Dodaj do ulubionych

Przemyślenia Alison

04.07.02, 15:33
Moi Kochani, długo zbierałąm sie, aby tu napisać. Wczorajsze wydarzenia
spowodowały jednak, że muszę. I bynajmniej nie o tych wydarzenich będzie:-)
Zastanawiam sie od dawna, po co tu wszyscy przychodzimy. Moim zdaniem odpowiedź
tak właściwie jest tylko jedna: z wielkiej, przerażającej samotności, a widać
to szczególnie w nocy, kiedy przychodzimy tu, bo nie możemy spać. Może nie
wszyscy potrafimy sie do tego przyznać, ale każdy z Nas jest, moim zdaniem
oczywiście, jakos okaleczony psychicznie, mniej lub bardziej. Nasuwa się więc
refleksja:skoro wszyscy tak bardzo potrzebujemy przyjaźni i zrozumienia to
dlaczego ranimy sie wzajemnie tak boleśnie? Wiem, są tacy, którzy sie tu po
prostu dobrze bawia kosztem innych, ale dla mnie to margines i nie o nich chcę
pisać.
Podzielę Nas na dwie grupy: kobiet i meżczyzn, bo o tym też wczoraj
myślałam.Kochane Kobiety, nie miejmy pretensji do meżczyzn, że Nas
wykorzystują, traktuja przedmiotowo, okłamuja itd. same jesteśmy temu
winne.Usprawiedliwia NAs tylko samotność! I nie ważne, czy mamy mężów,
chłopaków czy kochanków. Szukamy zrozumienia i tyle. Ale nie możemy tego robić
za wszelką cenę. Zostawmy sobie godność i szacunek do samych siebie. Bo jeżeli
same siebie nie darzymy szacunkiem, to jak mogą to robić inni? W większości
jesteśmy inteligentne, niezależne, atrakcyjne i to jest Nasza wartość, a nie to
co nam powie ten lub inny mężczyzna, tutaj pocieszenie można zlaeźć bardzo
łatwo.Tylko czy o to własnie Nam chodzi? Czy to, że ktoś Nam mówi to co bardzo
chcemy usłyszeć tak na prawdę rozwiązuje sprawę? Moim zdaniem, nie. Kochane
Kobiety i nie rańmy sie wzajemnie, bo zazdrość to potworne uczucie, a tutaj
zupełnie bez sensu.
Teraz będzie do mężczyzn (wybaczcie, rozpisałam sie troszeczkę, ale mój typ tak
już ma..): KOchani Mężczyźni, miejcie dla Nas trochę wiecej zrozumienia.Nie
chcę nikogo oceniać, ani tym bardziej oskarżać. Powiem krótko, każdy sobie
radzi z własnymi problemami psychicznymi, jak potrafi. Niektórym z Was
potrzebne są do tego kobiety, im więcej tym lepiej. Ale pytanie, czy to Wam
pomaga? Czy możecie spokojnie patrzeć w lustro, mówiąc kolejnej kobiecie
dokładnie to samo co poprzedniej? I czy na prawdę we własnych oczach czujecie
sie przez to bardziej atrakcyjni? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi, w końcu
jestem kobietą:-)) Postarajmy sie Kochani o troszeczkę więcej szacunku do
siebie i innych, bo inaczej przychodzenie tutaj straci sens. To tyle na temat
moich przemyśleń. Mam nadziję, że was nie zanudziłam. Pozdrawiam serdecznie.
Alison.
Obserwuj wątek
    • Gość: k2 Re: Przemyślenia Alison IP: *.atol.com.pl 04.07.02, 16:21
    • bigott Re: Przemyślenia Alison 05.07.02, 10:20
      Droga Alison,
      choć nie spotkaliśmy się jeszcze chyba w rozmowie,
      pozwolę sobie na kilka komentarzy, bo temat ważny
      a nade wszystko zupełnie inaczej podchodzi do spraw,
      które tu ostatnio panują

      > jesteśmy tu z wielkiej, przerażającej samotności...
      Rozumiem, że wiele z osób, które tu spotykasz,
      a może i własne doświadczenie, karzą Ci tak myśleć,
      ale nie jest to prawda, przynajmniej nie w odniesieniu
      do wszystkich.
      Absolutnie nie uważam się za osobę samotną, a i wiele
      z moich nie_realnych, spotykanych tu znajomych
      (niektórych to już nawet zaczynam uważać za przyjaciół)
      również w żaden sposób nie można za takich uznać.
      Czat jest niesamowitym narzędziem do komunikowania się
      z ludzmi, do słuchania, mówienia... do otwierania oczu
      na światy innych, które w innym wypadku pozostałyby nam nieznane.
      A do szukania ich pcha często ciekawość innego spojrzenia,
      apetyt na ludzi, choć samotność zapewne też...
      A okaleczenie przychodzi, gdy środek, forma zaczyna przerastać
      cel, treść... gdy wpadamy by poprostu być, stukać...
      Gdy zamiast kolorować, urozmaicać nam życie, pomagać czasem,
      czat zaczyna nam go odbierać, zastępować.

      Co do reszty, podziału międzygatunkowego :), to ja chyba
      mam wyjątkowe szczęście spotykać tu kobiety, które nie oczekują,
      bym mówił im rzeczy, które z taką łatwością można powtarzać seryjnie...
      Albo piekielnie się nudzą czekając, aż wreszcie zauważę
      ich rzeczywiste potrzeby :))
      Nie każdy wykorzystuje czat do flirtu, tak jak nie każdy
      używa video do oglądania filmów dla dorosłych...
      Gdzie indziej można spotkać w jednym miejscu tyle osób,
      z którymi można wymienić słowa... i co ciekawe w oderwaniu
      od rzeczy, które czasem te słowa wypaczają, jak drobiazgi
      typu ubranie, wygląd, obgryzione paznokcie :))
      Bo jeżeli jest to rozmowa, bez planu na flirt czy coś tam jeszcze,
      to są drobiazgi...

      no już, kończę, bo nikt nie będzie miał ochoty
      dotrzeć do końca :))

      pozdrawiam serdecznie,
      bigott
      • kriek Re: Przemyślenia Alison 05.07.02, 11:24
        nie, bigott, szkoda ze urwales, celne uwagi mozna czytac chocby byly dlugasne :-
        ). Czytalem post Alison juz wczoraj i klebily mi sie w glowie podobne
        odpowiedzi ale nie umialem ich tak dorzecznie sformulowac.
        Dodam moze jeszcze, ze owszem, czasami czat jest dobrym towarzyszem samotnosci,
        ale takze takiej samotnosci, ktora nie jest chronicznym nieszczesciem duszy,
        tylko przejsciowym stanem z wyboru. Sa takie wieczory, kiedy nie chce mi sie
        wchodzic w zgielk albo chce odpoczac od przyjaciol ktorych widuje codziennie (a
        moze oni chca odpoczac ode mnie). Wtedy rozmowa, wlasnie rozmowa, skupiona na
        myslach, swiecie drugiego czlowieka, ktory widzimy w bezpiecznym oddaleniu choc
        tak dokladnie, jest celem samym w sobie a nie rozpaczliwym lataniem pustki.
        No i grubo przesadzasz Alison, jesli uznajesz ze kazdy i zawsze flirtuje.
        Owszem, czasami, czemu nie? Ale wlasnie na czacie mam to mile poczucie swobody,
        ze rozmawiajac z kobieta moge naprawde z nia rozmawiac, bo w realu czesto jest
        tak, ze sytuacja narzuca jakis dodatkowy wymiar hmmm, miedzyplciowy.
        Metne to bylo, wybaczcie.
        • Gość: Olomanol Re: Przemyślenia Alison IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 05.07.02, 12:03
          Poprzez wszystko co sobie czytam, Wasza Panowie reka
          wystukane, bardzo sobie Was obu cenie.
          Alison zwroc uwage, ze np. niektorzy przychodza sie tu
          "ponapieprzac" inni pozartowac inni pointrygowac,
          zrobic "akcje" itd. Jest tu tez duzo osob faktycznie
          samiotnych, przewrazliwionych, delikatnych, ktore nie
          bardzo umieja nawiazac relacje w Prawdziwym zyciu.
          Jesli juz chodzi o "Wszyscy", to wszyscy chca tu byc
          WYSLUCHANI :). He he ktorz inny jak nie ja, co sie tu
          mocno kiedys wyzywalem, powinien sie do tego przyznac.
          Oczywiscie obaj Zacni Koledzy maja racje podkreslajac
          Ciekawosc Medium fascynujacego samego w sobie, chec
          "innego kontaktu" itd. Kazdy kto tutaj troche pobyl
          wie, ze nigdzie indziej taaak szczerych opowiesci,
          zwierzen by nie wysluchal, albo musialoby to trwac
          znaacznie dluzej - poznanie kogos na tyle, by tak sie
          zwierzyl.

          ALE PANOWIE, he no nie badzcie tacy skromni. Jesli jest
          kontakt Kobieta - Mezczyzna to jest flirt, chocy
          przedmiotem rozmowy byly najnowsze doniesienia o tefii
          Struny lub cos rownie anbsratkcyjnego. Panowie, bez
          takich tutaj "Mieszczanskich" gadek ;)). Dziewic
          Orleanskich nie mamy co tutaj udawac ;))

          A jesli chodzi o wzajemny szacunek i koniecznosc uwagi
          aby kogos tutaj nie ranic, nie krzywdzic to 10000%
          racji Alicjo, ale to juz tutaj bylo wielokrotnie
          powiedziane, choc co jakis czas dobrze to przypomniec.
          Jest tu mnustwo, pieknych, ale BARDO delikatnych i
          wrazliwych osob.

          Tak jak moge Serdecznie Pozdrawiam!

          Olo


          • bigott Olo - prowokatorze :)) 05.07.02, 12:43
            Olo,
            Branie mnie za "mieszczańskiego" nie może
            pozostać bez odpowiedzi :))
            Są oczywiście panie, które nawet w rozmowie
            o "aproksymacji splanami kubicznymi" znajdzie pretekst
            do podtekstów... Ale nie wszystkie, nie wszystkie...
            Czyżbyś był zdania, że pomiędzy mężczyzną i kobietą
            nie ma miejsca na rozmowę "neutralną", nie ma szans
            na przyjaźń bez nadziei na bliższe kontakty?
            (swoją drogą, nazywanie seksu bliższym od przyjaźni kontaktem
            jest powielaniem bzdurnych zlepków słownych, świadomym
            tego jestem, a co mi tam, też mogę poprowokować)

            pozdrawiam
            uszczęśliwiony zmianą klimatu forumowego

            bigott
            • paiha Bigocie - prowokatorze :) 05.07.02, 13:17
              Bi,
              co to jest "aproksymacja splanami kubicznymi" ?:)
              Serdecznie pozdrawiajac
              Paiha
              Ps. Na odpowiedz a propos tez przyjdzie pora:) Mam nadzieje, ze moje
              pytanie nie stanie sie dygresja, ktora dyskusje z glownej sciezki tematu na
              jej margines sprowadzi:))
            • Gość: olomanol Re: Olo - prowokatorze :)) IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 05.07.02, 13:49
              > Branie mnie za "mieszczańskiego" nie może
              > pozostać bez odpowiedzi :))

              He he Wiedziaaalem :))))))))

              > Są oczywiście panie, które nawet w rozmowie
              > o "aproksymacji splanami kubicznymi" znajdzie pretekst
              > do podtekstów...

              Ciekawe czy to Ta sama ;))))))))))

              > Czyżbyś był zdania, że pomiędzy mężczyzną i kobietą
              > nie ma miejsca na rozmowę "neutralną", nie ma szans
              > na przyjaźń bez nadziei na bliższe kontakty?

              No ale zawsze tam na dnie pozastaje ta ewentualna jakze
              piekna "potencjalnosc" ;), a ze w 95% wlasnie na rozmowie
              i przyjazni sie konczy, he wlasnie to nadaje uroku calej
              sprawie ;).

              > (swoją drogą, nazywanie seksu bliższym od przyjaźni
              kontaktem
              > jest powielaniem bzdurnych zlepków słownych, świadomym
              > tego jestem, a co mi tam, też mogę poprowokować)

              Pieknie powiedziane!

              > uszczęśliwiony zmianą klimatu forumowego

              No o to chodzilo.
              PRECZ ZE STEKACTWEM, JOJCZENIEM, PIENIACTWEM (choc to
              czasem zabawne) I WZDYCHANIEM!!!!!!!!

