darino
09.10.05, 02:56
"Twardą rękę wykazały już władze Sanoka wypowiadając wojnę chuliganom.
3 wnioski do sądu grodzkiego, 1 osoba zatrzymana i kilkadziesiąt
wylegitymowanych, z czego prawie 90 proc. nietrzeźwych. To efekty tylko
jednej nocy, wspólnej pracy policji i pedagoga. Ale nie tylko o walkę tu
chodzi. By nawiązać kontakt z trudną młodzieżą do pomocy zatrudniono
specjalistę. Policjanci sprawdzają osiedlowe boiska, parki, okolice nocnych
sklepów i dyskotek, a nawet piwnice. Każdy teren jest przeczesywany przez
załogi kilku radiowozów jednocześnie. Jak oceniają sanoccy policjanci co
dziesiąta wylegitymowana osoba jest nieletnia. Zdarza się, że pod wpływem
alkoholu. W takich przypadkach do akcji wkracza uliczny pedagog.
Nieletni najczęściej są odwożeni do miejsca zamieszkania, a policja i pedagog
nawiązują kontakt z rodzicami i szkołą. Wspólne patrole to pomysł władz
miasta. Na razie to eksperyment na pół roku.
Policja ocenia, że akcja przynosi pierwsze efekty. Po sześciu takich
całonocnych dyżurach do sądu grodzkiego skierowano ponad 80 wniosków.
Takie akcje prowadzone były dotąd w wielkich miastach. Na Podkarpaciu - które
należy do najbezpieczniejszych regionów kraju - to wciąż rzadkość. Co ciekawe
sanoccy policjanci wykonują tę pracę po godzinach i bez dodatkowego
wynagrodzenia."
tvp.pl/400,20051008254106.strona