Dodaj do ulubionych

bajka psychologiczna, co Wy na to ??

02.10.04, 21:56
Mysle, ze trza sie posmiac troche, co nie ?? W zwiazku z tym ze podobno
jestescie tworczy, proponuje bajke psychologiczna (dla niewtajemniczonych: po
prostu do kazdego watku dopisujemy kolejny, moze stworzymy jakas epopeje ;)
No to start, zaczynamy:

To byla jesien. Brzydkie zachmurzone niebo nie nastrajalo optymistycznie :
"Czyzby kolejny nieciakawy dzien".Jadac ponurym pojazdem komunikacji masowej
widzialem tylko jedno: te same zmeczone jakby zyciem twarze. Zaspanym
wzrokiem "podziwialem" te widoki, by w pewnym momencie wsrod
monochromatycznego obrazu dostrzec..........
Obserwuj wątek
    • sarna_z_lasu Re: bajka psychologiczna, co Wy na to ?? 02.10.04, 22:52
      dedektywa Matoła , który spod opadłych powiek próbował
      przeczytać nazwy kolejnych przystanków.
      Na nic zdało sie odchylanie głowy w tył i przymykanie oczu ,
      bez Lupy nie umiał dostrzec w miarę dużych liter.
      Ech /żachnął sie /
      Lupa musiał właśnie teraz wyjechać na ten
      zafajdany weekend(((
      właśnie teraz -gdy jest kolejne zlecenie od wdowy.
      • gumek83 Re: bajka psychologiczna, co Wy na to ?? 02.10.04, 23:06
        a mialo byc w morde romantycznie, sarna popraw sie, prosze o kolejny watek :)
        • paleta_barw przeczytać nazwy kolejnych przystanków... 02.10.04, 23:17

          Całkiem niespodziewanie, pojazd komunikacji miejskiej zatrzymał się na zupełnie
          nowym przystanku.. wcześniej takiego gumek tu nie widział...
          Zamiast znaku informacyjnego .."przystanek autobusu" widniała tablica...
          .."To jest miejsce do zamieszczania przeprosin"..
          A cóż to za debilne miejsce?..przemknęła przez głowę gumka zdziwiona myśl..
          I już już..miał coś..zawołać obraźliwego w kierunku kierowcy..coś w rodzaju po
          cholerę tu stajemy?..kiedy przykuła jego uwagę inna osoba..
          Cała była szara..wyglądała tak, jakby ktoś jednym ruchem ręki..rozmazał na jej
          twarzy wszystkie barwy makijażu..
          Tak..dziwna postać..co jej się stało?.. zawsze taka uśmiechnięta i kolorowa..
          .. a tu siedzi taka zszarzała...myślał gumek.
          Między szarościami rozbłysnął nagle mały promyczek..wesołości...
          O!..zauważył tą zmianę od razu gumek..co też mogło wywołać na twarzy tego
          nieznajomego stworzenia ten błysk w oku..?Żadne wytłumaczenie nie przychodziło
          mu do głowy...siedział z ciekawością zerkając w kierunku tego dziwoląga.
          Nagle dziwna postać zaczęła ciepłym gestem..wskazując na otwarte drzwi..
          (namawiała go?) zapraszała do małej przerwy w podróży..
          Niedowierzając obejrzał się za siebie..myślał..że być może to nie do niego..
          Ale jednak..kobieta wyraźnie wskazywała..Jego-gumka..żeby wysiadł na tym
          cholernym przystanku i ....
          ..czyżby oczekiwała.. że On???....miałby przepraszać.. wszystkich???..
          ..za co?.. za te wszystkie w mordę debilne słowa rzucane.. ot tak sobie!
          Tak jak wiatr rzuca liśćmi.....
          Musiał szybko podjąć decyzję!...szara istota z błyskiem nadziei w oku
          czekała......
          • gumek83 Re: przeczytać nazwy kolejnych przystanków... 03.10.04, 09:03
            aluzja??
            Te barwiaca do czego pijesz??






            • paleta_barw przystanek z pytaniami 03.10.04, 14:33
              Musiał szybko podjąć decyzję!...szara istota z błyskiem nadziei w oku
              czekała......

              Gumek zastanawiał się i kalkulował w swojej głowie..
              Co też ta istota od niego chce?...dlaczego do niego kieruje jakieś aluzyjne
              gesty..?..moralistka?..niech pilnuje swojego nosa!..zadął się w sobie..
              Nikt mi będzie mówił co ja mam robić!..Sam wiem najlepiej!..powziął decyzje
              gumek..
              Tym czasem..czas postoju pojazdu komunikacji miejskiej minął..i kiedy gumek
              spojrzał zaspanymi oczami..autobus już jechał dalej..minąwszy przystanek zwany
              miejscem gdzie można przepraszać...
              Gumek popatrzył zdziwiony pełen znaków zapytania w kierunku barwiącej
              istoty..chciał uzyskać odpowiedz..dlaczego?..Ona tak do niego?!..z aluzjami?!..
              Ale siedzenie..które zajmowała..było już puste..
              Kiedy wysiadła?...gumek miał nowe pytania do rozgryzienia..twarde jak jesienne
              orzechy...
              Czy jeszcze ją kiedyś spotka i dowie się dlaczego:
              ..na moment ten błysk w jej oku się pojawił..a potem nagle zgasł..?
              • gumek83 Re: przystanek z pytaniami 03.10.04, 16:25
                .....by moc na nowo rozblysnac cudowna jak zeszloroczny snieg "paleta barw". W
                tym momencie jego oczka byly niczym szkarlat, ktorego nie sposob bylo nie
                zauwazyc. I tak tez sie stalo, bo w pewnym momencie ow "gumek" poczul na sobie
                zimne, wrecz "aluzyjne"(swoja droga ciekawe jak ono wyglada) spojrzenie.
                Tak......to byla ona, stala i oczekiwala.... czego??........przeprosin, ale za
                co?? Podobna byla do jednej z tych, ktore pragna, chca, a nie wiedza same
                czego.......
                • urszulka_ma Re: przystanek wątpliwości 03.10.04, 19:00
                  Gumek o szkarłatnych oczach zadowolony..że znalazł w swojej głowie..
                  wytłumaczenie pojawiającego i znikającego błysku w oku palety..
                  jechał dalej pojazdem komunikacji miejskiej...
                  Ale już przy następnym przystanku...który nazywał się wątpliwości..
                  do jego głowy zaczęły napływać dziwne myśli:
                  ..a może ja nie wszystko uwzględniłem..w swoich kalkulacjach..
                  ..może źle oceniłem tą dziwną istotę..
                  ..może to wcale nie o jej rozbłyśnięcie chodziło..?
                  Przecież ja tu jadę pierwszy raz i mało kogo znam...pomyślał gumek
                  ..może ona chciała żebym to ja rozbłysnął..i pokazała mi szansę jak to
                  uczynić...
                  Napływające myśli zwątpienia zaczęły atakować głowę gumka..
                  ..Czy ja ją zawiodłem?..że ten radosny promyk w jej oku zgasł....
                  ..Ale przecież jak ja mógłbym?..ja jej wcale nie znam..ani ona mnie nie zna..
                  ..więc dlaczego się tak mnie uczepiła?..myślał gumek..
                  Nie mógł..znaleźć odpowiedzi na te pytania...
                  • gumek83 Re: przystanek wątpliwości 03.10.04, 20:06
                    ......choc wcale nie szukal........do momentu, gdy napotkal na swej drodze,(na
                    kolejnym przystanku).......postac, ktorej postanowil nadac imie Urszulka.
                    Dlaczego Urzszulka??........ Sam nie wiedzial, moze dlatego, ze byla podobna do
                    jego nauczycielki....a kto wie moze ona bedzie nauczycielka,
                    przwodnikiem "gumka", w jego dalszej drodze.....drodze do....no wlasnie do
                    czego, a moze do kogo, kto to wie, pewnie sam gumek, tylko kiedy bedzie
                    wiedzial, czekajacy na szanse, aby "rozblysnac" i znalezc odpowiedz na......
                    • dunhila Re: przystanek wątpliwości 03.10.04, 22:43
                      ... i znależć odpowiedź na nurtujące go od dawna pytanie "kim jestem?", "co ja
                      tu właściwie robię?" Nie, dosyć! Wysiadam na najbliższym przystanku i idę upiec
                      placek ze śliwkami! Jak ja lubię jesień - rozmażył się gumek i przypominiało mu
                      się jego beztroskie dzieciństwo. Za gumkiem ciągnął się długi sznur przemyśleń
                      i doświadczeń...
                      • gumek83 Re: przystanek wątpliwości 03.10.04, 23:00
                        ....z ktorych najwazniejszym bylo........"uczucie".Co zrobic gdy nie wiadomo
                        komu powierzyc....."je". Dwie.......one dwie i on sam, z jedna
                        byl....byl....choc nie kochal, dlaczego?? Dlaczego nie odszedl, dlaczego jest
                        przy niej, choc pojawila sie druga.....druga, choc kto wie, moze i jest
                        pierwsza, wiec dlaczego nie z nia, boi sie?? Sam nie wie, niezdecydowany, brnie
                        tak dalej, bojac podjac sie decyzji. Dlaczego boi sie, moze doswiadczyl
                        juz........zamkniety w sobie, boi sie, tak na pewno boi sie!!!!! Chce choc nie
                        moze, chce choc nie wie komu dac, pierwszej bedacej druga, czy drugiej bedacej
                        pierwsza.....jechal rozmyslajac......przystanki mijaly a on......
    • sarna_z_lasu Re: bajka psychologiczna, co Wy na to ?? 04.10.04, 10:31
      Gumek pomyślał /jej on ciagle myśli/
      Mógłbym być nasturcją zakochaną w rumianku
      Z nadzieją ,że się kiedyś spotkamy
      w malowanym dzbanku .
      • gumek83 Re: niektore zwierzeta musza wrocic do lasu :P 04.10.04, 12:53
    • pikus od bajek to jest zaba (n/t) 04.10.04, 13:51

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka