Dodaj do ulubionych

Ha takie pytanie!!!!!!!!!

05.03.02, 11:44
Takie pytanie stawiam Wam Mili Moi:
Kto z Was byl juz na randce "w ciemno" z poznana na
czacie osoba? No i JAK BYLO? :) (oczywiscie pytam sie
"czy momenty byly?") ;)

Z gory dziekuje za szczere wyznania :), pod wlasciwymi
nickami :)

Olo

PS. NO ja jeszcze nie bylem. :(
Obserwuj wątek
    • mimika Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 11:50
      no jak to nie byles?? a twoje czatowe randki??;))
      nie ma momentoow?.. chocby tych zawahania?:)))

      pozdrawiam
      • olomanolo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 13:52
        Ha mimiko, ja z Paniami to fruwam na pivach ;))) w
        bardzo gornolotnych temanach.
        A czy to sa momenty??
        No nie, jednak musze przyznac ze pare razy momenty byly
        :). Mile to bylo. Hm, dziwne to, fascynujace ale i
        przerazajace zarazem, jak takie male literki
        wyskakujace na ekraniku moga oddzialywac na jazn.
        • jakon Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:07
          hmm...Olo a wydawało by się, że jesteś taki niewinny a tu proszę Mimika.... łap
          póki ciepłe ;)))
          • olomanolo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:10
            > hmm...Olo a wydawało by się, że jesteś taki niewinny a
            tu proszę Mimika.... łap
            >
            > póki ciepłe ;)))


            Oj Jakon winny ci ja winny ;)
            • jakon Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:29
              no to jak jesteś winny to lepiej się trzymaj.
              I nie puszczaj ;)))
              • olomanolo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 07.03.02, 15:38
                Wiesz Jakon, tak czasem "troszeczke" sie puscic to
                jednak dodaje zyciu uroku :)

                Olo
        • olo_joanna Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 08.03.02, 10:27
          Olomanolo tu się z toba zgadzam, bardzo bardzo wpływają ...hihihihihi
    • nonstop Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 13:11
      Olo, no chyba nie sądzisz, że ktoś będzie tu o tym opowiadał.
      A juz szczególnie pod własnym nickiem....
      pzdr
      non
      • Gość: hans Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 13:17
        Olo?..a Ty co? UOP? Czy moze z Ligi Polskich Rodzin jestes?
      • olomanolo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 13:57
        > Olo, no chyba nie sądzisz, że ktoś będzie tu o tym
        opowiadał.
        > A juz szczególnie pod własnym nickiem....
        > pzdr
        > non


        Noniku! :) i Hansie, no przeciez umiescilem tam ;)
        (przymruzone oczko). Chociaz tak generalnie to dlaczego
        nie? Dziwne to ze "My Polacy" generalnie umiemy werbalnie
        milo "swinuszyc" ALE o konkretach to juz mowic nie berdzo
        umiemy :). Poza tym, "momenty" umieszczone sa w nawiasie.
        Sam fakt soptkania, jego wynik. Jak oczekiwania, jak
        postac zbudowana ze slow widzianych na privie bliska byla
        stanowi faktycznemu.
        To mnie ciekawi, moze ktos odpowie.

        PS. Hm, czyli mowisz nonstopie ze "non..consumatum" ;))

        Podrawiam naprawde serdecznie
        Olo
        • dzyt Re: Do Ola 05.03.02, 14:01
          Musisz sam spróbować...
          Albo wybierz sobie kogoś nowego, kogo jeszcze nie znasz
          "popisz" z nim nieco i startuj albo "łapnij" kogoś, kogo już odrobinkę
          znasz i chcesz spróbować opisać wrażenia dla nas...
          • jakon Re: Do Ola 05.03.02, 15:05
            ta wielka ciekawość;).... czyżby jeszcze niezaspokojona? :)
            • dzyt Re: Do Ola 05.03.02, 15:13
              jakon napisał(a):

              > ta wielka ciekawość;).... czyżby jeszcze niezaspokojona? :)

              Twoim zdanie to Olo jest ciekawy, czy ja???
              Możesz zaspokoić "potrzeby" co niektórych...
              jeśli masz czym...
              wow!
              • jakon Re: Do Ola 05.03.02, 15:16
                napisał - bo ja facet.
                hm.. co do reszty ;) a kto to może wiedzieć? bo ja sam nie wiem :)))
                • dzyt Re: Do Jakon`a 05.03.02, 15:34
                  Nic straconego...
                  Ty jesteś facetem, ja kobietą - teraz nie będzie problemów z "napisał(a)"
                  ale nie trać nadziei na nowe doświadczenia wiedzowe...
                  • jakon do dzyt 05.03.02, 15:43
                    nigdy nie tracę nadziei na cokolwiek :)))))))))))))))0
                    • Gość: gryf Re: do dzyt IP: 10.202.4.* 07.03.02, 01:06
                      serio?
          • olomanolo Re: Do Ola 05.03.02, 15:08
            Sprobuje cos wymyslic ;)
        • nonstop Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:21
          No wiesz olo, od razu "non consumatum"... hyhy
          Nie potwierdzam i nie zaprzeczam!
          Nic nie widziałem i nic nie słyszałem!
          Nic nie rozumiem!
          I nic nie wiem!
          I tak w ogóle to "nie jest bezpiecznie" hih
          pozdrawiam Twórcę niniejszej ankiety,
          nonstop

          P.S.
          "...Si jeunesse scavoit, si vieillesse pouvoit!..."
          non
          (śmiejąc się półgębkiem)
          • jakon Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:24
            non ;) no nie jestem pewien czy ty tak wszystkiego przypadkiem nie wiesz... ;)))
          • olomanolo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 15:30
            Jak zwykle nonie musiales mnie upodlic jakms nieznanym
            mi jezykiem, ma wlasna bardzo niska samoocene tym
            sposobem jeszcze mocniej w dol wtlaczajac. :(
            ;)

            Taak, slyszalem ze tu bywa niebezpiecznie. Prowokacja
            sie nie udala ;)))) hihihi. No ale na to za stary lis
            jestes ;).

            Sciskam Prawice Nonie
            Olo
          • Gość: Mors Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: 217.11.129.* 05.03.02, 15:57
            nonstop napisał(a):

            > No wiesz olo, od razu "non consumatum"... hyhy
            > Nie potwierdzam i nie zaprzeczam!
            > Nic nie widziałem i nic nie słyszałem!
            > Nic nie rozumiem!
            > I nic nie wiem!

            Nonstopie nie kryguj sie tak i nie mow ze nic nie widziales etc etc ;-))
            Przyznaj sie ze zapomniales hehe a slynny <bip cenzura> ashton Ci zabrala jak sie
            moglismy o tym dzisiaj dowiedziec ;-)))
            Mors
            • nonstop Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 16:43
              Hyhyhy,
              no Mors ciekawość to jest pierwszy stopień do.... jak to mówią.
              Poza tym niech z tych siedmiu zasłon Jezabel pozostanie chociaż jedna...
              Mors to tylko "Le Jeu de l'amour et du hasard" hih
              pozdrawiam,
              nonstop

              P.S.
              Nie zalogowałeś się mors? hyhyhy
              non
              • ireo Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 16:46
                Non, nie zadna Jezabel, tylko Salome najwyzej.
                ireo
                • mimika Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 17:39
                  ireo:))

                  jak milo cie widziec:)))
                  • Gość: bystra zapytajcie Rwetesa# :) IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 14:45
              • nonstop Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 17:43
                A więc przychodzę do Canossy...
                we włosiennicy i z mieczem zawieszonym na szyi (jedno dobrze, że nie musze 3
                dni stać)
                Ogłaszam wszem i wobec swą ignorancję: przed Herodem Antypasem - swoim ojczymem
                zresztą - tańczyła Salome, a nie Jezabel...
                mea culpa...
                mea maxima culpa
                (zdruzgotany) nonstop
    • ika_ Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 17:05
      hmy..., ciekawe, że na "takie pytanie" zareagowali tylko
      mężczyźni... ;) ...czyżby żaden na damach chat nie zrobił wrażenia, o które
      pytał olo... (?)
      pzdr
      i_

      PS. no już, nie obrażajcie się - nie Was miałam na myśli... - wszystkich ;-)
      • rachelka Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 05.03.02, 17:52
        zołzuniu kochana, mimi przeciez to przepiękny mężczyzna, prawda?
        • ika_ Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 06.03.02, 17:22
          jesoooo - ten to naj... chyba - he he he - ale i dzyt do tych naj... też się
          chyba nadaje - he he he
      • olo_joanna Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 08.03.02, 10:33
        ika przecież się odezwałaś
        A ty przecież kobieta jesteś co?
        hhiihihihihihihihihihihih
        Niestety jeszcze nikogo z czata nie widziałam oprócz iki
        Więc jakby ktoś coś pikantnego opowiedział to byłabym wdzięczna hihih
        :-))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: szefowa Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 02:10
      OLO! co to za durne pytania! Wracac do wyra i to juz!!!!!!
      Non! A ty do garow wracaj i zeby mi tu jakies durne wybryki sie nie powtarzaly!
      Mors i reszta - do sprzatania Panowie i to JUZ - biegieeeem!

      Ja wam tu dam, randek sie zachcialo!

      Do ROBOTY! ale to juz! W tyl zwrot!

      Szefini.
      • olo_joanna Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 08.03.02, 10:37
        szefowa do domu i do sprzątania idż sobie sama jak masz ochotę a chłopców
        zostaw w spokoju
        dobra!!!!!!!!!!!!!!
    • olomanolo Narazie Nikt sie nie przyznal :( ALE 07.03.02, 11:06
      Czekajmy dalej. Ludzie ludziska!!!!!!!!!
      No to znaczy NONik to sie wsumie przyznal. Taaaak jego
      pokretne wypowiedzi, plus to co dolozyl Mors swiadczy
      ze NONik maaa tu booogate doswiadczenia :)))) . No
      ktorazby mu sie oparla. Jak nie byl bym menem to sam
      bym sie umowil, a nawet jako men to tez ale TYLKO NA
      PIWO, a to NIE jest przedmiotem ankiety.
      Ludzie Kochani no bez jaj, czemuscie tacy zachamowani
      :). No walnijciez jakies story. Dzyto zadziorna dzyto
      ognista. Blyskotliwa Iko, Rachelciu wspaniala, no no i
      wszyscy. Ale jeno prawda, zandych fantazji bo mi posta
      na "Romantice" lub nie daj co "Erotyke" przerzuca :).

      Kasiu Szefowo Droga nie krzycz na nas. Moze i my
      chlopcy, ale dorosli he he. I JA GAROW ZMYWAC NIE BEDE
      I JUZ!!!

      Na zawsze Was Olo
      Wasz Olo :))
      • dzyt Re: Narazie Nikt sie nie przyznal :( ALE 07.03.02, 11:13
        To chcesz szczegółów (ognistych), czy nie...
        bo jeśli ogniste, to naprawdę nas wyrzucą z czata...
        :-0
        ;-Q
        • olomanolo PISZ SMIALO 07.03.02, 11:17
          > To chcesz szczegółów (ognistych), czy nie...
          > bo jeśli ogniste, to naprawdę nas wyrzucą z czata...
          > :-0
          > ;-Q


          Wiesz podaje je w przyswajallnej formie :). Tzn
          Akceptowalnej. Wiesz o np. o rozmiarze mozesz powiedziec,
          ze bayl taki jak gosc podawal na privie itd :))) no albo
          ze nie byl taaaaaki hihi :). Dasz sobie rade, pisz smialo!

          Juz Rozpalony ciekawoscia Olo :)
          • dzyt Re: PISZ SMIALO 07.03.02, 11:21
            Oj... "podpuszczalskiś"
            znajdź mego pościka i... zrób coś, co bym nie zwlekała już dłużej...
      • nonstop Re: Narazie Nikt sie nie przyznal :( ALE 07.03.02, 11:56
        Hehe Olo,
        primo: do niczego się nie przyznawałem i nie przyznam nawet łamany kołem!!! hih;
        secundo: na piffko jak będziesz w Posen to zapraszam chętnie :-) ;
        tertio: szefowa to chyba Maggie, a nie Kasia;
        quarto: pozdrawiam serdecznie!
        quinto: non

        • Gość: szefowa Re: Narazie Nikt sie nie przyznal :( ALE IP: *.warman.com.pl 07.03.02, 12:02
          Ale ten Non jest madry hehehe

          oficjalnie zwalniam non z wszelkich czynnosci domowych na tydzien:0-
          szefini:)
          • Gość: Bursztyn Re: Narazie Nikt sie nie przyznal :( ALE IP: *.olkusz.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 13:22
            Ja się przyznaje Olo:-).To była zupełna randka w ciemno :-).Wcześniej
            oczywiście iskrzenie ekranu,podpalanie:-) za pomocą kliknięcia,sygnał ciągły w
            komórce :-).I.....spotkaliśmy się,przez 10 minut nie mogłam spojrzeć mu w oczy:-
            ).
            Jeśli chodzi o" momenty" no cóż:-) ,były skurcze serca:-).Pozdrawiam.Bursztynka
            • olomanolo BRAWO BURSZTYNKO DOKLDANIE... 07.03.02, 15:15
              O to chodzilo. Luudzie czy to TAAK trudno???? :)

              Dziekuje Bursztynko, i... poprostu ciesze sie, ze Ci
              bylo fajnie :).

              Olo
        • olomanolo To jeszcze tylko NONiku :))) 07.03.02, 15:34
          > primo: do niczego się nie przyznawałem i nie przyznam
          nawet łamany kołem!!! hih

          To wsumie zalatwia sprawe :)))). Jeszcze tylko powiedz
          NONiku czy bylo fajnie, czy warto?? :)))

          > ;
          > secundo: na piffko jak będziesz w Posen to zapraszam
          chętnie :-) ;

          I'll keep it in my mind :). Thanx

          > tertio: szefowa to chyba Maggie, a nie Kasia;

          hee ale sam "Chyba" piszesz, he he obie lubia tuuupac
          nogami hi hi hi :)

          > quarto: pozdrawiam serdecznie!

          Dzieki Ja rowniez

          > quinto: non

          seksto: Olo :)

          A dalej po uadzinie jak to leci????? ;)


          • nonstop Re: To jeszcze tylko NONiku :))) 07.03.02, 17:20
            hihi olo
            septo
            octo
            i NONO hahahaha
            pzdr
            nono
      • rachelka prababcia rachelka prawdę wyznaje 07.03.02, 22:59
        olo, nawet jak bym chciała to nie mam do czego, albowiem mnie jako prababcię
        już tylko na miedzyludzikowe spotkania ciągają co bym przy ziółkach
        powspominała dawne dobre czasy,
        niemniej jednak jesli jakiś przemiły pan w podeszłym wieku zaiskrzy mi z
        ekranu, a potem realnie uniesie mnie w przestrzenie marzeń nie omieszkam
        donieść i historyjki pieknej o tym opowiedzieć, może nawet wiersz napiszę...
        pozdrawiam
        prababcia rachelka
    • Gość: bystra zapytaj Rwetesa# :-) IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:36
      • olomanolo Re: zapytaj Rwetesa# :-) 07.03.02, 16:48
        Wiesz Bastroniu Ja tam nikogo do tablicy wywolywac nie
        bede :).

        Pozdrawiam :)
        Olo
        • Gość: bystra Re: olo IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 17:19
          ..ja tez nie :))
          podaje Ci jedynie zrodlo , tego co cie tak interesuje:)
          w kaazdym razie dalam Ci juz odpowiedz na to nurtujace Cie pytanie
          o szczegoly pyatj u zrodla :))
          do dyspozycji,skoro nie wzywamy do tablicy:))
          • olomanolo Re: olo 07.03.02, 18:32
            No a Twe Impresje????
    • kriek Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 07.03.02, 17:56
      dziwne pytanie, przeciez wiadomo ze jakas czesc (wiekszosc ?) poszla choc raz w
      zyciu na taka randke:-))
      A moze tak naprawde pytasz czy warto? To dylemat, mozna sobie popsuc fajna
      znajomosc, jesli ma sie zbyt szybko pracujaca wyobraznie.
      Ja bylem :-) milosnikow momentow zawiode, ale powiem ze nie zaluje... mniej
      chemii i iskrzenia niz przez te magiczne okienka, ale bylo cool. I dalej
      czatujemy.
      • olomanolo DZIEKI TAAK TRZYMAC :), o to chodzilo 07.03.02, 18:31
        Tam momenty to sa na filmach. Fajnie ze fajnie bylo

        Olo
        • elka.od.smoka Re: DZIEKI TAAK TRZYMAC :), o to chodzilo 07.03.02, 21:45
          no tak olo, ju wiem dlaczego mnie tu zapraszales malpiszonie kwadratowy :-)))))
          chcesz zebym sie teraz wyspowiadala co? momentow ci nie opowiem, ale....
          sama nie moglam sie nadziwic, ze mozna tak bardzo polubic literki wyskakujace
          na ekranie. tak je polubilam, ze postanowilam sie z nimi spotkac i zobaczyc, co
          sie za nimi kryje. nie zaluje spotkania, chociaz przed strach byl przeogromny.
          jednak bylo warto. wyobrazalam go sobie zupelnie inaczej, ale to nie bylo
          rozczarowanie, tylko zaskoczenie, dodam, ze mile :-)
          teraz juz mniej czatujemy, ale za to gadamy godzinami przez telefon i spotykamy
          sie w realu. iskrzy jeszcze bardziej niz z ekranu, bo teraz to juz prawdziwa
          milosc, nie czatowa. moze ktos tu sie zasmieje, ale zakochalam sie. dodam, ze z
          wzajemnoscia. nie bede tu mowic w kim, bo chyba i tak wszyscy wiedza, a w
          kazdym razie ty olo :-)))))))
          to pozdrowiona od smoczastej elki:-)
          p.s. teraz zadowolony?
          • Gość: olomanol Padam do z pewnoscia NIE smoczych nog! :) IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 07.03.02, 22:16
            No to wspaniale :)
            Wszystkie przenajlepszego na oby Nowej Drodze Zycia

            Przekaz Szacuneczek dla "Wiesz Kogo" ;)

            Olo (przepraszam wylogowalo mnie, to naprawde ja:)
            • nonstop Re: Padam do z pewnoscia NIE smoczych nog! :) 08.03.02, 18:58
              Olo,
              ponownie oświadczam, iż zbyt daleko idące wnioski wysuwasz.
              "Wszelkie podobieństwa do osób i miejsc są całkowicie przypadkowe!"
              pozdrawiam
              nonstop
              • olomanolo SKRUUUSZKA NON 09.03.02, 15:17
                Pelna Skruuszka!!!

                Sorka, akurat byles jednym z pierwszych ktory mi
                odpowiedzieli, stad moze sie tak na Ciebie "uwziolem",
                bo nie mialem innych rownie milych adwersarzy. Teraz
                juz temat ruszyl :).

                Dzieki, Uscisk Prawicy i Najlepszego :)
                Olo

          • Gość: bigott Re: DZIEKI TAAK TRZYMAC :), o to chodzilo IP: *.bielsko.msk.pl 08.03.02, 20:35
            Elka,
            jesteś wielka!
            gratuluje odwagi, zazdroszcze sukcesu...

            Bigott
    • Gość: an Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 15:17
      tak ,tak tak ,bywa
    • pwrzes Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! 10.03.02, 20:15
      Olo, ty tu nie , <no wlasnie czatowac slowo istniej to na formu co
      forumowac ? - taka dygresyjka;-)) no olo nie forumuj tylko juz priv otwieraj
      umawiaj sie i potem opisz nam swoje wrazenia sam;-))) A i odleglosc
      geograficzna nie powinna byc problemem, w koncu conajmniej pare osob z Twopich
      okolic czatuje,
      Pozdrawiam serdecznie ,
      Mors
      • olomanolo Morsie Drogi 10.03.02, 21:45
        Czyzbym wywolal Twoje zgorszenie? 8(

        Olo

        PS. Siedzimy w milej Knapce, sympatyczna atmoswera, ot
        i leniwie przezucamy sie historyjkami z zycia. Czy
        przypadkiem nie jest to jedno z utraconych Dobr dawnych
        czasow?? Szera rozomwa o zyciu miedy zwyklymi
        zyczliwymi ludzmi? He jeden z "kosztow cywilizacji"?

        Pozdrawiam

        Olo
        • Gość: Mors Re: Morsie Drogi IP: 217.11.129.* 12.03.02, 08:53
          Witaj olo, zgorszenie ? hehe, nigdy, takie stare morsy jak ja 132 - letnie juz
          wiele w zyciu widzialy i nic juz nie jest w stanie ich zgorszyc, raczej miala
          to byc zacheta dla Ciebie, abys zaryzykowal taka randke w ciemno nie czekajac
          na opisy innych :-)))
          Pozdrawiam serdecznie
          Mors , ktory zapomnial sie zalogowac ;-)))
          • olomanolo Re: Morsie Drogi 14.03.02, 14:58
            Braaacie :)!!!!!
            Dziekuje :)!!! Wiesz jednak, ze ten nasz Mozdzek he he
            TEN NAJBARDZIEJ... organ.
            A poza tym, ot intryguje mnie ta "krawedz". Net - Real.
            Ot taka sada i jestem bardzo wdzieczny za wszelki tutaj
            przedstawione "Historie". Fajne to, a obraz
            optymistyczny generalnie.
            A co do siebie. No cholera wiesz, zaraz prababcia da mi
            po uszac, ale pracuje nad tym ile wlezie ;))))))).

            Pozdrawiam!

            Olo
    • Gość: Magique Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.mila.edu.pl 11.03.02, 21:08
      Witam,
      Pozwole sobie wtracic kilka swoich uwag odnosnie tej kwestii...
      Generalnie rzecz biorac bylem na kilku takich spotkaniach, ale za kazdym razem
      to byl niewypal (moim bledem byl brak swiadomosci co do otoczki wizualnej
      znakomitej wiekszosci kazdej z nich. Zdjecia pozostalych byly niewyrazne...).
      Jak kazda meska szowinistyczna swinia jestem wzrokowcem - to chyba wszystko
      wyjasnia...
      Zdarzaja sie jednak mile akcenty...Otoz niecale 4 miesiace wczesniej napisala
      do mnie pewna dziewczyna (jak sie pozniej okazalo, to byl zupelny przypadek).
      Pisalismy i dzwonilismy do siebie codziennie...Po tygodniu Ona przyjechala do
      Wawy o 22-ej...godzine pozniej byla u mnie w pracy. Ona poznala moja otoczke
      wizualna - ja jej, niestety nie. Opisala mi sie jedynie. I musze przyznac, ze
      byl to najtrafniejszy opis, jaki kiedykolwiek czytalem. Niepomny zlych
      doswiadczen - dalem jej adres...i nie zawiodlem sie! Ujrzalem piekna
      kobiete...Froterowalismy podloge w pewnej telewizji do rana...Przywiozla ze
      soba wino i choc ja za tym trunkiem nie przepadam - z jej ust smakowalo
      wybornie ;). To byla cudowna noc! Spotkalismy sie jeszcze kilka razy,
      planowalismy wspolnie zamieszkac...
      Jednak te zamierzenia okazaly sie plonne...jak ten zwiazek. Stwierdzilismy, ze
      ona nie potrafilaby zrezygnowac z dotychczasowego trybu zycia, a ja nie
      znioslbym swiadomosci, ze kiedy jej przy mnie nie ma - byc moze jest w
      ramionach jednego ze swioch dwoch kochankow (ja mialem byc trzecim...).
      Konkluzja jest taka, ze "zwiazki internetowe" nie maja przyszlosci, poniewaz
      oczekiwania kazdej ze stron przerastaja rzeczywistosc. Natomiast kazdy wyjatek
      potwierdza regule...
      Nie zaluje jednak ani jednej minuty z tamtych kilkunastu dni. ONA wiele mnie
      nauczyla i naprawde zahartowala. W kazdym tego slowa znaczeniu...;)
      Pozdrawiam,
      Marcin
      • olomanolo Marcinie! 14.03.02, 15:04
        No DZieki za Opowiesc! :)
        He z tych malych opowiadanek, moznaby byc moze niezly
        scenariusz ulorzyc.
        Swoje przezyles i umiesz to docenic.
        Ha, ale powiedz jedno. Wlasnie ta powirzchownosc. Czy
        nie jest tak, (moze ja glupi romantyk jestem) ze net
        daje nam mozliwosc poznania wnetrz Kobiet, ktorych
        generalnie nie "dopuscilibysmy" do siebie w realu. ALbo
        i one same do nas nie podeszly. Ale jesli pozna sie To
        wnetrze i okaze sie piekne to czy..? ta "powierzchowna"
        strona az taka wazna jest?
        Zaznaczam, ze NIE oceniam. Ot takie zadumanie.

        Pozdrawiam Serdecznie! :)

        Olo
    • Gość: Rybka Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 21:32
      witaj Olo:-)))
      Miałam okazję przezyć taka randke, adrenalina niesamowita... byłoby fajnie,.
      gdyby nie fakt, że ta osoba dopiero na miejscu powiedziala, ze ma dzieci i zonę
      (hihihi). Wole byc juz jednak ostrożna :-)
      • Gość: kriek Re: Ha takie pytanie!!!!!!!!! IP: *.astercity.net 14.03.02, 11:49
        a co w tym zobaczylas zlego w tym, ze mial dzieci i zone? rozwiane plany
        matrymonialne? moze lepiej nie wymagac za duzo od pierwszej randki ;-))
        • rachelka prababcia rachelka się wtrąca 14.03.02, 14:37
          Gość portalu: kriek napisał(a):

          > a co w tym zobaczylas zlego w tym, ze mial dzieci i zone? rozwiane plany
          > matrymonialne? moze lepiej nie wymagac za duzo od pierwszej randki ;-))

          teoretycznie nie ma w tym nic złego, jeśli potraktujemy to spotkanie jako
          spotkanie międzyludzikowe, czyli spotkanie dwojga ludzi, którzy maja sobie cos do
          powiedzenia, lubią się i chcą sie lepiej poznać, porozmawiać realnie
          natomiast randka z załozenia jest spotkaniem mającym w sobie podtekst seksualny,
          spotkaniem dwojga ludzi, którzy odczuwaja swoją wzajemną atrakcyjność jako
          partnerzy w odwiecznym cyklu przedłuzania gatunku
          pojawia sie pytanie o tzw. uczciwość małżeńską...
          ale rzecz jasna to tylko moje zdanie na ten temat, jako osoby lubiącej jasność
          sytuacji
          z pozdrowieniami od staromodnej i do bólu precyzyjnej
          prababci rachelki
          • olomanolo Re: prababcia rachelka się wtrąca 14.03.02, 15:07
            Rachelciu :)
            Zgoda w 100% :).
            He a przy okazji pytanie. Ty jako znawczyni
            duszy/umyslu, powiedz. A jest wogole ta uczciwosc?? ;))))

            Pozdrawiam Cieplutko!

            Olo
            • rachelka Re: prababcia rachelka się wtrąca 14.03.02, 15:17
              uczciwość jest i zawsze będzie i być nadal powinna, to to coś co powoduje, że w
              lustro patrzeć spokojnie możesz sobie samemu w oczy co rano
              nosimy w sobie tą uczciwość, lub nie, wszystko zależy od naszego wewnętrznego
              kodeksu etycznego, a jesli nie mamy wewnętrznego, korzystamy z tzw.norm
              etycznych dla całego społeczeństwa czyli np. religii, kodeksów prawnych i
              niepisanego przekazu społecznego
              są niestety ludzie, którzy z powodu tzw.niskiego lęku społecznego nie
              respektują praw społecznych i nie rozumieją po co mieliby je stosować, mało
              tego, ukarani za nieprzestrzeganie, nie rozumieja kary i czuja sie nią
              pokrzywdzeni ale i Tobie i sobie życzę jak najrzadszego z nimi kontaktu
              pozdrawiam
              prababcia rachelka
              • Gość: kriek Re: prababcia rachelka się wtrąca IP: *.astercity.net 15.03.02, 00:50
                a ja ci rachelko zycze, zeby udalo ci sie dozyc jeszcze zacniejszej starosci
                bez zauwazenia, ze zycie jest nieco bardziej skomplikowane... uczciwosc wobec
                malzonka, ha! znam gorsze, i bardzo powszechne choc mniej efektowne i nie
                potepiane z ambony sposoby jej lamania :-))
                • rachelka Re: prababcia rachelka się wtrąca 16.03.02, 17:11
                  Gość portalu: kriek napisał(a):

                  > a ja ci rachelko zycze, zeby udalo ci sie dozyc jeszcze zacniejszej starosci
                  > bez zauwazenia, ze zycie jest nieco bardziej skomplikowane... uczciwosc wobec
                  > malzonka, ha! znam gorsze, i bardzo powszechne choc mniej efektowne i nie
                  > potepiane z ambony sposoby jej lamania :-))

                  Krieku,
                  dozywam sobie mej zacnej starości z dobrą oceną tego co się dzieje wokół mnie, i
                  zaręczam cię, że wiem jak życie potrafi być skomplikowane
                  a co do uczciwości to wypowiedziałam sie w jednej konkretnej sprawie bo jakoś
                  pomyślałam sobie, że własnie tak było, że Rybka została jakos oszukana, i żona
                  tego pana również,
                  może nie miałam racji, może sie pomyliłam w ocenie tego wydarzenia, jesli tak
                  przepraszam
                  rachelka
              • olomanolo prababcia rachelka się wtrąca/Wspaniala definicja 15.03.02, 10:49
                Wspaniala definicja Rachelko!
                Pieknie To powiedzialas. Krotko, tresciwie i jak sama
                tego swiadoma jestes do bolu precyzyjnie.
                Eh moze gornolotnie powiem, ale hmm na tym miedzy
                innymi polega chyba nasz Eauropejska Kultura. Na
                Idealach. Stad jej moc, ale i depresyjnosc :). Bo
                baardzo sobie na wszelkich niwach zycia stawiamy
                wysokie standary.
                A co do stycznoscii z "takowymii...".
                Eh RAchelciu, jam Ci socjalne zwierze. Mam 7, 8
                przyjaciol "na smierc i zycie" plci obojga. A dooobrych
                znajomych kilkudziesieciu. Co wiecej, cosik we mnie
                takiego jest, ze ludzie lubia wlewac we mnie swoje
                historie.
                To wszystko sa prawi, madrzy i wspaniali ludzie. He
                przy tak wysrobowanych kryteriach, he he zostaloby mi
                moze dwoje, no tylko ze i ja w tym przypadku to z nimi
                nie powinienem sie stykac ;).
                Niemniej sam goroco wierze, ze gdzies TA uczciwosc
                jest. Inaczej byloby jeszcze smutniej, a moze raczej
                zbyt prosto;))). Prawda??? Ale gdzie i na ktorym
                poziomie?? Hmm. Ehh ktorz to wie.
                Rachelko chyle czolo w glebokim szacunku!

                Olo
          • staro Re: prababcia rachelka się wtrąca 14.03.02, 21:09
            Hej hej prababciu kofana!

            Z tą "uczciwością".... Pytanie za 100 punktów: Kto jest Twoim zdaniem nieuczciwy,
            ten co ma żonę/męża i spotyka się z kimś poznanym "na necie" za jego/jej plecami,
            czy ten, kto po prostu spotyka się z kimś kogo bardzo lubi, kto byc może pociąga
            go/ją seksualnie...?

            (trudne pytanie, oj trudne...)

            Pozdrawiam i całuję gorąco, jak to ciotka poludniowa ;-))))


            rachelka napisał(a):

            > Gość portalu: kriek napisał(a):
            >
            > > a co w tym zobaczylas zlego w tym, ze mial dzieci i zone? rozwiane plany
            > > matrymonialne? moze lepiej nie wymagac za duzo od pierwszej randki ;-))
            >
            > teoretycznie nie ma w tym nic złego, jeśli potraktujemy to spotkanie jako
            > spotkanie międzyludzikowe, czyli spotkanie dwojga ludzi, którzy maja sobie cos
            > do
            > powiedzenia, lubią się i chcą sie lepiej poznać, porozmawiać realnie
            > natomiast randka z załozenia jest spotkaniem mającym w sobie podtekst seksualny
            > ,
            > spotkaniem dwojga ludzi, którzy odczuwaja swoją wzajemną atrakcyjność jako
            > partnerzy w odwiecznym cyklu przedłuzania gatunku
            > pojawia sie pytanie o tzw. uczciwość małżeńską...
            > ale rzecz jasna to tylko moje zdanie na ten temat, jako osoby lubiącej jasność
            > sytuacji
            > z pozdrowieniami od staromodnej i do bólu precyzyjnej
            > prababci rachelki

            • rachelka Re: prababcia rachelka się wtrąca 16.03.02, 17:28
              Cioteczko południowa,
              pytanie zaiste trudne, a to co przychodzi mi do głowy to odpowiedź, może nie
              wprost na Twoje pytanie, ale jedna z zasad, którymi warto się w zyciu kierować,
              mianowicie, chodzi o to by starać sie nikogo naszym postepowaniem nie
              skrzywdzić,
              nie jestem jakąś wiktoriańską prababką, dewotyczną matroną, grzmiącą z ambony
              na wszelkie przejawy seksualności w życiu, wręcz przeciwnie, nurzam sie w
              zyciu, na tyle na ile ono mi pozwala, ale staram się zawsze pamiętać o tej
              jednej wyzej cytowanej zasadzie
              do spotkań, o jakie pytasz wioda nas różne motywy, i nie mnie rozstrzygać o ich
              uczciwości, zasadnosci czy moralnosci, chodzi mi tylko o to, żeby po nich
              ciągle jeszcze móc sobie patrzeć w oczy
              pozdrawiam
              prababcia rachelka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka