ryszq 11.11.04, 11:38 Ma swój klimat. I nie chodzi tu o problemy jelitowe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ryszq Re: Winda 11.11.04, 12:00 Kiedyś widziałem taki film: " Windą na szafot". Zresztą świetny. Inny z tutułem " winda",to " Winda towarowa". Też niezły. Tak mi przyszło na myśl , zakładając ten watek, że ostatnio utkwiłem w tym " cudzie techniki" - i to na trzy godziny. Dobrze , że nie wstąpiłem na piwo. Przynajmniej ten komfort miałem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kajzerka3 Re: Winda 11.11.04, 12:39 Ryszqu no to jestes bohater,bo ja 3 minuty siedzialam zamknieta w windzie ,ale 3 godziny he he ,nie wytrzymalabym. Odpowiedz Link Zgłoś
sirius_et_paper Re: Winda 11.11.04, 13:02 pare ciekawostek, dla mieszkancow domow bezwindnych, gdy winda sie urwie na nic zda sie podskoczenie kiedy przyjdzie spotkac sie z parterem, termin "klaustrofobia" pochodzi od Klausa Davinde ktory jako pierwszy w niej utknal, do sprawdzenia na googlu. W gore ryszqa :) Odpowiedz Link Zgłoś
sirius_et_paper Re: Winda 11.11.04, 13:14 ciekawostek ciag dalszy, Robert Plant pracuje nad nowa wersja starego utworu, tytul roboczy "Winda do nieba". Jerzy Kukuczka do nieba jeszcze nie dotarl, nie wzial windy a schodami nie chodzi. George Bush obiecal ze schody do nieba poszerzy w zwiazku z wojna w Iraku. sirius, you are the beast Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Winda 11.11.04, 13:49 Do windy nigdy sama nie wsiadam. Nawet na 10 piętro wchodzę schodami. Serdecznie pozdrawiam ewa :) "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 13:52 Fajnie poczytać ciekawostki - w takim razie i ja:-) Będąc kiedyś w Warszawie, odwiedziłem Pałac Kultury. Gdyby , go oczyścić z osadów i pyłów, miałby kolor dojrzałej brzoskwini. Wreszcie najwyższy budynek w Polsce odkrył swoje sekrety. Bo Pałac , to nie tylko ponad 40 pięter w górę , ale i dwa poziomy w dół.Obecnie zarząd Pałacu , udostępnił zwiedzanie dwa piętra w dół. Poziom minus jeden i poziom minus dwa. Tu znajduje się serce Pałacu , jak ze starych filmów sciene fiction. Wielkie tablice i wszechobecne napisy na tablicach, informują ,że to wszystko wykonano w ZSRR. Ale współczesnej techniki też się trochę wkradło. Naprzykład na monitorach widać ruch z każdej 30 wind. Choć we wszyskich zainstalowano kamery,z poziomu minus jeden, dyspozytor nie widzi, kto jedzie w windzie. Widzi za to dokładnie na którym piętrze się zatrzymuje i na którą właśnie jedzie. Obraz z kamer oglądają za to pracownicy na trzydziestym piętrze, na którym znajduje się słynny taras widokowy. To własnie z pierwszego poziomu steruje się życiem wieżowca i temperaturą w Sali Kongresowej. Poziom minus dwa , to setki pustych betonowych pomieszczeń. Istnieje kilka sekretnych wind. Pod Salą Kongresową ukryta jest słynna trybuna dla byłych komunistycznych dygnitarzy. W razie potrzeby ( jakiegoś zjazdu) , wyjeżdżała z spod podłogi dzięki olbrzymim silnikom. Urządzenie jest sprawne do dzisiaj. Nasz Prezydent też korzysta z z kilku tajnych wind, co zrozumiałe ze względów bezpieczeństwa. Osobna sprawa to fauna i flora Pałacu. A zwłaszcza koty. Ale może i tak za dużo napisałem. rysz_przelotem_ Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 14:01 Acha - dodam , że napisy wykonane cyrylicą na owych wspomnianych tablicach. Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: Winda 11.11.04, 14:17 ryszq napisał: > Istnieje kilka sekretnych wind. Pod Salą Kongresową ukryta jest słynna trybuna > > dla byłych komunistycznych dygnitarzy. W razie potrzeby ( jakiegoś zjazdu) , > wyjeżdżała z spod podłogi dzięki olbrzymim silnikom. Urządzenie jest sprawne do > > dzisiaj. > Nasz Prezydent też korzysta z z kilku tajnych wind, co zrozumiałe ze względów > bezpieczeństwa. Hehe, a ja myslalem, ze zrozumiale jest to ze wzgledu na prezydencki status (bylego?) komunistycznego dygnitarza... Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
pikus Re: Winda 11.11.04, 14:19 ryszq napisał: Tak mi przyszło na myśl , > zakładając ten watek, że ostatnio utkwiłem w tym " cudzie techniki" - i to na > > trzy godziny. Dobrze , że nie wstąpiłem na piwo. Przynajmniej ten komfort > miałem. > ;-) No, a ja kiedys mialem. 3 piwa, 3 godziny w windzie. A jak technik przyszedl naprawiac, to zaczal pogwizdywac. Ale sie dzialo :))) Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Winda 11.11.04, 15:10 pikus napisał: No, a ja kiedys mialem. 3 piwa, 3 godziny w windzie. A jak technik przyszedl naprawiac, to zaczal pogwizdywac. Ale sie dzialo :))) Pikus Pikusiu!:)) Lubię, kiedy opowiadasz takie super filmy:)))) buha Odpowiedz Link Zgłoś
elle.bellee Re: Winda 11.11.04, 14:00 w windzie można się np.kochać , była taka piosenka Aerosmith"love in a elevator":)))) ja mam w domu ładna windę, z lustrem, czystą, oświetloną,ale niestety mieszkam na parterze i gdyby nie to, że mam parking na dolnym poziomie, to nigdy by, z niej nie korzystała. a w ogole boję się wind, w windzie człowiek jest bezbronny:) Odpowiedz Link Zgłoś
sirius_et_paper Re: Winda 11.11.04, 14:03 Mialem napisac wierszyk o milosci w windzie lecz pomyslalem ze windy docieraja do celu zbyt szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Winda 11.11.04, 15:07 sirius_et_paper napisał: > Mialem napisac wierszyk o milosci > w windzie lecz pomyslalem ze windy > docieraja do celu zbyt szybko. wprawdzie nie używam windy, bo mieszkam na pierwszym piętrze, ale całkowicie się z Tobą zgadzam drogi Siriusie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 14:03 Że jest bezbronny, wiem - sam doświadzcyłem na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Winda 11.11.04, 14:08 Ale "windą do nieba" czemu nie? - jak śpiewała kiedyś Elżbieta. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 19:49 Niektórym parom, tylko sex w miejscach publicznych daje prawdziwą rozkosz. Pociąg, zatłoczona plaża, klatka schodowa. Również winda. No coż, niektórzy potrzebują znacznie większych bodźców i wrażeń , by osiągnąć satysfakcję. Winda może być takim terenem na ich odnajdywanie. Kiedyś , zdziwiony , że winda nie zjeżdża , zacząłem wchodzić schodami do góry. W pewnej chwili usłyszałem na którymś piętrze , jakieś odgłosy, Zbliżyłem się zaciekawiony do drzwi windy, by pomóc. Usłyszałem lekko zdyszany głos , że sami dadzą sobie radę. :)) I , że pomoc niebawem nadejdzie. No, no - pomyślałem, z pewnością , przy obopólnej współpracy - napewno sobie poradzą. A te "tłuczenie się" we windzie - nie były spowodowane żądzą otrzymania pomocy. Najlepiej skomentował to syn: to "odgłosy miłości". No cóż, dreszczyk wyzwala porcję adrenaliny i w jakiś sposób być może pozwoli spojrzeć na partnera w inny sposób?. Jednak na kochanków "ekstemalnych " , czyhać może wiele niebezpieczeństw. Przechodnie, i sąsiedzi nie zawsze podzielają euforię swoich bliźnich. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Winda 11.11.04, 20:10 Oj, Ryszq, Ryszq coś Ty sobie o mnie pomyślał - ja miałam na myśli to prawdziwe Niebo z Aniołami. W takim przypadku, o którym wspomniałeś to ta winda za szybko leci( jak już Ktoś wspomniał wcześniej).To teraz juz wiem dlaczego windy się blokują między piętrami :) ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 20:35 Ależ nie . To mniej więcej miało być odniesienie do treści zawartych w poście, elle.belle. Z pewnością źle nie pomyślałem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ramon1 Re: Winda 11.11.04, 17:35 ...a ja nie mam windy, buuuuuuuuuuuuuu....:( Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 11.11.04, 19:58 ramon1 napisał: > ...a ja nie mam windy, buuuuuuuuuuuuuu....:( > > No widzisz? Niekiedy człowiek sam nie wie co traci. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 12.11.04, 09:26 Moja pierwsza przygoda z windą, miała miejsce kiedy miałem jakieś ok. 14 lat. Wtedy w miom mieście , nie było owych koszmarków z wielkiej płyty. Fabryka Domów miała niebawem dopiero powstać, Jedynym budynkiem w którym była winda, był Urząd Miasta zwanym wtedy Prezydium. Jako dzieci często , przychodziliśmy sobie ,,pojeździć" windą. Sama winda była swoistym cudem techniki,. Swój bieg wykonywała po torze zbliżonym do owalu, coś w rodzaju takiej karuzeli - "Diabelskiego Młyna". Podwieszonych było około 14 klatek, które krążyły niczym satelity po obwodzie. Winda była w ciągłym ruchu. Wejście się do windy odbywało się, tylko wtedy kiedy owe 14 - ście klatek wprawione były w ruch. Otóż - było to jakoś tak tuż przed wakacjami - poszedłem z dziewczyną do Prezydium, by pojeździć windą. Wydawało mi się wówczas , że tym sposobem uatrakcyjnię spotkanie, tym bardziej , że kasa świeciła pustkami. Jeździliśmy przez strych u góry i przez piwnicę na dolę. Pech chciał , że winda zatrzymała się, kiedy nasz klatka była na poziomie piwnicy. Dziewczyna wpadła w panikę i chociaż po pięciu minutach, winda ruszyła nie chciała mnie już znać. Spotkałem ją potem po dwudziestu paru latach. W gabinecie dermatologicznym - ja jako pacjent na jakąś alergię. Trochę powspominaliśmy , a nawet umówiliśmy się na kawę. Drugie zdarzenie miało miejsce, zaraz na początku kiedy przyprowadziłem się do tzw. wieżowca z wielkiej płyty. Razem ze mną weszła do windy młoda mężatka z dzieckiem, miała na sobie spódnicę typu midi. Schyliła się by dziecku coś poprawić i spódnica zaplątała się gdzieś tam. Wyłącznik krańcowy wprawdzie zadziałał, niemniej jednak kobieta w jednej chwili została w bieliźnie. Widok był niecodzienny jednak. Ładane nogi miała - to fakt. Dało się jednak jakoś wyplątać spódnicę i odblokować wyłacznik. Tak poznałem pierwszą moją sąsiadkę z 11-go piętra:)) W każdym razie, rano nie korzystam z windy zbiegając osiem pięter w dół, natomiast po południu wbiegam na czwarte piętro i dopiero z tego poziomu korzystam z windy. Minimalizuję w ten sposób przygodę z windą:) Kolega opowiedział mi bardziej nieprawdopodobne zdarzenie w windzie, ale wydaje się ono hmm... kontrowersyjne zbyt , by to opisać. Miłego dnia. _rysz_ Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Winda 12.11.04, 10:30 Nie mam takich fajnych przygód - chyba zacznę jeździć windą. Pozdrawiam :) ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 12.11.04, 09:48 W budynku katowickiego Urzędu Miasta, można korzystać z trzech wind: jednej większej i dwuch mniejszych. Na parterze, przy drzwiach, każdejz mniejszych wind, wiszą tabliczki z napisem winda 3 -osobowa. Portierzy pilnują , by do kabiny nie weszła przypadkiem czwarta osoba. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie metalowe tabliczki wewnątrz windy. Na tabliczkach są wypisane dane techniczne urządzenia i można na nich wyczytać: "Winda - 4 osobowa , udźwig 300 kg". ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
same_zalety Re: Winda 12.11.04, 09:50 no z tego jasno wynika, że panowie radni do chucherek nie należą, w katowicach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda 12.11.04, 09:54 Proszę o wybaczenie za ,,dwuch". Dwóch - oczywiście. Ponoć szanse na przyjęcie do pracy , mają najwięcej szczupli. Odpowiedz Link Zgłoś
ramon1 Re: Winda 12.11.04, 10:00 ja kce mieć windeeeee !!!! Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
sirius_et_paper Re: Winda 12.11.04, 11:56 Wierszyk o windowej milosci mozemy napisac razem, ja zaczne od parteru, jest tylko dziesiec pieter:) Rymy moga byc zupelnie takie sobie. parter, w ich spojrzeniach widac tyle pragnienia pietro pierwsze, pocalunki coraz namietniejsze (lubie jak piszczy winda, czy z wojska wrociles czy jestes Bogus Linda) Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Winda 12.11.04, 15:30 sirius_et_paper napisał: > Wierszyk o windowej milosci mozemy napisac razem, > ja zaczne od parteru, jest tylko dziesiec pieter:) > Rymy moga byc zupelnie takie sobie. > > parter, w ich spojrzeniach > widac tyle pragnienia > > pietro pierwsze, pocalunki > coraz namietniejsze > > (lubie jak piszczy winda, czy z wojska > wrociles czy jestes Bogus Linda) Odpowiedz Link Zgłoś
ramon1 Re: Winda 12.11.04, 18:25 pietro trzecie, całujcie gdzie chcecie, Zbliża się czwarte, Twe usta , rozwarte. Na piątym , jestem gotowa, Boszzzz, zacznij od nowa. Kochajcie bliżniego. Ja nim jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ryszq Re: Winda/ Wpadliśmy z krótką wizytą;-) 12.11.04, 19:30 sirius_et_paper napisał: > Wierszyk o windowej milosci mozemy napisac razem, > ja zaczne od parteru, jest tylko dziesiec pieter:) > Rymy moga byc zupelnie takie sobie. Ona czule przytuliła go do łona, On objął ją ciasno w swych ramionach. Nie liczą pięter i myśli w namiętnym bezdechu. Nie liczą słodyczy w namiętnym pośpiechu. (ryszq) parter, w ich spojrzeniach widac tyle pragnienia pietro pierwsze, pocalunki coraz namietniejsze (lubie jak piszczy winda, czy z wojska wrociles czy jestes Bogus Linda) (sirius_et_paper) Piętro drugie,a pocałunki już są za długie (ewa) pietro trzecie, całujcie gdzie chcecie, Zbliża się czwarte, Twe usta , rozwarte. Na piątym , jestem gotowa, Boszzzz, zacznij od nowa. (ramon1) Odpowiedz Link Zgłoś