              Forum jest miejscem wymiany pogladow, a nie "Sciana Placzu"

              Olo
    • Gość: maniek Re: Przemyślenia Alison IP: 213.77.78.* 05.07.02, 11:10
      Alison:))) Chyba jednak nie wszystko zrozumiałem. Myślałem zawsze, że
      czat to jeden z dostępnych środków komunikacji. Aż dziw bierze, że to
      wszystko ma jakieś drugie dno. Dobrze, że dalekopisy i telegrafy
      wymagały od obsługi wiedzy fachowej inaczej problem miałby już brodę. A
      tak samotność nie dewaluuje się, nabiera ciagle nowego znaczenia i
      można nad nią dumać i dumać w nieskończoność dodając przy tym, że
      każdy jest poraniony psychicznie.
      Zastanawiam sie również nad tym, dlaczego na czacie miałoby być inaczej
      niż w życiu. Sama dostępność do internetu wskazuje na to, że czaty można
      uznać za soczewkę społeczeństwa. Nie rozumiem tych apeli. Nie
      rozumiem tych zdziwień. Nie rozumiem tych ostrzeżeń, czy bez mała gróźb
      przewijajacych się przez kolejne wpisy, że ktoś pójdzie sobie bo mu się
      nie podoba, bo mu czat rozwala życie zawodowe czy prywatne. Jest taki
      magiczny przycisk, którym można szybko i łatwo zlikwidować zagrożenia
      płynące z sieci. Wygląda jednak na to, że ludzie nie przestaną marzyć o
      Arkadii i każdy koleny środek wymyślany po to, by ułatwić komunikację
      między ludźmi, będzie witany jako panaceum na problemy realnego
      świata? Szkoda, bo chyba nie takie były zamierzenia twórców czatów.
      • Gość: Olomanol Drogi Manku IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 05.07.02, 12:18
        Ha, choc jeden nie zniewiescialy intelektualista, tylko
        konkretny facet :)))))))))))))))))))))))))
        Ha widac jestes odpory. Ja osobiscie czata juz
        "odchorowalem". Niby to taki "zwykly" kontakt, ale Nie
        zwykly. Bo jest live, ale sie tylko literki pojawiaja,
        mnustwo literek, to nie jest Naturalna droga
        komunikacji. Czysty przekaz, pozbawiny calej otoczki
        jak intonacja, wyraz oczu, mowa ciala. Kazdy tu
        popelnia ten blad KAZDY, ze zapomina, ze wstukane slowa
        znacza tyle co znacza i czasem mozna sie w ciezkie
        maliny wpedzic "Alez nie, nie to mialem na mysli, ja to
        pisalem w kontekscie tego so pisalas/es 10 linijek
        wczesniej!" itd. Powiesz, ze w Normalnym zyciu to sie
        tez zdaza. Tak, ale tu, poprzez nienaturalnosc,
        dochodzi do silniejszych napiec. Samo wchlanianie
        liter, tego co "na dole" i tego co na privie moze
        wprowadzac wrecz w trans.
        Jesli twierdzisz, ze to taki normalny kontakt, to czemu
        tyle tu zameznych kobiet z kilkorgiem dzieci siedzi po
        10 godzin dziennie, COdzienni????????????
        Jesli tak wysmienicie panujesz nad tym Medium, to tylko
        pogratulowac, ale nie mozna powiedziec, ze to jest
        takie "zwykle medium".
        Byc moze paradoksalnie, to miejsce jest specyficzne, bo
        duza czesc osob jest tutaj dosc "leciwa" ;))).
        Obserwuje licealistow. Dla nich to faktycznie jest
        Zwykle Medium. Hmm no ale mlodosc ma to do siebie, ze
        sie czlowiek, latwo adoptuje.

        Oczywiscie, ze Czat powinien byc traktowany Normalnie,
        jako miejce nowych mozliwosci, nowych kontaktow, ale
        nalezy miec swiadomosc, ze jednak ma on duza, czasem,
        zaleznie os konstrukcji psychicznej WIELKA sile
        oddzialywania. WIdac to np. kiedy "Nick" ktorego widzis
        od wielu miesiecy i wiesz, ze jest to spokojna,
        rzecziowa osoba, nagle wybucha i bluzga "na dole". Albo
        sie zaczyna z kims ciac. Padaja takie slowa, za jakie w
        realu dawno nawzajem by sie pozabijali.

        Tak wiec, niby normalne, ale heh niedokonca.

