Dodaj do ulubionych

UMA_VIA_my się...

20.06.02, 13:03
czas majówek przeminął póki co, ale smaczek na leżenie w praku nie :) dlatego
też proponujemy kolejne trawnikowe spotkanie szóstego bądź siódmego lipca w
naszym parku :)
uma i via :))))
p.s.
oprócz nas udział zapowiedziała laura :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: via Re: UMA_VIA_my się... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 20.06.02, 13:06
      a co zrobisz do jedzenia, moja ty kuchareczko?
      :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      ja od siebie wino przyniese...jedno albo dwa:)

      twój vierny i wdzięczny zjadacz
      • uma24 umeczka kuchareczka... 20.06.02, 13:10
        zrobię, czego sobie tylko zażyczysz... ale do parku prawdopodobnie sałatkę
        owocową dla podtrzymania tradycji :) przecież nie będę gotować bigosu ani
        spaghetti, choć taaaaaaaaakie pyszne, mniam :)
      • Gość: laura Re: UMA_VIA_my się... IP: *.proxy.aol.com 20.06.02, 13:38
        Juz nie moge sie doczekac spotkania :-)i mysle ze nie bedziemy same ,
        zapraszamy wszystkich chetnych :-))) bedzie napewno wesolo.O jedzenie i picie
        to juz zadbamy przyniescie (przywiezcie) tylko dobry humorek :-))))))ps.
        Wroclaw to naprawde piekne miasto i warto je zobaczyc :-))))
    • runek Re: UMA_VIA_my się... 20.06.02, 13:20
      ale macie fajnie - bedziecie sobie z laurą na trawce polegiwac :) popijać i
      pojadać. Życzę ładnej pogody.
    • uma24 Re: UMA_VIA_my się... 21.06.02, 12:23
      :)))) musiałam po prostu popchnąć ten post wyżej... UMA_VIA_my się wciąż...
    • Gość: cosmita_ Re: UMA_VIA_my się... IP: 62.251.144.* 21.06.02, 19:49
      O ktorej godzinie?
    • Gość: cosmita Re: UMA_VIA_my się... IP: 62.251.144.* 21.06.02, 19:50
      Jak mam sie ubrac?
      • Gość: Via Re: UMA_VIA_my się... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.02, 12:07
        Gość portalu: cosmita napisał(a):

        > Jak mam sie ubrac?
        cosmito..
        ostatnio lansujemy modę na indyjskie wdzianka (viesz..ten upał..) wobec tego
        najbardziej stosownym strojem będzie tu SARI i oczywiście nagość pod spodem.:))

        twój nowy stylista
        Via

        • Gość: cosmita Re: UMA_VIA_my się... IP: 62.251.145.* 23.06.02, 07:44
          Droga stylistko:)

          A nie moge po prostu przyjsc nago?
          • Gość: via drogi cosmito.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.02, 18:16
            drogi cosmito:))))))))
            ja osobicie nie mam nic przeciwko temu...
            co jednak powiedzą na to wszystkie twe ukochane kobiety (żony, kochanki,
            powiernice)? czy aby nie będą zazdrosne, że exponujesz swe ciało INNYM?
            mam pomysł: po prostu zabierz je ze sobą, przyjedźcie jako oryginalna
            marokańska naga-family ;)))))))))

            ps. może już nie zmieniajmy tematu. mimo wszystko jest to poważny wątek
            dotyczący spotkania, nie chciałabym by ktoś przeraaaził się i ze względu na
            perwersje nie przyjechał...
            chociaż...może to być również wręcz zachęcające...hmmm...
            v.
            • Gość: freelove droga via... IP: 62.251.145.* 24.06.02, 03:20
              Pragne wyjasnic, iz mimo licznych plotek, nieprawda jest, ze dysponuje swoim
              prywatnym haremem. Co wiecej, jestem stworzeniem raczej niesmialym i nie
              rozumiem, skad Ci przyszedl do glowy ten pomysl o jakowys mych wielbicielkach.
              Co sie zas tyczy nagosci.Powiadaja, ze zielone jest piekne. Ja tez sie swojego
              cosmicznego (ponoc seksownego i wielce apetycznego) cialka wstydzic nie
              zamierzam. Powiem wiecej. Mam taki postulat - odrzucmy precz krepujace nas
              wiezi. Pozbadzmy sie ubran i biegajmy nago po parku! To bedzie ubaw. He!
              A tak w ogole, to o czym jest ten post?
              • Gość: beatusek Re: droga via... i cosmo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.06.02, 10:02
                via, cosmo czytam i oczom nie wierze!!! czy wy flirtujecie za moimi plecami.
                moja czatowa psiapsiulka z moim czatowym mezem. Robi sie z tego kolejny czatowy
                dramat brazylijski. Mam jednak nadzieje ze nie bedziemy rozdzierac szat, jak to
                jest czynione ostatnio na forum, tylko uczciwie i po mesku usiadziemy przy
                czatowym stole i obalimy czatowa wodeczke i wyjasnimy sobie wszystko:))) cmooki
                dla obojga
                • Gość: olek_ Re: droga via... i cosmo IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:58
                  Gość portalu: beatusek napisał(a):

                  > via, cosmo czytam i oczom nie wierze!!! czy wy flirtujecie za moimi plecami.
                  > moja czatowa psiapsiulka z moim czatowym mezem. Robi sie z tego kolejny czatowy
                  >
                  > dramat brazylijski. Mam jednak nadzieje ze nie bedziemy rozdzierac szat, jak to
                  >
                  > jest czynione ostatnio na forum, tylko uczciwie i po mesku usiadziemy przy
                  > czatowym stole i obalimy czatowa wodeczke i wyjasnimy sobie wszystko:))) cmooki
                  >
                  > dla obojga


                  hm
                  Wpisalem sie tu tylko po to zeby zamieszac, wprowadajac nowy watek brazylijsko-
                  wenezuelski.
                  o dzosiam mowcie do mnie el ollekkk carramba
                  • Gość: olek_ Re: droga via... i cosmo IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:59

                    > o dzosiam
                    mialo byc oczywiscie od dzisiaj (ech ci tlumacze z brazylijskiego na nasze)
                • Gość: via droga beatusku IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 24.06.02, 12:28
                  ach...! na prawdę nie przypuszczałam, że ON twym mężem jest.
                  jak widać mało mnie interesują czatowe wątki miłosne....hehe
                  oddaję ci go zatem :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  aale butelczyny w tak miłym towarzystwie nie odmówię, jogurciku mój ty z
                  kawałkami owoców :)
                  v.
                  • Gość: beatusek Re: via -pistacjo seledynowa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.06.02, 15:57
                    wiesz ze ja jako stara alkoholoczka nigdy tego szlachetnego trunku nie odmowie,
                    wszak to wlasnie ja swego czasu rozpijalam czatowe towarzystwo. Podtrzymuje
                    zatem zaproszenie, przyjedz z uma do wszawki. zas jesli nie uda ci sie, to nic
                    straconego moze spotkamy sie w Cieszynie. Wowczas zas nie straszne nam beda
                    cieszynskie monopolowe, ani jakowes bary piwne. cmookam. Cosmo oczywiscie jesli
                    wroci wreszcie z afrykanskiego buszu, niczym elza-tygrysica, moze sie
                    przylaczy. Wszak czym tloczniej, tym milej. cmoookam
                    • Gość: cosmita cosmita wyjasnia:)) IP: 62.251.144.* 24.06.02, 20:37
                      Eh Kochanie! Ile razy mam Ci tlumaczyc, ze malzenstwo z Toba zmienilo mnie
                      zupelnie i na inne to ja juz nawet nie patrze (no, moze czasami spojrze
                      leciutko, ale zaraz odwracam wzrok, jak sobie przypomne o swojej kochajacej
                      zonce, wiernie czekajacej na moj powrot z afrykanskiego buszu). Tak wiec nie ma
                      mowy o zadnych flirtach, nawet z via, ktora jak powszechnie wiadomo, zlamala
                      juz niejedno wrazliwe meskie serduszko i wciaz czaruje tym swoim seksapilem.
                      Ale nie mnie! Ja juz mam swoje Bostwo. Cmok (czy teraz mi wierzysz
                      Cukiereczku?). Na wspolne libacje z Wami chwilowo nie mam szans, wierze jednak
                      gleboko, ze pamiec o mnie bedzie wsrod Was bardzo zywa, gdy bedziecie upijac
                      sie do nieprzytomnosci. Wiec milej zabawy zycze. Pozdrawiam upalnie.
    • Gość: beatusek Re: UMA_VIA_my sie˛... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 10:51
      ale fajnie!! i tak przy poscie dotyczacym spotkania we wrocku, powstala kolejna
      intryga forumowa w klimacie poludniowo-amerykanskim. Oglaszam zatem konkurs,
      jesli ktos pragnie zrobic swiatowa kariere w stylu Natalii Oreiro (nie wiem jak
      sie pisze jej nazwisko) to zapraszam. Mozecie przylaczyc sie do intrygi.
      Postaci dotychczas wystepujace to via, cosmita i ja-Beatusek. Akcja poki co nie
      nabrala takich rumiencow jak konkurencyjny serial (producent zabronil wymieniac
      mi tytulu i imion aktorow, w koncu to konkurencja) ale cala nadzieja w was
      drodzy forumowicze! moze ktos nie ma smykalki aktoeskiej, lecz chcialby
      przylozyc sie do rozwoju akcji. zatem niech podaje takze nowe watki jakie moga
      zaistniec. Wykazcie sie inicjatywa!!!
    • Gość: beatusek Re: UMA_VIA_my sie˛... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 10:51
      ale fajnie!! i tak przy poscie dotyczacym spotkania we wrocku, powstala kolejna
      intryga forumowa w klimacie poludniowo-amerykanskim. Oglaszam zatem konkurs,
      jesli ktos pragnie zrobic swiatowa kariere w stylu Natalii Oreiro (nie wiem jak
      sie pisze jej nazwisko) to zapraszam. Mozecie przylaczyc sie do intrygi.
      Postaci dotychczas wystepujace to via, cosmita i ja-Beatusek. Akcja poki co nie
      nabrala takich rumiencow jak konkurencyjny serial (producent zabronil wymieniac
      mi tytulu i imion aktorow, w koncu to konkurencja) ale cala nadzieja w was
      drodzy forumowicze! moze ktos nie ma smykalki aktoeskiej, lecz chcialby
      przylozyc sie do rozwoju akcji. zatem niech podaje takze nowe watki jakie moga
      zaistniec. Wykazcie sie inicjatywa!!!
      • Gość: beatusek Re: UMA_VIA_my sie˛... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 11:35
        ojej zdublowalam sie:)))
        • Gość: via Re: UMA_VIA_my sie˛... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 25.06.02, 12:59
          nie pękaj, kochana
          co dwie beatuski to nie jedna :)))))
          v.
          • Gość: olek brazylianie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 13:17
            El ollekkk carramba przemkną sie niezauwazony przez nikogo, pozostawiajac za soba
            cień niepewności.
            (o kurde)
            • uma24 mydlanej opery nadszedł czassssss ...(odcinek 2) 25.06.02, 13:43
              nieprawda - el ollekkowi carrambie tylko się wydawało, że nikt go nie zauważył...
              za firanką stała wszak ona - lucinda - wzdychała do niego od dawna (od narratora -
              lucinda westchnie po raz kolejny do ollkka w odcinku 348, ale nie uprzedzajmy
              faktów...), lecz on nie raczył na nią spojrzeć ni razu. "och, ja nieszczęsna..." -
              westchnęła (do sebie tym razem) lucinda i opadła na fotel stojący obok okna.
              (odcinek kończy się w momencie, gdy lucinda dostrzega COŚ przez owe okno, ale nie
              uprzedzajmy faktów)cdn...

              • Gość: odc00003 Re: mydlanej opery nadszedł czassssss ...(odcinek 2) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 13:55
                - Carramba zaklął el olekkkk. Wydawalo mu sie, ze jednak kogos widzial i jego
                nagle pojawienie sie, jak rowniez jeszcze bardziej nagle zniknicie nie zostalo
                niezauwazone.....
                • runek Re: mydlanej opery nadszedł czassssss ...(odcinek 2) 25.06.02, 14:05
                  to ma byc czeski film ?
                  • uma24 Re: mydlanej opery nadszedł czassssss ...(odcinek 2) 25.06.02, 14:11
                    to ma byc czeski film ?
                    drogi runku - toć to serial brazylijski :)))

                • uma24 odc. 4 :))) 25.06.02, 14:06
                  lucinda, opadając omdlewająco na fotel dostrzegła olka idącego przez ogród i
                  rozmyślającego "Carramba zaklął el olekkkk (w myślach oczywiście). Wydawało mi
                  się, ze jednak kogoś widziałem i, że moje nagłe pojawienie się, jak również
                  jeszcze bardziej nagłe zniknięcie nie zostało niezauważone..." cóż zrobi olek
                  (wiedząc TO wszystko)???? koniec odcinka czwartego...

                  • uma24 odcinek 5 25.06.02, 14:10
                    el ollekk przemyka przez ogród i rozmyśla (tu następuje retrospekcja wydarzeń z
                    odcinka czwartego). lucinda trwa w pozie omdlewającej na swym fotelu. nagle do
                    pokoju wchodzi carlos.... cdn.
                    • runek Re: odcinek 5 25.06.02, 14:26
                      carlos spojrzal na lucinde wymownym wzrokiem.
                      Z zywych ognikow w jego oczach mozna bylo wyczytac tresc nastepnego odcinka.
                    • Gość: beatusek Re: odcinek 6 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 14:26
                      carlos patrzy przecagle na fotel bujany, i zdziwiony odkrywa ze lucinda to jego
                      brat blizniak, ktorego odseparowano od niego w dziecinstwie. juz chce pasc w
                      ramiona swego dawno niewidzianego brata, lecz w tym momencie pojawia sie ollek
                      carramba, staje miedzy nimi i krzyczy-odejdz szubrawcze, ona jest moja, to ja
                      zainwestowalem w te operacje plastyczne, tak latwo sie mnie nie pozbedziecie.
                    • Gość: olek_ Re: odcinek 6 IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 14:33
                      Carlos!!! To stad bierze sie moja niepewnosc!!! Co tu robisz? Kiedy sie pojawiles?
                      Jak w ogole masz czelność tu przebywac po tym co zrobiles biednej lucjandzie?
                      El olekkkkk carramba nie pozostawil cienia watpliwosci. To Carlos! Carlos
                      Tutamareira za tym stoi!
                      Carlos w tym czasie stanął za kotarą, za ktorą bylo wolne miejsce po osunięciu
                      sie lucindy na śnieżnobialy fotel.
                      Elolekkkkk odwrocil sie i juz go nie bylo...
                      -Juz nie stoje! chcial powiedziec Carlos, ale Elolkkkkkka juz nie bylo...
    • Gość: beatusek Re: odcinek 7 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 14:58
      intryga troszke sie gmatwa.To zapewne za sprawa Hosse, kuzyna Olka ktory para
      sie czarna magia. ostatnio przylapano, go na odczynianiu czarow na kurczakiem
      ktorego manuela jego zona kupila na obiad. czary niestety sie nie udaly i
      manuela nie zaszla w ciaze, moze dlatego ze kurczak byl wypatroszony.
      • Gość: via odcinek 8 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.02, 15:52
        w tym samym czasie hoseantonio wychodzi z więzienia...
        wie...i mówi to do siebie głośno(zbliżenie na głowę), że nadszedł czas odszukać
        po latach ellolkarrambę..
        • Gość: olek_ Re: odcinek 9 IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 11:05


          Elolekkk zamyslil sie....
          Dzis Hoseantonio wychodzi z wiezienia. Trzeba bedzie przygotowac duzo drinkow cubalibra w copacabana.
          To bedzie kosztowalo mnostwo pesos!!!!
          Carrrrrrrambaaaaaa......
          • uma24 odc.10 (jubileuszowy) (aplauz!) 26.06.02, 11:39
            (plan pierwszy - zaciemniony pokój. na skórzanym komplecie wypoczynkowym
            spoczywają: El Ollekk Carramba i Hoseantonio. na stole - dużo drinków
            cubalibra, kosztujących mnóstwo pesos, a przygotowanych w copacabana. plan
            dalszy - okno zasłonięte kotarą, która dziwnie się wybrzusza w dwóch miejscach.)
            Olekk (lekko plącze mu się język): "czy słyszałeś hoseantonio, że mój kuzyn -
            Hosse - para się czarną magią?" na twarzy Hoseantonio pojawia się lekkie
            zdziwienie: "???" Olekk: "ostatnio przyłapano go na odczynianiu czarów nad
            kurczakiem, którego Manuela, jego żona, kupiła na obiad. czary niestety się nie
            udały i Manuela nie zaszła w ciążę..." Hoseantonio (zrozpaczony) "a czy kurczak
            był wypatroszony?!" Olekk popada w zadumę... (zbliżenie na wybrzuszenia w
            kotarze) cdn.

            • Gość: beatusek Re: odc.11 (postjubileuszowy) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.06.02, 11:55
              (zblizenie na kotare) kotara wybrzusza sie oraz bardziej, nagle..........z
              zakotary wylania sie manuela z kurczakiem w zakrwawionych dloniach. blednym
              wzrokiem omiata pokoj, w poszukiwaniu........pessos. histerycznym krzykiem
              wola-pessos, mnie potrzebos pessos, na nowe kurczakos!!!!!!! nagle pokoj zapada
              w ciemnosci,. nad glowami bohaterow swiei tylko male czerwone swiatelko.
              Okazuje sie ze to babcia kornelia rzuca przez dziure wentylacujna........(cdn)
              • uma24 odc.12 (postpostjubileuszowy) 26.06.02, 12:12
                (zbliżenie na sufit. widzimy jak nagle sufit się otwiera i babacia kornelia
                zjeżdża w dół na swoim zdalnie sterowanym fotelu na kółkach. na jej stare i
                zmęczone oczy zsunął się noktowizjer (to od niego to czerwone światło); ponieważ
                wzrok już nie ten, ruch w pokoju rozpoznaje ona dzięki detektorowi podczerwieni.
                w lewej dłoni trzyma swojego ulubionego dziadka do orzechów (jej mąż - dziadek
                enrique - zmarł 4 lata temu - tu następuje retrospekcja najszczęśliwszych
                momentów z życia dziadka i babci - cenzura wycina obszerne sceny); w prawej dłoni
                dzierży helowy generator laserowy, dzięki ktoremu namierza Manuelę i rzuca jej
                muchos obligacjos (jako, że jest ona bardzo współczesną babcią i nie nosi przy
                sobie gotówki). manuela - z łzami w oczach - łapie ów podarek. (babcia znika tak
                nagle, jak się pojawiła. pokój zalegją ciemności. zbliżenie na załzawione oczy
                manueli. cięcie.) cdn.
              • 1maciejos odc.112a (post szybki) 26.06.02, 12:18
                ... wszystko byłoby jeszcze w miarę przejrzyste i proste do ogarnięcia gdyby nie
                emigrant Nicolas, z Norwegii. Na codzień zjamował się dostawą mleka, ale były
                chwile.. ech. Krótko mówiąc potrafił być konkretny. Znał całą rodzinęm (co prawda
                poprzez mleko, ale to też coś), znał jej obyczaje, mocne i słabe ogniwa w tym
                specyficznym łańcuchu ludzkich słabości i mocy zarazem... Nicolas zastanawiał się
                właśnie, czy odegra ważbną rolę w całej tej historii, a miał nad czym... mhm...
                - jestem odgałęzieniem losów - myślał, zmierzając wprost do drzwi frontowych...
                cdn.
                • 1maciejos Re: odc.112a - errata 26.06.02, 12:20
                  odcinek 112a należy uznać niezaprzeczalnie za odcinek 12a, chociaż...
                • uma24 odc.13 26.06.02, 12:47
                  dla Nicolasa (z Norwegii)wszystko byłoby jeszcze w miarę przejrzyste i proste do
                  ogarnięcia gdyby nie to, że znał całą rodzinę (co prawda poprzez mleko, ale to
                  też coś), znał jej obyczaje, mocne i słabe ogniwa w tym specyficznym łańcuchu
                  ludzkich słabości i mocy zarazem. Nicolas zastanawiał się właśnie..., hmmm... nad
                  czym on się tak zastanawiał... "jestem odgałęzieniem losów", myślał, zmierzając
                  wprost do drzwi frontowych... (podczas zmierzania Nicolasa w stronę drzwi
                  frontowych światło powoli przygasa. tu następuje retrospekcja kolejna - widzimy
                  małego Nicolasa leżącego przy mroffisku. mały Nicolas krzyczy w niebogłosy.
                  zbliżenie na jego rozkrzyczaną twarz, na której nagle pojawia się jęzor - nie
                  Nicolasa dodajmy. to Borys - pies (z grodu Kraka), w którym nagle rozbudził się
                  instynkt macierzyński. Borys chwyta Nicolasa w zęby i zanosi go pod wcześniej
                  wspomniane drzwi frontowe. cięcie. ponownie widzimy już dorosłego Nicolasa
                  zbliżającego się - przypominam - do drzwi frontowych. klaps. cdn.

                  • uma24 odc. 14 czy tez 15 :) 26.06.02, 13:45
                    zbliżenie - drzwi frontowe, tuż obok nich Nicolas z wiadrem mleka
                    (retrospekcja - Nicolas doi krowę). plan dalszy - Hoseantonio zmierza w stronę
                    stajni ze skruszoną miną na twarzy (retrospekcja - kamera pokazuje, jak mina
                    Hoseantonia się kruszy) i kołkiem w prawej ręce. ponowne zbliżenie na Nicolasa -
                    "puk, puk" - stuka do drzwi frontowych Nicolas. nikt nie odpowiada - "puk,
                    puk" puka więc raz kolejny Nicolas (zbliżenie twarzy Nicolasa - widać na niej
                    zagadkowy uśmieszek i ten błysk w oku!). czy ktoś mu otworzy....???? (napięcie
                    rośnie! cięcie.) cdn...
    • Gość: beatusek Re: odcinek emerytury, 13 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.06.02, 12:46
      (na twarz manueli pada strumien swiatla) kamera krazy wokol jej glowy (tak jak
      te na koncertach rockowych)-Bede miala wreszcie zadatek na mojego
      niewypatroszonego kurczaka!!!!-wola w niebo wzieta. lecz nagle....GWIZD, NAGLE
      SWIST, RUSZYLA MASZYNA PO SZYNACH-to Hoseantonio uruchomil kolejke elektryczna
      jaka trzyma w swoim pokoju. Robi to zawsze gdy mleko przyniesione przez
      Nicolasa okazuje sie mlekiem skondensowanym z duza iloscia protein i
      weglowodanow. Jedyny ratunek dla Hoseantonia jest wowczas strugac idiote. wiec
      siedzi sobie tak samotnie jezdzi kolejka i struga idiote w sosnowym kolku.
      (zblizenie na sosnowy kolek, widac dokladnie seki|) nagle kolek zaczyna
      zwierzac sie Hoseantoniowi,-Wrrrrrra, jestem starym zwierzem i zwierzam ci sie.
      Bylem sobie konie wrrrra, ale od kad zaczeli robic ze mnie barana zamienilem
      sie w kolek, wrrra. ale tesknie za zapachem konskiego lajna, zanies mnie prosze
      do stajni, wrrra. Hoseantonio nie zwlekajac, ze skruszona mina(kamera pokazuje
      jak mina hoseantonia sie kruszy) wstaje i wychodzi.(cdn)
      • Gość: olek_ Re: odcinek emerytury, 14 IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 13:32
        hmmmmm
        Elolekkkkkkk Carrrambaaa zamyslil sie........
    • Gość: via c.d. IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 26.06.02, 13:51
      hoseantonio stęskniony za zapachem końskiego łajna wychodzi na patio...
      w skacowanej głovie pojawia się myśl, że przecież miał coś do zrobienia na
      wilności.
      TAKKK! teraz już to vie. Musi zabić manuelę zanim urodzi ona dziecko. nikt
      przecie ż nie wie, że Manuela jest siostrą kuzyna szwagra Nikolasa bratanka
      teściowej, który w dalekiej Norwegii knuje atak...
      • uma24 odc.17 (chyba?) 26.06.02, 14:54
        tymczasem w Norwegii kuzyn szwagra Nicolasa (retrospekcja - przypomnijmy sobie,
        jak to biedny Nicolas został uratowany przez mężnego Borysa...), o imieniu
        Fernando, knuje z bratankiem teściowej - Luciano atak. lecz nie zwykły atak, oj,
        nie, nie... szykują oni Ukąszeń Morderczych Atak... w tym celu szykowana jest
        wyprawa do serca Afryki, żeby pojmać odmianę Udomowionej Mamby Afrykańskiej...
        (cdn)
        • Gość: beatusek Re: odc.18(chyba?) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.06.02, 15:03
          trzeba zaznaczyc ze Fernando byl w dziecinstwie hiszpanskim byczkiem
          (retrospekcja krokiem hiszpanskim) i znal sie doskonale na mordowaniu,
          szczegolnie mamba afrykanska, ktora hodowal w doniczce na balkonie swej
          ukochanej Julity. zatem wyrusza fernando w raz z Luciano Niepawarottim w
          afrykanski busz by odszukac elze z afrykanskiego buszu ktora hoduje na dzikiej
          lace kaczence pachnace a takze owa mambe afrykanska co zabija..(cdn)
          • Gość: olek_ Re: odc.18(chyba?) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 15:13
            głosny huk wyrwal brutalnie el olkkkka z zamyslenia.
            -carrrrrrrrramba, znowu ktos nie zamknal los drzwiosssss, i pprzeciag robi swoje!!!!
            Wstal z fotela i skierowal sie do drzwi, gdy nagle zobaczyl prawie niewidoczny ruch za firanką.
            -carramba, pomyslal i wyciagnał pistolet na wode.- carrrrrrramba! w pistolecie bylo juz tylko kilka kropli wody!!!
            co ja treaz zrobie? pomyslal, ma za firanką intruz, który wie, ze nie mam wody w pistolecie!!! Jego wzrok błądził po
            pokoju. Nagle dostrzegł leżącą na szafce gumę do żucia.. Szybko siegnął po nią jeszcze szybciej zżuł do końca i z tak
            przygotowaniej gumy zrobił proce. Następnie szybko wystrzelił w kierunku firanki.
            -aaaaaaaagggrgrgrrrrrrrrhhhhhhhhhhh rozlegl sie glos i zdzierana, trzymana konwulsyjnym skurczem firanka
            odsłonila.........cdn.......
      • pul_mruffki Re: c.d. 26.06.02, 15:08
        teraz pora na ukonkretniony dialog pomiędzy Hoseantonio a Manuelą:
        H - Hoseantonio
        M - Manueala

        H - porke porke, Manueala tekiero mucio, solidad
        M - eeee, Antonio, mea micha non comprendo, mucios gracias e pessos e bananos
        H - bananos???????????? Manueala porke porke, nada
        M - Antonio, ne nada porwawor ... porwawor ... porwawor
        H - necessita! se encuentra! - wrzasnął Antonio
        M - e Antonio porvavor!!!
        H - a horcajadas! a prueba de bombas!
        M - anticonformista!!!
        H - abortista!
        i wyszedł.
        cd zapewne nastąpi
        • Gość: margit Re: c.d. IP: *.stacje.agora.pl 26.06.02, 15:16
          intrispekcja do retrospekcji z odc. 17 (chyba)
          Szwagier Nicolasa z bratankiem jego teściowej zaczajają się na Elzę z afrykańskeigo buszu. Zaczajają się
          niezwykle cichutko, by jej nie obudzić. W przeciwnym razie nie pozwoli wykraść sobie z parapetu
          półmurzyńskiej chaty dorodnego okazu mamby afrykańskiej doniczkowej (Mambus africanus domesticus).
          Już, już udaje im się doczołgać do parapetu gdy wtem.....
          ku swemu niepomiernemu zaskoczeniu odkrywają, że mamba... nie jest rośliną!!! Oqrrrcarramba - woła
          zaskoczony szwagier. Elza oczywiście budzi się ze snu i pożera bratanka teściowej (kłap). szwagier Nicoasa
          patrzy oniemiałym wzrokiem (introspekcja pokazuje jak wzrok mu niemieje)... A na parapecie mamba afrykańska
          szykuje się do lotu
          cdn...
    • Gość: UmVia odcinek 20(to już kolejny jubileusz) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.02, 19:38
      za firankš...
      guma-proca, z której strzelał El Ollekk, była zaginionš gumš-mambš (o czym nie wiedział jeszcze
      Nicolas). ukšsiła ona morderczo Carlosa (tu następuje zbliżenie dramatyzmu konajšcej ręki). na wiesć o tym, Lucinda
      podniosła się ze snieżnobiałego fotela (na którym tkwiła od odcinka 2) i mówišc (zbliżenie. Lucinda mówi kwestię
      wprost do kamery) "ach... życie me straciło sens..." wyskoczyła przez okno. dokładnie przez to okno, przez które w
      odcinku czwartym dostrzegła El Ollkka idšcego przez ogród i rozmyslajšcego "Carramba! Wydawało mi się, ze
      jednak kogos widziałem i, że moje nagłe pojawienie się, jak również jeszcze bardziej nagłe zniknięcie nie zostało
      niezauważone..." pech chciał, że akurat pod oknem przechodziła Manuela z wyptroszonym kurczakiem... (cd. mile
      widziany)


      • pul_mruffki Re: odcinek 20(to już kolejny jubileusz) 26.06.02, 21:27
        Lista dialogowa, cd
        do salonu wchodzi mama Manueli, Esperanza, i mówi:
        E: Manueala, michita, ke pasa?
        M: Ke? Mamita, Antonio, porfavor.
        E: Michita!
        a Manuela na to:
        M:Eeee
        i zapadła kłopotliwa cisza.
        • Gość: olek_ didaskalia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 09:28
          poplakalem sie!!!!
          • Gość: beatusek Re: didaskalia IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.02, 11:11
            -o ja nieboga!!!-krzyknela Lucinda (zblizenie na krzyk lucindy)
            -gdzie moi muciacios!!!-krzyczala dalej (zblizenie na wykrzykniki)
            -ostalo mi sie jeno carlosa Sombrero!!!(zblizenie na sombrero gnijace w szafie)
            Zrezygnowana Lucinda wyskakuje przez okno i spada wprost na glowe przechodzacej
            Manueli. manuela jednak nieprzejeta (przez wojska dzikich plemion Sierra leone)
            podaza dalej z Lucinda na glowie. Lucinda zeskakuje z glowy manueli, otrzepuje
            sie z lupierzu (zblizenie na lupierz) i daje nura do kroliczej nory, ktora
            przypadkiem wykopal sosnowy kolek hoseantonia. lecz zanim, dala tego nura
            zauwazyla przelatujaca Udomowiona Mambe Afrykanska, ktora trzymala w swych
            szponach upolowanego Tuska.
            • uma24 odc...? 27.06.02, 12:23
              Udomowiona Mamba Afrykańska, która trzymała w swych szponach upolowanego Tuska,
              dostrzegła z góry Manuelę podążającą z Lucindą na glowie. niestety nie dostrzegła
              tego, że nagle Lucinda zeskoczyła z glowy manueli, otrzepała się z lupieżu
              (zbliżenie na lupież) i dała nura do króliczej nory, którą przypadkiem wykopał
              sosnowy kołek Hoseantonia. nieświadoma zanurkowania Lucindy Udomowiona Mamba
              Afrykańska podążyła w stronę los stolicos, gdzie miała się spotkać z niejakim
              movie directorem oraz jego amigos w miejscu pod tajemniczą nazwą "El Lolek"...
              carramba! (cdn...)
              • Gość: biezz kto za tym wszystkim stoi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.02, 14:08
                Havier Rodrigues Rodrigues pogładził się czule po czarnym wąsiku i uśmiechną
                promiennie. Relacje Nicolasa były jak najbardziej satysfakcjonujące. Carlos
                nie żył, Manuela nie urodziła syna, Lucinada przepadła w czeluściach króliczej
                nory. Wszystko zmierza do szczęśliwego zakończenia. Jedna rzecz tylko mu nie
                dawała spokoju - co z El olkkkiem????!!!!! Uśmiech zniknął z twarzy Haviera
                Rodrigues Rodrigues. Energicznym ruchem zgasił wypalone do połowy cygaro.
                Łasząca się jego nóg Juanita zapytała ulegle "Aqua?" Zirytowany Havier
                Rodrigues Rodrigues odburkną "Aqua a por baniare...vino a por beber!!!!" i
                popadła w zamyślenie.
                • Gość: via Re: kto za tym wszystkim stoi... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 27.06.02, 14:27

                  ...Domyślał się bowiem, że El olekkkkk jest jego zaginionym przed laty na Alaasce
                  bratem bliźniakiem...Jeśli zatem taaak, to Olekkkkk posiada podobne do jego
                  znamię na prawej łopatce, czyli motyw nigdy nad wenezuelą nie zachodzącego
                  słońca...Karrrramba!
                  Odpalił swe cygaro raz jeszcze i dał wreszcie juanicie szansę pomasowania mu
                  stóp...
                  Wiedział bowiem, że prędzej, czy później odnajdzie Olkkkkka, zdemaskuje go
                  i....zabije....!!!!!!!!!!!!
                  Tymczasem mruczał popijając krwisty (t)runek
    • Gość: poo Re: UMA_VIA_my się... IP: *.uci.agh.edu.pl / *.gorn.agh.edu.pl 27.06.02, 11:11
      Droga Redakcjo!
      jako fanka brazylijskich seriali,chciałabym prosić,aby emitowano go także
      w soboty i niedziele.Najlepiej około poołudnia w programie pierwszym
      tv.
      poozdrawiam
      • Gość: producen Re: UMA_VIA_my się.-POO IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 09:15
        Szanowna Pani
        Poo
        Jako producent tego serialu chciałabym pogratulować Pani wstąpienia do naszego
        Fan - klubu.
        Jednocześnie odpowiadając na Pani sugestie chciałabym zauważyć, że budżet naszego
        serialu nie przewiduje emisji w weekendy i święta, ale jeżeli jest Pani skora
        zasponsorować weekendowo-świąteczne odcinki to zrobimy wszystko ażeby emisje tych
        odcinków nadawane były w najbardziej komercyjnym czasie.
        Z wyrazami szacunku
        Producent - wiedzma

        G
        ość portalu: poo napisał(a):

        > Droga Redakcjo!
        > jako fanka brazylijskich seriali,chciałabym prosić,aby emitowano go także
        > w soboty i niedziele.Najlepiej około poołudnia w programie pierwszym
        > tv.
        > poozdrawiam

    • Gość: ? Re: 27-cosmiczny, z pozdrowieniami dla cosmo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.06.02, 16:10
      na podworku posiadlosci wyladaowaj Niezidentyfikowany Obiekt Latajacy-w skrocie
      NOL. Pojazd nie mial ani drzwi, ani akien, ani swiatel. Nie wiadomo gdzie przod
      jego, a gdzie tyl. Nic nie mozna bylo o nim powiedziec bo byl
      niezidentyfikowany. Konsystencja obiektu przypominala smietane 40%. Nagle
      obiekt zaczal sie przepoczwarzac. Lucinda ktora wyjrzala na moment z kroliczej
      nory zauwazula ze obiekt zaczyna przybierac ludzkie ksztalty. lucinda pomyslala
      (i tu nad jej glowa pojawia sie chmurka z textem o tym co pomyslala)- przydali
      by sie agenci Mulder i Skully. Postac jednak zaczyna nabierac coraz bardziej
      afrykanskich ksztaltow. Nagle postac wydawac by sie moglo, meska,
      powiada-jestem cosmita-marocco i przysyla mnie Udomowiona Mumba Afrykanska. co
      dalej....w nastepnym odcinku
      • Gość: olek_ Re: 28-cosmiczny IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 00:21
        paulito paulito porfavor! krzyknela lucinda!
        qe el bananos e mucias talerzos londos na podworkos! Krzyknęla ponownie
        przez okno wychylil sie pedros i krzyknął do lucindy:
        - parizanos talerzos?
        - no! Odkrzyknela lucinda - los ufos!
        - Lucinda por favor, qe e stupida, odkrzyknął i powrócil do strugania lipowego swiątka
        cdn....
        • Gość: beatusek Re: 29-cosmiczny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.06.02, 13:17
          a firanka wybrzusza sie coraz bardziej. NOl bedacy teraz iscie juz postacia
          ludzka przypominajaca podchodzi do manueli i jej kurczaka, i powi
          -pik pak piri riri tru tu krapu srapu
          na co manuela
          -srutu tutu majtki z drutu
          Nol pada do jej stop jak razony piorunem, zas manuela piorunem ucieka do domu.
          Firanka wybrzusza sie coraz bardziej
          • pul_mruffki Re: 29-cosmiczny 28.06.02, 16:15
            Ludzie, lekarza!!!!!

            :-)
            • Gość: incognit grande tempos de serialos IP: 62.251.144.* 28.06.02, 19:13
              Poczawszy od odcinka 30 akcja nabiera tempa i rumiencow (na wyrazne zyczenie
              telewidzow, ktorzy domagaja sie by w serialu bylo wiecej seksu i przemocy). By
              przycagnac nowych fanow, w roli Manueli obsadzono Super-Cyborga-Arniego-
              Szwarcenegera. Role Lucindy otrzymala zas (znana i ceniona) Pamela Anderson
              (rezysera na razie zostawmy w spokoju, mimo sprzeciwow milardow telewidzow na
              calym swiecie – od Maroka az po dalekie Pulawy).
              Pojawienie sie Los Talerzos we wiosce zmatwilo Haviera. Jakie sa zamiary
              Cosmitos Maroccos ? Czy mozliwe jest, by przyslala go Udomowiona Mumba
              Afrykanska ? A moze to tylko plotka ? A co jesli w miescie pojawil sie nowy
              szeryf ? Slynny Cosmitos los Mutantos Kileros Przystojniakos?
              Ze wzgledu na powage sytuacji (zblizenie na powage sytuacji) postanowil zawrzec
              chwilowy rozejm ze swym bratem blizniakiem, gdyz tylko wspolnie mogli odeprzec
              atak Machos Cosmitos Karatekos .
              Na miejsce spotkania wybrali opuszczona szope trzy kilometry na poludnie od
              zeschnietego kaktusa (ze wzgledow bezpieczenstwa nie ustalili, od ktorego
              zeschnietego kaktusa) .
              Widzimy ich obu w oparach dymu ze szmuglowanych hawanskich cygar , pijacych
              Zubrowke…
              -(Olek) : Carramba ! No to mamy problemos
              -(Havier) : Problemos mutantos !
              -(O) : Si ! Cosmitos w miasteczkos !
              -(H) : Si ! Cosmitos Mutantos ! W miasteczkos !
              Tu obaj bracia, ktorzy nagle poczuli sie sobie bardzo bliscy, zamyslili sie
              ogromnie (zblizenie na ogromne zamyslenie)
              Cdn ( ?)
              • Gość: inkognit Re: grande tempos de serialos cd... IP: 62.251.144.* 28.06.02, 19:22
                Tymczasem nikt nie jeszcze nie wie, jaki jest powod przybycia slynnego
                Cosmitosa Machosa Mutantosa Rozrabiakosa. Otoz pragnie on odnalezc swa
                Ukochana Malzonke wiele lat wczesniej porwana przez mafios kolumbos, na czele
                ktorej stala matka Nicolasa (z pochodzenia Szwedka) – Astrid Lingren (w tej
                roli doskonala Katrzyna Figura) Wszyscy wiedza, kogo kocha Cosmitos, wiec nie
                bedziemy tu wymieniac imienia jego Ukochanej. Nucac slowa kultowej piosenki
                (Siedem dziewczat z Albatrosa… a na imie miala wlasnie…la la la ) Cosmitos
                zmierza wprost do kryjowki mafios kolumbos …
                A firanka wybrzusza sie coraz bardziej…
                Cdn ( ?)
                • Gość: inkognit Re: grande tempos de serialos cd... IP: 62.251.144.* 28.06.02, 19:26
                  Tymczasem dwaj bracia nieswiadomi, czyim naprawde wrogiem jest Cosmitos
                  Mutantos, nadal knuja mordercze plany .
                  Ozywia sie Olek (zblizenie na ozywienie Olka).
                  (O) : Ideas ! Ideas !
                  (H) : He ?
                  (O) : No cosmitos, no problemos !
                  Tu Olek wykonal wymowny ruch swa slynna brzytwa.
                  Havier Rodrigez Rodrigues powoli odwraca twarz w kierunku kamery (widzimy
                  Bogusia Linde) i wypowiada kwestie, ktora pozniej przechodzi do historii kina:
                  (H) : Olek ! Co ty kurna wiesz o zabijaniu Cosmitos Machos Mutantos
                  Przystojniakos ?
                  Olek smetnie zwiesil glowe.. .
                  (Tymczasem firanka wybrzusza sie coraz bardziej)
                  Cdn ( ?)

                  • Gość: mruffka Re: grande tempos de serialos cd... IP: *.poznan.mtl.pl 29.06.02, 00:06
                    LITOSCI!! WEZWIJCIE LEKARZA!
                    :-)
                    • Gość: biezzz Lekarz wezwany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 15:38
                      ...po 20-minutowym zbliżeniu na zamyślonych braci, napięcie rosnące u
                      telewidzów przerwał El Olekk:
                      [E.O.] - treczentasz trentasz!!! - zakrzyknął trumfalnie.
                      [H.R.R.]- ke?
                      [E.O.] - doktor! Doktor No 33 - kosmitos jusz detos!
                      [H.R.R.] - (głóśno)mia brados! genialos ideos! (biorą się w ramiona i całują
                      długo a namiętnie)presto dryndos a doktoros! (jednocześnie w myślach, ale to
                      mogą zobaczyć jedynie widzowie posiadający dwa telewizory) genialna idea,
                      doprawdy - doktor sprzątnie kosmitos, a później mia brados!
                      • Gość: umka odcinek nie wiem który... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 16:19
                        tymzczasem Udomowiona Mamba Afrykańska zaczaiła się punkt 17.00 pod los rotundos
                        w stolicos na jedną spośród owych siedmiu dziewcząt z albatrosa. sssssssss...
                        • Gość: inkognit Re: odcinek nie wiem który... IP: 62.251.145.* 30.06.02, 08:30
                          Gość portalu: umka napisał(a):

                          > tymzczasem Udomowiona Mamba Afrykańska zaczaiła się punkt 17.00 pod los rotundo
                          > s
                          > w stolicos na jedną spośród owych siedmiu dziewcząt z albatrosa. sssssssss...

                          A ja zycze najpiekniejszej z bandy Albatrosa i sympatycznej umeczce, co by sie
                          dobrze bawily w los stolicos...
                          • Gość: margit Re: odcinek nie wiem który... IP: 2.4.STABLE* 30.06.02, 12:49
                            Udomowionej (i zaczajonej) Mambie Afrykańskiej mimo doskonalego kamuflażu (sledząc siódemkę nieocenionych
                            [choć ocenionych wysoko przez niedoceniane jury producenckie serialu] dziewcząt z Albatrosa spod los rotundos aż
                            do sródmiejskiego el bosco Polos Mocotosco nie omieszkała wtopić się poczwórnymi skrzydłami w zapadające w
                            zmierzchu listowie) nie udało się wypełnilć telepatycznych poleceń demonicznego Hoseantonia, który zza
                            wybrzuszającej się niepokojąco firanki (od tego wybrzuszania zdążyła się już przetrzeć) wydał polecenie porwania
                            (a może porvania?) niepowtarzalnej malżonki jednego z groźnych Cosmitos Mutantos.
                            Wszystko przez niespodziewane pojawienie się niezwykle skoncentrowanych oparów piwnych, które jak to zwykjle
                            o tej porze roku zalały Polos Mocotosco zaraz po zmroku. Nieprzyzywczajona do takich fanaberii klimatu mamba
                            (Udomowiona, choć już nie Afrykańska) zasnęła snem sprawiedliwego (choć okrutnego) mordercy na zlecenie. I
                            będzie tak spać aż do nastepnego (niewątpliwie) odcinka......
    • Gość: via firanka wybrzusza się... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 01.07.02, 09:47
      ...zaś el olekkk w objęciach udomowionej mamby afrykańskiej ze strachem
      obserwuje formę powoli, acz sukcesywnie wypełniającą pokój...
      w rogu apartamentu, doctore z przygottowaną strzykawką w dłoni oczekuje
      kolejnego ataku szału el olkkkka..
      havier rodriquez rodrigqueszzz siedzi na dywanie i czyći karrrabin.
      cudownie ozdroVIAła manuella faszeruje kurczaka.
      wszyscy są wielką rodziną u progu nowego konfliktu...wszyscy kochają się i
      nienawidzą...wszyscy mogą za chwilę odejść z tego łez padołu...zwłaszcza, że
      niepokojąca firanka nadal się wybrzusza...
      • Gość: olek_ Re: firanka wybrzusza się... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 12:06
        aaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ahhhgggggggrgrgrgrgrrgrgrgrrra
        ahghghghghghaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhahhhahhaghghga
        ahghghghgaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        aaaaaaaaaaaaaaa
        aaaaaaaa
        aaa
        a
        • Gość: via Re: firanka wybrzusza się... IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 01.07.02, 12:19
          STAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!
          el olekkk w konwulsjach wije się po pokoju!!! jego energicznym pląsem możnaby
          obdarzyć kilkanaście odcinków.
          doctore zbliże się..to znów odskakuje gryziony i drapany przez olkka!!!
          "nie mogę się wkłuC! nie daję rady!!!!CARRRRAMBA"
          "coooo? ja?" pyta mamba nie dosłysząc w ogólnej wrzavie.
          wytrącony z równowagi havier rodrigues rodriqueszzz wystrzela. trafia w
          kurczaka ku rozpaczy i histerii manueli..
          robi się ciemno nagle.....: BŁYSKOTRZASK-I-HUKKK!!!!!!!!!!
          wybrzuszenie firanki wchłania olkkkkka...!!!!!!!!!!!!!!!!

          gdy wróci, będzie miał wiele do poviedzenia współtowarzyszom serialu...jeśli
          wróci, o czym z pewnością c.d.n...

          v.
          • Gość: biezzz na specjalne zamówienie telewidzów IP: *.Korbank.PL 01.07.02, 13:51
            a teraz moi drodzy, na wasze specjalne zamówienie wyemitujemy 48-godzinny
            odcinek z wybrzuszającą się firanką w roli głównej...
            a zatem zaczynamy!

            firanka się wybrzusza
            firanka wybrzusza się
            się wybrzusza firanka
            ranka burzu się fi
            wyb usza iranka f brzu
            się nka sza an fir
            ...
            ...
            ...
            • Gość: beatusek Re: odcin. 42 prawdopodobnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.07.02, 14:32
              cofamy sie w czasie. Cosmitos maroccos zbliza sie do kryjowkos mafios kolumbos.
              Kryjowka jest szalas zbudowany z opakowac po zupkach knora. Cosmitos przechodzi
              przez szeleszczace drzwi (zblizenie na szelest drzwi) patrzy nieuleknionym
              wzrokiem, a tak na wielkim lozu uslanym liscmi kapusty lezy osma dziewczyna
              Albatrosa, ta jedyna. Albatros jak wiemy to padre kolumbijskiej mafii. dawno
              temu, Astrid Lingren porwala ukochana zone Cosmitosa i sprzedala ja
              Albatrosowi. Dzis jednak dane jest jednak naszemu bohaterowi odzyskac swa
              ukochana malzonke. Niestety slubna ulegla pewnej metamorfozie. jej piekne wlosy
              pewnego dnia zostaly perfidnie potargane przez przypadkowo spotkana mambe
              Afrykanska, zas skora jej poczela zieleniec od nieustannego wylegiwania sie na
              lisciach kapusty i od wcinania kapuscich glabow. Cosmitos maroccos poznal
              jednak swa ukochana, jednak by ja uratowac musi sie poswiecic. Przed nim stoi
              skrzynka z napisem, e-mail box, coz to moze znaczyc, co powinien
              uczynic.....cdn.;-)hihi
              • Gość: inkognit Re: odcin. 42 prawdopodobnie IP: 62.251.144.* 01.07.02, 20:16
                ...cosmita zamarl patrzac na skrzynke emajlowa...O co chodzi? Nie mogac
                rozwiazac zagadki odwrocil sie napiecie i poszedl poszukac najblizszego
                zrodelka z tekilos. Przeciez ukochana nie zajac... Skoro czekala tyle lat to
                jeszcze te pare godzin wytrzyma nie? Zreszta jak tu dokonywac bohaterskich
                czynow o suchym pysku?
                cdn?
                • Gość: beatusek Re: odcin. 44 prawdopodobnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.07.02, 09:35
                  8 dziewczyna Albatrosa, niczym 8 pasazer Nostromo zamienia sie w nicosc
                  (zblizenie na nicosc) (jako ze nicosc nie jest atrakcyjnym bohaterem dla
                  seriali brazylijskich, movie director postanowil aby nie rozwijac watku z ta
                  postacia) tak czy inaczej firanka ponownie sie wybrzusza (zblizenie na
                  wybrzuszajaca firanke....cdn
          • Gość: margit Re: firanka wybrzusza się... IP: *.stacje.agora.pl 01.07.02, 14:27
            Doprawdy, nie mogło być inaczej. Przetarta w wyniku ciągłego wybrzuszania
            osnowa firanki wchłonęła ze szczętem jej wątek (razem z el ollkiem carrambą).
            Po drugiej zaś stronie rzeczywistości czyhali rzecz jasna uzbrojeni w
            wielbłądy, czarczafy i inne akcesoria pierwszej i kolejnej potrzeby,
            rozwścieczeni Cosmitos Mutantos, wściekli jak ... jak nie wiem co... za próbę
            porwania jednej z siedmiu dziewcząt.
            Na szczęście na farmie elzy Manuela szykowała już do teleportacji kurczaka
            (szczęścliwie wypatroszonego w jednym z poprzednich odcinków). Pozostawało
            tylko przerzucić agenta qrczakosa za firankę (nadal niebezpiecznie
            wybrzuszoną). Na drodze stał jednak Horheantonio, któremu własnie przypomniało
            się, że jest głodny bo nic nie jadł już od siódmego odcinka. Qrczakos nawet nie
            zdawał sobie sprawy z zagrożenia, gdy wtem....
            cd, w kolejnym odcinku (chyba)
            • uma24 odc. 50 superjubileuszowy wierszem sklecony 02.07.02, 12:06
              tymczasem udomowiona mamba afrykańska
              udała się w podróż - lecz nie, nie do gdańska -
              do słynnej prowincji guadalaharra,
              gdzie w wybrzuszeniu trwała kotar(r)a
              (mamby domowej zmora okrutna -
              uszyta z ciemnoszarego płótna).
              "kres jej już bliski" mruknęła mamba
              "ja albo ona (cenzura) carramba!
              czemuż firanka, nie ja - piękna mamba -
              w centrum uwagi jest?" znowu "carramba!"
              mamba zklęła, splunęła jadem,
              mrugnęła okiem, krzyknęła "jadę!"
              wzięła walizę, cztery sztylety,
              nożyce, piłę i kastaniety.
              trzy dni jechała, knując i sycząc,
              od czasu do czasu "carramba!" rycząc
              plus słowa, których cytować nie mogę,
              mające obrazić kotar(r)ę - niebogę,
              co brzuch jej wielki był już jak balon,
              tak jakby piwa wypiła galon,
              zjadła trzy słonie a nawet ich kości...
              dzierżąc nożyce, zielona ze złości
              mamba wkroczyła bojowo w salony:
              "czas twój kotar(r)o już policzony!
              brzuch twój za duży zrobił się już,
              śmierć twoja bliska, jestem tuż tuż!"
              i gdy kotar(r)a się wybrzuszała
              mamboza wrednioza - och, głowa mała,
              żeby opisać jej poczynania!
              ogólnie rzecz biorąc - scena konania
              wybrzuszającej się wciąż kotar(r)y
              na myśl przywodzi senne koszmar(r)y,
              których wspomnienie budzi me dreszcze
              (zresztą, cenzura chwyta mnie w kleszcze).
              przejdę już zatem do sceny kolejnej -
              widzimy trumnę w sali kościelnej,
              nad nią rolety, zasłony, firanki
              opłakujące śmierć koleżanki...
              wzruszenie widzami targa okrutnie -
              - cenzura pewnikiem tę scenę utnie.
              scena następna - widzimy polankę...
              mamboza wrednioza zaczęła hulankę
              z tą jedną jedyną od albatrosa.
              zbliżenie końcowe - błękitne niebiosa,
              wybrzuszające się jakoś dziwacznie...
              kolejny odcinek ktoś inny niech zacznie :)


              • Gość: beatusek Re: odc. 51-imreza zdechlego kurczaka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.07.02, 16:37
                lucinda- muciacios, ke alkoholos, ke tekilos, imprezos urodzinos kurczakos
                manuelos!!!!
                Manuela-dajta spokos, kurczakos nie zyjos!!!
                Hoseantonio-ale goraca wodos drinkos

                chur(przepitym glosem) tekilos, tra lala la, gulu, gul, mozet byc zywiecki ful

                Elolllek -carrrramba ke jadowita mamba, ona zawsze miec tekilos

                Nicolac-mamba drinkos tekilos z deVIAntka slowianska

                Lucinda-trza telefoniret do teletekilos, niech dostarczajos, bo qrczakos
                smutnos, Manuelos nie wypchac go farszos

                chur-farszos, trala lala, farszos pieczarkos, trala lalala

                ....koniec scety, kurtyna opada, wychodzi hostessa w stroju bikini z tabliczka
                -OKLASKI- potyka sie i spada na lysego pana z pierwszego rzedu. publicznosc
                klaszcze.....cdn
                • Gość: olek_ Re: odc. 51-imreza zdechlego kurczaka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 09:48

                  > -OKLASKI- potyka sie i spada na lysego pana z pierwszego rzedu. publicznosc
                  > klaszcze.....cdn

                  i to jest bardzo przyzwoite zakonczenie czesci pierwszej megaserialu
                  • Gość: beatusek Re: odc. 52-czy ktos to jeszcze pamieta? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.02, 16:28
                    a firanka nadal sie wybrzusza......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka