Dodaj do ulubionych

Swieta i prezenty

03.12.03, 15:53
Chcialam sie was spytac, czy wy tez kazde swieta i kazda jedna impreze
spedzacie z dziecmi mezow?
Otoz u mnie jest tak, ze o wszystkim decyduja moi tesciowie. Czy to sa moje
urodziny, czy od naszego syna,jego dziecko jest przyprowadzane przez dziadkow
kiedy oni uwazaja za stosowne. Nawet gdy urodzilam synka,juz po paru dniach
tesciowa przyprowadzila za reke jego dziecko. Czulam sie fatalnie, ze ktos
probuje o wszystkim decydowac i mieszac sie w moje zycie.
W tym roku jestesmy zaproszeni do tesciow,z czego nie jestem za bardzo
zadowolona,gdyz zawsze narzucaja mezowi swoje cudowne pomysly co do prezentow
dla jego dziecka. Naszemu dziecku "wystarcza" skromny prezent, ale dla
tamtego jest dlugo wyszukiwany i zawsze bardzo drogi. Nie rozumiem, dlaczego
takie roznice?. A tak w ogole to czuje sie na takich spotkaniach jak 5 kolo u
wozu. Jego rodzinka kontroluje mnie, czy proboje nawiazac kontakt, czy
zagaduje i czy jestem dla niej mila. To sa dosyc trudne sytuacje i nie jestem
wtedy soba.
Czy macie podobne uczucia?
Mona56
Obserwuj wątek
    • mikawi Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 16:07
      ja mam zupełnie inną sytuację o której już pisałam
      w skrócie: z racji dalekiej odległości my - jego rodzice oraz chłodnych
      stosunków on - jego rodzice nie uczestniczymy w rodzinnych imprezach. W kwestii
      świąt - raz zdażyło się że zostaliśmy zaproszeni przez rodzicow M. na święta i
      jednocześnie imieniny jego mamy (Ewa) ale ex postawila dictum, że jej i dzieci
      w takim razie nie będzie i ja stwierdziłam że nie zamierzam z nią walczyć
      o "wpływy" u tesciów. I od tego czasu co roku jeździmy do moich rodziców.
      Prezenty dla dzieci są zawożone wcześniej. Ciekawa jestem czy w tym roku padnie
      zaproszenie ze strony "teściowej" i zakładam z prawdopodobieństwem 99,99% że
      nie.
    • asiek25 Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 16:21
      A dlaczego pozwalasz, aby oni mieszali się do Twojego życia? Ja potrafię
      zrozumieć, że dziecko Twojego męża powinno uczestniczyć w ważnych wydarzenia,
      które dotyczą życia jego taty, ale na swoje urodziny to chyba masz prawo
      zaprosić takich gości, których Ty masz ochotę widzieć. A jakie jest podejście
      do tej sprawy Twojego męża? Wiem, że to czasem trudno przeciwstawić się woli
      teściów(bo to może ich urazić, bo to może spowodować pogorszenie stosunków,
      bo..., bo..., bo...), ale jeśli jest Ci z tym ciężko, to może powinnaś najpierw
      porozmawiać o tym co czujesz z mężem. W końcu to on stoi na pierwszej linii
      frontu między Tobą a jego dzieckiem i jego rodziną.
      • dondon Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 16:25
        nawet nie wiesz Asiek jak rodzice potrafia dac w kosc.Ja moglabym tu troche
        napisac ale nie moge bo Anielka mi przemebluje zaraz mieszkanie.Kurcze co za
        dziewcze co garnie sie tylko do kontaktow , kabli i brudnych kół swojego wózka
        albo kartofli prosto ze sklepu
        • asiek25 Re: Swieta i prezenty 04.12.03, 10:35
          Co prawda nie doświadczyłam tego za bardzo na własnej skórze (na szczęście!),
          ale czytam Wasze posty i włosy mi się czasem jeżą i barzdo niektórym
          współczuję. Ja wiem, że rodzicom/teściom dużo należy wybaczyć i czasem pozwolic
          na więcej niżby się samemu chciało, ale to chyba nie może być tak, że wejdą Ci
          na głowę i będą kierować Twoim życiem. Mamy je tylko jedno i powinnyśmy przeżyć
          je tak jak my chcemy. Ja wiem, że to czasami jest niesłychanie trudne odmówić,
          zaprzeczyć, zbuntować się. Ale chyba warto. Sama miałam problem, gdy rodzice
          mojego M. zaprosili mnie po raz pierwszy na Wigilię w tym roku. Moja rodzina
          (mama i siostra) mieszkają w innym mieście i zawsze spędzałam Święta z nimi. I
          byłabym się pewnie zgodziła na Wigilię w domu M., ale moja siostra leży w
          szpitalu, nie wiadomo kiedy wyjdzie, a ja nie chcę zostawiać mamy samej. I
          odmówiłam, mimo tego że wywierała na mnie dużą presję psychiczną, że powinnam
          zostać. Wiem, że jest niezadowolona, że pewnie sprawiłam jej przykrość, ale ja
          też chcę spędzić Święta w jak najprzyjemniejszy sposób. Gdyby tego nie
          zrozumiała, to byłoby mi po prostu przykro, ale i tak postawiłabym na swoim.
          Chyba jednak zrozumiała.
    • pysia-2 Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 16:38
      Nie spedzaja, nie zgodzilam bym sie na to. Mamy SWOJE zycie SWOJA rodzine i
      SWOJE potrzeby. Dlaczego kazdy wolny czas mialabym spedzac z dziecmi? Mooj maz
      proobowal mi juz kilka razy zafundowac sylewstra z dziecmi, ale na Boga Ojca,
      za jakie grzechy????? Swoje dziecko odstawiam zeby sie pobawic, a cudze mam ze
      soba ciagnac?
      Swieta wielkanocne sa ich - przyjezdzaja, badz spotykamy sie u tesciowej. I ok.
      Ale Boze Narodzenie jest DLA MNIE. I koniec. Kiedy mieszkalismy w jednym
      miescie, przychodzily pierwszego czy drugiego dnia swiat na obiad, ale to
      wszystko. Teraz ich nie bedzie. Zreszta my akurat bedziemy w pierwszy dzien
      swiat w tamtym miescie, bo nam sie kolega zeni, wiec i tak sie spotkamy.
      Ale za to urlopu ani jednego nie spedze z moim mezem na pewno, bo one sa przez
      tydzien w wakacje i zazwyczaj gdzies wyjezdzaja, a potem juz nie ma
      pieniedzy... I tym sposobem od 4 lat nie bylam nigdzie na wakacjach...
      Ciezkie to wszystko jest jak cholera... Nielatwe to i zawsze sa jakies ofiary,
      zeby nie wiem co czlowiek zrobil...
    • matiza Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 17:57
      Ja z racji moje sytuacji , o której pewnie czytałyście na forum, zupełnie nie
      mam tego problemu. Tak naprawde na poczatku znajomości z moim facetem bałam sie
      reakcji jego rodziny. Ale oni nie tylko, że przyjeli mnie ciepło i często
      powtarzają mi, że on w końcu jest taki jaki był dawniej, nie jest juz przybity
      i przygnębiony, ale nie utrzymują ŻADNYCH kontaktów z ex i dzieckiem. Ja sie
      bardzo cieszę bo czuje sie dobrze u niego w domu. To, że cała rodzina tak to
      wszytsko przyjeła świadczy chyba dodatkowo o tym jak toksyczną osobą była ex.

      Pozdrawiam
      matiza
      • mona56 Re: Swieta i prezenty 03.12.03, 18:34
        Moge Ci tylko pozazdroscic. Ja mam prawdziwy komfort psychiczny jedynie podchas
        wakacji. Spedzam je TYLKO z mezem i naszym synem. To jest takie cudowne uczucie
        na chwile byc z daleka od tych ciagnacych sie problemow. Gdy wracamy zaczyna
        sie w kolko to samo, az sie odechciewa. Wydaje mi sie, ze to musi byc swietne
        uczucie dla kobiet, ktore nie sa wplatane w przeszlosc meza i maja taka rodzine
        jak sie nalezy.

        Mona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka