pikus
16.06.04, 12:34
Wobec powtarzajacych sie niechetnych reakcji na poruszanie w pokojach
towarzyskich tematyki
pilkarskiej w zwiazku z rozgrywanymi wlasnie Mistrzostwami Europy, a takze
propozycja by chetnym
zalozyc na ten czas specjalny pokoj, pragne stwierdzic, ze kochani nie
rozumiecie istoty
kibicowania, przynajmniej takiego z lekkim przymruzeniem oka, do ktorego ja
sie poczuwam.
Nie byloby dla mnie milym zamkniecie z podobnymi mnie futbolowymi freakami w
getcie, jakies
przerzucanie sie informacjami typu rabinackiego- on wszystko wie, ja wszystko
wiem, to o czym
mamy jeszcze ze soba rozmawiac. Pelna piersia kibicem jest sie na tle
niekibicow, albo
niepelnych kibicow. Dochodzi pewien wazny element charakterystyki- prosze
bardzo,
ten oto czlowiek, czy wlasciwie nick, daje sie poznac jako kibic, no i jak to
teraz ugryzc,
jak sobie z tym poradzic- uciszyc go? No to sie go uciszy skutecznie, bo on
akurat
o pilce w tej chwili ma ochote mowic, to go wlasnie kreci i nurtuje, i nic
innego mu nie w glowie.
Mozna to ignorowac przeciez, nie mowie od razu dawac ignora, do tego nie
zachecam, bo
wtedy nieodwolanie straci sie blyskotliwy komentarz, bon-mot, okazje do
stwierdzenia jakimiz to
fajnymi ludzmi sa ci kibice i w konsekwencji pozbycia sie uprzedzen.
Pikus