20.10.04, 20:48
Zdarza sie tak, ze pojawia sie ktos nowy, kto nie ma pojecia o czym mowimy.
Nie ze wzgledu na tematy z pogranicza absurdu, ale ze wzgledu na slownictwo i
zwroty zrozumiale tym, ktorzy tutaj przebywaja dluzej.
I tu pojawia sie propozycja - znacie jakis zwrot, ktorego "nowi" moga nie
rozumiec? Wpiszcie go tutaj wraz z wyjasnieniem co oznacza.

Milej zabawy.

Kleszczo Kleszczowski
Obserwuj wątek
    • nonstop Re: Rozmowka 20.10.04, 21:03
      PiM,
      wjadomo

      (bez tłumaczenia)
      • toulaa Re: Rozmowka 20.10.04, 21:07
        jesteście niemili

        (też wiadomo)
    • jenny_s Re: Rozmówka 20.10.04, 21:30
      No ja sobie pomyślałam, że taki ktoś nowy co się pojawia to może na przykład
      nie rozumieć sygnaturki kolegi Kleszcza, to ja poniżej wpisuję wyjaśnienie co
      ona oznacza, bo życie jest zbyt krótkie i szkoda go spędzać na kopaniu w Google:

      Ma quello che sfrutta per se stesso tutto il suo tempo, che programma tutti i
      giorni come una vita, non desidera il domani né lo teme.

      I wszystko jasne :)

      z wyrazami

      Lucia Jaennea znana również jako Młodsza
    • rekiny_dwa Re: Rozmowka 20.10.04, 23:36
      jasne ze znamy "zakleszczony" np.

      pozdrawiamy serdecznie :-)
      • kleszczo Re: Rozmowki 21.10.04, 01:22
        A wyjasnienie do podanego terminu? Dla tych, ktorzy terminow owych nie znaja?

        Kleszczo Kleszczowski
        • ewka5 Re: Rozmowki 21.10.04, 01:53
          czy Kleszczu sie zdaje, ze jak dwa razy powtorzy to samo, to staje sie jasniej?
      • kleszczo Re: Rozmowki 21.10.04, 01:22
        A wyjasnienie do podanego terminu? Dla tych, ktorzy terminow owych nie znaja?

        Kleszczo Kleszczowski
    • bigott Re: Rozmowka 21.10.04, 09:18
      Jest tego calkiem sporo, przynajmniej dla mnie,
      (mimo ze jestem raczej "rzadki" niz "nowy")
      choc nie nazwalbym tego "zwrotami".
      Chodzi mi o igraszki z nick'ami.
      Wchodze do pokoju, a ze bywam niezbyt czesto,
      to wsrod kilkunastu obecnych osob nie rozpoznaje
      prawie nikogo. Zaczynam czytac, a tu pojawiaja sie
      cieplo brzmiace imiona, nicki i dopiero przesledzenie
      wszystkich wpisow powoli rozjasnia sprawe,
      choc wymaga sporej uwagi.
      Czy to nie hermetyzuje, zamyka?

      Dla mnie to jest tak, jakby miec kilka mieszkan na miescie
      i uwazac za oczywiste, ze jak ktos kiedys odwiedzal nas
      pod jednym adresem to sam sobie poszuka pozostalych.

      b_nickowo_pogubiony
      • binka Re: Rozmowka 21.10.04, 09:52

        nienawidzę was/cię - znaczy, że wręcz przeciwnie;

        ignor- znaczy, że nie chce rozmawiać z kimś kto wg niego: gupi, zbok, cham i
        prostak (własciwe podkreślić-można wszystkie)
      • jenny_s Re: Rozmówka 21.10.04, 10:28
        bigott napisał:

        Dla mnie to jest tak, jakby miec kilka mieszkan na miescie
        i uwazac za oczywiste, ze jak ktos kiedys odwiedzal nas
        pod jednym adresem to sam sobie poszuka pozostalych.

        A dla mnie to jest tak, jakby ktoś miał pretensje, że nie noszę wciąż tego samo
        ubrania, nie bacząc na porę roku, pogodę, nastrój, czy - za przeproszeniem -
        świeżość tego ubrania.

        i bigott jeszcze napisał:

        Czy to nie hermetyzuje, zamyka?

        A może Bigocie po prostu odrobinę bardziej angażuje intelekt? Czy jesteśmy dla
        Ciebie rozpoznawalni jedynie dzięki przydomkom, których używamy? Hm.

        Ściskam

        jenn_czy_mnie_jeszcze_pamięęętasz


        • bigott Re: Rozmówka 21.10.04, 11:48
          Droga Jenn,
          kiedy umawiasz sie z kims, lub zaledwie masz nadzieje spotkac
          w miejscu, gdzie jest to najbardziej prawdopodobne,
          wchodzisz, rozgladasz sie... nie poznajesz, same obce ksywki...
          czy nick naprawde jest tu tylko ubrankiem?
          Pamietam, ze kiedys tak nazywalismy kolorki nick'ow nadawane przez
          wszechwladnych, teraz zdaje sie przywilej ten trafil
          w rece pospolitych czatownikow, wiec nie ma problemu.
          Przeciez i tak mowicie do siebie poslugujac sie tymi nick'ami,
          pod jakimi sie poznaliscie, ktore najbardziej zapadly w pamiec.

          Chodzi mi jedynie o praktyczny aspekt sprawy,
          nie chce sie wdawac w ocene, na ile ktos kilkoma slowami
          wypowiedzianymi na czacie potrafi stworzyc cos,
          co bedzie unikalne, indywidualne.
          Jest mi z tym trudniej, a lubie sprawy proste,
          choc oczywiscie nie zakladam, ze ktokolwiek podziela
          moje zamilowania.

          b_ortodoksyjnie_mononickowy



          • paiha Re: Rozmówka 21.10.04, 11:56
            Wlasnie Bigocie napisales cos, co chcialam jeszcze dodac:)
            Paiha -
            majaca wielkie upodobanie w prostocie i niekomplikowaniu sobie i innym zycia:)
          • wojtek33 Re: Rozmówka 21.10.04, 14:59
            bigott napisał:

            > Pamietam, ze kiedys tak nazywalismy kolorki nick'ow nadawane przez
            > wszechwladnych, teraz zdaje sie przywilej ten trafil
            > w rece pospolitych czatownikow, wiec nie ma problemu.

            Przyznam, że po raz kolejny nie rozumiem. Chodzi o malowanie pospolitych, czy
            malowanie przez pospolitych? Jako że jestem pospolity, zwykle pomalowany a i
            samemu zdarza mi się malować, chciałbym wiedzieć, z której mojej strony bigott
            nie ma problemu.
            • bigott Re: Rozmówka 22.10.04, 08:48
              Wojtku drogi,
              Nie bylo tam nic ponad to, co napisane (jak zwykle niezrecznie).
              Kiedys trzeba bylo prosic op-a (jak ktos lubil)
              o kolorek zwany ubrankiem. Ostatnio ktos mi mowil,
              (a nie sprawdzalem, bo mnie to nigdy nie rajcowalo)
              ze samemu mozna taki kolorek sobie zmienic, wiec
              mozna z tego skorzystac dla podkreslenia tego,
              co tam kto ma do podkreslenia. I juz.

              A kluczowym dla Ciebie zapewne byl
              ten niezreczny podzial
              na wszechwladnych i pospolitych...
              Musze bardziej dbac o dobor slow,
              by niezrecznosci nie odsylaly
              w obszary skojarzeniowe
              odlegle od zamierzonych.

              pozdrawiam serdecznie,
              b.


              PS.
              przy okazji uklony za konsekwencje nickowa.
              • she_5 Re: Rozmówka 22.10.04, 11:38
                bigott napisał:

                > Ostatnio ktos mi mowil,
                > (...)
                > ze samemu mozna taki kolorek sobie zmienic

                Tak, za pomocą kombinacji klawiszy Alt+F4, stndardowa porada w niektorych
                pokojach, nie mogles sie nie spotkac :).
              • lampka_nie_winna Re: Rozmówka 22.10.04, 11:49
                Pozdrawiam serdecznie Bigocie drogi:)

                p_l_tradycyjnie nie_konsekwentna
          • yoanna Re: Rozmówka 22.10.04, 14:29
            łączę się z Tobą w bólu ;))) i nickowym zagubieniu...

            noVa yoanna
        • paiha Re: Rozmówka 21.10.04, 11:52
          Jenny, oczywiscie, ze rozpoznajemy sie nie tylko po nickach, ale po nich przede wszystkim:)
          Mysle, ze ( za kazdym razem) inny nick jest bez znaczenia w sytuacji, jesli ktos ma czas i moze
          na czacie pobyc dluzej, wowczas z trudem lub bez niego domysli sie, kto zacz:) Jesli jednak tak
          jak ja (czy Bigott ostatnimi czasy) wpadam-y rzadko i na krotko to (mnie przynajmniej) szkoda
          czasu na zabawe w enigme:) Czasem glosno pytam, czasem nie, wybierajac nieswiadomosc, ze
          odpowiadajac nieznanej mi Zielonej Sowie odpowiadam komus, kogo znam:) Bywa jednak, ze
          wchodzac i widzac same nieznane mi nicki wychodze. Coz, Twoja strata, Paiha;)
          Pai
          * Jestem niekonsekwentna, bo jednoczesnie lubie nickowa zabawe, jaka prowadzi-l Non, moze
          dlatego, ze on jest taki konsekwentny?:)
          • agni_me Re: Rozmówka 21.10.04, 12:25
            Przepraszam, ale enigma to anagram od agni_me (odkrył to potwor, muszę mu to
            przyznać), gdybyś więc wolała bawić się "z" a nie "w", byłabym niepomiernie
            szczęśliwsza. :-)
          • nonstop Re: Rozmówka 22.10.04, 11:56
            Dzięki za uwagę.
            :-))
        • she_5 Re: Rozmówka 21.10.04, 13:14
          jenny_s napisała:

          > A dla mnie to jest tak, jakby ktoś miał pretensje, że nie noszę wciąż tego
          samego ubrania

          tak, jenny, masz racje co do tego ubrania - ale pod warunkiem, ze jest to stroj
          tak dokladnie przykrywajacy osobe, ze nie wiadomo kto zacz.. twarz nawet..
          tylko moze tzw. charakter pozostaje na miejscu
        • werra Re: Rozmówka 21.10.04, 21:40
          jenny_s napisała:

          > bigott napisał: Dla mnie to jest tak, jakby miec kilka mieszkan na miescie
          > i uwazac za oczywiste, ze jak ktos kiedys odwiedzal nas
          > pod jednym adresem to sam sobie poszuka pozostalych.
          >
          > A dla mnie to jest tak, jakby ktoś miał pretensje, że nie noszę wciąż tego
          samo ubrania, nie bacząc na porę roku, pogodę, nastrój, czy - za
          przeproszeniem - świeżość tego ubrania.

          niniejszym chcialam dac odpor supozycjom, jakobym nosila sie wciaz tak samo i
          na dodatek brudno!

          wera_arbiter_elegantiarum
          • pwrzes Re: Rozmówka 22.10.04, 08:17
            mala czarna nie jest zla

            ;-)
            m.
      • same_zalety Re: Rozmowka 21.10.04, 10:44
        zgadzam sie z przedmówczyniąąąą.
        Osobiście angazuję Państwa intelekta orientując je w kierunku boksu tajskiego,
        najchętniej.. dzieki temu wielkie imię ernesto hoosta, legendy k1, stało się
        wielu moim koleżaneczkom i koleżkom bliższe :)))
        bardzo mnie to cieszy.
      • runek Re: Rozmowka 21.10.04, 12:04
        większości ludzi wydaje się, że jest w czymś lepsza od średniej.
        W tym wypadku dotyczy to unilanosci, rozpoznawalnosci itd :).
        • nonstop Re: Rozmowka 22.10.04, 12:00
          Artur Schopenhauer pisał „...Wydawałoby się, że każdy powinien po prostu starać
          się nie wysuwać innych twierdzeń jak tylko słuszne i w tym celu najpierw myśleć
          potem dopiero mówić. U większości ludzi jednak do wrodzonej próżności dołącza
          się jeszcze gadatliwość...”

          hyhyhy
    • mo_a Re: Rozmowka 21.10.04, 12:34
      Ostatnio ktos mnie zapytal co oznaczaja znaki:
      :)
      :(
      :P

      Pozdrawiam :))
      mo_a
      • she_5 Re: Rozmowka 21.10.04, 13:10
        > Ostatnio ktos mnie zapytal co oznaczaja znaki:
        > :)
        > :(

        no wlasnie, co oznaczaja? bo ;P to wiem, ale tamte dwa to nie
        • mo_a Re: Rozmowka 21.10.04, 13:18
          she_5 napisała:

          > > Ostatnio ktos mnie zapytal co oznaczaja znaki:
          > > :)
          > > :(
          >
          > no wlasnie, co oznaczaja? bo ;P to wiem, ale tamte dwa to nie
          >

          Sama nie wiem :)))
          Moze ktos podpowie?

          Pozdrawiam :)))
          • pwrzes Re: Rozmowka 21.10.04, 16:18
            to zalezy kto i komu te znaki pisze.

            m ;-)
            • hippy_pottamus Re: Rozmowka 22.10.04, 14:19
              no właśnie, morsu
              ;-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka