wewska
18.10.06, 11:53
Tak jak w temacie, co właściewi "daje" zdjagnozowanie autyzmu? Dzisiaj po raz
kolejny pani psycholog wspomniała czy nie chciałabym adresu do ośrodka, gdzie
diagnozują autyzm. A ja się zastanawiam, co to da, nawet jeśli mi powiedzą, że
moje dziecko ma jednak autyzm, to co mi to da? Dadzą mi cudowną tabletkę, po
której moje dzieko nagle wyzdrowieje? Nie mogę zrobić nic więcej ponad to, co
już robię, więc dlatego pytam, po co mi to? Czy daje to jakies uprawnienia do
czegoś? Jakieś przywileje? Może jakieś inne kierunki leczenia? Ale jakie?
Synek chodzi do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego gdzie ma zajęcia z
psychologiem, logopedą (mamy też sowjego logopedę) i z rehabilitanktą (masaże,
stymulacje).
Z tego, co dzisiaj widziałam, a specjalnie przyjechałąm po niego szybciej to
widziałam, że pani psycholog swoje, a Paweł swoje. Zero jakichkolwiek prób
zrobienia tego, o co ona go prosiła. Faktycznie, wyglądało to tak, jakby w
pokoju były dwie kompletnie nie współpracujące ze sobą osoby. Może dlatego, że
ja tam byłam to ona chciała pokazać, jak to wspaniale i łagodnie się z nim
obchodzi.