Dodaj do ulubionych

Filcowanie mózgu

06.11.04, 10:20
Wyczytalem dziś w prasie z przerażeniem, że naukocy z Uniwersytetu w
Pensylwanii stwierdzili, że mózg mężczyzny zmniejsza sie z upływem lat.
Osłupienie moje było tym większe, że według rzeczonych badań, u kobiet nie
dochodzi do kurczenia się mózgu.
Sprawa ta długo nie dawała mi spokoju, aż przyszlo olśnienie.
Przecierz normalną rzeczą jest, że jeżeli coś ciągle używamy, ma prawo się
sfilcować. Tak ciągle noszony sweter przeciera się na rękawach.
Słowem znaczy to, że mężczyżni często w życiu używają mózgów.
Kobiety w ogóle z wiekiem nie filcują się, a nawet czasem przybywa ich.....na
wadze.




Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
Obserwuj wątek
    • prawdziwy.krytyk Re: Filcowanie mózgu 06.11.04, 10:46
      ramon1 napisał:

      > Przecierz normalną rzeczą jest, że jeżeli coś ciągle używamy, ma prawo się
      > sfilcować

      No pszecierz...
      • kamila77 Re: Filcowanie mózgu 06.11.04, 10:57
        No pszecierz czegoś
        • prawdziwy.krytyk mądralo 06.11.04, 11:02
          A jak napiszesz - sfilcowany czy zfilcowany, ha?
          • kamila77 Re: mądralo 06.11.04, 11:05
            No pszecierz 's'
    • eevvaa Re: Filcowanie mózgu 06.11.04, 19:17
      Chyba wełna się filcuje jak jest źle prana?- ( powinno się używać płynu do
      delikatnnych tkanin).


      Pozdrawiam eevvaa

      "życie jest piękne"
    • senne_marzenie Re: Filcowanie mózgu 06.11.04, 23:16
      ramon, jesli twoja teoria jest prawdziwa, to jestes kobieta;)
      • andrzej.kl Re: Filcowanie mózgu 06.11.04, 23:47
        to ja tez jestem kobietą
        :-))))))
      • ramon1 Re: Filcowanie mózgu 07.11.04, 08:40
        senne_marzenie napisała:

        > ramon, jesli twoja teoria jest prawdziwa, to jestes kobieta;)
        >



        senne, możesz sprawdzic osobiscie, że nie jestem kobieta, hyhyhhy




        Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
        • kleszczo Re: Filcowanie mózgu 07.11.04, 08:44
          A jak sie ma do tego wszystkiego tzw. "plec mozgu"?

          k.k.
        • senne_marzenie Re: Filcowanie mózgu 07.11.04, 11:50
          ale po co?
          • kleszczo Re: Filcowanie mózgu 07.11.04, 19:39
            "po co" to sie ... :)

            Kleszczo Kleszczowski

            :)
    • bella1 Re: Filcowanie mózgu 07.11.04, 20:10
      Z mozgiem jest troche inaczej niz z papierem toaletowym.......Zanika pod
      wplywem nieuzywania......./Moja babcia polecala
      szarady,anagramy,krzyzowki,pasjanse,rozmowy z tymi -od ktorych mozemy sie cos
      nauczyc......./Nie zalamuj sie Ramonie........poczekaj rok i znowu przeczytaj o
      nowym odkryciu naukowcow z Pensylwanii.Naukowcy to w wiekszosci ci,ktorym sie
      kurczy z wiekiem,nieprawdaz?
      A na pocieszenie.......dieta Atkinsa........rok temu cacy...a dzisiaj beee.....
    • bella1 Re: kosc ogonowa........ 07.11.04, 20:55
      .......Ludzie i tak nie merdaja ogonem od dawna....i widzisz jak sie zemscilo?
      • feministka0.75 Re: kosc ogonowa........ 09.11.04, 17:36
        bella1 napisała:

        > .......Ludzie i tak nie merdaja ogonem od dawna....i widzisz jak sie zemscilo?


        No wlasnie, teraz nie mozemy pokazac jak kogos lubimy!
    • vera_bb Re: Filcowanie mózgu 08.11.04, 13:43
      ramon1 napisał:

      > Przecierz normalną rzeczą jest, że jeżeli coś ciągle używamy, ma prawo się
      > sfilcować. Tak ciągle noszony sweter przeciera się na rękawach.

      To chyba tylko w Pensylwanii tak jest.
      Ogólnie wiadomo, że narządy nieużywane ulegają uwstecznieniu (zanikowi).
      A jeśli panowie zaczną stosować powyższe (czyt. ramonowe) argumenty do innych
      narządów?
      Czarno to widzę...
      • hippy_pottamus Re: Filcowanie mózgu 08.11.04, 13:46
        hm hm, tak poza tym, to podoba mi sie wniosek podany w ktoryms z wczesniejszych
        postow, ze ”tylko od zlego uzywania sie filcuje [welna]” ;-)
        ot i wyjasnienie - trzeba wlasciwie uzywac :)
      • ramon1 Re: Filcowanie mózgu 08.11.04, 13:58
        vera_bb napisała:

        > ramon1 napisał:
        >
        > > Przecierz normalną rzeczą jest, że jeżeli coś ciągle używamy, ma prawo si
        > ę
        > > sfilcować. Tak ciągle noszony sweter przeciera się na rękawach.
        >
        > To chyba tylko w Pensylwanii tak jest.
        > Ogólnie wiadomo, że narządy nieużywane ulegają uwstecznieniu (zanikowi).
        > A jeśli panowie zaczną stosować powyższe (czyt. ramonowe) argumenty do innych
        > narządów?
        > Czarno to widzę...



        Vera , niemyślałem że masz takie myśli....
        może czegoś lub cos Ci brakuje, hyhyhyhy...
        powiedz, nie krępuj sie. :-))



        Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem....
        • eevvaa Re: Filcowanie mózgu 08.11.04, 18:16
          Taki sfilcowany sweterek mozna jeszcze uratowac.
          Moczymy go przez 24 godziny w zsiadłym mleku, płuczemy w wodzie, rozciągamy i
          suszymy. Można wypróbować z mózgiem - może jest do uratowania.

          pozdrawiam
    • oldpiernik Re: Filcowanie mózgu 09.11.04, 08:31
      Pensylwania to kraina ołówków.
      Ołówki się tępią w miarę używania.
      Później jeden z drugim struga naukowca...


      OLDNONSCIENCEACZASEMFICTION
    • iranda Re: Filcowanie mózgu 09.11.04, 19:55
      Ramon....... co Ty nie powiesz???????? Teraz dopiero to przeczytałam... Moje
      olśnienie: Ramon , za dużo prasy czytasz, stanowczo za dużo...:))) Z
      poważaniem Iranda , której mózg się FILCUJE:P:)))))))))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka