Właśnie odkryłam, że znam/znałam Andabę z widzenia. I muszę, po prostu muszę
napisać kilka słów.
Widywałam Andabę z dziećmi dość często i do tej pory jestem pod wrażeniem tej
rodziny. Zawsze mi bardzo imponowała, obserwowałam Ją dyskretnie i
podziwiałam, podziwiałam... a teraz cieszę się, że mogę podziwiać dalej.
Myślę, że spokojnie można by "wykorzystać" Ich w akcji promującej rodziny
wielodzietne.

1. Po prostu dobrze wychowane dzieci.
Starsi chłopcy (bo głównie ich znałam) - mądrzy, inteligentni i grzeczni.
Brykają, dokazują jak dzieci, ale zawsze znali umiar, nigdy nie przesadzili,
nie wyrządzili komuś krzywdy świadomie.
2. Autorytet.
Nie mam pojęcia, jak Ona to robi, ale zawsze miałam wrażenie, że przy
najbardziej intensywnym "rozszaleniu", dokazywaniu dzieci wystarczy naprawdę
jedno słowo Mamy i jakoś potrafi ich okiełzać, bez nerwów, bez podnoszenia
głosu.
3.Szacunek.
Cecha, którą trudno zaobserwować na pierwszy rzut oka, u nich jest łatwo
dostrzegalna. Dzieci, oprócz tego, że normalnie kochają Mamę, to okazują Jej
szacunek. Wzruszające.
Andaba, przepraszam, za tę, być może przesłodzoną laurkę, ale bardzo się
ucieszyłam, że jesteś tutaj - i w ten sposób mogę wyrazić swój zachwyt Waszą
Rodziną.
Pozdrawiam najserdeczniej całą Szóstkę.