Dodaj do ulubionych

dzien sw. Czata

30.06.02, 19:51
Lubie maksyme, która dawno temu podzielil się ze mna jeden z moich dlugoletnich
kolegow z realu (to ten swiat zawsze do dotkniecia) – „wlasnie zaczelam
pierwszy dzien z reszty mojego zycia”...
Wczoraj znowu zaczelam pierwszy dzien z reszty mojego zycia. I przedwczoraj. I
dzis. I jutro zaczne. Ufam, po trosze wiem, ze i pozostali czlonkowie
miedzywodzianskich przezyc także sa tego zdania.
To niesamowite, jak grupa ludzi, a nawet Grupa Ludzi, była w stanie skrzyknac
się tak sobie po prostu, spakowac jakies lachy, recznik, mydlo i ruszyc przez
pol Polski (albo cala) czy kawal Europy po to tylko, żeby spotkac się z nigdy
niewidzianymi a nawet nie! widzianymi Innymi Ludzmi... Mój Boze! – az prosi się
zawolac. Ale czy TYLKO spotkac czy raczej AZ spotkac. Oto jest pytanie godne
szekspirowskiego „być albo nie być”.
Kiedy przygladalismy się sobie nawzajem - usilujac rozpoznac kto jest kto,
który nick który, by w chwile potem przytulic się do tego Innego Czlowieka,
którego nick oblekl się w konkretne i fizyczne cialo - towarzyszyla temu
zjawisku zyczliwa i serdeczna (niezaleznie od wyswiechtania tych slow)
ciekawosc. Jakie to budujace. Jakie cieple. I jakie ladne. Wszyscysmy ladni
jakos. Bardzo ladni.
A kiedysmy zasiedli do stolow, pospiesznie wywleczonych licho wie skad,
nieopodal kamiennego kregu, który miał nam robic za ognisko, z postawionym w
srodku paleniska urzadzeniem do grillowania, zrobilo się jeszcze cieplej – mimo
wiatru, zimna i kataru. A kiedysmy spiewac zaczeli (nawet jeśli niektorzy
nazwaliby to wyciem sztormowym – hahaha) nieznane stalo się znane. Znane od
zawsze. I to jest niesamowite także. I zachwycajace. I slusznie, bo zycie ma
zachwycac. Mimo smutku, smuteczkow, zachwycac. Nie będę snuc opowiesci z
przywolywaniem konkretnych Osob, bo Ich zgody na to nie mam – nie zapytalam.
Niemniej musze powiedziec, bo jezor mnie swierzbi, ze byli wśród nas tacy,
których energia można byloby obdzielic kolejnych dziesiec osob, których cieplem
ogrzewac by się dalo male miasteczko. A gdyby nasza radosc można było rozplenic
jak plage, jak ospe czy dzume (wybaczcie to chorobowe porownanie) to ani
jednej, najmniejszej nawet, wojenki by na tym swiecie nie było...
Byli „szalency”, którzy w radosci kapieli morskiej zazywali, choc (uwierzcie!)
wlosy wiatr, rownie jak Oni szalony, wyrywal, fale zalewaly wszystko co zywe i
niezywe, ale nie Ich! Drugie szalenstwo było taneczne, jaaaakie taneczne. I nic
nie było wazne poza tym waznym spotkaniem, które nam się na nasza prosbe
ziscilo. I dobrze. Jak dobrze. Zatem warto prosić o Ludzi, warto prosić o
wiezi, warto prosić o rozmowe. Zawsze warto! Czy poniedzialkowy pierwszy dzien
z reszty naszego zycia nie będzie w ten sposób bogatszy? Bardziej jakosciowy?
Czy ten netowy swiat, tak bardzo - zdawaloby się – nierealny, oszukanczy może
nawet, przeklamany czy jakichkolwiek jeszcze ktokolwiek zechce uzyc epitetow,
nie jest tak naprawde wart zachodu? Smiem twierdzic, ze jest. Alez jest. Jeżeli
jeszcze jeden, i jeszcze jeden czlowiek i jeszcze dolaczy do nas, ludzi,
czlowiek poznany w tym nierealnym swiecie z przelozeniem na real, to znaczy, ze
budujemy dalej i nadal. I nie amwayowska, gdyby kto zlosliwy chcial powiedziec,
piramide. I daleko to wazniejsze od kolejnego gadzetu (jasne, waznego, ale nie
najwazniejszego) w postaci samochodu, pralki, suszarki, zmywarki, perskiego
dywanu czy cholera wie czego tam jeszcze.
Dzis 30 czerwca, dzien tzw. sw. Czata (bez urazy dla Wszystkich Swietych),
dzien Stowarzyszenia pod wezwaniem sw. Czata (kiedys opowiemy może, skad się to
wzielo – hahahaha), wiec spotkajmy się jak zwykle w tym swiecie pozbawionym
twarzy, cial, plci... Pozbawionym do czasu oczywiście. Czego stowarzyszonym,
niestowarzyszonym i sobie zycze. ewka (ewka5)
P.S. Jako calosc, my ludzie, jestesmy pewnie tacy sobie, ale jeżeli wykonac
trud przyjrzenia się kazdemu z osobna, jego zyciu, miejscu w jakim jest i w
jakim moglby być, ze staraniem wyzbycia się ocen! to powstajace obrazy sa
często ladne. W kazdym razie ladniejsze niż brzydsze. Nie jest przeciez tak, ze
ktokolwiek jest dobry tylko! czy zly tylko!. Tak nie jest. Tak jak i zycie nie
jest ani czarne ani biale. Jest wielokolorowe, zawiera obledna ilosc i jakosc
barw, cieni, odcieni i polcieni, a wszystkie one przenikaja się przechodzac
jedna w druga i trzecia, i kolejna. I szara także. Ale gdyby chcieć pamietac,
ze z tej szarosci może nas wyrwac, czy obronic przed nia, wielosc barw naszych
osobniczych, tych z najplytszego i najglebszego srodka, to jest co dawac i
brac, prawda?
Obserwuj wątek
    • Gość: aras Re: dzien sw. Czata IP: *.espol.com.pl 30.06.02, 19:59
      Ewa, ładne :)))))))))))))
    • jenny_s Re: dzien sw. Czata 30.06.02, 20:37
      Ewka, nie wiem kiedy Ty to zdazylas napisac szalona kobieto.... haha no tak!
      przez 5 godzin siedzialas w pociagu bez dostepu do sieci! jakze sie ciesze, ze
      poznalam Ciebie i Wszystkich, warto bylo przejechac te pol Polski :)
      • Gość: lampka_ Re: dzien sw. Czata IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 21:03
        Wewus, dzieki za tak piekne slowa, prawdziwe to.

        Dziekuje Wam Wszystkim serdecznie, ze byliscie, ze jestescie i bedziecie...

        lampio_morsko_falowe pozdrowienia
    • Gość: rybka Re: dzien sw. Czata IP: *.nat.tvknet.pl 30.06.02, 20:56
      Hmmm, zadumałam się. Zaraz po wyjściu z pociągu spieszylam do domu, do mojego
      kompika, aby zajrzeć na forum i ogłosić ten dzień, ale pomyślałam sobie, że
      ewcia zrobi to lepiej i siem nie zawiodłam. Droga z Poznania do Inowrocławia
      upływała mi na układaniu w głowie myśli, na próbie ich uporządkowania i
      ogłoszenia publicznie radosnej wieści - oto się stało - to oczekiwane i
      upragnione spotkanie już za nami. Smutno, że tak szybko się skończyło, ale
      wspaniałe jest to, co pozostanie w każdym z nas - nasze wspomnienia! Ludzie -
      nasze pierwsze "dotykalne" wspomnienia!!! Nie odkryłam Ameryki, nie dokonałam
      niczego wielkiego, ale czuję się szczęśliwa, że mogliśmy tak po prostu być ze
      sobą i cieszyć się - również po prostu. Życie składa się z takich małych,
      cudownie ulotnych chwil. Chyba każde z nas miało jakieś mniejsze lub większe
      obawy - jak to wypadnie, gdy staniemy ze sobą oko w oko, twarzą w twarz - bez
      pośrednictwa technologii komputerowej. A my byliśmy po prostu sobą - tak ja
      tutaj - u św. czata (hihih) i to jest wspaniałe. Tęsknię już za wami i jakże
      się cieszę, że wiem, gdzie was złapać (hihihi).
      A teraz sobie pośpiewamy: "BYŁO CIEPLE LATO I CZASEM PADAŁO, DUUUŻO PIIIWA SIĘ
      PIŁO I MAŁO SIĘ SPAŁO, NA PLAŻY SIĘ TANCZYŁO, DYSKOTEK SZUKAŁO TYLKO CZASU BYŁO
      NAPRAWDĘ - ZA MAŁO " (heh, wybaczcie, że znowu fałszuję).

      Sciskam wszystkich :-)
      Rybka
    • Gość: maverick Re: dzien sw. Czata IP: *.rpscomputers.cz / 194.228.75.* 30.06.02, 21:09
      ewusiu..wzruszylas mnie...spowodowalas, ze do kaciku mych oczu lzy
      nabiegly...mowilem Ci, ze Cie kocham.....i tak jest naprawde...:-)
      Dzieki za te slowa....i dzieki za obecnosc wszystkich ludzi, ktorzy byli obecni
      na zlocie....dziekuje rowniez tym, kt
      ktorzy tylko dusza z nami byli...

      mave

    • Gość: zedka Re: dzien sw. Czata IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.06.02, 21:37
      ..nic dodac nic ujac...))))))))
      dziekuje wszystkim, mam nadzieje ze do zobaczenia

      pozdrawiam zlotowo-czatowo
      zedka

      ps. czekam na fotki zedzia@wp.pl )))
    • Gość: mom Re: dzien sw. Czata IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 21:59
      Pieknie napisalas Ewa..... zostanie nam to spotkanie w pamieci i to jest piekne
      ze w naszym wrednym coraz bardziej swiecie takie spotkania i takie przyjaznie
      czatowo-zlotowe sa mozliwe. caluski dla wszystkich i do nastepnego
      spotkania....
      • Gość: agni_me Re: dzien sw. Czata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 22:19
        Ehhh dobrze mi bylo z wami. Ewus, kobieto z ostrogami i siekierka,(boz nawet
        skarpetki mialas gustowne ;-) ), napisalas dokladnie to, co kazdy z nas mial
        ochote powiedziec. Dostalam od was dwa cudowne dni. Dziekuje wam bardzo.
        I do szybkiego zobaczenia. W koncu rybke mozna zaliczyc nie tylko przy wydmach,
        a swietego czata jest wiele razy w roku ;-).
        Buziaki.

        • bernarda Re: dzien sw. Czata 30.06.02, 22:24
          Ewciu, dzięki za piękne słowa i wszystkiego najlepszego z okazji dnia
          św.czata :-)))))))
          Natalie
    • kriek Re: dzien sw. Czata 01.07.02, 00:36
      byliscie tacy kochani, ze daliscie pol-dzikiemu kriekowi chodzic po obrzezach
      gromadki przez caly wieczor, zanim sie nie oswoil. Ktos nienawykly do ludzkich
      zgromadzen, tak jak ja, tym mocniej potrafi docenic to wszystko co ewciu
      napisalas prawdziwego o tym cieple wsrod nas (bioracym sie bynajmniej nie z
      ogniska) :)) chce was wiecej.
      • uewa Re: dzien sw. Czata 03.07.02, 10:24
        Krieczku, jestes slodki, ale jezeli jeszcze raz wyjedziesz bez pozegnania -
        zabije, utluke, ugryze... hahahaha. Zasmiewam sie do dzis z Twojej opowiesci o
        gadaniu czatowym vis a vis szefa. Sliczne! Postaram sie byc tak samo sprytna (w
        stanach) nie dajac sie usadzic w temacie czat. Do zobaczenia nastepnym razem
        gdzies tam i w pokoiku takze. Ewa (ewka, uewa, ewka5)
    • nonstop Re: dzien sw. Czata 01.07.02, 02:01
      Heh, to właśnie przywraca wiarę,że jednak u nas jest fajnie i można spotkać
      normalnych ludzi....
      Tylko chyba, mimo wszystko, należy jak najszybciej przekonać się o tym w realu
      (vide inne nasze zloty np. Poznań, Kraków, czy Białystok).
      pozdrawiam wszystkich hehe nadmorskich!
      nonstop
    • Gość: _aga Re: dzien sw. Czata IP: *.tnt2.vancouver.wa.da.uu.net 01.07.02, 02:22
      Ewus ech.... zal serduszko sciska, ja dusza zawsze razem z Wami, moze kiedys i
      cialo tego szczescia dostapi... pozdrawiam goraco...
    • bigott Re: dzien sw. Czata 01.07.02, 10:20
      szczęściarze...

      bigott
    • Gość: aska1 Re: dzien sw. Czata IP: 212.106.152.* 01.07.02, 11:18
      Witajcie moi drodzy! Ewciu! Ubrałś to nasze "biesiadno-techno" spotkanie w
      poezję. Jaka szkoda ,że nie udało mi się wstać na umówione śniadanie. Ale kiedy
      poszłam na obiad, znajomy właściciel baru, dwie ulice dalej, podszedł do mnie i
      spytał: "a wie pani, jak ludzie potrafią się bawić? Jeszcze komuś chce się
      śpiewać! Staliśmy z żoną na balkonie, przysłuchując się z zazdrością. Wie pani,
      nam się to juz nie przytrafia."-powiedział smutno i odszedł. I wtedy
      pomyslałam, że chyba nie zdajecie sobie sprawy z tego, że nasza spontaniczna
      radość, zatoczyła tak szerokie kręgi,dajac jakims obcym ludziom trochę
      refleksji i marzeń. Dlatego dbajcie o siebie, żeby następnym razem śpiewac
      jeszcze głośniej (hi hi, o ile to mozliwe!). Do zobaczenia! :)))
      P.s
      Nawiasem mówiąc wyciagnęliście mnie ze strasznego doła. Dzięki,że byliscie.
      • intrygujaca_intrygantka Re: dzien sw. Czata 01.07.02, 11:33
        Boże, czemu mnie nikt nie zaprosił? Gdy mówię w domu o zlocie, mój mąż stuka
        sięw czoło. A ja przez cały weekend myślałam o tym, że mnie tam nie ma. Chociaz
        jestem na czacie całkiem od niedawna. Jak ja Wam zazdroszczę!!!!!!!
        • Gość: medi2002 Re: dzien sw. Czata IP: *.dex.tpnet.pl 01.07.02, 11:51
          To bierz meza pod pache i na zlot:)))
          • intrygujaca_intrygantka Re: dzien sw. Czata 01.07.02, 11:56
            dzieki, gdzie i kiedy najbliższy? :)))))))
            • Gość: medi2002 Re: dzien sw. Czata IP: *.dex.tpnet.pl 01.07.02, 12:02
              Nie wiem:)
            • ewka5 Re: dzien sw. Czata 08.07.02, 08:53
              intrygujaca_intrygantka napisał(a):

              > dzieki, gdzie i kiedy najbliższy? :)))))))

              Intrygujaca Kobieto, kiedy tylko wymyslimy nastepne spotkanie - krzykniemy o nim.
              Napisze wersalikami - o NIM, bo zapewne bedzie znowu sliczne i jakosciowe. Do
              zobaczenia zatem. ewka
    • Gość: roy Re: dzien sw. Czata IP: *.punkt.pl 04.07.02, 17:51
      ciesze sie, ze sie wam spodobalo i jako czlowiek "zlatujacy" sie od dawna i
      lubiacy to bardzo powiem wam jedno: welcome to the real word ;-)
      • elka.od.smoka Re: dzien sw. Czata 04.07.02, 19:10
        hej hej :-))))
        Ewcia, tak jak Ty, to chyba nikt na swiecie pisac nie umie :-). pewnie, ze
        warto bylo przejechac pol Europy tylko po to, zeby WAS zobaczyc :-))). albo
        raczej AZ PO TO. co z tego, ze wstalam w piatek rano, a kladlam sie spac
        dopiero w niedziele przed switem. ale za to jak bylo swietnie :-). prawde
        mowiac, to mialam mieszane uczucia co do tego spotkania, bo na czacie
        wszystkich Was lubie i w ogole, ale pomyslalam sobie, ze przeciez ja dla
        wszystkich zebranych bede jakas tam szczeniara. co prawda znalam juz osobiscie
        Ewke i Lampke (no i mam nadzieje, ze tak o mnie nie pomyslaly), ale jak
        zobaczylam cale towarzystwo, to pomyslalam sobie, cholera mialam racje. ale
        tak bylo tylko dopoki nie zaczelismy rozmawiac. potem to juz bylo naprawe
        swietnie i ciesze sie, ze moglam Was wszystkich zobaczyc, usciskac, pospiewac
        i w ogole :-))). warto bylo przemierzyc pol Europy nie spac prawie dwie doby
        zeby pospiewac nad kielbaska z grilla w TAKIM TOWARZYSTWIE!
        a jesli chodzi o dzien sw. Czata, to nawet nie wiecie, jakiego mielismy pecha.
        poszukalismy kafejki internetowej w Miedzyzdrojach, ale byla tak zapchana, ze
        na swoja kolej musielibysmy czekac chyba do polnocy. inny tego typu przybytek,
        jaki udalo nam sie znalezc, byl zamkniety. znalezlismy jeszcze trzeci, w
        Miedzywodziu, niedaleko naszego osrodka, ale wlasciciel oznajmil, ze
        kawiarenka zostanie otwarta dopiero jutro. no i na tym skonczylo sie nasze
        czatowanie, bo ja bylam juz zmoknieta, zmarznieta i smok sie nade mna ulitowal
        i wiecej juz nie ciagal w poszukwaniu czata. za to w nagrode za wytrwalosc w
        poniedzialek zachorzalam, wiec podroz do domu byla podwojnie meczoca. ale zyje
        i ciesze sie, ze bylam razem z WAMI.
        pozdrowienia smocze :-)
    • Gość: ewka Re: dzien sw. Czata IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 10:06
      Zrzeszeni w stowarzyszeniu sw. czata - tusze, ze nasze spotkanie czechowe tako
      podobny wyraz bedzie mialo jako i miedzywodzianskie spotkanie...
      Jezu jak sie ciesze
      z tych czechowych wskrzeszen
      chociaz jeszcze kieszen
      pusta maaaaaam... Ale nic to, kolejna robotke skonczylam, wiec zawartosc
      kieszeni wypelni sie i przeznaczona bedzie wlasciwie. Eluszka, szukaj czasu na
      wydzierganie kamizelki. Kaba, nie obzeraj sie kielbacha teraz, bo i po Ci jakas
      tam szczecinska wedlina skoro niebawem czechowa bedzie. Duke, i slusznie -
      rozumiem, ze do stowarzyszenia sie zapisujesz - legitymacji nie rozdajemy, bo
      urazowi jestesmy w tym temacie - hahahaa. I jeszzce dwadziescia dziewiec dni...
      Duzo to czy malo... Jasienku, nie zapomnij o kamerze. Do zobaczenia Was-nas.
      ewka
    • Gość: ewka Re: dzien sw. Czata IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 10:08
      A! w gorach nie wolno wyc, wiec piano juz zacznijmy cwiczyc.
    • Gość: agni_me Re: dzien sw. Czata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 20:32
      a to tylko dla przypomnienia, ja potem przez tydzień nie potrafiłam mówić o
      niczym innym :-)) buziaki wielkie

      agni_me_przypomniająca

      ps. pamiętacie to wymienianie się numerami telefonicznymi, tam gdzie
      zaliczaliśmy rybkę?
    • Gość: smok_telesfor Re: dzien sw. Czata IP: 62.65.141.* 30.06.03, 10:13
      taaak, to byly czasy.

      smok

      ps. a ilu zrobiloby to samo teraz?
      • Gość: anka_od_iwanka Re: dzien sw. Czata IP: *.ptp.gts.cz 30.06.03, 12:38
        Lza sie kreci w oku...zdjecia wczoraj poogladalem:-))

        pozdrawiam:-)

        mave
        • lampka_nie_winna Re: dzien sw. Czata 30.06.03, 13:23
          i mnie tak jakos spontanicznie z oczu pocieklo...
          p_l_
          • runek Re: dzien sw. Czata 30.06.03, 14:19
            nie płacz lampka
            zetrzyj z twarzy czarny tusz
            :)
            • lampka_nie_winna Re: dzien sw. Czata 30.06.03, 15:15
              ozesz runiu, o wodoodpornym (solankoodpornym) nie slyszal?!
              :)
          • Gość: kriek Re: dzien sw. Czata IP: *.astercity.net 30.06.03, 15:02
            mi nie pocieklo z oczu, bo chlopaki nie placza. Ale i tak na swoj sposob sie
            wzruszylem. I nie moge sie zdecydowac: wpasc w melancholie, ze to byl tylko
            raz, czy pofrunac wysoko z mysla, ze jednak sie to az raz zdarzylo? :-))
        • Gość: rybka Re: dzien sw. Czata IP: *.nat.ino.tvknet.pl 30.06.03, 18:46
          ...i ja oglądałam wczoraj i niewczoraj:) tak jakos miło się robi na sercu
          • Gość: aras11 Re: dzien sw. Czata IP: *.espol.com.pl 30.06.03, 22:10
            Fajnie było :-)) I te tańce nocne na plaży...hyhyhy
    • ewka5 Re: dzien sw. Czata 05.07.03, 01:46
      zaraz bede ryczec - teraz tylko to moge napisac,
      cholerka! reszta pozniej, za kilka ddni. Buchy dla
      Was/nas Zrzeszeni!!!
      ewka_amerycka_bleeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka