mgosia69
18.04.05, 17:12
Kidy znalazłam to forum zasypywałam wszystkich pytaniami . Teraz nadszedł
czas na osiągnięcia. Pamiętam swoje załamanie, kiedy wszystkie ( a na pewno
większość) dziecinie mówiła, ale rozumiała. Mój problem wydawał mi się
tragiczny. Stała mowa i rozumienie. Do niedawna zapisywałam sobie w
kalendarzu słowa jakie wypowiedział mój syn. Obecnie zaprzestałam, bo pojawia
się ich coraz więcej. Generalnie wydaje się, że uczy się mówić tylko po to
żeby się ze mną kłócić. Ale nawet mu daruję. Jeszcze daleka droga do sukcesu.
Rozumienie też pozostawia wiele do życzenia. Ale są duże postępy i tego się
trzymam. Myślę, że z wami będzie tak samo tylko każde dziecko jest inne i
potrzebuje odpowiedniej stymulacji i ruszyć.
Będzie ok. i ze mną i z wami.
Pozdrawiam gorąco.
Gosia