Dodaj do ulubionych

Sepcjalnie dla jenny

07.10.04, 22:09
Ach, rivers - raz jeden wyjde Ci na spotkanie
Obserwuj wątek
    • t_waits Re: Sepcjalnie dla jenny 07.10.04, 22:26
      bravo mała :)
    • rivers Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 09:14
      she_5 napisała:

      > Ach, rivers - raz jeden wyjde Ci na spotkanie

      Chcialas powiedziec "pierwszy raz". Licze na nastepne :)

      Ale czuje sie teraz jak wyrwany do odpowiedzi i oczywiscie zupelnie
      nieprzygotowany. A piekna lecz surowa Nauczycielka patrzy na mnie oczekujaco
      swoimi glebokimi przenikliwymi oczami, co tylko poglebia moje zmieszanie.

      Zatem prosze Tego, Kogo Nalezy Prosic: Panie, zeslij mi piekny sen o Jenny.
      Sen o tak wielkiej urodzie, ze nawet Rada Wielkich Cenzorow uzna, ze ja
      • zabi_odbiornik Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 09:44
        "glebokimi przenikliwymi oczami"


        blad.
        ladne, owszem. ale nie przenikliwe.
        • rivers Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 09:50
          zabi_odbiornik napisał:

          > ladne, owszem. ale nie przenikliwe.

          Co Ty tam wiesz. Mnie przeniknely na wskros ;)
          • zabi_odbiornik Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 09:56
            alez mesje, pana nietrudno przeniknac. wiec nie przypisujmy tej cechy
            wszystkim, ktorzy tego dokonali.
            • hippy_pottamus Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 10:10
              w zasadzie, zaba, to skoro KOGOS oczy przeniknely znaczy PRZENIKLIWE som w
              stosunku do tego kogos ;-) uogolnienia w jedna strone sa tak samo nielogiczne
              jak w druga ;-)
              hipek
            • rivers Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 10:23
              zabi_odbiornik napisał:

              > alez mesje, pana nietrudno przeniknac.

              To i nawet zaba mnie przeniknal...
              Tos Ty moze zaczarowana krolewna jest przynajmniej?
              • zabi_odbiornik Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 10:35
                mista, powtarzam, ze nie trzeba byc mozgiem elektronicznym, aby przeniknac cie.
                wystarczy byc takim matolkiem jako ja.
              • bigott Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 10:49
                bo Ty chyba, drogi riversie,
                przenikliwalny jestes i juz.

                b.
                • pwrzes Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 10:55
                  rivers jest w 48 bitach i ma kanal a?;-)

                  M.
    • runek Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 11:02
      mam pytanko o wymiary jenny
      (topologiczny i Hausdorffa)
      • bigott Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 11:13
        Runku,
        nie chcialbym nadmiernie rozbudowywac
        postawionego przez Ciebie problemu,
        ale odnosze wrazenie,
        ze Jenn jest niemierzalna
        (w sensie Lebesgue'a).

        b.
        • hippy_pottamus Re: do bigotta 08.10.04, 11:51
        • hippy_pottamus Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 11:52
          a moze choc jest mierzalna w zakresie symetrii dualnej? (T)? ;-)
          hipek_ciekawy
        • hippy_pottamus Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 11:53
          a poza tym, bigo, czy ty twierdzisz w zwiazku z tym, ze jenn ma przedzial
          otwarty czy tez kres dolny? ;-)))
          h
          • nonstop Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 12:05
            miejmy nadzieję, iż nie limes inferior
            :)
            • bigott odrobina interpretacji 08.10.04, 12:17
              By uniknac dalszych z gruntu slusznych,
              choc zaciemniajacych obraz sugestii
              pozwole sobie na kilka slow wyjasnien.

              Z czasow odleglych pamietam, ze pojecie
              mierzalnosci w sensie wspomnianym
              wystepuje (choc nie tylko) w zwiazku
              z prawdopodobienstwem.
              Niemierzalnosc zatem, w oczywisty sposob,
              nie moze oznaczac niczego innego,
              jak nieprawdopodobienstwo.
              W wypowiedzi mojej chcialem wiec
              zwrocic niesmialo uwage na fakt,
              ze Jenn jest poprostu nieprawdopodobna :)

              b.
              • runek Re: odrobina interpretacji 08.10.04, 12:20
                tzn,ze nie jest fraktalem ?:(
                • bigott Re: odrobina interpretacji 08.10.04, 12:44
                  mysle, ze zbyt wczesnie sie zmartwiles.
                  Jej wielowimiarowosc pociaga za soba
                  rozne zapewne wartosci wymiarow o ktorych wspomniales,
                  co przemawialoby za fraktalnoscia, podobnie jak
                  roznorodnosc, stopien zlozonosci,
                  ze o powszechnie uznanej atrakcyjnosci nie wspomne.
                  Jedyne co nie daje mi spokoju, to samopodobienstwo
                  (o dlugosci lini brzegowej jakos nie mam odwagi wspominac)

                  b_ze_zbiorem_watpliwosci_miary_zero
                  • runek Re: odrobina interpretacji 08.10.04, 14:33
                    Czyli jest i nie jest fraktalem ?
                    Czy może raz nie jest a raz jest ?
              • hippy_pottamus Re: odrobina interpretacji 08.10.04, 12:44
                bigott napisał:

                > W wypowiedzi mojej chcialem wiec
                > zwrocic niesmialo uwage na fakt,
                > ze Jenn jest poprostu nieprawdopodobna :)

                na fakty oczywiste prosimy zwracac uwage jak najbardziej smialo ;-)
                zwlaszcza w obliczu daleko posunietego egocentryzmu Kolegi ;-)
                hipek_snad
    • smok_telesfor Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 13:04
      jeśli chodzi o jenny jak i o wiekszosc kobitek to dziala zasada nieoznaczonosci
      Heisenberge, niestety

      smok
      • hippy_pottamus Re: Sepcjalnie dla jenny 08.10.04, 13:31
        w przypadku facetow ona dziala [ta zasada] dokladnie tak samo, szszmoczasty ;-))
        • paiha Oszalalam z powodu Jenny:) 08.10.04, 13:44
          Nic nie rozumiem i szczesliwie mi z tym:)
          Pai
          • ameli.a Czy jenny istnieje? 08.10.04, 14:10
            • bigott Re: Czy jenny istnieje? 08.10.04, 14:24
              jak ma nie istniec jak istnieje?
              Jedyne co ma Ona wspolnego
              z niejednoznacznosciami typu Kota Schrodingera
              to sprezystosc ruchow i to niewatpliwa :)

              b_niedookreslony
              • toulaa Czy można prosić o... 08.10.04, 21:53
                ..p r z y s t ę p n e wyjaśnienie, co to te wymiary topologiczne, tudzież
                Hausdorffa (kojarzy mnie się z Hausfrau), sens Lebesgue'a, symetria dualna i
                przedział otwarty (chodzi może o coupé?)
    • kriek Re: Sepcjalnie dla jenny 09.10.04, 00:28
      dla jenny, to nawet w durnym watku warto ;-)

      Upij się ze mną bo już październik
      I nieprzydatny frunie liść.
      Jeśli umiemy być niewierni,
      Możemy wybrać dokąd iść.
      • nonstop Re: Sepcjalnie dla jenny 09.10.04, 09:43
        o to to, krieku!
        :-)))

        Upij się ze mną gambrinusem
        na Małej Stranie, w Złotej Pradze
        o lustrze Johna Doe muszę
        coś Ci powiedzieć, słuchaj - radzę
    • jenny_s Re: Specjalnie dla 10.10.04, 14:37
      Raz biuralistka spod Młocin
      chciała Forum poezją zaskoczyć.
      Nad metrum się biedząc
      osiwiała nie wiedząc,
      że nikt nie czyta jej wypocin.
      • nonstop Re: Specjalnie dla 11.10.04, 09:28
        Raz pewien zdun z miasta posen
        zakupił był duży rożen.
        W sam raz do dzika pieczenia
        nie miało to jednak znaczenia
        miast dzika jedynie miał kozę.
        • zabi_odbiornik Re: Specjalnie dla 11.10.04, 10:10
          raz żaba w płaszczyku niezwykłej urody
          nalała do dzbana zamiast wódy, wody
          nie upiła się tym trunkiem
          westchnęła z frasunkiem
          że to objaw nowej mody
          • hippy_pottamus Re: Specjalnie dla 11.10.04, 14:18
            raz hipek co znany byl z eRek
            chcial baszce zamiodzic zeberek
            i za jednym razem
            opedzic gryl plazem
            lecz bez wódki nie przejdzie numerek
            ;-)
    • lubie.pomponiki Źródło 07.12.04, 08:25
      Płynie rzeka wąwozem jak dnem koleiny
      Która samą siebie żłobiła,
      Rosną ściany wąwozu, z obu stron coraz wyżej
      Tam na górze są ponoć równiny.

      I im więcej tej wody, tym się głębiej potoczy
      Sama biorąc na siebie cień zboczy...

      Piach spod nurtu ucieka, nurt po piachu się wije
      Własna w czeluść ciągnie go siła,
      Ale jest ciągle rzeka na dnie rozpadliny
      Jest i będzie, będzie jak była,

      Bo źródło
      Bo źródło
      Wciąż bije.

      A na ścianach wąwozu pasy barw i wyżłobień
      Tej rzeki historia, tych brzegów
      Ślady głazów rozmytych, cienie drzew powalonych
      Muł zgarnięty pod siebie, wbrew sobie.

      A hen, w dole blask nikły ciągle ziemię rozcina,
      Ziemia nad nim się zrastać zaczyna...

      Z obu stron żwir i glina, by zatrzymać go w biegu,
      Woda syczy i wchłania, lecz żyje
      I zakręca, omija, wsiąka, wspina się, pieni,
      Ale płynie, wciąż płynie wbrew brzegom,

      Bo źródło
      Bo źródło
      Wciąż bije.

      I są miejsca gdzie w szlamie woda niemal zastygła
      Pod kożuchem brudnej zieleni,
      Tam ślad, prędzej niż ten co zostawił go, znika
      Niewidoczne bagienne są sidła.

      Ale źródło wciąż bije, tłoczy puls między stoki,
      Więc jest nurt, choć ukryty dla oka!

      Nieba prawie nie widać, czeluść chłodna i ciemna,
      Niech się sypią lawiny kamieni!
      I niech łączą się zbocza bezlitosnych wąwozów,
      Bo cóż drąży kształt przyszłych przestrzeni
      Jak nie rzeka podziemna?
      Groty w skałach wypłucze, żyły złote odkryje -

      Bo źródło
      Bo źródło
      Wciąż bije.

      (Kaczmarski)
      • lubie.pomponiki Źródło II (Rozlewiska) 07.12.04, 12:25
        Jak daleko od źródeł swoich rzeka odpływa wyrzeźbiwszy własne granice
        Niesie szlam wypłukany z ciemnych głębin i wzywa do radości słonecznym odbiciem
        Ale płyną nią szczątki, co na światło nieczułe,
        Bo obrosłe ciemnością i mułem.
        Obojętny brzeg - płaski, lecz nad wszystko wyniosły
        Rzeki nurt nieuchronnie wyzyska:
        Karmi trawy i bagna co z nicości wyrosły,
        Więc na nicość niezmiennie nieczułe:
        Tak tworzą się z rzek - Rozlewiska...
        Duszny opar się szerzy, w przerażonym powietrzu krążą chmury żarłocznych owadów,
        Nie odnaleźć tu brzegów, ni obszarów nie zmierzyć ani wdychać oparów rozkładu!
        Ani wody źródlanej nie odnaleźć czystości,
        Ani głębi, ni głębokości!
        Gdzie jest cel tych taplawisk, co choć dążą do morza
        Roztapiają się wciąż w grzęzawiska?
        Nurt się pławi w kałużach, bagno - bagnem odciska,
        Niemożliwe - ni powódź, ni pożar...
        Tak tworzą się z rzek - Rozlewiska...
        Żeby rzekę odszukać - trzeba w niej się zanurzyć
        Dać okleić się tym, co nią płynie;
        W dno muliste się wpatrzyć, gdzie się prąd po nim struży,
        Bo - co na dnie - nigdy nie zginie!
        Ale gdzie dusza?
        Gdzie źródło zostało?
        W źródle siła i trwanie, ukojenie pragnienia, dźwięk daleki a przecież jedyny!
        Więc za dźwiękiem, pod prąd rzeki mętnej, zgubionej
        Trzeba czołgać się, pełznąć i płynąć,
        Bo tylko się - źródło - nie zmienia.
        Bije wodą przeczystą
        Z głębi ziemi zrodzoną
        I żyje wciąż wbrew - Rozlewiskom...

        Jacek Kaczmarski
        04.08.1989

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka