mona56
03.12.03, 15:53
Chcialam sie was spytac, czy wy tez kazde swieta i kazda jedna impreze
spedzacie z dziecmi mezow?
Otoz u mnie jest tak, ze o wszystkim decyduja moi tesciowie. Czy to sa moje
urodziny, czy od naszego syna,jego dziecko jest przyprowadzane przez dziadkow
kiedy oni uwazaja za stosowne. Nawet gdy urodzilam synka,juz po paru dniach
tesciowa przyprowadzila za reke jego dziecko. Czulam sie fatalnie, ze ktos
probuje o wszystkim decydowac i mieszac sie w moje zycie.
W tym roku jestesmy zaproszeni do tesciow,z czego nie jestem za bardzo
zadowolona,gdyz zawsze narzucaja mezowi swoje cudowne pomysly co do prezentow
dla jego dziecka. Naszemu dziecku "wystarcza" skromny prezent, ale dla
tamtego jest dlugo wyszukiwany i zawsze bardzo drogi. Nie rozumiem, dlaczego
takie roznice?. A tak w ogole to czuje sie na takich spotkaniach jak 5 kolo u
wozu. Jego rodzinka kontroluje mnie, czy proboje nawiazac kontakt, czy
zagaduje i czy jestem dla niej mila. To sa dosyc trudne sytuacje i nie jestem
wtedy soba.
Czy macie podobne uczucia?
Mona56