        Pozdrawiam!
        • fred75 Re: Do Alison 05.07.02, 12:57
          Droga Alison moich przemysleń było juz tu wiele i zapewne ich jeszcze bedzie co
          niemiara. Przyznam, że w części się z tobą zgadzam co już kiedyś wspomniałem w
          swoich przemyśleniach o sprawach damsko - męskich. Ale życie jest brutalne, a
          real nie ma sie nic do wirtuala. Lepiej twardo stąpać po ziemi niż lewitować w
          chmurach i spaść na ziemie później niczym Ikar, który miał w dupie co mu ojciec
          powiedział.
          Alison czy każda osoba przychodząca tu musi być samotna i szukac odskoczni?
          Chyba lekko przesadzasz.

          Pozdrawiam Fred

    • frida Re: Przemyślenia Alison 05.07.02, 14:13
      Kochana Alison,
      To co napisalas jest bardzo prawdziwe i bardzo osobiste,
      az postanowilam sie zmobilizowac i dodac kilka slow.

      Jest taki wiersz Tadeusza Rozewicza, ktory konczy sie tak:
      kalecza sie i drecza
      milczeniem i slowami
      moze ich zabic
      slowo
      usmiech
      spojrzenie

      Pasuje mi to do jakos do Twojego postu, bo tacy chyba
      jestesmy (za uogolnienie z gory przepraszam :)
      tak juz sa skonstruowani ludzie.

      A co do osob powtarzajacych kazdemu, a raczej jak wynika
      z Twojej wypowiedzi kazdej :) to samo, przeciez w ten sposob
      ryzykuja,ze takze nie uslysza nic nowego, ze dostana w zamian
      standardowa odpowiedz, slowa zuzyte juz od czestego powtarzania.
      Chyba, ze jest to drobna manipulacja psychiczna, rodzaj testu,
      proba znalezienia osoby, ktora wreszcie odpowie niestandardowo :))
      Mam nadzieje, ze nie przesadzilam z ta proba usprawiedliwiania
      postepkow bliznich :)

      Zgadzam sie tez z Bigotem, samotnosc to tylko jeden z powodow,
      ktore moga ludzi sprowadzac na czat i to moze wcale nie ten
      najwazniejszy. To moim zdaniem przede wszystkim chec wymiany mysli
      i tyle. Ale ja w koncu jestem tylko socjologiem-amatorem :))))

      Juz sie nie smuc Alison, prosze :))))))))
      Pozdrawiam
      F.










    • Gość: MBM Re: Przemyślenia Alison IP: 149.156.26.* 05.07.02, 14:38
      A wiec najpierw: bigott, kriek, olo - uśmiech dla Was, bo z wieloma rzeczami,
      które napisaliście zgadzam się. I tylko dwa komentarze. Niekoniecznie na czat
      ucieka sie przed samotnością. Ja się przyznam, że czasem na czacie szukam
      samotności właśnie. To chwila, kiedy w zabieganym życiu pełnym zgiełków
      wszelakich mogę usiaść i być chwile sam na sam z sobą - taka samotność
      odpoczynkowa w towarzystwie. Olo - zgadzam się z bigottem, to absolutnie nie
      musi być flirt. Raczej sposób na poznawanie ludzi i docieranie do nich. Z
      uśmiechem raz jeszcze,
      Małgorzata
      • Gość: Olomanol Malgorzatko IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 05.07.02, 14:50
        He, he, wsumie wystawial sia ladnie na "strzala", kazdy
        sadzi po sobie" ;)) ALe czat wydaje mi sie jest
        Wspaniala Gra Wyobrazni. W tym jego moc, rowniez
        niszczaca. Oczywiscie gram troche "Advocato diaboli",
        nie mozna przeceniac flirtu, ale i go niedoceniac.
        Jednak moi koledzy zazekli sie "alez skad", stad moja
        reakcja. "Bez przesady Panowie" ;)))). I chyba nie ma
        tego co dalej walkowac. Nie da sie ze wszystkimi
        "Flirtowac" jak rowniez ze wszystkimi "Nie Flirtowac".
        Jednak dosc symptomatyczne jest, ze panowie zasadniczo
        tutaj miedzy saba nie rozmawiaja, a jedynie z paniami
        ;). A zreszta, ja nie wiem, czy bardziej sie powinno
        obruszacna zarzut Flirtu czy NIe flirtu. Flirtu,
        czegos, ulotnego, delikatnego, niezobowiazujacego, ot
        "wciagniecie brzucha" ;), uwazny dobor slow, wyszukanie
        interesujacego tematu. O Tym mowie!

        Pozdrawiam Malgosiu!
        • fred75 Re: ... 05.07.02, 14:52
          No tak jaby zgadzam się z przedmówcą, ale... :)))))
        • kriek manolo, dzielisz wlos na czworo :)) 05.07.02, 17:04
          hmm, z pewnym poslizgiem tez sie musze obruszyc na zarzut mieszczanstwa. Roznie
          tu bywa i przeciez kostki lodu tu nie zgrywam, ale wlasnie czat - dla ludzi
          umiejacych sie skupic na rozmowie, na slowach i myslach drugiego czlowieka -
          jest sto razy lepsza okazja do tego zeby we dwojke wejsc we wspolny horyzont,
          niekoniecznie w z plonacymi oczami i nie ma sensu szukac linii ze dotad jest
          pogaducha a odtad jest flirt.

          Przyszlo mi do glowy jeszcze, do Alison, tym razem, ze skoro juz tak
          potrzebujemy dzielic ludzkosc na dwie polowy, to ja dodam od siebie, ze one
          rowne sa, idealnie symetryczne... moglbym, gdybym mial w sobie sklonnosc do
          cierpietnictwa, napisac o tym jak to naduzyto mojego zaufania, ze dziewczynom
          na czacie "chodzi tylko o jedno" i tym podobne niesprawiedliwe uogolnienia :-)))
          • Gość: olomanol Re: manolo, dzielisz wlos na czworo :)) IP: *.Veg-Physiol.Med.Uni-Goettingen.de 05.07.02, 18:54
            OK skruszka, dobra, oczywiscie ze Macie racje :)))

            .... ale ...... ;)))))))))

            Alison, dzieki za mily pretekst, chwilke oddechu od
            percepcji samo i innych biczowan :).
            Olo
    • Gość: Alison Re: Komentarz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 17:30
      Moi drodzy,
      teraz będzie krótko: po pierwsze, dzieki wielkie za wpisy, bo to znaczy, że mój
      tekst jakos Was obszedł i pobudził do refleksji.Po drugie: przyznaję, że pisząc
      go byłam rozżalona i rozczarowana, stąd "cierpiętnictwo" jak to ujął kierek.Tak
      bywa czasami.Po trzecie, wybaczcie uogólnienia, ale nie chciałam robić
      wycieczek osobistych, bo dość dużo tutaj tego ostatnio. I jeszcze po ostatnie,
      każdy z Was ma trochę racji w tym, co pisze. Ja pokazałam, a przynajmniej taki
      miałam zamiar, jedną stronę czatu, Wy uzupełniliście następne.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Alison [już w lepszym nastroju:-))]
      • nonstop Re: Komentarz 06.07.02, 11:24
        Dziękuję...
    • Gość: iMac Co iMac sadzi i czy w tym mysleniu bladzi... IP: *.cust.poz.supermedia.pl 05.07.02, 22:31
      Alison...
      hmmm...niby znamy sie juz kilka lat choc tak w zasadzie nie znamy sie wogole...
      Alez czy nie jest to zadanie nosnika infotrmacji, nosnika slow, mysli, czynow a
      moze i navet gestow,jakim jeszt wlasnie CZAT, by to co niedopowiedziane,
      niepoznane stalo sie jasnosciom? By moc sie poznac, by moc kogos poznac...
      Czasami tylko nasuwa sie pytanie po co?
      Przeczytalem Aliszonowy liszt i troche sie zmartwilem...bo pomyslelem, ze
      samotnosc to cos zlego, ze samotnosc jest naszom slabosciom...
      A ja tak nie uwazam, dla mnie samotnosc nie yeszt zla, lubie czasem wieczory,
      noce przy goracej herbacie, noce ciemne, bezksiezycowe, noce kiedy masz czas
      dla siebie, mozesz otworzyc okno...pomyslec..tak poprostu...o niczym...
      Pomilczecna dowolniewybrany temat...i mnieto wcale nie boli...
      Nie zgadzam sie ze samotnosc jest zla, ze przychodzimy tutaj do siebie, siebie
      jednak nie majonc wogole...ze przychodzimy by od niej uciec, by zabic w nas
      strach przed nieistnieniem.
      A okaleczenie psychiczne...Moim jest to ze lubie Was, ze lubie sztukac, patrzec
      na miliony literek, ze czasem ta bezsensowna gadanina pozwala zapomniec, ze
      jednak zyciema sens nie tylko od 9-17 za 3.200 brutto.
      Czasem to wszystko, te skyte usmiechy, "buzki i usmiechy " od w sumie obcych mi
      osob dajom mi wiecej niz dobre slowo mojej blondynki.
      Dlaczego tak?
      Sam nie wiem...
      Tak yeszt i yusz

      A co do wykorzystywania kobiet przez mezczyzn i vice versa...lub ranienia, jak
      kto woli...
      Nasuwami sie tylko jeden wniosek...szczegolnie adekwatny w naszey
      sytuacji...sytuacji czlowieka, monitora i klawiatyry QWERTY.
      Poprostu nauczmy sie cenic ludzi, tak szybko odchodza...
      nauczmy sie ich szanowac, a nie bedzie samotnosci i niedopowiedzianych slow...
      MOze sie jednak myle...

      • fred75 Re: Do iMaca 06.07.02, 11:25
        Pisz jaśniej, nic nie rozumiem drogi kolego z twego postu.
        Pozdrawiam Fred
    • Gość: Sonia_33 Re: Przemyślenia Alison IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 12:10
      Alison!
      Bardzo mi sie poodbalo co napisalas.Aczkolwiek jest jedno ale...a dotyczy ono
      tego czego sie juz sie tu nauczylam tzn. na czacie : nie wolno i nie nalezy
      brac wszystkich tu serio.
      1.Ludzie tu albo nie sa serio;
      2. albo nie sa warci by ich tak oceniac...
      3.albo trafiaja sie Tacy, dla ktorych "serio" ma wymiar podobny do takiego
      jaki ja wyznaje ( przyczym nie ma na mysli smiertelnej powagi-mysle raczej..ze
      uzylam tu slowa "serio" w rozumieniu wypowiedzi sensownej spojnej..a nie
      klepania durnot)mam na mysli oczywiscie takie "przypadki" o jakich tu piszesz
      czyli np..panowie powtarzajacy kazdej to samo..coz...Moje paczatki na tym
      czacie siegaja roku widzialam i nasluchalam sie tu roznych rzeczy..czasem
      bzdur o jakich swiat nie snil...czasem jednak spraw i rzeczy madrych..
      Zdarzaja sie prawdziwe "biale kruki" wsrod czatowiczow..i dla tych wlasnie
      osob warto tu wchodzic...orisze pamietaj jedno..do Ciebie i tylko do Ciebie
      nalezy wybor z kim i jak bedziesz rozmawiac.. Powiem szczerze..czesto sie
      zdarza..ze trafiaja sie takie rozmowy..ze rece opadaja i teksty-posty wrecz
      obezwladniaja swoja pustka...ale sa tez , wierz mi te..dla ktorych wchodze
      tu..Te, osoby ktore zachowuja sie ponizej krytyki poprostu ignoruje..lub
      uzywajac wlasnego mojego osobistego mozgu...robie w.......moze to nie
      ladnie..ale oni na nic wiecej nie zasluguja....Na poczatku sie strasznie
      przejmowalam wszystkim teraz nabralam dystansu i dobrze mi z tym..czat
      zaczelam traktowac jako miejsce do komunikowania, ale nie zawierania
      znajomosci, ktore chcialabym kontynuowac w realu...zaznaczam sa to moje,
      osobiste przemyslenia i nikt nie musi sie z nimi zgadzac, ani poddawac pod
      osad. Pisze to do Alison...caluje Ciebie usmiechnij sie..sloneczko swieci..i
      jest wielu wartosciowych ludzi wokol Ciebie tylko rozejrzyj sie....czat to
      tylko... i az... iluzja.
    • Gość: amis Re: Przemyślenia Alison IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.07.02, 08:49
      Moi drodzy!
      Wszyscy macie rację, pieknie odpowiedzieliście na temat poruszony przez Alison.
      Czytając Wasze posty różne myśli przelatywały mi przez głowę. Bardzo podobało
      mi się zakończenie postu Imaca:
      "Poprostu nauczmy sie cenic ludzi, tak szybko odchodza...
      nauczmy sie ich szanowac, a nie bedzie samotnosci i niedopowiedzianych slow..."

      Kiedyś dostałam smska następującej treści:
      "Spieszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą i Ci co nie odchodzą nie zawsze
      powrócą...."
      Te słowa nic nie znaczyły az do momentu gdy odszedł na zawsze ktoś mi bardzo
      bliski. Uczestnicząc w jego ostatniej drodze zdałam sobie sprawę, że życie
      ucieka, żę jest zbyt krótkie by sie z niego nie cieszyć.
      Więc moi drodzy bądźmy bardziej wyrozumiali, nauczmy się wybaczać, nie rańmy
      bez powodów.

      Hmm chyba się zagalopowałam, przepraszam :-))

      pozdrawiam Amis
      • Gość: ireo Re: Przemyślenia Alison IP: 212.244.167.* 10.07.02, 12:24
        Amis, nie jesteś sama. Jest więcej takich, którzy w podobny sposób galopują, i
        całe szczęście, bo inaczej nie byłoby z kim rozmawiać.
        Pozdrowienia upalne
        i.
        • Gość: amis Re: do ireo IP: 213.76.166.* 16.07.02, 16:18
          Ireo
          dziekuję..... :-))
          pozdrawiam upalnie
          Ami
    • Gość: lesio Re: Przemyślenia Alison IP: *.portalcafe.pl 30.07.02, 08:58
      Alison

      Twoje spostrzezenia sa bardzo interesujace i mysle w duzym stopniu prawdziwe.
      Ale mysle ze z drugiej strony nieraz ocenia sie niektore osoby /mysli tej
      osoby/ zbyt "szablonowo" /brzydki wyraz/ i powstaja przez to duze nie
      porozumienia miedzy "czatownikami".Ale jak to sie mowi jestesmy dorosli i kazdy
      powinien wiedziec co robi.

      Alison zycze Tobie milego dnia i gratuluje tych przemyslen
      pa pa pa

      lesio
    • 1maciejos Re: Przemyślenia Alison 31.07.02, 10:17
      Hej... Wszystko, co widzę krąży wokół pytania "co ja tutaj robię" -
      przynajmniej na pierwszy rzut oka.
      Sądzę, że urok tego miejsca polega na tym właśnie, że każdy nosi gdzies w sobie
      odpowiedź na to pytanie i po cichu liczy, że zostanie ona odkryta przez jego
      rozmówcę. Czasem odnoszę wrażenie (może złudne - nietrudno tu o złudzenie), że
      ludzie z którymi rozmawiam z czasem znają odpowiedź na to pytanie lepiej ode
      mnie - może w tym cała intryga...
      Nie jestem zwolennikiem dzielenia ludzi na mężczyzn i kobiety, czy też na
      bardziej i mniej poważnych w rozmowie. Gdzieś tam wierzę, że każdy ma coś do
      powiedzenia - reszta to kwestia formy. Jedyne co mi przychodzi w tej chwili do
      głowy to to, że jestem tu by porozmawiać, poznać zdanie innych ludzi niż ci,
      którzy mnie otaczają, których kocham lub po prostu lubię. Czasem zachodzę, by
      powiedzieć hej hej w przelocie, co mnie niesłychanie raduje - tak po prostu.
      I znowu nasuwa się pytanie "dlaczego?"
      Czy jest to potrzeba podróży, przeżyć z "przedziału w pociągu", czy też
      tęsknota za innym światem niż ten, w którym żyję... Ha, nie wiem i z biegiem
      czasu łapię się na tym, że bardziej mi zależy na tym, by mój rozmówca się o tym
      dowiedział, niż ja sam.
      Zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, które oczekują czegoś więcej niz
      rozmowa. Myslę, ze uczciwością wobec nich i samego siebie jest przedstawienie
      się na tyle wyczerpujące, by nikt przez przypadek nie poczuł się zraniony,
      bo "coś tam" sobie wyobraził... Jeżeli natomiast rozmowa ma byc anonimowa..cóż,
      wybaczcie - ale emocjonalne podejście do cienia osoby i to przy zachodzącym
      słońcu naprawdę nie ma sensu, wtedy można mówić wyłącznie o zabawie.
      Aaaa... bym zapomniał o jeszcze jednym.. lubię tu wszystkich, to jest konretna
      informacja, prawda? Odrobinka konretu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
      Lecę... ;-))

      "Śpieszmy się kochać ludzi..." - dokładnie, nic dodac nic ująć.
      Pozdrawiam:)))))))

      Alison :))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka