kreon1
21.11.04, 14:35
Zauważyłem ,że w tak zwanym " towarzystwie", żeby być akceptowanym trzeba:
- lubić psy, e tam lubić, o psach trzeba się wyrażać jak o dzieciach
- akceptować bezwarunkowo "kochających inaczej"
- nie wolno w żaden sposób krytykować żydów.
Osobiście nie mam nic do żydów, lubię psa mojej siostry i nie pluje na
homoseksualistów ale trochę mnie drażni ,że w tzw towarzystwie, gdzie
tolerancja jest wręcz obowiązującym prawem, nie mogę inaczej. Bo w przeciwnym
razie: ostracyzm,eliminacja i kara śmierci towarzyskiej.