pikus
06.09.04, 11:06
Zaraz po tamtej tragedii, prawie 3 lata temu, wstydzilem sie za tych moich
rodakow, ktorzy
robili co mogli, by wyszlo na to, ze odpowiedzialni za nia sa Zydzi.
Rozpowszechniano
m.in. niedorzeczna plotke o telefonicznym uprzedzeniu zydowskich pracownikow w
przeddzien,
wskazywano na korzysci ktore z zamachu odniesie Izrael, itd.
Teraz jest znowu wrzesien, i znowu dzien po ktorym nic nie jest takie jak
przedtem. I znowu,
niestety, pewne falszywe nuty, odgrywane w Polsce, zaklocaja powage i powoduja
poczucie
wstydu. Specjalisci od judeospisku jeszcze nie doszli do glosu, byc moze
przygotowuja
jakas mila sobie wersje wydarzen. Ale stereotypy maja sie dobrze- jak nie
antysemicki, to antyrosyjski. Moze inni zupelnie ludzie za tym stoja, moze
uwazajacy
sie za lepszych od tamtych, jakichs szczegolnie przenikliwych i pozbawionych
zludzen. A, co tam. Ja pisze.
Wlasciwie pol biedy, ze akcje odbicia zakladnikow nasi "eksperci" krytykuja
jako wyjatkowo
nieudaczna, chaotyczna, zle przeprowadzona. Oni co prawda wiedzieli ze tak
wlasnie bedzie zanim jeszcze cokolwiek sie stalo. Odkad Polska z pomoca USA
wygrala wojne z Irakiem, nasi fachowcy sa absolutna wyrocznia. Rosjanie
powinni
poprosic generalow Polko, Czempinskiego, Dziewulskiego czy ministra
Szmajdzinskiego
o chocby telefoniczne pokierowanie akcja.
Ale nie zrobili tego. O czym to moze swiadczyc? Moze dla kogos moglby to byc
jeden z kolejnych
dowodow tezy zasadniczej i zasadniczy moj wstyd powodujacej. Mianowicie:
Rosjanie,
a juz na pewno ich wladze i tych wladzy zbrojne ramiona, w ogole nie licza sie
z ludzkim
zyciem. Jest dla nich obojetne, ile dzieci zginie, wazne by sobie postrzelac i
by Putin
zachowal twarz osoby bezwzglednej wobec terrorystow, ale tez i ich ofiar. Taka
jest
Rosja, i tacy Rosjanie.
Jeszcze tylko przypomne slowa piosenki Stinga sprzed mniej wiecej 20 lat,
ktore pasuja
do sytuacji: "What might save us, me and you, is if the Russians love their
children, too".
Kochaja.
Pikus