ktos z legitymacja PiSu albo PO jest poprostu absurdalne i smieszne. Ale w Niemczech tak wlasnie bylo. 7,5 miliona Niemcow placilo co miesiac skladke na te partie, bralo udzial w spotkaniach, przygotowywalo transparenty itd.
                          Ktos zarzuci mi, ze przeciez "wielu" Niemcow wstepowalo do NSDAP pod przymusem. Otoz nie jest to prawda. Aby uzyskac legitymacje NSDAP trzeba bylo zlozyc wlasnorecznie podpisany wniosek o przyjecie do partii. Czy wymagana byla jakas rekomendacja innej osoby tego nie wiem, aczkolwiek nie mozna tego wykluczyc. Ciekawa informacja jest jednak fakt, ze od momentu zlozenia wniosku do momentu przyjecia w szeregi NSDAP moglo minac nawet ok. 2 lat! Liczba 7,5 miliona z roku 1945 to zapewne wynik przyjecia tych wszystkich, ktorzy zlozyli wniosek do roku 1943, kiedy "wszystko jeszcze bylo mozliwe"! Wielu wnioskow nie przyjeto z przyczyn formalnych bo brakowalo np. wlasnie tego wlasnorecznego podpisu. Niemcy sa formalistami i "w papierach" musi sie wszystko zgadzac. Tak samo powaznie i formalistycznie podchodzili do kwestii dokumentacji zbrodni jak i przyjmowania do NSDAP. Ile bylo takich odrzuconych wnioskow? Dosc powiedziec, ze wladze NSDAP wprowadzaly specjalne rozporzadzenia ograniczajace mozliwosc przyjecia do tej partii (tzw. Aufnahmesperre), wlasnie z powodu ogromnych ilosci osob deklarujacych chec przystapienia do NSDAP.
                          Reasumujac, chcialbym powiedziec, ze na podstawie przedstawionych tutaj, ogolnie dostepnych danych statystycznych rysuje sie obraz zupelnie przeciwny wrazeniu jakie mozna odniesc obecnie.
                          Nazisci (czyli czlonkowie NSDAP) to wcale nie byl jednorazowy desant kosmitow, ktorzy nagle zawladneli umyslami Niemcow i sprowadzili ich na zla droge. Nazisci to wcale nie byla tylko grupa jakichs strasznych SS-manow, GESTAPO-wcow, odpowiedzialnych za najwieksze zbrodnie. Statystycznie srednio w co 4.-tym niemieckim domu jadl, kapal sie, spal, karmil swoje dzieci, wstawal rano jakis czlonek NSDAP, czyli wlasnie Nazista.


                          krzy-czy napisał:

                          > to nie aż MATEMATYKA-to tylko lekcje RACHUNKÓW/1-2kl.szk.podst/tych 70tys.miało
                          > rodziny,które i owszem pochwalały swoich pociotków.nie wspomniałem o ładnych p
                          > aru tys.szmalcowników.i o szarym tłumie, który w zagładzie getta widział zbawie
                          > nie dla KATOLICKIEJ WIĘKSZOŚCI. i o szarym tłumie który tylko CHCIAŁ PRZEŻYĆ,a
                          > w holokauscie chwalił to ze niemcy tłuką zydów-to z polakami nie mają czasu się
                          > załatwiaćto i PRAWDZIWYCH POLAKÓW niewielu pozostawało./prawdziwe to są przed
                          > ewszystkim grzybki-borowiki/.


                          - a to o czym ty piszesz było niczym.
                          • jeepwdyzlu Re: Tak było w wolnym demokratycznym kraju 20.11.14, 12:17
                            a ilu było członków PZPR?
                            donosicieli SB?
                            aktywistów niby związków?
                            pseudomagistrów
                            pseudodoktorów - zwłaszcza w naukach humanistycznych?
                            doktorat Lecha Kaczyńskiego czego dotyczył?

                            Tylko Niemcy są źli? My nie, my honorowo.... statystyki gestapo (chyba wiedzieli komu płacą) mało wiarygodne...
                            Polska sprzedana obcym (ciekawe jak budować kapitalizm bez kapitału)
                            Polska rozkradziona...
                            Jasne - jek był jeden polski bank - było fajowo. Teraz chciwe żydy i hitlerowcy wysysają nasz miód i mleko...
                            Gandi - z wariatami tu gadamy.... :-(
                            jeep
                            • erka_46 Tak było w panstwie niedemokratycznym... 20.11.14, 14:15
                              ... z systemem komunistycznym przywiezionym na sowieckich tankach i po zfałszowanych wyborach prawdziwych Polaków.
                              Zatem nie ma czego porównywać.
                              Polacy sami ten system zlikwidowali czego nie można absolutnie powiedzieć o Niemcach.
                              • gandalph Re: Tak było w panstwie niedemokratycznym... 20.11.14, 15:27
                                erka_46 napisał:

                                > ... z systemem komunistycznym przywiezionym na sowieckich tankach i po zfałszow
                                > anych wyborach prawdziwych Polaków.
                                > Zatem nie ma czego porównywać.
                                > Polacy sami ten system zlikwidowali czego nie można absolutnie powiedzieć o Nie
                                > mcach.
                                Czyżbyś sądził, że rodzimych zwolenników tamtego ustroju nie było (i nie ma)? Obawiam się, że się mylisz!
                                • erka_46 żaden system nie jest zły... 20.11.14, 17:33
                                  ...jeśli służy dla człowieka i nie zabrania wierzyć w Boga ,i nie jest oparty na zbrodni a człowiek go dobrowolnie przyjmuje,ja bym nawet skłonny był twierdzić,że Chrystus był pierwszym komunistą,gdyż twierdził On,że chleb spada z Nieba i dzielił go równo pomiędzy wszystkich.
                                  Dlatego nie dziwię się jeśli ktoś pragnie być komunistą.
                                  Popatrz na izraelski kibuc toż to wierząca komunistyczna spółdzielnia.
                                  Dlatego nie zdziwiłbym się szczególnie,gdyby tak takich w Polsce powstało kilka,a może i więcej.
                                  • erka_46 cytat: 20.11.14, 17:45
                                    Wyjeżdżając, zastanawiam się, czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w Wielkiej Brytanii. Z pewnością mnóstwo Brytyjczyków rozumie - a może i podziela - rozczarowanie miejskim życiem. Należy jednak pamiętać, że kibuce mają wieloletnią tradycję, są elementem kultury Izraela. Na Wyspach nie ma historycznego zwyczaju życia w tego typu komunach.

                                    - na wyspach takiego zwyczaju ne było,lecz myśmy mieli pewne "podobne" przeżycia,zatem szansa jest,aby do nich w kibucowej formie powrócić.
                                    Dlatego pytanie twe uważam za zasadne w którym widzę twoją realną obawę.

                                • erka_46 no ale,wróćmy do tematu watku... 20.11.14, 18:03
                                  Raportu ciąg dalszy:

                                  Nadawca: Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Odpis
                                  Zn. akt: I ab – St/Gr. 1607 – L.dz. 516/43 tjn. Dalekopis
                                  Dot.: akcji w getcie Warszawa, 20.4.43
                                  Do wyższego dowódcy SS i policji wschód
                                  Kraków
                                  Przebieg akcji w getcie 19.4.43:
                                  Zamknięcie getta od godz. 3.00. O godzinie 6.00 wprowadzenie formacji
                                  wojskowych SS w sile 16/850 do akcji przeszukiwania reszty getta. Natychmiast
                                  po przystąpieniu oddziałów do akcji1 silny planowany ogień ze strony Żydów
                                  i bandytów. Wprowadzony do akcji czołg i obydwa wozy pancerne zostały obrzucone
                                  koktajlami Mołotowa (butelkami zapalającymi). Czołg palił się 2 razy.
                                  Ten ogień przeciwnika spowodował początkowo wycofanie się wprowadzonych
                                  do akcji oddziałów. Straty przy pierwszym uderzeniu: 12 ludzi (6 SS-manów
                                  i 6 strażników z Trawnik). Około godziny 8.00 drugie uderzenie oddziałów pod
                                  dowództwem niżej podpisanego. Mimo ponowienia słabszego ognia obronnego
                                  uderzenie to umożliwiło dokładne oczyszczenie kompleksów budynków2. Zmuszono
                                  przeciwnika do wycofania się z dachów i wyżej położonych gniazd oporu
                                  do piwnic lub bunkrów i kanałów. Podczas przeszukiwania ujęto zaledwie około
                                  200 Żydów. Następnie skierowano oddziały szturmowe na znane bunkry z zadaniem
                                  wydostania ich załogi i zniszczenia tych bunkrów. Ujęto w ten sposób
                                  około 380 Żydów. Stwierdzono, że Żydzi znajdują się w kanałach. Całkowicie
                                  zalano je wodą, uniemożliwiając w ten sposób przebywanie w nich. Około
                                  godziny 17.30 napotkano bardzo silny opór w pewnej grupie domów3, a także
                                  ogień z karabinów maszynowych. Specjalna grupa bojowa pokonała opór
                                  przeciwnika, wdarła się do domów, jednakże samego przeciwnika nie ujęła.

                                  Żydzi i zbrodniarze bronili się z co raz to innego gniazda oporu, a w ostatniej
                                  chwili wymykali się, uciekając przez strych lub przejście podziemne. Około
                                  godz. 20.30 wzmocniono posterunki zewnętrzne. Wszystkie jednostki zostały
                                  z getta wycofane i zwolnione do kwater. Wzmocnienie posterunków straży
                                  zewnętrznej przez 250 żołnierzy formacji wojskowych SS.
                                  Dalszy ciąg akcji 20.4.43.
                                  Siły stojące do dyspozycji:
                                  batalion zapasowych grenadierów pancernych SS 6/400
                                  oddział zapasowy kawalerii SS 10/450
                                  Policja Porządkowa 6/165
                                  Służba Bezpieczeństwa 2/48
                                  strażnicy z Trawnik 1/150
                                  Wehrmacht
                                  1 haubica 10 cm 1/7
                                  1 miotacz płomieni 1
                                  saperzy 2/16
                                  kolumna sanitarna 1/1
                                  3 działa przeciwlotnicze 2,28 2/24
                                  1 francuski czołg formacji wojskowych SS
                                  2 samochody pancerne formacji wojskowych SS
                                  razem 31/1262
                                  Dowodzenie dzisiejszą akcją powierzyłem panu majorowi Policji Ochronnej
                                  Sternhagelowi4, który od wypadku do wypadku otrzymuje ode mnie dalsze
                                  polecenia.
                                  O godzinie 7.00 wprowadzono do akcji 9 oddziałów szturmowych, każdy
                                  o sile 1/36, złożonych z mieszanych jednostek, w celu przeprowadzenia energicznego
                                  oczyszczania i przeszukania reszty getta. To przeszukanie, którego
                                  pierwszy cel ma być osiągnięty o godz. 11.00, jest jeszcze w toku. Tymczasem
                                  stwierdzono, że w niezamieszkanej, lecz jeszcze nieopuszczonej części getta,
                                  w której znajduje się kilka zakładów zbrojeniowych lub tym podobnych, jest
                                  szereg gniazd oporu, które nawet przeszkodziły posunąć się stojącemu w pobliżu
                                  czołgowi. Dwa oddziały szturmowe pokonały te gniazda oporu i utorowały
                                  drogę dla załogi czołgu. Przy tej akcji należy zanotować 2 rannych (formacje
                                  wojskowe SS).

                                  W porównaniu z dniem wczorajszym przeciwnik zachowuje dużą rezerwę,
                                  ponieważ oczywiście dowiedział się o przydzieleniu ciężkiej broni.
                                  Zamierzam przeprowadzić całkowite oczyszczenie reszty getta, aby następnie
                                  oczyścić w podobny sposób tzw. niezamieszkane, ale jeszcze nieopuszczone
                                  getto. Tymczasem stwierdzono, że w tej części getta znajduje się co najmniej
                                  10–12 bunkrów, nawet w zakładach zbrojeniowych. Całą akcję utrudnia to, że
                                  pozostałe jeszcze na terenie getta zakłady trzeba ze względu na znajdujące się
                                  w nich maszyny i narzędzia chronić przed obstrzałem i niebezpieczeństwem
                                  pożaru.
                                  Dalszy meldunek nastąpi dziś wieczorem.
                                  Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski
                                  podp. Stroop
                                  SS-Brigadeführer i generał-major policji
                                  • erka_46 żaden system nie jest zły,ale ... 20.11.14, 18:38
                                    ...zatroszczono się,żeby ten był całkowicie niestrawny:

                                    Nadawca: Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Odpis
                                    Zn. akt: I ab St/Gr. 1607 – L.dz. 530/43 tjn. Dalekopis
                                    Dot.: akcji w getcie – dodatek Warszawa, 22 kwietnia 1943
                                    do ust. 1 z 21.4.43
                                    Do wyższego dowódcy SS i policji wschód
                                    – SS-Obergruppenführera i generała policji Krügera –
                                    lub zastępcy z urzędu
                                    Kraków
                                    Wzniecenie pożaru spowodowało w ciągu nocy, że Żydzi, ukrywający się
                                    – pomimo wszystkich akcji przeszukiwawczych – na poddaszach, w piwnicach
                                    i innych kryjówkach, ukazywali się na zewnątrz na fasadach domów,
                                    aby w jakikolwiek sposób ujść przed ogniem. Żydzi objęci już płomieniami
                                    masowo, całymi rodzinami wyskakiwali z okien albo usiłowali opuścić się
                                    na dół za pomocą powiązanych prześcieradeł itp. Zatroszczono się o to, by
                                    zarówno ci, jak i inni Żydzi byli natychmiast likwidowani.
                                    Przez całą noc
                                    strzelano ciągle z pozornie opuszczonych budynków. Strat w kordonie straży
                                    zewnętrznej nie było.
                                    Ujęto i odtransportowano z przeznaczeniem do obozu 5300 Żydów.
                                    Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski
                                    podp. Stroop
                                    SS-Brigadeführer i generał-major policji
                                    Za zgodność odpowiada:
                                    (–) Jesuiter
                                    SS-Sturmbannführer
                              • jeepwdyzlu Re: Tak było w panstwie niedemokratycznym... 20.11.14, 21:07
                                Polacy sami ten system zlikwidowali czego nie można absolutnie powiedzieć o Niemcach.
                                ----------------
                                aha
                                sami
                                Nie Reagan z Thatcher
                                nie Gorbaczow
                                tylko MY
                                MY, chrystusy świata!!!

                                jeep
    • jeepwdyzlu k.u.r.wa nie wiem po co on to wkleja? 20.11.14, 21:08
      jakieś rozwolnienie?
      j.
      • erka_46 ja nie rozumiemod kiedy cięhistoria nie interesuje 20.11.14, 21:52
        I dlaczego to cię tak wqrwia skoro to jest prawdziwa historia pisana oczami prawdziwego Niemca,zatem nie może być zafałszowana,no chyba,że ty Niemcom nie wierzysz ?
        No ale, znając twoje tu wystąpienia to wiara w słowo Niemca dla ciebie jest niepodważalna.

        zatem zgodnie z wątkiem poczytaj dalsze zwierzenia prawdziwego Niemca:

        Nadawca: Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Odpis
        Zn. akt: I ab – St/Gr. 1607 – L.dz. 531/43 tjn. Dalekopis
        Dot.: akcji w getcie Warszawa, 22 kwietnia 1943
        Do wyższego dowódcy SS i policji wschód
        – SS-Obergruppenführera i generała policji Krügera –
        lub zastępcy z urzędu
        Kraków
        Przebieg akcji w getcie 22.4.43 do godz. 12.
        Jedna grupa bojowa wdarła się ponownie1 do bloku domów, w znacznej
        części już wypalonych lub jeszcze płonących, aby schwytać przebywających
        tam wciąż jeszcze Żydów. Wobec tego, że z pewnego kompleksu budynków
        otworzono znów ogień do żołnierzy formacji wojskowych SS, podłożono i tutaj
        ogień, na skutek czego duża liczba bandytów została wypłoszona z kryjówek
        i zastrzelona w czasie ucieczki. Oprócz tego na podwórzach uję to 180 Żydów.
        W związku z osiągniętą wczoraj linią większość jednostek przystąpiła do
        oczyszczania jeszcze nieprzeszukanych budynków getta. Akcja ta jeszcze trwa.
        Podobnie jak w ciągu poprzednich dni lokalny opór został złamany, a wykryte
        bunkry wysadzone w powietrze. Niestety, nie można zapobiec ukrywaniu się
        części bandytów i Żydów w kanałach pod gettem, wskutek czego trudno ich
        złapać, gdyż przerwali zatapianie kana łów. Zarząd Miejski nie jest w stanie
        tej przeszkody usunąć. Zastosowanie świec dymnych i domieszanie do wody
        kreozotu2 również nie odniosło pożą danego skutku. Współdziałanie z Wehrmachtem
        bez zarzutu.
        Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski
        podp. Stroop
        SS-Brigadeführer i generał-major policji
        Za zgodność odpowiada:
        (–) Jesuiter
        SS-Sturmbannführer
        • erka_46 po zatym... 20.11.14, 22:08
          ...winieneś zauważyć,że jest to okres rocznicy,popatrz na początek wątku,a więc skoro rocznica to należy ją uczcić,czyli uświęcić,a żeby wiedzieć co masz świętować to z tematem dotyczącym święta musisz się zapoznać.
          No bo cóz to za święto jak nie wiadomo o co w nim chodzi ?
          Zatem czytaj i świętuj.
          I nie przeklinaj,bo święto godnie należy uczcić.

          Nadawca: Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Odpis
          Zn. akt: I ab – St/Gr. 1607 – L.dz. 532/43 tjn. Dalekopis
          Dot.: akcji w getcie Warszawa, 22.4.1943
          Do wyższego dowódcy SS i policji wschód
          – SS-Obergruppenführera i generała policji Krügera –
          lub zastępcy z urzędu
          Kraków
          Przebieg akcji w getcie 22.4.43. Meldunek o akcji do godziny 12.00 został
          już przekazany dalekopisem.
          W dalszym ciągu melduję, co następuje:
          Wspomniane już przeszukiwanie pozostałego kompleksu budynków przez
          wprowadzone do akcji oddziały szturmowe, które częściowo natrafi ły na opór,
          dało następujący wynik: 1100 Żydów ujęto z przeznaczeniem do obo zu, 203
          bandytów i Żydów zastrzelono, 15 bunkrów wysadzono w powie trze. Zdobyto:
          80 butelek zapalających i innego rodzaju zdobycz.
          Siły stojące do dyspozycji: tak jak zameldowano dalekopisem z 20.4.43,
          L.dz. 516/43 tjn.
          Straty własne: SS-Untersturmführer Dehmke (zabity)1 – odział zapasowy
          kawalerii SS, nieprzyjacielski strzał w trzymany przez niego granat ręczny;
          1 wachmistrz policji (przestrzelone płuco).
          Przy wysadzaniu w powietrze bunkrów przez saperów została pogrzebana
          pod gruzami znaczna liczba Żydów i bandytów. W szeregu wypadków oka zało
          się konieczne wzniecenie pożaru w celu wykurzenia band.
          Należy ponadto donieść, że od wczoraj część znajdujących się w akcji oddziałów
          jest ciągle ostrzeliwana spoza getta2, a więc ze strony aryjskiej. Oddziałom szturmowym, które natychmiast przeciwdziałały, udało się w jednym
          wypadku schwytać 35 polskich bandytów3, komunistów, których natychmiast
          zlikwidowano.

          W czasie rozstrzeliwań zarządzonych dzisiaj z konieczności
          zdarzyło się znowu, że bandyci ginęli z okrzykiem:

          „Niech żyje Polska”, „Niech żyje Moskwa”.

          Akcja będzie kontynuowana 23.4.43, godz. 7.00.
          Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski
          podp. Stroop
          SS-Brigadeführer i generał-major policji
          Za zgodność odpowiada:
          (–) Jesuiter
          SS-Sturmbannführer


          - no cóż,przykro mi to mówić,ale nie wiedziałem,że ci żydowscy straceńcy komunistami polskimi byli,a może ten Niemiec co raport pisze to jakiś kłamca,jak sądzisz jeepie ?

          • gandalph Encyklopedię PWN też masz zamiar wkleić? 20.11.14, 22:57

            • erka_46 jak to się chłopcy przejeli... 21.11.14, 07:22
              ...popatrzcie lepiej na siebie.
              Któryś z was kiedyś zwrócił mi uwagę,że należy się uczyć od innych a zatem poszedłem za waszym przykładem.

              Zatem dalszy raportu kawałek:

              Nadawca: Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski Odpis
              Zn. akt: I ab – St/Gr. 1607 – L.dz. 532/43 tjn. Dalekopis
              Dot.: akcji w getcie Warszawa, 22.4.1943
              Do wyższego dowódcy SS i policji wschód
              – SS-Obergruppenführera i generała policji Krügera –
              lub zastępcy z urzędu
              Kraków
              Przebieg akcji w getcie 22.4.43. Meldunek o akcji do godziny 12.00 został
              już przekazany dalekopisem.
              W dalszym ciągu melduję, co następuje:
              Wspomniane już przeszukiwanie pozostałego kompleksu budynków przez
              wprowadzone do akcji oddziały szturmowe, które częściowo natrafi ły na opór,
              dało następujący wynik: 1100 Żydów ujęto z przeznaczeniem do obozu, 203
              bandytów i Żydów zastrzelono, 15 bunkrów wysadzono w powie trze. Zdobyto:
              80 butelek zapalających i innego rodzaju zdobycz.
              Siły stojące do dyspozycji: tak jak zameldowano dalekopisem z 20.4.43,
              L.dz. 516/43 tjn.
              Straty własne: SS-Untersturmführer Dehmke (zabity)1 – odział zapasowy
              kawalerii SS, nieprzyjacielski strzał w trzymany przez niego granat ręczny;
              1 wachmistrz policji (przestrzelone płuco).
              Przy wysadzaniu w powietrze bunkrów przez saperów została pogrzebana
              pod gruzami znaczna liczba Żydów i bandytów. W szeregu wypadków okazało
              się konieczne wzniecenie pożaru w celu wykurzenia band.
              Należy ponadto donieść, że od wczoraj część znajdujących się w akcji oddziałów
              jest ciągle ostrzeliwana spoza getta2, a więc ze strony aryjskiej. działom szturmowym, które natychmiast przeciwdziałały, udało się w jednym
              wypadku schwytać 35 polskich bandytów3, komunistów, których natychmiast
              zlikwidowano.
              W czasie rozstrzeliwań zarządzonych dzisiaj z konieczności
              zdarzyło się znowu, że bandyci ginęli z okrzykiem: „Niech żyje Polska”, „Niech
              żyje Moskwa”.
              Akcja będzie kontynuowana 23.4.43, godz. 7.00.
              Dowódca SS i policji na dystrykt warszawski
              podp. Stroop
              SS-Brigadeführer i generał-major policji
              Za zgodność odpowiada:
              (–) Jesuiter
              SS-Sturmbannführer-


              - wkurza mnie ten raport,zaś komuniści i Żydzi walczą z niemieckim bandziorem
              ,a gdzie się podziali Polacy tego pojąć nie jestem w stanie,coś mi sie wydaje,że ten szwab kręci w tych swoich raportach dziennych.
              Wytłumacz mi to gandi wszak tyś po stokroś lepszy ode mnie historyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka