wera9954
16.01.09, 22:23
Ja zawsze byłam roztargniona. Kiedyś, w podstawówce, poszłam do szkoły bez
plecaka :D Zdarzyło mi się też zostawić go w szkole :D
Na Lobby Odzieżowym pisałam o sukience w wątku o bluzkach (proszę to wykasować).
Innym razem oglądałam z mamą rajstopy. Szukałyśmy jakichś fajnych czarnych, w
rozsądnej cenie i w odpowiednim rozmiarze. I tak szukamy, ja w pewnym momencie
wzięłam do rąk jedno pudełko i szukałam w innym, tak położonym, że tamto
utrudniało dostęp. W końcu znalazłyśmy. Bierzemy te rajstopy. W tym czasie
przyszedł mój brat. Zdziwiony spytał się "Wy zamierzacie to kupić?!". Okazało
się, że trzymałam w łapkach tamto pudełko xD
A kiedy ostatnio byłam w H&M, oglądałam sobie majtki. Stwierdziłam jednak, że
nie chcę żadnych, więc poszłam pooglądać ciuchy. Upatrzyłam fajną bluzkę.
Poszłam z nią do przymierzalni i tam spostrzegłam, że nie mam przy sobie
czapki! A przed chwilą miałam ją w ręce! Na szczęście po przeszukaniu całego
sklepu odnalazła się :)
Wy też macie takie przygody?