Dodaj do ulubionych

Milczenie na czat

18.11.04, 23:55
Zauważyłam iz wiele osób loguje się na czat i milczy..."wisi" sobie cichutko:)
Na co właściwie czekaja?
Przecież tutaj przychodzi sie dla rozmowy-miłej:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • cwi Milczenie na czacie (być winno) {n/t} 19.11.04, 00:01

      • she_5 Milczenie na chacie (n/t) 19.11.04, 00:13

      • nova_niva Re: Milczenie na czacie (być winno) {n/t} 19.11.04, 00:25
        ...strasznie ważne -odmiana..prawda???
        Ważniejsze niż sam temat...(a może "powinno być"):)))
        Dla jednego sufit..dla innego podłoga
        • she_5 są ludzie i parapety (n/t) 19.11.04, 00:27
          nova_niva napisała:

          > Dla jednego sufit..dla innego podłoga
          • nova_niva Re: są ludzie i parapety (n/t) 19.11.04, 00:53
            ..oj she, a ja Ciebie tak lubie:)
            • she_5 Re: są ludzie i parapety (n/t) 19.11.04, 08:47
              nova_niva napisała:

              > ..oj she, a ja Ciebie tak lubie:)

              Nie wykluczam, ze i ja Ciebie lubie, szanowny(a) anonimku(o) :-)
            • she_5 re po zastanowieniu 19.11.04, 17:03
              nova_niva napisała:

              > ..oj she, a ja Ciebie tak lubie:)

              nova, jestes K czy M i z kond klikasz?
              • nova_niva Re: re po zastanowieniu 20.11.04, 10:10
                she_5 napisała:

                > nova_niva napisała:
                >
                > > ..oj she, a ja Ciebie tak lubie:)
                >
                > nova, jestes K czy M i z kond klikasz?

                dobre she..:)))))..szczególnie to "z kond"
                >
        • toulaa Re: Milczenie na czacie (być winno) {n/t} 19.11.04, 16:37
          nova_niva napisała:

          > ...strasznie ważne -odmiana..prawda???


          Prawda, strasznie ważne.
          Zwłaszcza w wypadku języków fleksyjnych, jak polszczyzna.
          Poza tym odmiana w ogóle jest ważna, w życiu.


          t. zdecydowanie bardziej milcząca ( i trochę bledsza też)
          • nova_niva Re: do Touli???(dobrze napisane?...czy dwa i?) 20.11.04, 10:17
            > Prawda, strasznie ważne.

            Toulaa,(a może Touloo?)
            jak się cieszę że Ciebie widzę w moim wątku(znaczy Twoje mysli :))
            zgadzam się że odmiana jest ważna...ale czy aż tak, by zdominować temat???
            Powinno byc zapisane "chat"....nie było by rozmowy na temat odmiany:)))
            Touloo(tak?)...życze Ci słoneczka... nie była byś taka blada:)
            • prawdziwy.krytyk Re: do Touli???(dobrze napisane?...czy dwa i?) 20.11.04, 10:20
              nova_niva napisała:

              > nie była byś taka blada:)

              byłabyś (bez wątpienia)
              • nova_niva Re: prawdziwa przyjemność 20.11.04, 10:29
                prawdziwy.krytyk napisała:

                > nova_niva napisała:
                >
                > > nie była byś taka blada:)
                >
                > byłabyś (bez wątpienia)
                >
                Widzę,że sprawia Wam prawdziwą przyjemność poprawianie błędów i potknięć innych
                osób:))), ale dziękuję krytyku...zapamiętam:)Szkoda tylko, że nie napisałeś
                słowa na temat
                pozdrawiam ciepło:)
            • toulaa Dobrze napisane, chyba nie całkiem nova nivo 21.11.04, 13:30
              To rzeczywiście ewenement, że widzisz mnie, czy też moje myśli w Swym wątku, bo
              ja zwykle nie dopisuję się do wątków anonimów, a Ty mi na nowicjuszkę jakoś nie
              wyglądasz.
              Meandry, którymi chadzają tematy, są nieprzeniknione, i często wątki poboczne
              okazują się ciekawsze, niż główny.

              Na przykład: szlachetną bladość, droga nivo, poczytuję sobie za wzór, do
              którego dążę. Jak zapewne wiesz, opalenizna przestała być uważana za wulgarną
              (za to nadal jest uważana za niezdrową) zaledwie (zaledwie, w porównaniu z
              historią estetyki) kilkadziesiąt lat temu, ergo dokładam wielu starań (czytaj:
              wstręt do słońca oraz nieleczenie anemii), by moja cera przypominała alabaster.


              Życzę Ci wielu przyjaciół niezwracających uwagi na odmianę (i na bladość) - t.
              • nova_niva Re: Dobrze napisane-jak zwykle Touloo:)) 21.11.04, 23:13
                Touloo, podziwiam Ciebie a własciwie Twoje zapisy, na tym forum od dawna,
                masz racje nie jestem całkiem nowa tutaj, ale dotychczas tylko czytałam...
                Odważyłam się coś napisać i właściwie nie wiem czy słusznie...jakoś mało jest
                odpowiedzi na własciwy temat, chyba dominiuja popisy stałych bywalców forum.

                ja kocham słonce i ono mnie też, dlatego mam cerę słoneczno-świetlaną..i chyba
                mało mnie obchodzi czy to modne czy tez nie:)))
                pozdrawiam Ciebie serdecznie:)
                i dziekuję za życzenia,
                mam nadzieję ze moi przyjaciele wybaczą mi nie tylko nieumiejetnosc własciwej
                odmiany:)
                • toulaa Zatem gratuluję debiutu (i odwagi), Dear 21.11.04, 23:53
                  nova_niva napisała:

                  > Odważyłam się coś napisać i właściwie nie wiem czy słusznie...

                  Hmmm, ja też nie wiem:)


                  > ja kocham słonce i ono mnie też, dlatego mam cerę słoneczno-świetlaną..i
                  chyba mało mnie obchodzi czy to modne czy tez nie:)))

                  Zatem - strzeż się czerniaka.


                  > mam nadzieję ze moi przyjaciele wybaczą mi nie tylko nieumiejetnosc własciwej
                  odmiany:)

                  Zapewne. I to właśnie jest różnica między przyjaciółmi a czytelnikami.


                  Pozdrawiam również, słoneczno-świetliście - t.
                  • nova_niva Re: Zatem gratuluję debiutu (i odwagi), Dear 22.11.04, 00:13

                    Dzieki Toulaa:)

                    > > ja kocham słonce i ono mnie też, dlatego mam cerę słoneczno-świetlaną..i
                    > chyba mało mnie obchodzi czy to modne czy tez nie:)))
                    >
                    > Zatem - strzeż się czerniaka.

                    ..mysle że słoneczna miłość mnie chroni:)))
                    >
                    >
                    > > mam nadzieję ze moi przyjaciele wybaczą mi nie tylko nieumiejetnosc własc
                    > iwej
                    > odmiany:)
                    >
                    > Zapewne. I to właśnie jest różnica między przyjaciółmi a czytelnikami.

                    i tutaj masz 100% racji:)


                    > Pozdrawiam również, słoneczno-świetliście - t.
                    i ja Ciebie blado-przeźroczyscie:))

                    • toulaa Re: Zatem gratuluję debiutu (i odwagi), Dear 22.11.04, 00:20
                      nova_niva napisała:

                      > > Zatem - strzeż się czerniaka.
                      >
                      > ..mysle że słoneczna miłość mnie chroni:)))


                      No cóż, na Twoim miejscu polegałabym raczej na preparatach z wysokimi filtrami
                      UVA i UVB:)
                      • nova_niva Re: Zatem gratuluję debiutu (i odwagi), Dear 22.11.04, 01:07
                        > No cóż, na Twoim miejscu polegałabym raczej na preparatach z wysokimi
                        filtrami
                        > UVA i UVB:)
                        >
                        >
                        wiesz, jakoś nie wierzę że te filtry chronią, wierzę natomiast ze słoneczko
                        (swiatło) ma właściwości lecznicze (pod warunkiem ze się je kocha:)))
                        pozdrawiam
                        • toulaa Re: Zatem gratuluję debiutu (i odwagi), Dear 22.11.04, 09:11
                          1. Więc Twoja wiara pozostaje w niejakiej sprzeczności z osiągnięciami wiedzy
                          medycznej.

                          2. Światło ma niewątpliwie właściwoęci lecznicze, ale raczej dla chorych na
                          łuszczycę lub depresję.


                          3. Jakoś wolę kochać wybranych Ludzi niż słoneczko.
      • nova_niva Re: Milczenie na czacie {n/t}-masz rację 19.11.04, 00:59
        i jeszcze cwi, i tak Ciebie lubie:))
      • oldpiernik Re: Milczenie niewinne (o/s) 19.11.04, 08:49
        ...ale kogo to obchodzi...
        • nova_niva Re: Milczenie niewinne (o/s) 20.11.04, 10:08
          oldpiernik napisał:

          > ...ale kogo to obchodzi...

          ...ojj old...mnie napradę obchodzi...wszystko co chcesz mi powiedzieć:)))
    • rok1978 Re: Milczenie na czat 19.11.04, 08:58
      lepiej zamilknac niz opowiadac farmazony
      • she_5 juz starozytni... 19.11.04, 09:01
        "Trzeba milczeć albo mówić rzeczy
        lepsze od milczenia."

        /Pitagoras (ok. 572 - 497 pne)/
        • nova_niva Re: juz starozytni.. 20.11.04, 10:07
          she_5 napisała:

          > "Trzeba milczeć albo mówić rzeczy
          > lepsze od milczenia."
          >
          > /Pitagoras (ok. 572 - 497 pne)/

          She, jestes naprawde madrą kobietą..zyczę Ci dużo szczęscia:)
          >
        • kreon1 Re: juz starozytni... 21.11.04, 15:19
          ale to pitagoras nie She, napisał:)( co nie znaczy, że nie jest mądra)
          • nova_niva Re: juz starozytni... 21.11.04, 23:16
            kreon1 napisał:

            > ale to pitagoras nie She, napisał:)( co nie znaczy, że nie jest mądra)


            masz rację:))..ale Ona trafnie cytuje..to też jest ważne:)
            kreon, pozdrowienia serdeczne:)
    • she_5 Mark Twain 19.11.04, 09:13
      "Lepiej jest nie odzywać się i wydawać się głupim, niż się odezwać i rozwiać
      wszelkie wątpliwości."
      • annuszka Re: Mark Twain 19.11.04, 12:46
        ...gdyby moi przyjaciele umieli tak inteligentnie milczec
        toby bylo mi o wiele lepiej...


        /A Bursa-Pozegnanie z psem/
        • nova_niva Re:re: milczenie przyjaciół 20.11.04, 10:05
          annuszka napisała:

          > ...gdyby moi przyjaciele umieli tak inteligentnie milczec
          > toby bylo mi o wiele lepiej...
          >
          >
          > /A Bursa-Pozegnanie z psem/

          wiesz, ja myślę że bardzo ważne jest aby ze sabą rozmawiać,
          szczegółnie z przyjaciółmi, rozmowa jest w zasadzie podstawa przyjaźni,
          potrzeba przede wszystkim wyrozumiałości i tolerancji,
          milczenie niczego nie wyjaśnia...
          i naprawde małe znaczenie ma dla mnie jak mój przyjaciel odmienie(lub że wogóle
          nie odmienia słowa czat):))
          zycze duzo ciepełka na ten zimowy czas:)
    • oldpiernik .... 19.11.04, 12:49
      pi-pik
      pi-pik
      pi-pik
      pi-pik
      piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii....
      • nova_niva Re: pi-pik 20.11.04, 09:59
        old-mnie to obchodzi, bardziej niż odmiana słowa czat.....
        życzę dużo zdrowia:)
        • eevvaa Milczą...bo 20.11.04, 11:43

          Wolą słuchać,albo poprostu są bardzo nieśmiali...

          Zimowo pozdrawiam, ewa :)

          "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
          • kleszczo Re: Milczą...bo 20.11.04, 21:25
            Nigdy nie przegap okazji, zeby madrze pomilczec.

            Kleszczo Kleszczowski

            P.S. A dlaczego uwazasz, ze podstawa przyjazni jest rozmowa?
            Polemizowalbym. Oj polemizowalbym:)
            • nova_niva Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 21.11.04, 00:07
              Kleszczu...może troszkę przesada z ta podstawą(masz rację), ale nadal uważam,
              że rozmowa jest ważna, bardzo ważna.
              Uważam również że wiele osób nie potrafi wyrażać uczuć ani słowem, ani czynem:),
              czasami słowa, piękne słowa czynią cuda:)))
              pozdrawiam Ciebie kleszczu serdecznie:)
              • kleszczo Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 21.11.04, 00:36
                Primo:
                "Ale gdy otwieram usta do wyznania,
                Ciebie juz nie ma,
                tylko slowa gonia,
                za wlasnym blaskiem."

                Secundo:
                "Words don't come easy, to me ..." :))))

                Kleszczo Kleszczowski
                • nova_niva Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 21.11.04, 00:41
                  kleszczo napisał:

                  > Primo:
                  > "Ale gdy otwieram usta do wyznania,
                  > Ciebie juz nie ma,
                  > tylko slowa gonia,
                  > za wlasnym blaskiem."
                  Kleszczu..jestem, jestem..:)))

                  >
                  > Secundo:
                  > "Words don't come easy, to me ..." :))))
                  >
                  ojej, zawsze mozna nad tym popracować:))))


                  > Kleszczo Kleszczowski
                  >
                • aliboz Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 21.11.04, 21:41
                  kleszczo...to co z tym rewanżem?? ;)
                  • nova_niva Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 21.11.04, 23:14
                    aliboz napisała:

                    > kleszczo...to co z tym rewanżem?? ;)
                    a jaki rewanż masz na myśli?
                    • kleszczo Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 03:19
                      Wlasnie - jakim rewanzem? Noca_niva ma swoja zdanie, ja mam swoje. Zarowno Ona,
                      jak i ja mamy do tego prawo.

                      Kleszczo Kleszczowski
                      • eevvaa Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 16:34

                        Raczej trudno się dobrze poznać (porozumieć) bez wspólnych rozmów - nie możemy
                        się przecież zawsze wszystkiego domyślać, i wtedy problem gotowy... Trzeba też
                        umieć pomilczeć razem - nie muszę jednak mieć racji :)

                        Pozdrawiam :)
                        ewa

                        "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
                        • nova_niva Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 22:58
                          eevvaa napisała:

                          >
                          > Raczej trudno się dobrze poznać (porozumieć) bez wspólnych rozmów - nie możemy
                          > się przecież zawsze wszystkiego domyślać, i wtedy problem gotowy... Trzeba też
                          > umieć pomilczeć razem - nie muszę jednak mieć racji :)
                          Masz rację eva oj, masz:)
                          mówić np o tym co sie czuje, jest naprawde czasami trudno bardzo, a czasami
                          właśnie tutaj rodzi sie duzo problemów:)
                          pozdrawiam:)
                      • aliboz Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 22:18
                        a co proponujesz Mój Drogi? ;) zboze?
                        • aliboz Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 22:24
                          słowa są ważne, myślimy nimi, dzięki nim funkcjonujemy w
                          społeczeństwie...wszystko co osiągamy ma swój początek w języku, a co dopiero..
                          bliskie kontakty międzyludzkie.....Słowa...Słowo...Półsłówka
                          Jeśli nie będziemy przykładali wagi do słów-równie dobrze możemy zamieszkać na
                          drzewie, albo w jaskini- choć nie można zapominać o dystansie do siebie, do
                          świata- wtedy damy sobie radę ze słowem...i odwrotnie
                          • kleszczo Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 22.11.04, 23:09
                            Po pierwsze nie wiedzialem, ze "myslimy slowami", to stwierdzenie jest wrecz
                            rewolucyjne. Po drugie w przeciwienstwie do Ciebie, ja nie "funkcjonuje dzieki
                            nim [kl-"slowom"] w spoleczenstwie", poniewaz istnieja jeszcze inne, glebsze
                            powody, ktore umozliwiaja istnienie. Po trzecie nie chodzi o "brak przykladania
                            wagi" do slow. Daleki jestem od zasmiecania jezyka polskiego, czy wrecz do
                            gwalcenia jego zasad, a jak mniemam to masz na mysli. Po czwarte co ma
                            wspolnego "dystans wobec siebie" i pozostawanie na czacie, bez wykrzykiwania na
                            ogolnym, czy szeptania na tzw. priv?!
                            "Drzewo" i "jaskinie" pozostawie bez komentarza.
                            Poniewaz slowa sa dla Ciebie tak wazne, to pozwol, ze udziele Ci pewnej rady -
                            przeredaguj ten post. Przemysl go. A kiedy juz wyciagniesz wnioski - napisz
                            kolejny.
                            Nie chodzi o to, moja droga/i, zeby wpisac sie "i juz". Jezeli chcesz cos
                            przekazac to niech to posiada nie tylko przejrzysta forme, ale rowniez i
                            logike. W Twoim post'cie zabraklo niestety i jednego i drugiego.

                            Pozdrawiam serdecznie

                            Kleszczo Kleszczowski
                            • aliboz Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 23.11.04, 23:43
                              Chyba się nie zrozumieliśmy...ale kto nie potrafi czytać...a składa tylko
                              litery..no cóż, czytając Twoje wypowiedzi można się doszukać pewnej
                              niekonsekwencji, ale mimo to pozdrawiam Cię...
                              Ps. Myślisz obrazkami- nie słowami??? to dziwne...aczkolwiek rzadko spotykane
                              I nie jestem nim- tylko nią- jeżeli chodzi o ścisłość
                              Miłego wieczorku
                            • aliboz Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 23.11.04, 23:46
                              ach- ciekawe też w jaki sposób funkcjonujesz-jeżeli nie dzięki słowom- język
                              migowy(który też zaliczamy do komunikacji werbalnej) i gesty również symbolizują
                              słowa. Jeżeli nie funkcjonujemy dzięki nim to ciekawe dlaczego człowiek wszystko
                              nazywa po imieniu...(to pytanie retoryczne, gdyby ktoś nie zrozumiał)
                              Pozdrawiam
                              • kleszczo Re: Słowa są ważne...tak myslę..:) 24.11.04, 00:23
                                Teraz nie pozostaje mi juz nic innego jak tylko Ci wspolczuc i zyczyc
                                powodzenia na przyszlosc.

                                Kleszczo Kleszczowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka