ryszq Re: Specjalne miejsce dla pompona 18.10.04, 21:10 Też chciałem donieść dzisiaj poranną porą. Normalnie wkręcił mnie pompon. W windzie. A pompon na głowie. Chłodno było, więc padło nie na beret z antenką, ale na nakrycie z pomponem. Z rana, schodzę z ósmego piętraj jak każdego dnia zresztą, (to tak, by zejść jeszczez obłoków i oparów sennych ) a wracam ho, ho ! - no, czasem nie wracam - sporadycznie może się tak zdarzyć, zależy od halnego, ma taki niekiedy dziwny wpływ na powroty - ale wtedy jak nic korzystam z windy. Winda stareńka, pamiętająca czasy PRL-u , bez drzwi toto lata w te i nazad. Utkwiłem między drugim a trzecim. To pompon się wkręcił między drzwi , których nie było od zarania. Tzn. w miejsce drzwi się wkręcił. Miał miejsce i miał prawo. Wprawdzie nie w należne mu miejsce, ale zrobił to co zrobił, wykorzystując ową pustkę międzydrzwiową. Trudno-- zawiesił się na którymś sterowniku i pozostał tam. Wejście nie jest takie w końcu trudne, nawet na wyższe piętro. To kwestia treningu. A pozatym , odlatuję w ciepłe kraje , gdzie są inne obyczaje. Gdzie nie ma wind. I chodzi się bez pomponów na głowie. Raczej z odkrytą głową. Krótko , bo krótko - ale wtedy będzie to : ,,Trzeci _Oddech_ Kaczuchy.:)) P.S. Doniosłem jednak. Jaja na omlet. Może kiedyś podam subtelny przepis. Taki pretendujący do nagrody Złotego Pawia. ____________________________________ rysz_odlotem No więc , przez pompona się zaplątałem. Właśnie w windzie.Chociaż to pompon się zaplątał i wkręcił się w jakieś tam sterowniki. Bo winda stareńka, pozbawiona drzwi - Taki relikt Z PRL-u , więc miał prawo się wkręcić nieszczęsny pompon. Sczęście , że Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Specjalne miejsce dla pompona 20.10.04, 13:15 Panie R. dziś rano bardzo żałowałam, że ta czapka z pomponem co to o niej ryszq opowiadał to się wkręciła we windę; albowiem znowu nam w nocy wyłączyli prund przez co siadło ogrzewanie i rano zmarzła mi łysinka; z powodu niemania czapik [z pomponem] zmarzła mi była bardziej i musiałam wstać i napsiać do Pana, Panie R., żeby pan coś zrobił z tymi facetami z elektrowni, bo oni normalnie sumnienia nie majo, żeby tak wyłączać i wyłączać; a do tego znienacka i bez dania racji; i mnie to strasznie denerwuje hipek, o! Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Hipku! 20.10.04, 13:26 Hipku, ja Cię proszę, nie jedz tyle, nie pij tyle, nie oglądaj się za chłopakami, bo to nic dobrego. Teraz idziemy czytać Junga. :)))))))) ------ ewent.sory Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Hipku! 20.10.04, 13:57 lubie.pomponiki napisała: Teraz idziemy czytać Junga. > > :)))))))) > > ------ > ewent.sory chrzanić Junga!@! Horney rulez! ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Jutro pójdziecie na groby 31.10.04, 16:30 Chcę Was prosić o zapalenie jeszcze dwóch świeczek. Był taki poeta - Roman Śliwonik. Pewnie nigdy bym się o nim nie dowiedziała, gdyby nie przypadek. Znalazłam kiedyś w starej gazecie Jego wiersz i zachowałam go. Jest w tym wierszu ciepło i nadzieja i jest to utwór, który już na zawsze będę pamiętać, nie tylko dlatego, że jest w teczce z ważnymi pamiątkami, ale przede wszystkim dlatego, że jest we mnie. Roman Śliwonik umarł w zapomnieniu, był bardzo chory i osamotniony przed śmiercią. Umarł na ulicy. Dopiero po jakimś czasie ktoś sobie przypomniał patrząc w jego dokumenty, że ten człowiek był poetą. Wiadomość o tym usłyszałam w radio, w jakimś serwisie po północy. Jarosław Marek Rymkiewicz powiedział, kiedy przyznano mu nagrodę Nike, że te wszystkie nagrody są nieważne, że liczy się tylko to, że ktoś chce czytać jego wiersze. (Pozdrawiam Pana, Pana koty i ogród w Milanówku). Pamiętajmy o tych poetach, którzy odchodzą bez fanfar. Oni wciąż przecież są, może ktoś ma na jakiejś zakurzonej półce tomik z wierszami Romana Śliwonika, jestem przekonana, że te wiersze mogą zmienić nastrój nieudanych wieczorów, mogą ogrzać kogoś jesienią. A drugą świeczkę zapalcie dla Ajara. Odnoszę wrażenie, że jest to pisarz zapomniany, kiedy pytam innych o to nazwisko, zwykle nie wiedzą, kim był Ajar. Napisał wiele pięknych książek językiem dziś już mało modnym raczej, już dziś się tak nie pisze (pewnie dobrze, bo język żyje i to jest oczywiście wspaniałe). Ale jest jedna książka Ajara: "Życie przed sobą" (La vie devant soi), która nigdy się nie zestarzeje, zawsze będzie arcydziełem, bo jej treścią jest wiara w ludzką miłość wbrew wszystkiemu, wiara w to, że można kochać i być kochanym będąc śmieciem i ta miłość zmiecie wszystko, najgorszy brud i największe cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
freya pigułka niepamięci 31.10.04, 17:25 Piątkowe bodaj wydanie "GW". Donoszą właśnie o najnowszym odkryciu naukowców - o pigułce, której połknięcie gwarantować ma usuwanie na zawsze z pamięci przykrych wspomnień. Łyk - i po wszystkim. Czy naprawdę ktoś z Was tak chciałby sie pozbyć swoich złych wspomnień? Okaleczyć własną pamięć? Zmienić w ten sposób swój życiorys i kształtowaną przezeń osobowość? Bo ja nie... PS. Pomponiku, Śliwonik pisywał śliczne wiersze dla dzieci. Jeszcze je na szczęście pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: pigułka niepamięci 02.11.04, 12:16 nie ma czegos takiego jak wymazanie wspomnien; to troche jak z dyskiem Jakubowskiej, czyszczenie usuwa tylko sciezki dostepu; te wspomnienia nadal gdzies tam w mozgu sa, tyle ze ”non-accessible”; sa przezycia tak traumatyczne, ze mysle iz wielu z tych, ktorzy cos takiego przezyli chetnie lykneloby taka pigulke, byle nie musiec co noc budzic sie z krzykiem; a wspomnienia zmieniamy przez cale zycie, nasze drugie ludzkie imie to ”Konfabulacja” ;-) nie ma wspomnien niezmiennych, i nie ma tez ”obiektywnych”' a to, czy mozg nie jest wiernym przechowywaczem rzeczywistosci to zle czy dobrze? to juz inne pytanie :-) m. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: pigułka niepamięci 02.11.04, 12:22 hipku ja Cię bardzo bardzo ech kurde niech to szlag i w ogóle a co tam buha :)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rjb Re: Jutro pójdziecie na groby 01.11.04, 17:36 Emile Ajar urodził się jako Roman Kacew, a najpierw stał się znany jako Romain Gary. Napisana pod tym nazwiskiem "Obietnica poranka" też jest godna uwagi. Pompon to pewnie wie, ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Jutro pójdziecie na groby 01.11.04, 17:46 rjb, wiem, jasne, że wiem, bo kocham tego pisarza, wszystkie jego książki:)) jest najlepszym bajkopisarzem świata:) ale fajnie, że to napisałes, bo może inni nie wiedzieli?:) serdecznie Cię pozdrawiam rjb:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: Jutro pójdziecie na groby 02.11.04, 12:32 trudno żeby nie wiedzieli, mam jeszcze jego książki wydane w serii "Nike", szczerze powiedziawszy to zaczytywałem się w nich jako szenastolatek, m.in. ze względu na erotyzm, hyhy, a co do poetów zapomnianych pompon, to co myślisz o Kaziku Ratoniu? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Wrócę 11.11.04, 18:10 "... dlatego tak trudno jest wybrać siebie samego, że w tym wyborze absolutna izolacja identyczna jest z największą ciągłością, że dzięki niemu każda możliwość stania się czym innym, a raczej przekształcenia się w co innego, zostaje bezwarunkowo wykluczona". "... gdy budzi się w nim żądza wolności (a budzi się ona w wyborze, tak jak on ją z góry warunkuje), wybiera sam siebie i walczy o tę własność jak o swoje szczęście, i w tym jest jego szczęście". Kierkegaard - "Albo-albo" Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Nie wrócę 27.11.04, 23:12 dajesz mi siebie i wtedy dostajesz mnie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Nosowska 27.11.04, 23:14 nie nie nie nie to nie mówię nie gdy myślę nie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki dlaczego 16.12.04, 15:41 nie kończy się ten straszny most i nic się nie tłumaczy wprost Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki dlaczego 16.12.04, 15:43 swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę po której wszyscy inni iść w milczeniu mogą Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Muzyka łagodzi obyczaje 07.11.04, 22:12 Profesor Erika Kohut nabyła właśnie nowy pejcz, gwoździe oraz bardzo ostrą brzytwę. Uzdolniony uczeń, który także kocha muzykę Schuberta i dzięki temu łączy go z Eriką coś ludzkiego proszony jest o przybycie jutro wieczorem celem odegrania koncertu fortepianowego na cztery ręce. Gdyby uzdolniony uczeń chciał jednak poćwiczyć trochę przed koncertem galowym może przyjść dziś (oferta jest uboga: lekko niedomykające się kajdanki, ale uzdolniony uczeń poradzi sobie niewątpliwie skoro już raz udało mu się wyjść z otwartej toalety). Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Muzyka łagodzi obyczaje 08.11.04, 14:00 Pani Profesor, ja tylko niesmialo ostroznosc zalecam, albowiem jak se wyobraze te brzytwe, to sie jakos tak podskornie denerwuje, i mi sie kajdanek w kieszeni otwiera, a to moze byc niebezpieczne dla stanu kieszeni ;-) PiEs od koncertow galowych wole kameralne; czy Pani Profesor ma w swej ofercie jakiegos kameralnego Manziniego np.? to ja bym chetnie hipek_kameralny Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Muzyka łagodzi obyczaje 08.11.04, 18:04 hippy_pottamus napisała: Pani Profesor, ja tylko niesmialo ostroznosc zalecam, albowiem jak se wyobraze te brzytwe, to sie jakos tak podskornie denerwuje, i mi sie kajdanek w kieszeni otwiera, a to moze byc niebezpieczne dla stanu kieszeni ;-) PiEs od koncertow galowych wole kameralne; czy Pani Profesor ma w swej ofercie jakiegos kameralnego Manziniego np.? to ja bym chetnie > hipek_kameralny Hipku, w dzisiejszej ofercie jest już tylko piekielnie ostra maczeta, której zamierzam użyć wieczorem, wiele bowiem wskazuje na to, że mój uczeń nie jest uzdolniony; Ciebie Hipku zaproszę nawet na Manziniego, na wszystko Cię zaproszę, ale najpierw muszę posprzątać Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Muzyka łagodzi obyczaje 26.02.05, 19:04 Kiedy cię spotkam co ci powiem że byłaś światłem moim Bogiem że szmat już drogi przemierzyłem i byłaś wszędzie tam gdzie byłem odległą gwiazdą w sztolni nocy zachodem słońca snem proroczym przestrzenią serca której strzegłem jak oka w głowie dla tej jednej mądrej i pięknej ludzkim prawem ave Kiedy cię spotkam czy ukryję wszystkie kobiety których byłem pacjentem uczniem profesorem żal nie na miejscu i nie w porę jak mogło być a jak nie było że wszystko na nic tylko miłość na wieki wieków i że żaden człowiek nie był mi tak potrzebny ave Kiedy cię spotkam jak mam spojrzeć żebyś nie mogła w oczach dojrzeć starego głodu którym hojnie obdarowałem tyle spojrzeń blasku księżyca który każe od ścian odbijać się od marzeń do zjawy twej wyciągać ręce w śniegu pościeli pisać wiersze szkłem ryte skrycie tatuaże ave Mirosław Czyżykiewicz, AVE Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Muzyka łagodzi obyczaje 02.03.05, 09:33 Je ne sais pas pourquoi la pluie Quitte là-haut ses oripeaux Que sont les lourds nuages gris Pour se coucher sur nos coteaux Je ne sais pas pourquoi le vent S'amuse dans les matins clairs A colporter les rires d'enfants Carillons frêles de l'hiver Je ne sais rien de tout cela Mais je sais que je t'aime encor' Je ne sais pas pourquoi la route Qui me pousse vers la cité A l'odeur froide des déroutes De peuplier en peuplier Je ne sais pas pourquoi le voile Du brouillard glacé qui m'escorte Me fait penser aux cathédrales Où l'on prie pour les amours mortes Je ne sais rien de tout cela Mais je sais que je t'aime encor' Je ne sais pas pourquoi la ville M'ouvre ses remparts de faubourgs Pour me laisser glisser fragile Sous la pluie parmi ses amours Je ne sais pas pourquoi ces gens Pour mieux célébrer ma défaite Pour mieux suivre l'enterrement Ont le nez collé aux fenêtres Je ne sais rien de tout cela Mais je sais que je t'aime encor' Je ne sais pas pourquoi ces rues S'ouvrent devant moi une à une Vierges et froides froides et nues Rien que mes pas et pas de lune Je ne sais pas pourquoi la nuit Jouant de moi comme guitare M'a forcé à venir ici Pour pleurer devant cette gare Je ne sais rien de tout cela Mais je sais que je t'aime encor' Je ne sais pas à quelle heure part Ce triste train pour Amsterdam Qu'un couple doit prendre ce soir Un couple dont tu es la femme Et je ne sais pas pour quel port Part d'Amsterdam ce grand navire Qui brise mon cœur et mon corps Notre amour et mon avenir Je ne sais rien de tout cela Mais je sais que je t'aime encor' Mais je sais que je t'aime encor' Brel Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Muzyka łagodzi obyczaje 06.03.05, 11:41 Cheer up, Brian. You know what they say; Some things in life are bad, They can really make you mad. Other things just make you swear and curse, When you're chewing on life's gristle, Don't grumble, give a whistle, And this'll help things turn out for the best, hey, Always look on the bright side of life, Always look on the light side of life, If life seems jolly rotten, There's something you've forgotten, And that's to laugh and smile and dance and sing. When you're feeling in the dumps, Don't be silly chumps, Just purse you're lips and whistle, That's the thing. And, always look on the bright side of life, Always look on the right side of life, For life is quite absurd, An. death's the final word, You must always face the curtain with a bow, Forget about your sin, give the audience a grin, Enjoy it, it's you last chance of the hour. So, always look on the bright side of death, Just before you draw your terminal breath, Life's a piece o' shit, When you look at it, Life's a laugh and death's a joke it's true, You'll see it's all a show, Keep 'em laughing as you go, Remember that the last laugh is on you. And, always look on the bright side of life, Always look on the right side of life, Come on, Brian cheer up, Always look on the bright side of life, Always look on the right side of life, Worse things happen at sea, you know, Always look on the bright side of life, I mean, what do you have to lose? You come from nothing, You go back to nothing. What have you lost? Nothing! Always look on the bright side of life. Monty Python Bright side of life Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki blaszany bębenek 09.11.04, 15:17 My, Pompon, Kaszana, Jogurt, Papieros, Koty, Doktor Cebula, Profesor Erika Kohut, Gregor Samsa, Emma Bovary, Niki Jumpei i Piękny Umysł IQ70 w swojej łaskawości buszowaliśmy nocą w piwnicy i w zawekowanym słoiku znaleźliśmy kawałki tekstów Ciechowskiego, które w swojej łaskawości (a jakże) ofiarowujemy wam. My, Pompon, Kaszana, Jogurt, Papieros, Koty, Doktor Cebula, Profesor Erika Kohut, Gregor Samsa, Emma Bovary, Niki Jumpei i Piekny Umysł IQ70 oświadczamy, iż gotowi jesteśmy zapłacić strażnikom tekstów Ciechowskiego, uważamy bowiem, że kradzież jest czasami gorsza od morderstwa, a tego, że zawsze płacimy swoje rachunki nie trzeba chyba dodawać, tak więc ci, dla których liczą się tylko pieniądze proszeni są o wystawienie rachunku za teksty: "czym jest czat" i "czym jest czat" biuro obługi czynne: pon., śr., pt.: kociątko@berdyczów.com wt., czw., sob.: kobieta_z_pejczem@berdyczów.com w niedziele pracujemy wyłącznie charytatywnie, biuro zamknięte Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki czym jest czat 09.11.04, 15:31 halucynacje muszą być, od wiecznie będzie dobrze nam na monitorach nowy świat [...] omamy mamy więcej nic, fatamorgany biednych dni emisje misje swoje pełnią skrycie, na satelitach gwiezdny pył [...] kolory chore będę śnił wymioty złote wydobywam z ust, halucynacje muszą być Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki czym jest czat 09.11.04, 15:32 oglądam twoją twarz w lunecie i nie wiesz o mnie nic zasypiasz naga w swoim świecie gdy myjesz ciało swe i gdy rozpuszczasz długie włosy nic nie wiesz, że podgląda cię astronom obcy wysyłam w kosmos [...] więc gdy podglądam cię, me serce myli sejsmografy lecz nie potrafię przejść, po drodze mlecznej nie potrafię Odpowiedz Link Zgłoś
l3pp4 Re: czym jest czat 10.11.04, 19:03 my lunatycy, coraz więcej lunatyków pośród nas... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki czym jest czat 04.12.04, 07:59 L3pp4: ja nie chodze do psychiatryków, bo przy mnie wariujo;) szumuszu: mój psychoanalityk powiesił się po trzecim seansie gej_z_żelazkiem_pejczem_i_harakiri: pewien psychiatra strzelił sobie w łeb po pięciu minutach rozmowy ze mną hipek: ty się wal, pompon, jakby każdy był taki debil to ja mogie siedzieć u czubków ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki czym jest czat 06.01.05, 23:20 czat bez runka jest dla mnie mniej atrakcyjny już nikt nie szuka w miarę ładnych kobiet już nikt nie przypomina o M jak miłość nie poznam dalszych losów Rysia i Grażynki nie usłyszę: jesteście mi kulturowo obcy nie usłyszę także: skąd w ludziach tyle podłości? jakoś dennie jest bez runka uśmiecham się do Ciebie teraz runku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki czym jest czat 24.01.05, 08:09 czat jest jednym wielkim oszustwem ------------- Na Wielkiej Pohulance, w Wilnie, pod numerem 16 mieszkał niejaki Pan Piekielny Ajar Odpowiedz Link Zgłoś
poziomeczka2 pomponiku:) 25.01.05, 20:13 dlaczego używasz słów: wielkim, oszustwem można przecież inaczej, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki [...] 25.01.05, 20:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
szybki_papieros pomponio:) 25.01.05, 20:17 to może zapal i spróbuj jednak użyć innych słów, np: czasem może zdarzyć się pomyłka, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki nie dmuchać mi tu 25.01.05, 20:19 spróbuję, ale idź stąd, bo właśnie rzucam palenie Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek_rasowy mrauuuuuuuuuuu 25.01.05, 20:21 super, to już cichutko pomponiku, cichutko Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki kotku:)) 25.01.05, 20:23 ciebie lubię i dlatego nie będę już nigdy używać mocnych słow Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki ewent.sory:)) 25.01.05, 20:28 kaszana ja wciąż jeszcze żyję i wszystko może się zdarzyć ------- Nigdy nas nie oszukują, sami się oszukujemy Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki poziomeczko:) 26.01.05, 13:07 czy jesteś osobą kochającą inaczej gdyżalbowiemboponieważ Twój nick tak mi się kojarzy? pozdrawiam Cię bardzo serdecznie poziomeczko2:)) Odpowiedz Link Zgłoś
poziomeczka2 milutki, mięciutki pomponiku:)))))))))) 26.01.05, 13:11 tak pomponiku, jestem gejem, czasem ktoś nazywa mnie pedałem, ale nie przejmuję się tym, bo kocham wszystkich ludzi, zwłaszcza tych, którzy są tacy słooooooooooooodziutcy bardzo Cie kocham pomponiku:))) Odpowiedz Link Zgłoś
prosty_gargulec [...] 26.01.05, 13:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki gargulcu! 26.01.05, 13:16 gargulcu, nie mówi się pedał tylko gej pozdrawiam Cię serdecznie jeszcze raz poziomeczko i przepraszam za gargulca:)) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Bartosiewicz 09.11.04, 15:34 bardzo państwa przepraszam, ale ten kicz nigdy nie znajdzie się w moim wątku już wolę Violettę Villas Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki kicz 08.12.04, 16:19 tak łatwo z rąk wymyka się ucieka wciąż znika we mgle a ty chcesz na własność mieć chcesz zamknąć na klucz przed światem schować skryć jak skarb swój prywatny skarb niemożliwe bo szczęście to przelotny gość szczęście to piórko na dłoni co zjawia się gdy samo chce i gdy się za nim nie goni tym więcej chcesz im więcej masz wymyślasz proch chcesz sięgnąć gwiazd lecz to nie to lecz to nie tak ciągle czegoś nam brak do szczęścia wciąż nam brak tak zachłannie brak otwórz oczy szczęście to ta chwila co trwa niepewna swojej urody to zieleń drzew to dzieci śmiech słońca zachody i wschody więc nie patrz w dal bo szczęście jest już obok nas w zwyczajnym dniu w zapachu domu wśród chmur w ciszy traw szczęście to przelotny gość przebłysk słonecznej pogody i dużo wie kto pojął że szczęście to garść pełna wody śpiewa i tańczy Jopek Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki erotyk 09.11.04, 15:43 lubię wszystkie słowa, którymi zwracasz się do mnie jednak najbardziej lubię kiedy mówisz: cichutko Ewo smakuję te słowa w nocy, kiedy wpełzam do swojej nory ale już po chwili nie jest to nora tylko las, miękki mech a na nim my obejmujesz mnie mocno bardzo bardzo abym wreszcie przestała słyszeć skowyt w środku i tak się dzieje, nie słyszę go już, kiedy mówisz Ewo cichutko Twoje ręce są delikatne, lekko, płynnie muskają moje całe ciało Twoje usta są jeszcze delikatniejsze, całujesz mnie wszędzie szepczesz kocham kocham tylko ciebie tak było zawsze i tak zawsze będzie a potem potem jesteś już we mnie czuję jak wkładasz w to całe swoje serce zostań nie wychodź już nigdy wreszcie zasnę spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: erotyk 12.11.04, 22:02 lubie.pomponiki napisał: > lubię wszystkie słowa, którymi zwracasz się do mnie > jednak najbardziej lubię kiedy mówisz: cichutko Ewo > smakuję te słowa w nocy, kiedy wpełzam do swojej nory > ale już po chwili nie jest to nora tylko las, miękki mech a na nim my > obejmujesz mnie mocno bardzo bardzo > abym wreszcie przestała słyszeć skowyt w środku > i tak się dzieje, nie słyszę go już, kiedy mówisz Ewo cichutko > Twoje ręce są delikatne, lekko, płynnie muskają moje całe ciało > Twoje usta są jeszcze delikatniejsze, całujesz mnie wszędzie > szepczesz kocham kocham tylko ciebie > tak było zawsze i tak zawsze będzie > a potem > potem jesteś już we mnie > czuję jak wkładasz w to całe swoje serce > zostań > nie wychodź już nigdy > wreszcie zasnę spokojnie Ewo, bardzo mi się Twój erotyk podoba ( nie tylko dlatego, że jesteś moją imienniczką). Serdecznie pozdrawiam ewa:) "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ewo:)) 13.11.04, 00:14 eevvaa napisała: "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Życie jest piękne zwłaszcza wtedy, gdy najbardziej boli Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Ewo:)) 13.11.04, 11:17 lubie.pomponiki napisał: > eevvaa napisała: > "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" > > Życie jest piękne zwłaszcza wtedy, gdy najbardziej boli bo nie pozwala nam upaśc i zwątpić ( to zauważyć potrafią tylko wybrani). Ja często o tym zapominałam stąd ten cytat. Serdecznie pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ajar 09.11.04, 16:05 "Życie przed sobą" (La vie devant soi) motto: Mówią: "Oszalałeś przez tego, którego kochasz". Powiedziałem: "Życie ma smak jedynie dla szaleńców". Yafi'i "Raud al rayahim" Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kafka 09.12.04, 17:51 Od jakiegoś punktu nie ma już powrotu. Ten punkt można osiągnąć. (5) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kafka 25.02.05, 16:53 powrót jest niemożliwy wówczas, gdy kłamstwo niepodzielnie zaczyna panować nad człowiekiem świat Kafki jest zaprzeczeniem świata Ajara -- Dobro jest w pewnym sensie rozpaczliwe. Kafka, 30 Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kafka 25.02.05, 16:54 W walce pomiędzy tobą a światem sekunduj światu. (52) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ajar 07.01.05, 16:29 "Lęki króla Salomona" (L'angoisse du roi Salomon) Przekł. Maria Braunstein i Agnieszka Daniłowicz-Grudzińska Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki kanarku hejka :)) 08.01.05, 07:38 lepszy być nie może: 1. czyta się świetnie 2. przesłanie Ajara dzięki tej translacji ma siłę wodospadu;) na marginesie: Maria Braunstein i Agnieszka Daniłowicz osiągnęły mistrzostwo świata tłumacząc "Życie przed sobą" Ajara; przekład tej książki jest kongenialny i mam nadzieję, że nie jest to mój subiektywny odbiór (nie znam francuskiego, może więcej mogłaby powiedzieć na ten temat jenna, która zna ten język i mogła przeczytać oryginał) pozdrawiam kanarku:)) ------------ Na Wielkiej Pohulance, w Wilnie, pod numerem 16 mieszkał niejaki Pan Piekielny Ajar Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ajar 11.02.05, 01:04 "To nieprawda, że siedziałem trzy tygodnie obok trupa mojej przybranej matki, bo pani Roza nie była moją przybraną matką. [...] Kiedy oni wywalili drzwi, żeby zobaczyć, skąd ten smród, i zobaczyli, że leżę obok niej, zaczęli się drzeć na pomoc jakie potworne, ale żeby się drzeć przedtem, to im nie przyszło do głowy, bo życie nie śmierdzi". "Życie przed sobą" Ajar Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ajar 02.03.05, 18:58 Obserwowałem ludzi wciągniętych w bezwzględną machinę, wyciskającą z człowieka wszystkie możliwe siły; ludzi ogromnie samotnych, zaplątanych w sytuacje bez wyjścia. Widziałem, jak walczą o to, żeby przetrwać. Ale to nie znaczy, że chciałbym o tym mówić. Wręcz przeciwnie, chciałbym robić filmy, które dałyby im trochę nadziei. Chciałbym im opowiadać bajki, chciałbym ich oszukiwać, oszczędzić im cierpienia, chciałbym tych ludzi ukołysać, pomóc im odzyskać wiarę w sens tego, co robią, w sens życia w ogóle, chciałbym żeby zapomnieli, że jesteśmy tylko przechowalnią dla genów. Marek Piwowski Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Edek, Pestka i Łapka 10.11.04, 15:33 bo wy tylko o sobie myślicie i dlatego jest kit koty trzeba karmić a nie pisać na forum seks też jest całkiem ok Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Edek, Pestka i Łapka 10.11.04, 15:52 a ić ty kaszanko najpierw koty nakarmić! bo jak nie to one sie na pewno zdenerwują i z seksu nici, bo sie przy miauczeniu skupić nie będzie można Pani_Filusia Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki instrukcja dla Hipka 10.11.04, 18:25 1. kotom trzeba dać najlepsze jedzenie dla kotów w ilościach nieograniczonych 2. następnie należy dokładnie wyczyścić ich kuwety 3. potem trzeba im dać najmilsze kocyki do spania 4. seks 5. nawet jeśli koty miauczą bardzo głośno, to wystarczy włączyć na cały głos muzykę Haendla; nie słychać wtedy nawet sąsiadki, która wali w ścianę najmocniej jak potrafi Profesor Erika Kohut Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: instrukcja dla Hipka 10.11.04, 22:07 no jasne!! teraz juz wiem dlaczego jak pukam w te sciane [najmocniej jak potrafie] to z drugiej strony mi tylko jakies traby i smyczki [zamiennie albo en masse]; jak sie kaszanki nie poprawia, to wezwe policje z administracja! bo mnie to bardzo denerwuje Pani_(sasiadka)_Filusia Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Droga Pani Filusiu! 11.11.04, 05:41 hippy_pottamus napisała: "teraz juz wiem dlaczego jak pukam w te sciane [najmocniej jak potrafie]; jak sie kaszanki nie poprawia, to wezwe policje z administracja! bo mnie to bardzo denerwuje, Pani_(sasiadka)_Filusia" ------------- Pani Filusiu, proszę spojrzeć na zegarek: nie minęła jeszcze cisza nocna, tak więc to ja wzywam w tej chwili policję z administracją! Notorycznie zakłóca Pani ciszę nocną, skarżą się na to wszyscy nasi sąsiedzi, dość tego! Życzliwa acz lekko poirytowana w tej chwili Profesor Erika Kohut Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ciechowski 11.11.04, 06:59 a więc stało się i odchodzisz tu są twoje książki i płyty możesz zabrać co chcesz najlepiej zabierz mnie jestem lżejsza od fotografii z których będziesz mnie teraz wycinać będę milczeć i tak jestem martwa odchodząc zabierz mnie w nowym życiu znajdziesz mi miejsce gdzieś na półce czy parapecie raz na miesiąc kurz ze mnie zetrzesz odchodząc zabierz mnie proszę weź mnie też o nic nie proszę, to Ty prosiłeś, Twoja wyciągnięta ręka omdlewała w oczekiwaniu na moje łzy, zlizywałeś je potem, były bardzo słone, dla Ciebie nawet gorzkie, ale to właśnie najbardziej Ci smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ciechowski 11.11.04, 07:08 w hotelu w którym nie spał nikt od lat na łóżku wziętym na godziny dwie przecięły się orbity planet nam nikt katastrofy nie przewidział tej podobno tylko raz na milion lat tak dzieje się że ciała dwa spadają nagle w siebie chcą czy nie i płoną tak kochając się podobno tylko raz na milion lat tak dzieje się że pierwszy raz wnikając w siebie nagle wiemy że świat zmienił się i nie ma odwrotu czy zdajesz sobie sprawę z tego że deszcz meteorów moich w tobie gna podobno tylko raz na milion lat tak dzieje się że ciała dwa spadają nagle w siebie chcą czy nie i płoną tak kochając się podobno tylko raz na milion lat raz na milion świetlnych lat zdarza się to co spotkało i co trzyma tutaj nas tylko raz na milion raz na milion świetlnych lat najpiękniejsza katastrofa eksploduje supernowa Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ciechowski 25.02.05, 10:52 tani hotel, nie domknięte drzwi ktoś przechodzący przypadkiem - patrząc na tę cudowną katastrofę - mógł poczuć obrzydzenie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie (J.S.Mill:)) 11.11.04, 07:14 jeśli coś dobrze działało a teraz źle działa to znaczy że źle działało Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie 04.12.04, 07:28 obawa przed ludźmi, którym musisz stawić czoła, nie musi być poniżająca Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie 04.12.04, 07:39 Nietzsche mówił, że mógł usnąć tylko wówczas, gdy sobie obiecał, że rano się zabije. Miał kiłę mózgu, więc jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie 24.12.04, 20:33 eschatologia jest obszarem najlepiej poznanym przez osoby psychicznie chore Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie 26.01.05, 06:11 kto żyje treścią snów, chodzi głodnym ------ Na Wielkiej Pohulance, w Wilnie, pod numerem 16 mieszkał niejaki Pan Piekielny Ajar Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki niekoniecznie 28.01.05, 19:00 kloszard - symbol wyzwolenia i "prawdziwego" życia ---------- Patrick Declerck "Rozbitkowie. Rzecz o paryskich kloszardach" przeł. Anna Głowacka i Jarosław Kaczmarek, Warszawa, Muza Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Ciechowski 12.11.04, 14:00 moja krew co chyłkiem płynie w głębi ciała które kryje się w podziemnych korytarzach w alkoholu w ustach kobiet podskórne życie me mierzone w litrach i płynące wspólną rzeką w morze krwi moja krew mrożona wysyłana i składana w bankach krwi bankierzy przelewają ją na tajne konta moją krwią tajna broń konstruowana aby jeszcze lepiej jeszcze piękniej bezboleśniej ucieleśnić krew moją krew wypijaną przez kapłanów na trybunach na mównicach na dyskretnych rokowaniach to moją krwią zadrukowane krzyczą co dzień rano stosy gazet nagłówkami barwionymi krwią moją krew wykrztusił z gardła spiker na ekranie liczne szaty mojej krwi moją krwią leciutko podchmielone damy delikatnie przechylają szkło na rautach w ambasadach TAK TO MOJA KREW to moją krwią podpisywano wojnę miłość rozejm pokój wyrok układ czek na śmierć Moja krew Twoja krew Wasza krew Nasza krew Odpowiedz Link Zgłoś
kaszanka.w.aerozolu Jerzy Skolimowski 12.11.04, 19:39 O CO CHODZI chodzi o to żeby zawsze było dobrze albo jako tako żeby nigdy nie było źle chyba że musi być źle to choć niedługo a jak źle musi być długo to za to potem żeby było dobrze albo jako tako Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kaczmarski 15.11.04, 18:27 oto i ja w skrzepłej posoce osaczony ja wilk trójłapy pośród sfory płatnych łapsów staję i warczę kaleki i bezbronny szczuty jak pies od niepamiętnych czasów uciekać dalej nie będę już i nie chcę więc pysk w pysk staję z myśliwym i nagonką mdławy niewoli zapach nozdrza łechce i nagła cisza unosi się nad łąką myśliwy jeszcze ma broń i trzyma smyczę lecz las jest nasz i łąki też są nasze wilk wolny wyje na smyczy pies skowycze i bać się musi i swoich braci straszyć popatrzcie na mnie gończe psy zziajane bite za próżną pogoń za swym bratem stoję przed wami po stokroć zabijany z blizną na karku z odgryzioną łapą nie ufam wam ale i nie chcę zaufania swoje za sobą mam i macie wy za swoje byłem ścigany byliście oszukani a oszukanych sfor ja się nie boję myśliwy jeszcze ma broń i trzyma smyczę lecz las jest nasz i łąki też są nasze wilk wolny wyje na smyczy pies skowycze i bać się musi i swoich braci straszyć podejdźcie do mnie wy karmione z ręki kikut i blizna to wolności cena sam tylko zapach jej zaciska szczęki psa w którym skomle zapomniany szczeniak po lasach jeszcze wciąż żyją wilki młode porozpraszane przez bezrozumne salwy silne i wściekłe i strasznej zemsty głodne i ja je kocham i tak mi bardzo żal ich myśliwy jeszcze ma broń i trzyma smyczę lecz las jest nasz i łąki też są nasze wilk wolny wyje na smyczy pies skowycze i bać się musi i swoich braci straszyć niejeden z was co się na miskę łaszczy zapominając swoje niespokojne sny wie wszak że bije ręka która głaszcze na pierwszy objaw jedynego zewu krwi skomleć o łaskę niegodne psa ni wilka dać się tresować i na rozkazy czekać nasza ma być najkrótsza życia chwilka i być wyborem przyjaźń do człowieka wilk wolny wyje na smyczy pies skowycze i bać się musi i swoich braci straszyć myśliwy jeszcze ma broń i trzyma smyczę lecz las jest nasz i łąki też są nasze Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kaczmarski 15.11.04, 18:33 Dlaczego wszyscy ludzie mają zimne twarze? Dlaczego drążą w świetle ciemne korytarze? Dlaczego ciągle muszę biec nad samym skrajem? Dlaczego z mego głosu mało tak zostaje? Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy, a zatykam uszy swe, smugi w powietrzu i mój bieg - jak lądy niewidzialnych rzek - mój własny krzyk, mój własny krzyk ogłusza mnie, a zatykam uszy swe - mój własny krzyk, mój własny krzyk ogłusza mnie. Kim jest ten człowiek, który ciągle za mną idzie? Zamknięte oczy ma i wszystko nimi widzi. Wiem, że on wie, że ja się strasznie jego boję, wiem, że coś mówi, lecz zatkałam uszy swoje, krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy, a czy ktoś zrozumie to: nie kończy się ten straszny most i nic się nie tłumaczy wprost, wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno. A czy ktoś zrozumie to, przez które: drugie, trzecie, czwarte, piąte dno? Mówicie o mnie, że szalona. Ja to samo krzyczę o nas i swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę, po której wszyscy inni iść w milczeniu mogą. Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy, a ktoś chwyta, woła: stój! Lecz wiem, że już nadchodzi czas, gdy będzie musiał każdy z was uznać ten krzyk, ten krzyk, ten krzyk z mych niemych ust - za swój Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kaczmarski 24.02.05, 18:37 fantazja, podobnie jak każdy twór psychiczny, jak marzenie senne, wizja, majaczenie, musi posiadać jakieś znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Kaczmarski 24.02.05, 18:39 bezwolnie się kręcę gubiąc wątek a jakiś głos wciąż powtarza mi biegnij Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Głód oszyszcza 18.11.04, 12:39 "... Gerard Brach [...] był tak spłukany, że zatrudnił się [...] jako goniec. Spał na polowym łóżku w biurze, bo nie stać go było na komorne. Ten układ miał jednak pewien poważny mankament: budynek pieczołowicie zamykano od piątku wieczorem do poniedziałku rano; nie mając klucza Gerard wolał spędzać weekend wewnątrz, niż włóczyć się po ulicach. Oszukiwał głód żując chleb pokropiony octem - jedyne menu, na jakie mógł sobie pozwolić..." Roman Polański, "Roman", Wyd. Polonia, Warszawa 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Głód oczyszcza 18.11.04, 12:39 "... Gerard Brach [...] był tak spłukany, że zatrudnił się [...] jako goniec. Spał na polowym łóżku w biurze, bo nie stać go było na komorne. Ten układ miał jednak pewien poważny mankament: budynek pieczołowicie zamykano od piątku wieczorem do poniedziałku rano; nie mając klucza Gerard wolał spędzać weekend wewnątrz, niż włóczyć się po ulicach. Oszukiwał głód żując chleb pokropiony octem - jedyne menu, na jakie mógł sobie pozwolić..." Roman Polański, "Roman", Wyd. Polonia, Warszawa 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Głód oczyszcza 18.11.04, 12:41 Dzieki pąpą,właśnie zastanawialam sie,jak oszukac glod Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Głód oczyszcza 18.11.04, 12:43 "... Gerard Brach [...] był tak spłukany, że zatrudnił się [...] jako goniec. Spał na polowym łóżku w biurze, bo nie stać go było na komorne. Ten układ miał jednak pewien poważny mankament: budynek pieczołowicie zamykano od piątku wieczorem do poniedziałku rano; nie mając klucza Gerard wolał spędzać weekend wewnątrz, niż włóczyć się po ulicach. Oszukiwał głód żując chleb pokropiony octem - jedyne menu, na jakie mógł sobie pozwolić ..." Roman Polański, "Roman", Wyd. Polonia, Warszawa 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Głód oczyszcza 18.11.04, 12:43 "... Gerard Brach [...] był tak spłukany, że zatrudnił się [...] jako goniec. Spał na polowym łóżku w biurze, bo nie stać go było na komorne. Ten układ miał jednak pewien poważny mankament: budynek pieczołowicie zamykano od piątku wieczorem do poniedziałku rano; nie mając klucza Gerard wolał spędzać weekend wewnątrz, niż włóczyć się po ulicach. Oszukiwał głód żując chleb pokropiony octem - jedyne menu, na jakie mógł sobie pozwolić ..." Roman Polański, "Roman", Wyd. Polonia, Warszawa 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Specjalne miejsce dla pompona 18.11.04, 12:43 "... Gerard Brach [...] był tak spłukany, że zatrudnił się [...] jako goniec. Spał na polowym łóżku w biurze, bo nie stać go było na komorne. Ten układ miał jednak pewien poważny mankament: budynek pieczołowicie zamykano od piątku wieczorem do poniedziałku rano; nie mając klucza Gerard wolał spędzać weekend wewnątrz, niż włóczyć się po ulicach. Oszukiwał głód żując chleb pokropiony octem - jedyne menu, na jakie mógł sobie pozwolić ..." Roman Polański, "Roman", Wyd. Polonia, Warszawa 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Specjalne miejsce dla pompona 18.11.04, 15:36 Czy Gerard Brach uskuteczniał może franchising swego sposobu na weekendy? hipek_nadal_do_straty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Paiho 20.11.04, 22:01 dziś odejmuję pięć godzin i pięćdziesiąt minut od sześciu godzin pozostaje mi dziewięć minut pomponia Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: Paiho 22.11.04, 19:03 Pomponio, Mila Moja, masz tyle czasu, ile sobie podarujesz. Ani mniej, ani wiecej. Cala reszta to pozory. Nie wierz im. Ucalowania sle z przeprosinowym usmiechem, ze tak pozno, bo tak rzadko. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki nie 22.11.04, 19:32 paiha napisała: Cala reszta to pozory. Nie wierz im. nie Paiho, nawet jeśli są to tylko pozory, to one właśnie czasem zabijają i dobrze o tym wiesz pomponia Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Tak 23.11.04, 11:28 Pomponio, nikt nas nie potrafi zranic, jesli mu na to nie pozwolimy. Czy jestesmy/czujemy sie nieszczesliwi na wlasne zyczenie? Tak. Pai > paiha napisała: > Cala reszta to pozory. Nie wierz im. > > > nie Paiho, nawet jeśli są to tylko pozory, to one właśnie czasem zabijają i > dobrze o tym wiesz > > pomponia Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki wiem 23.11.04, 12:39 paiha napisała: "Pomponio, nikt nas nie potrafi zranic, jesli mu na to nie pozwolimy. Czy jestesmy/czujemy sie nieszczesliwi na wlasne zyczenie? Tak". Pai -------- wiem Paiho, wszystko to wiem ("Nigdy nas nie oszukują, sami się oszukujemy") mam jeszcze trzy minuty T. Odpowiedz Link Zgłoś
kaszanka.w.aerozolu ej pompon 24.11.04, 08:37 lubie.pomponiki napisał: mam jeszcze trzy minuty -------- pomponio, co znowu wypisujesz? nie może być tak, że masz trzy minuty, bo nie miałaś jeszcze swoich pięciu minut pozdrawiam krótkim żołnierskim: kaszana rzondzi Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki idź stąd kaszana, ok? 24.11.04, 08:42 kaszanka.w.aerozolu napisała: pozdrawiam krótkim żołnierskim: kaszana rzondzi -------- kaszanko, może porozmawiaj sobie z hipkiem, ona też lubi kaszankę pomponom jedzenie bardzo szkodzi i ewent.sory kaszanko, ale muszę być z tobą szczera do bólu: litr wody w wannie byłby głębiną przy płyciźnie tych tu myśli Odpowiedz Link Zgłoś
kaszanka.w.aerozolu pomponio, uważaj, co? 24.11.04, 08:45 lubie.pomponiki napisał: kaszanko, może porozmawiaj sobie z hipkiem, ona też lubi kaszankę ------------ pomponio, nikt nie będzie mi mówił, z kim rozmawiać, jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki ewent. koniec z tobą kaszana 24.11.04, 08:47 kaszanka.w.aerozolu napisała: pomponio, nikt nie będzie mi mówił, z kim rozmawiać, jasne? ----- kaszana, zmień ton, bo dostaniesz ignora, serio Odpowiedz Link Zgłoś
kaszanka.w.aerozolu spadaj 24.11.04, 08:50 lubie.pomponiki napisał: kaszana, zmień ton, bo dostaniesz ignora, serio ------- to ja tobie daję ignora pompon, dożywotniego, serio Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki super 24.11.04, 08:52 kaszanka.w.aerozolu napisała: to ja tobie daję ignora pompon, dożywotniego, serio ------- ok, od dziś się nie znamy było mi bardzo niemiło Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Tak 23.11.04, 14:04 paiha napisała: > Pomponio, nikt nas nie potrafi zranic, jesli mu na to nie pozwolimy. Czy > jestesmy/czujemy sie nieszczesliwi na wlasne zyczenie? Tak. a nawet wyłącznie, pai. Czy to jednak umniejsza miary naszemu nieszczęściu? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki nie 23.11.04, 15:30 hippy_pottamus napisała: Tak. a nawet wyłącznie, pai. Czy to jednak umniejsza miary naszemu nieszczęściu? ------- Hipku, ewent.sory, ale jesli juz piszesz TAK, to po co piszesz wiecej? u Horney nie znajdziesz odpowiedzi, serio mam jeszcze wciąż trzy minuty Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Paniu Jolusiu!! 23.11.04, 15:37 1/ albowiem celęm zaaksętowania, o! 2/ Horney jest od pytań, nie od odpowiedzi, i ja to wiem nawet [chociaż mnie to denerwuje] ----------- zegarek kwarcowy? bateryjki wyjęte? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki cholera jasna :) 23.11.04, 15:54 hippy_pottamus napisała: albowiem celęm zaaksętowania, o! Hipku już nie mam siły do Ciebie, z Tobą jak z potworem, nie mam siły serio ----------- zegarek kwarcowy? bateryjki wyjęte? ;) nie Hipku, broń biologiczna wyprodukowana przez moje koty Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: cholera jasna :) 23.11.04, 20:10 lubie.pomponiki napisał: > > nie Hipku, broń biologiczna wyprodukowana przez moje koty koty spruć, bron przerobic na kąserwy i wysłać do Iraku archeologów z Iraku uprzedzić, że są na czele listy najbardziej ch..owych zawodow na swiecie Dixit ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Olbrychski 23.11.04, 12:41 [...] lecz biały mróz jest taki deszcz co wargi kobiety odmienia jest taki deszcz jest blask co uda kobiety odsłania jest taki blask nie szukasz we mnie silnego ramienia ani ci w myśli klejnot zaufania lecz słony deszcz lecz złoty blask jest skwar co ciała kochanków spopiela jest śmierć co oczy kochanków rozszerza jest taka śmierć oto na rośnych polanach wesela z kości słoniowej unosi się wieża czysta jak skwar gładka jak śmierć czysta jak skwar gładka jak śmierć jest taki wiatr jest taki deszcz jest taki blask jest taka śmierć Odpowiedz Link Zgłoś