Gość: edyta IP: 192.168.2.* 02.04.02, 14:01 Napiszcie co takiego wzbudza w was motywacje do pracy , zwłaszcza pracy zawodowej , czy tylko kwestia pieniędzy odgrywa ważna rolę czy jednak sa inne czynniki napiszcie edyta_k@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pwrzes Re: motywacja 02.04.02, 14:26 Hy Hy hy , mnie motywuje do porannego wstawania i przyjscia do pracy to stale lacze podlaczone do czatu Gazeta.pl hyhyhyy ;-)))))))))) A tka poza tym to pieniadze i tylko pieniadze, przyjmne rzeczy odkrywam juz poza praca hyhyy ;-))) Wlasnie w sumie czatuje i jeszcze mi placa chociaz nie za czatowanie hyhyhy ;- ))) Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roy Re: motywacja IP: *.punkt.pl 02.04.02, 16:36 Mors!...czatowanie podczas pracy jest karygodne!;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: motywacja 03.04.02, 09:29 pwrzes napisał(a): > Hy Hy hy , mnie motywuje do porannego wstawania i przyjscia do pracy to stale > lacze podlaczone do czatu Gazeta.pl hyhyhyy ;-)))))))))) > A tka poza tym to pieniadze i tylko pieniadze, przyjmne rzeczy odkrywam juz > poza praca hyhyy ;-))) > Wlasnie w sumie czatuje i jeszcze mi placa chociaz nie za czatowanie hyhyhy ;- > ))) > Mors Mors, no brawo! To tak jak i mnie!!! hyhyhy & Cash oczywiście (bez Tanga) pzdr non Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acro Re: motywacja IP: *.icpnet.pl 04.04.02, 22:15 do pracy chodze tylko i wylacznie po to by wydobywac swoje pieniadze z portweli klientow.:-) pozdro acro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: motywacja IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 13:51 Pieniądze są ważnym czynnikiem motywującym do pracy, ale nie jedynym. Mnie motywuje chęć przebywania z ludźmi, poznawanie czegoś nowego czy też wyznaczanie sobie nowych celów do osiągania. Jeżeli ktoś chodzi do pracy tylko dla pieniędzy, to ja mu współczuję, bo to oznacza, że tej pracy nie lubi, więc po co w niej siedzi!!! pozdrawiam: mario Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iskierka Re: motywacja IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 14:07 Mario brawo! Miec prace ktora sie lubi to jedna z najlepszych rzeczy jakie mozna miec. Niestety nasze realia nie zawsze moga byc tak piekne i nasze oczekiwania nie zawzse sie spelniaja, tak jak oczekiwania naszych pracodawcow w stosunku do nas. Jesli jednak nie ma mozliwosci zdobycia pracy takiej jaka sie lubi, pozostaje pracowac tylko dla pieniedzy (wspolczuje wszystkim, ktorzy musza pracowac tylko dla kasy). Nie umniejszajac innym, Mario jestes wielki. Pozdrawiam serdecznie iskierka_gd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mors Re: motywacja IP: 217.11.129.* 11.04.02, 15:37 To chyba nie byl ten Mario przez wielkie M, tylko inny mario iskierko :-) ale moge sie tez mylic ;;-)) pozdrawiam Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iskierka Re: motywacja IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 19:28 Gość portalu: Mors napisał(a): > To chyba nie byl ten Mario przez wielkie M, tylko inny mario iskierko :-) ale > moge sie tez mylic ;;-)) > pozdrawiam > Mors Mors-ten mario czy ten Mario-tresci i tak nie zmienie, bo tak mysle:-) iskierka_gd Odpowiedz Link Zgłoś
mario Re: motywacja 12.04.02, 16:38 No wlasnie Mors ;) to nie ja pisalem, ale podpisuje sie oboma rekami pod tym, co mario napisal :) i, ze tak pozwole sobie zacytowac: "lubie swoja prace, praca mnie fascynuje, potrafie godzinami przygladac sie jej" ;)) usciski mario (prawdziwy) Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes Re: motywacja 12.04.02, 07:48 Oj tu sie z Toba mario nie zgodze, ja pracuje jedynie po to by otrzymywac za swoja prace pieniadze, dzieki ktorym moge realizowac swoje pasje poza praca a ktore niestety sa dosc drogie - owszem jak jest przyjemna i sie ja lubi tym lepiej, jak jest mniej przyjemna zawsze <pomimo trudnej sytuacji> mozna ja zmienic, moze nie od razu ale zawsze. Pozdrawiam Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olomanol Re: motywacja IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 11.04.02, 14:20 No wiec Ja Droga Pani robie w nauce, to chyba wyjasnia sprawe :). Oczywiscie ze pieniadz to wazna rzecz. Ja teraz jestem w niemczech, co swiadczy ze az tak totalnym idealista nie jestem. Jednak nawet tutaj w Niemczech kwoty jaki zarabiam, jako dr. mol. biol. moga sie dla wielu ludzi wydac dosc smieszne. Nie mam auta, na jakies wojaze zagraniczne tez mnie nie stac. No wiec dlaczego? Nie jestm pasjonatem, ktory "zaprzedal nauce dusze". Ale jest cos, co jest w moim mniemaniu niedoprzecenienia. Jesli ktos studiuje to radze uwaznie i gleboko zajzec w oczy waszych profesorow (dobrych zaznaczam:). Starszych ludzi. Ja w ich oczach dawno temu odkrylem blysk, pewne specyficzne spojzenie, ktore z latwoscia pozwalalo mi wobrazic ich sobie jak mili nascie lat. Ich oczy zyja, sa ciagle ciekawe swiata, mimo ze to sa czesto 70-cio letni ludzie. U pana Kulczyka, Guzdowatego he he (choc nie znam z reala:) tego blysku nie widze. 7, 8 lat temu wchodzilem w zycie z bardzo duza gupa znajomych. Byli w niej wielcy ludzie. Oczytani jak non, wygadani jak mel, inteligentni jak kate. Z reguly wybrali zycie korporacyjne. Hm, hm. Ich oczy juz zgasly w wiekszosci wypadkow. Nie twierdze ze wchodzac w ten wir nie da sie utrzymac samorozwoju, ciaglego kszatltowania siebie. ALe jest to piekielnie trudne. Ja he spewnoscia jestem na to zaslaby, wiec wolalem wybrac dzialke, ktora to jakby automatycznie wymusza. ;) A ppracowalem w wielu miejscachw zyciu i w reklami i banku i wielu dziwnych miejscych i na mapie i pod wzgledem wykonywanego zajecia. Zawsze straaasznie szybko sie nudzilem :). Nie mam jakiejs wielkiej pasji w zyciu typu Alpinizm, jakis sport, absolutnej koniecznosci podrozowania itp. Gdybym ja mial, spewnoscia powedrowalbym w kierunku Forsy. Poniewaz nie potrzebuje jej, robie to, do czego uwazam, ze nie dokonca sie nadaje, co przychodzi mi z duzym trudem ;). Bo walka, to jest to co kazdy facet powinien robic, ale wole walczyc na abstrakcyjnej plaszczyznie, niz sie uzerac w firmie ze "szurami" ;). Kurde !!! alez mnie wzielo. Chyba strasznie sie nawymadrzalem he he. Cuz przepraszam. :) Teraz po krotce he he: Ciekawosc (trudnosc) wykonywanego zajecia. Mozliwosc obcowania z wspanialymi ludzmi Mozliwosc podrozy (konferencje) Latwosc wytlumaczenia zonie niebytnosci w nocy ;) (Bylem w labie kochanie, eksperyment;) Forsa To moja kolejnosc :) Olomanolo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tosia Re: motywacja IP: *.ceti.pl 11.04.02, 18:59 Pięknie napisałeś o tym błysku w profesorskim oku. Ja podejmując pracę "w nauce" też myślałam, że spotkam takich właśnie ludzi. Niestety, w oczach "mojego profesora" widzę jedynie błysk bezkrytycznego samouwielbienia, żądzę władzy, pieniędzy i zaszczytów. Tzw. działalność naukowa ogranicza się do prac komercyjnych. Na prace typowo badawcze brak funduszy. Na udział w konferencjach czy wyjazdy zagraniczne brak funduszy. Pieniądze śmiesznie małe. Możliwości znalezienia innej pracy marne i to mnie w tej chwili głównie motywuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: motywacja 12.04.02, 17:32 Heh, dzięki Olo. Lecz mam nadzieję, że błysk w oku mi się ostał. Nie jest to łatwe, ale mimo wszystko próbuję nie opuścić ważnej wystawy, koncertu w filharmonii, czy spektaklu w teatrze. Staram się (choć nie wiem z jakim skutkiem) nie myśleć tylko o pieniądzach, lecz dziś, w czasie recesji... "Ubóstwo to nie grzech, ale wielkie świństwo..." jak powiedział Gribojedow... pozdrawiam literacko, znad Pereza-Reverte (hyhy wstyd się przyznać, prawda?), non Odpowiedz Link Zgłoś
feministka0.75 Re: motywacja 13.04.02, 18:14 Ależ Nyniu Tu się mówi o prawdziwym wydarzeniu artystycznym (czytaj "real"). Powinieneś się przełamać i wyjść, w internecie to nie to samo :))) nawet w najlepszym sprzęcie. Pozdrowionka Fem 3/4 Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: motywacja 13.04.02, 21:29 hyhy, "...Moja duszko, tu się mówi o kościelnej dostojności, którą mają przyznać Jegomości. Jo myślała, że co inne. Naiwne to i niewinne..." Odpowiedz Link Zgłoś
olomanolo Re: motywacja 15.04.02, 10:26 Heh Panie Nonie Drogi :) WIerze, wierze ze sie da. NO ale wlasnie trzeba miec wtedy te Boczne Cele, plus wydaje mi sie, ze stosowac wtedy strategie bezwzglednie szybkiego dorobienia sie, aby potem np. przejsc na Swoje, czy zajac sie tym co sie Lubi. Bo jak juz mieszkanie jest, Samochod jest i jakis maly zapas kasy na kacie, to potem nie musi sie juz AZ TYLE?? (;) zarabiac. To jest chyba bardzo trudne - umiec wyskoczyc w odpowiednim momecie - znacznie trudniej niz w sexie ;)))))))))). Jeszcze uwaga ogolna. He jednak Panowie wykazuja mimo wszystko dystans. Jednak traktujemy prace instrumentalnie. Ja tez. Do czegos ona nam sluzy. Roznica jedynie w celach. A Panie, he, no jak.... w sexie wlasnie (tak jestem maniakiem, przyznaje sie:))) ida na calego. Musza Kochac. :) I piekne to, piekne. Ale moze byc to zrodlem wielkich rowniez frustracji. Pozdrawiam Wszystkich Olo :) Odpowiedz Link Zgłoś
feministka0.75 Re: motywacja 18.04.02, 07:06 hyhy hy Chłopaki, a co wyście czytali?! "Filipinkę"? Odpowiedz Link Zgłoś
feministka0.75 MIŁOŚĆ! 18.04.02, 07:23 Drogi Olo! Doprawdy, masz sporo racji. Miłość - to jest to o czym tak naprawdę marzę. Tu nie chodzi o ten welon i białą suknię, czy marsz... Gdybym miała wybierać pomiędzy huczną imprezą na pokaz, a błyskiem w oku u mężczyzny (nie powodowanym przez pęd do wiedzy) - wybrałabym to drugie. Żadna atrakcja karmić za friko stare złośliwe ciotki, czy patrzeć na zielone z zazdrości jeszczenieżonatekuzynki :)) Jedyną rzeczą o jakiej naprawdę marzę to prawdziwa podróż poślubna. Bynajmniej nie po to aby zwiedzać stare ruiny. Wybrałabym raczej ustronne miejsce aby nikt nam nie przeszkaddzał. Marzę o tym aby przez te 2 tygonie żyć tylko i wyłącznie miłością i to przez duże M. W lesie, na łące, w zbożu (i tu aby nikt nie widział), w wodzie i na brzegu, w kuchni, na schodach, na podłodze w przedpokoju... i w każdym innym miescu jakie podpowiada fantazja. Bo potem to już jest tylko życie ... Pozdrawiam Fem 3/4 Odpowiedz Link Zgłoś
feministka0.75 Re: MIŁOŚĆ! 18.04.02, 07:26 A Ty mi Waćpan o lepszej desce z dziurką praawisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinokio- Re: motywacja IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.02, 15:00 co pobudza moja motywacje do pracy?....... -ciekawosc swiata:rzeczy, ludzi, zjawisk (jak wiadomo pinokie maja to do siebie, ze te nosy wszedzie wciskaja) -mocno motywuje mnie, dopinguje ten tzw. tick w pracy, kazdy dzien przynosi cos innego, null rutyny, nudy, przyzwyczajenia -aprobata, akceptycja pin. przez innych (czytyj przelozonych i podwladnych) -mozliwosc dalszego rozwoju -sklamalabym mowiac, ze pieniadze sie nie licza:-)bo z czego oplacilabym te drobne przyjemnosci hehe pozdrawiam harcersko........pin Odpowiedz Link Zgłoś
rachelka Re: motywacja 12.04.02, 14:15 a ja moją pracę kocham, czasem myślę sobie, że urodziłam się właśnie po to, żeby móc sobie ten mój zawód wykonywać, ciągle i nieprzerwanie mnie ona fascynuje, pobudza do myślenia, do szukania jak najlepszych rozwiązań a jeśli podejmuję jakieś dodatkowe zlecenia, już mniej lubiane a przynoszące bardzo konkretny wymiar finansowy, wtedy motywuję się konkretnym celem, na który własnie zarabiam i tu już przysłowiowe u mnie są "zielone równiny Etiopii" pozdrawiam rachelka Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: motywacja 12.04.02, 17:25 rachelko, a powiedz gdzie są te "zielone równiny Etiopii"???? Jeśli nad jeziorem Tana, to chyba nie równiny? Przecież Wyżyna Abisyńska ma 2000-4550 m npm.? oki, nie czepiam się :-)))) pozdrawiam serdecznie, non Odpowiedz Link Zgłoś
rachelka Re: motywacja 12.04.02, 21:46 noniku, ależ czepiaj się czepiaj :) żeby było smieszniej (w kwestii równin) to tamte wakacje, co do których tak się motywowałam spędziłam m.in. na płaskowyżu serengeti (czyli jednak równinie) ale ta etiopia taka zielona (na slajdach), że nadal mnie motywuje pozdrawiam wszelakich podróżników rachelka wędrowniczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonstop Re: motywacja IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 22:51 ależ rrachello, zachodnią Tanganikę ( i serengeti-ngorongoro) od Abisynii dzieli ze 2 tys. km,... tyle ile Lizbonę od Warszawy... ale i tak się cieszę, że Tobie się podobało. Mam nadzieję, iż biuro podróży nie wprowadziło Cię w błąd i nie spędziłaś safari w Kampinosie. :-)))))) pozdrawiam nosorożcowo, non Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinokio- Re: motywacja IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.02, 20:36 rachelko....czy obie myslimy o tzw. samospelnieniu sie?....pozdrawiam:_) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: molly Re: motywacja IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.04.02, 01:23 Hmm,może moja praca(niektórzy twierdzą,że to nie jest praca,whatever) nie może się równać z waszymi ciepłymi posadkami.Ci,co w jakimś stopniu mnie poznali,to wiedzą o czym mówię.Jestem jeszcze bardzo młoda,powinnam może spokojnie studiować w kraju,imprezować od czwartku do niedzieli etc etc.Nie robię tego,bo wybrałam inną drogę zyciową,może tymczasową i nie żałuję tego.Mogę podróżować chociażby do Poznania albo Pasiekurowic,uczyż się od ludzi czegoś nowego np.,jak się przyrządza pyszne jedzenie pod ziemią albo pływa na desce.Gdyby zależało mi na pieniądzach,to już dawno robiłabym coś innego,ale ...kocham to co robię,choć wiele razy dostałam nieżle w kość.Nie jeżdżę na wakacjena Seszele,chałupy też nie mam,zarabiam nie powiem ile(nie rozmawiam o pieniądzach),mi starcza na kolejny biler i już.PO prostu cieszę się z tego co mam i jacy ludzie kochani mnie otaczają,a co będę robić w przyszłości?Odpowie mi wiatr,co gdzieś zawieje Najbardziej mnie chyba motywuje to,że nie zrażam się kłodami,jakie mi są rzucane pod nogi i pruję do przodu.Wychowałam już różne osóbki i jak czasem przyjdzie do mnie karteczka z rysunkiemi niezręcznie napisanym tekstem"wiesz,jak cię lubie",to nie muszę tego komentować.to jest moja motywacja,dzieci widzą,że coś dla niech znaczę deMolka i miedzynarodowe przedszkole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: motywacja IP: 217.97.175.* 15.04.02, 05:54 Molly, nie wiem co robisz... poza krótkim włoskim epizodem... ale muszę Ci to powiedzieć... W tym zalewie czatowego banału, którego i ja nie unikam, Twoje słowa zabrzmiały jak żarliwe wyznanie wiary. Wierzysz w swoje idee (posłannictwo, zadanie życiowe, przeznaczenie - niepotrzebne skreślić) i potrafisz się do tego przyznać i szczycisz sie tym. Molly, podziwiam Cię!!! Życzę Ci, żeby to co robisz zawsze dawało Ci satysfakcję i zadowolenie i przysparzało przyjaciół. A jeśli komuś przy tym pomagasz... niech tych, którzy skorzystali na Twojej pomocy będzie jak najwięcej. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annaud Re: motywacja IP: 195.205.251.* 18.04.02, 09:50 No dobrze... a ja to wszystko robię dla przygody...... ech..szare zycie szarego człowieka. Rano do pracy. Potem dzieci, obiad, dziennik w TV. Włąsciwie to mi się nawet podoba. Każdy ma to na co go stać albo czego pragnie. A praca??? Jak miałem wspaniałą pracę to nie mogłem za to utrzymać rodziny. Teraz mam złą - ale za to blisko i dość dobrze płacą. Więc co mam zrobić???? Kto mi doradzi???. Serengeti, Peru, Nowa Zelandia... pewnie że chciałbym zobaczyć . Ale zdaję sobie sprawę że nie wszyscy muszą mieć ten błysk w oku. (non - Twój to chyba nigdy nie zgaśnie). a zawsze mogę sobie sam do lustra wieczorem powiedzieć: Jestem piękny, inteligentny i sam w sobie to wszystko odkryłem. Tak to Lec ale nie dokładny bo akurat tak to pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś