Dodaj do ulubionych

Najgorsze zajęcie na świecie...

24.10.04, 22:56
...to tzw. bicie się z myślami.

toulaa już strasznie posiniaczona od tego bicia


P. S. A za to jedno z najfajniejszych i najszlachetniejszych zajęć to
trzymanie za kogoś kciuków, i o nie Was proszę, by wspomóc moją Aniołkę
Stróżującą.
Obserwuj wątek
    • bella1 Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 00:51
      Trzymam kciuki za Ciebie...........
    • linka_ma Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 01:11
      myśli - ugłaskać!
      siniaki - rozmasować!
      kciuki - mocno trzymać!
      zwłaszcza za Aniołkę :)
    • bella_33 Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 02:06
      Touluu,masz moje kciuki i Aniolka tez je ma,a co mi tam:)))
    • rivers Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 09:02
      Jesli bijesz sie z myslami, to znaczy, ze jakiegokolwiek wyboru nie dokonasz
      ktos na nim straci. I nigdy nie wiesz do konca kto i jak.

      Trzymam kciuki aby straty byly jak najmniejsze.
    • maggy Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 13:43
      łączę się z tobą w posiniaczeniu, tou ;-) nawet myślenie o minimalizacji strat
      też siniaczy, echch
      hipek_posiniaczony_też
    • viia Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 25.10.04, 13:57
      trzymam, tou, trzymam.
      za aniołkę,jak za aniołkę, bardziej za ciebie, bejb
      twój ernesto,
      specjalista od kontuzji
      • toulaa Dziękuję Wam (n/t) 26.10.04, 11:59
        I pozwolę sobie zauważyć, że jesteście Mądrymi Kobietami i Mądrym Mężczyzną.
        • brucee Re: Dziękuję Wam (n/t) 26.10.04, 19:16
          Oooo, jak tak to i ja czymam ściuki;))))
          Pozdrowienia
        • bella_33 Re: Dziękuję Wam (n/t) 27.10.04, 09:50
          toulaa napisała:

          > I pozwolę sobie zauważyć, że jesteście Mądrymi Kobietami
          >
          >
          > Touluu,czy ty mnie przypadkiem nie obrazasz:))
    • smok_telesfor Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 26.10.04, 18:27
      wiadomo, mysli nie Golota, same nie uciekna...

      smok
      • hippy_pottamus Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 27.10.04, 11:39
        a jak im zagrozić, że dostaną po ryju? ;-))
        hypek
        • toulaa Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 28.10.04, 11:10
          hippy_pottamus napisała:

          > a jak im zagrozić, że dostaną po ryju? ;-))


          To wtedy, margitu, walą poniżej pasa, wypraktykowałam:(
          • wichrowe_wzgorza Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 29.10.04, 18:17
            Toulii, z tego poniżej walenia poniżej pasa mogą wyjść całkiem niezłe ..no
            wiesz?:)
            <><

            • toulaa Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 29.10.04, 18:47
              wichrowe_wzgorza napisała:

              > Toulii, z tego poniżej walenia poniżej pasa mogą wyjść całkiem niezłe ..no
              > wiesz?:)
              > <><



              Rrrrybi!!!!!!!!!!
              To wtedy Cię na Matkę Chrzestną:)))))

              • babushka Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 29.10.04, 19:02
                Matką Chrzestną po_mysłu, chętnie:)
    • senne_marzenie Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 29.10.04, 11:03
      sprzatanie przed przyjsciem sprzataczki.
    • she_5 Najgorsze zacięcie na świecie... 30.10.04, 01:18
      zaciąć się w łydkę przed Randką Życia :(

      PS. Ten durny wpis to tylko pretekst, aby nową sygnaturką się pochwalić :).
      • toulaa Re: Najgorsze zacięcie na świecie... 30.10.04, 10:00
        she_5 napisała:

        > zaciąć się w łydkę przed Randką Życia :(




        To trzeba:

        1. Używać depilatora miast żyletki.

        2. Używać ałunu (to chyba tak się nazywa?).

        3. Używać tzw. nastrojowego oświetlenia.


        P. S. Sygnaturka bardzo ładna:)
    • mietowe_loczki Re: Najgorsze zajęcie na świecie... 30.10.04, 10:25
      wstawanie w każdy wtorek o 05.20 i zamartwianie się, czy zdążę na "pekaes",
      który odjeżdża z pętli o 06.20, żeby zdążyć do pracy na 07.00

      tak na marginesie, ja, to proszę pana mam bardzo dobre połączenie: wstaję rano,
      za piętnaście trzecia, latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem
      ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, tylko wstaję i
      wychodzę.

      No.

      • toulaa I pan zdanża! 30.10.04, 10:34

        • mietowe_loczki Re: I pan zdanża! 30.10.04, 10:45
          Nie, ale i tak mam dobrze, bo pekaes jest przepełniony i się nie zatrzymuje.
          Przystanek idę do mleczarni.To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do
          Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada.
          • she_5 W Szymanowie... 30.10.04, 11:02
            W Szymanowie znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu. A
            potem to już mam z górki. Bo tak: w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i
            jestem w domu. Znaczy w robocie. I jest za piętnascie siódma. To jeszcze mam
            kwadrans, to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie już nie muszę zostawać,
            żeby jesć, tylko prosto do domu. I góra 22:50 jestem z powrotem. Golę się, jem
            sniadanie i idę spać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka