Dodaj do ulubionych

O dobrych manierach...

15.08.02, 18:14
Rzadko zabieram głos w sprawach związanych z zachowaniem się na czacie czy na
forum. Nigdy bowiem specjalnie nie czułem się dotknięty lub urażony przez
nikogo. Może to moje szczęście, a może przypadek. Chciałbym by tak było
dalej. Dziś jednak zauważyłem coś co wydało mi się niebezpieczne - w jednej z
prywatnych rozmów (mniejsza o to z kim, i o czym)poproszony o drobną radę,
oprócz zbywającej odpowiedzi usłyszałem formułkę: żegnam. Dla przypomniena
słowo: żegnam -jest wypowiadane jako ostatnie, nad grobem. Więc jeśli ktoś
stosuje je powszechnie popełnia spore faux pa. A że z natury nie lubię wdawać
się w spory i roztrząsać pewnych spraw - ośmielam się w niniejszym miejscu
zacytować kilka mądrych słów. Mam nadzieję, że Ci, którzy kłócą się na czacie
lub na forum - wyciągną z nich coś dla siebie:

"Już w starożytnej Grecji posłów obcego państwa przyjmowano z honorami,
okazywano wielką gościnność, zapraszano na zabawy ludowe i przedstawienia
teatralne. Cesarstwo bizantyjskie (395-1453), znajdując się pod naciskiem
krajów o niskiej kulturze, pragnęło je przekonać, że jest bogate i silne.
Celowi temu służyła przesadnie uroczysta etykieta. Poselstwo obcego państwa
spotykała na granicy gwardia honorowa i towarzyszyła do Konstantynopola,
dbając o zapewnienie wygód.

Przez monarchię i rządy absolutne wszędzie towarzyszyła etykieta. Jednakże II
wojna światowa wprowadziła świeży powiew do zastanej atmosfery w prywatnych
kontaktach towarzyskich "inteligencji" miejskiej. Dokonały się poważne zmiany
w obyczajach, nastąpiło uproszczenie stosunków między ludźmi, skruszała
etykieta wytworzona w warunkach politycznych różnych od warunków dnia
dzisiejszego. Wyeliminowano niemal wszystko, co było przeżytkiem i mogło
wywołać śmieszność.

W naszej obecnej rzeczywistości ludzie nie chcą udawania, pozorowania
życzliwości. Nie chcą przestarzałych, zakurzonych form postępowania
uciążliwych w codziennych kontaktach. Ludzie pragną oprzeć wzajemne stosunki
na poszanowaniu godności człowieka z racji jego osobistych cech, tolerancji,
uprzejmości czy życzliwości."

Pamiętajcie o tym. Wzajemna życzliwość z pewnością bardzo pomaga.
Opryskliwość, wywyższanie się, mówienie żegnam z pewnością psuje atmosferę. Z
serdecznymi pozdrowieniami.
Obserwuj wątek
    • pwrzes Re: O dobrych manierach... 15.08.02, 18:27
      Oj mafik z tym grobem to zes walnal jak ... :-)) Skad ci to przyszlo do glowy,
      ja zawsze tak mowie jak ktos nieznajomy wchodzi na priv nieproszony i po
      krotkiej formulce zajety , nie chce mi sie gadac bla bla bla laduje 'zegnam!'I
      napewno nie wyganiam nikogo do grobu :-))) Az poszperalem i sprawdzilem a oto
      wynik poszukiwan:

      żegnać ndk I, ~am, ~asz, ~ają, ~aj, ~ał, ~any
      1. «zachowywać się wobec kogoś, kto odchodzi, odjeżdża, z kim się rozstajemy, w
      sposób zgodny ze zwyczajowymi formami towarzyskimi i ustalony społecznym
      konwenansem, np. ściskając mu dłoń, kłaniając mu się, wypowiadając odpowiednie
      słowa itp.»


      Żegnać kolegę, przyjaciela, gościa.
      Żegnać kogoś serdecznie, czule, uroczyście.
      Żegnać kogoś uściskiem dłoni, pocałunkiem, skinieniem głowy.

      Δ Żegnaj!, żegnajcie! «forma pożegnania: do widzenia!, do zobaczenia!, bądź
      zdrów!, bądźcie zdrowi! (itp.)»


      Δ Żegnam (cię, pana, panią itp.)! «forma zwracania się do kogoś, kogo chcemy
      się w tej chwili pozbyć, z kim chcemy się natychmiast rozstać, z kim nie chcemy
      więcej rozmawiać.»

      <za slownikiem PWN> :-)
      w moim wypadku ostatni przyklad pasuje do sytuacji :-)

      Mors
      • Gość: MaFik Re: O dobrych manierach... IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 18:43
        Drogi Morsie!!! Jej, ale śliczne wytłumaczenie mi słowa - żegnam. Dzięki. Dla
        obrazu sytuacji i rozjaśnienia jej. Nie wszedłem bez zaproszenia - tylko
        zapytałem czy mogę, a po otrzymaniu odpowiedz twierdzącej - wszedłem. Po czym
        zostałem pożegnany...
        MaFik, co rozumie już znaczenie słowa: żegnaj
        • orissa Re: O dobrych manierach... 16.08.02, 02:52
          Jesli byla odpowiedz na pytanie z ktorym zwraca sie ktos na priv a druga osoba
          nie miala ochoty na pogaduszki w stylu jak to Mors okreslil "blabla" to
          normalne ze rozmowca chcial sie pozegnac. Czy na czacie kazdy ma obowiazek
          rozmawiac na priv bez wzgledu na to, czy ma ochote czy nie? Czy zaproszenie na
          priv musi oznaczac niekonczaca sie dyskusje? Moze nalezy specjalne pismo do
          drugiej osoby wystosowac "Uprzejmie zawiadamiam, ze nie jestem zainteresowany/a
          dalsza dyskusja";-) A moze nie, moze sie myle, moze tak juz jest ze trzeba
          udawac, ze ma sie ogromna ochote na rozmowe ze wszystkimi osobami, bo a nuz
          komus przyjdzie do glowy powiedziec, ze ten/ta jest nie mily/a, nie grzeczny/a
          itd itp bo nie ma ochoty na rozmowe?;-) Ja w kazdym razie nie bede udawac,
          jesli nie chce mi sie z kims rozmawiac to nie rozmawiam, a jak do kogos to nie
          dociera to juz nie moj problem :-)
          Pozdrawiam.
          isk_gd
          • Gość: sirius Re: O dobrych manierach... IP: 210.193.252.* 16.08.02, 06:57
            Ja ostatnio bylem na privie i nawet chyba nie powiedzialem ze odchodze...
            Przepraszam
          • Gość: BaRaNeK___P.K.U. Re: O dobrych manierach... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.08.02, 10:17
            Wy juz przesadzacie matko priv jest do gadaniaaaaaaaa i czy za kazdym razem
            trzeba sie pytac czy moge na chwilke ??
            to tylko na www.gazeta.pl sa takie obowiazeki wedłog mne to głupota i nie
            potrzebne maranowanie czasu nie lepiej powiedziec " nie chce mi sie z Toba
            gadac " i juz?? sa naprawde wazniejsze tamty do pruszania a nie ze ktos nie
            chce ze mna na privie gadac!! ludzie uspokujcie sie to tylko INTERNET

            pozdrwaiam BaRaNeK___
            • pwrzes Re: O dobrych manierach... 16.08.02, 11:01
              Wypada sie spytac i tyle. Do cudzego domu tez wchodzisz bez pytania ?:-)a slowo
              zegnam wyraza jednoznacznie 'nie chce mi sie z toba gadac' ot co!

              Mors
              • Gość: małgoś Re: O dobrych manierach... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.02, 12:18
                I to jest to, każdy może mieć inne zdanie...
                Pozdrawiam :)
                M.
    • Gość: małgoś Re: O dobrych manierach... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.02, 08:26
      Jeżeli na czacie spotykają się tylko nicki...:), to zgadzam się Iskierką i
      Morsem, wtedy zasady może mogą być inne niż na realu. Ale jeśli za nickami
      kryją się prawdziwi ludzie:),(jeśli się kryją ludzie:))))), bo może czasem są
      to ufoludki:)) i wówczas w ogóle niewiadomo jakie obowiązują zasady) to zgadzam
      się MAFikiem. Chyba lepiej się żegnać nie używając słowa "żegnam".
      Pozdrawiam
      M.
      • orissa Re: O dobrych manierach... 16.08.02, 09:17
        Gość portalu: małgoś napisał(a):

        > Jeżeli na czacie spotykają się tylko nicki...:), to zgadzam się Iskierką i
        > Morsem, wtedy zasady może mogą być inne niż na realu. Ale jeśli za nickami
        > kryją się prawdziwi ludzie:),(jeśli się kryją ludzie:))))), bo może czasem są
        > to ufoludki:)) i wówczas w ogóle niewiadomo jakie obowiązują zasady) to
        zgadzam
        >
        > się MAFikiem. Chyba lepiej się żegnać nie używając słowa "żegnam".
        > Pozdrawiam
        > M.

        Malgos, kiedys myslalam, ze za nickami kryja sie prawdziwi ludzie, ale teraz
        poza kilkoma osobami (Dziekuje tym osobom za to, ze potrafia byc jeszcze
        ludzcy), coraz czesciej zastanawiam sie z kim tak naprawde mamy do czynienia,
        kto kryje sie za nickiem i jakie ma intencje...
        Pozdrowienia.
        • bigott Re: O dobrych manierach... 16.08.02, 13:08
          Iskiereczko,
          mysle, ze to Twoje zastanawianie sie,
          z kim masz do czynienia po drugiej stronie,
          wynika wlasnie z tego, ze wiele osob
          nie potrafi za nick'iem zobaczyc czlowieka.
          A co do zasad, bardzo prosze, choc to moze
          dla wielu bezsensowne, pytajmy sie o priva "czy mozna?",
          a jezeli chodzi o pozegnania... wiem ze jestem staromodny,
          ale pomysl zakonczenia rozmowy wychodzi zawsze od goscia,
          (tego ktory o rozmowe prosil), a sprawa taktu gospodarza jest,
          czy w sposob kulturalny jest w stanie mu to zasugerowac,
          jezeli na rozmowe nie ma ochoty. W sposob kulturalny...
          W przeciwnym wypadku bedziemy niedlugo wszyscy zastanawiac sie,
          z kim mamy do czynienia po drugiej stronie.
          A to, jak ktos napisal, ze takie zwyczaje tylko na gazecie,
          to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze jestesmy
          we wlasciwym miejscu :)

          pozdrawiam
          b.
          • orissa Re: O dobrych manierach... 18.08.02, 23:19
            bigott napisał:

            > Iskiereczko,
            > mysle, ze to Twoje zastanawianie sie,
            > z kim masz do czynienia po drugiej stronie,
            > wynika wlasnie z tego, ze wiele osob
            > nie potrafi za nick'iem zobaczyc czlowieka.

            Bigott, nie jest tak, jak myslisz...Przynajmniej nie z mojej strony. Zaczelam
            sie zastanawiac z kim tak naprawde mam do czynienia po drugiej stronie po tym,
            co mnie ostatnio spotkalo. Wbrew pozorom zbyt wiele osob po prostu klamie na
            czacie, ale pozniej to i tak wychodzi na jaw, dziwie sie tylko ze takie osoby
            maja jeszcze tupet wchodzic na czat i ciagnac kolejne klamstwa.

            > A co do zasad, bardzo prosze, choc to moze
            > dla wielu bezsensowne, pytajmy sie o priva "czy mozna?",

            Zawsze nalezy sie pytac czy mozna, do domu komus sie przeciez bez pukania i
            zaproszenia nie wchodzi.

            > a jezeli chodzi o pozegnania... wiem ze jestem staromodny,
            > ale pomysl zakonczenia rozmowy wychodzi zawsze od goscia,
            > (tego ktory o rozmowe prosil), a sprawa taktu gospodarza jest,
            > czy w sposob kulturalny jest w stanie mu to zasugerowac,
            > jezeli na rozmowe nie ma ochoty. W sposob kulturalny...
            > W przeciwnym wypadku bedziemy niedlugo wszyscy zastanawiac sie,
            > z kim mamy do czynienia po drugiej stronie.

            Czasem rozmowa ktora zapowiadala sie na kilka minut ("moge na jedno pytanie")
            przedluza sie a nie zawsze w danej chwili mamy wiecej czasu na rozmowe. Nie
            zawsze tez w takiej sytuacji rozmowca rozumie kilkakrotne prosby o zakonczenie
            rozmowy, niestety.

            Pozdrawiam.
            • bigott Re: O dobrych manierach... 20.08.02, 22:07
              Iskiereczko droga,
              nigdy nie pomyslalbym nawet,
              by to co napisalem o nieidentyfikowaniu nickow
              z rzeczywistym czlowiekiem, ktory za nim stoi,
              odnosic do Ciebie :))
              Chodzilo mi o to, ze Twoje zastanowienia wynikaja wlasnie
              z tego, ze spotykasz ludzi dotknietych ta nieprzyjemna przypadloscia...

              dbajmy o siebie...

              pozdrawiam
              b.
        • Gość: pierwsza Re: O dobrych manierach... IP: 213.17.194.* 17.08.02, 02:40
          Iskierko, a ja myślę, że na czacie jest prawie jak w życiu nim kogoś poznasz to
          tak naprawdę nie wiesz, kto to i co sobą reprezentuje. Dlatego rozmawiając z
          ludźmi czy to w realu czy na czacie można ich lepiej poznać. Chyba że ktoś nie
          chce zawierać nowych znajomości to może od razu to powiedzieć. Nikt się chyba
          nie obrazi, jeśli nie jest to powiedziane w chamski czy wulgarny sposób. Każdy
          wie, że nie wchodzi się do kogoś bez pukania, ale i bez pożegnania się nie
          odchodzi. Dobre maniery obowiązują wszędzie, ale to nie znaczy, że musimy
          rozmawiać z kimś kto nas nie interesuje. Badźmy tylko szczerzy, nie do bólu,
          ale taktowni po prostu. Każdy ma swoje uczucia i warto je szanować. Bądźcie
          mili to nie boli. Mili to nie znaczy fałszywie ugrzecznieni! Pamiętajcie...
          grajcie w otwarte karty, to bardziej pomoże niż zaszkodzi.
          Pozdrawiam wszystkich będących za i przeciw
          Pewnie wiecie kto
          • orissa Re: O dobrych manierach... 18.08.02, 23:22
            Pierwsza, niestety pomimo Twoich zapewnien ze sie domyslamy kim jestes,
            pozostaje w niewiedzy, a szkoda...szkoda...
    • maverickb Re: O dobrych manierach... 16.08.02, 14:08
      Bigott...macte !!!!:-))

      Podpisuje sie pod postem Twym...jesli pozwolisz..:-)

      mave
    • Gość: nescaa Re: O dobrych manierach... IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 21:48
      Zgadzam sie z przedmowca(przed stukajacym) Nie musimy ze wszystkimi rozmawiac
      to oczywiste ale wystarczy grzecznie to powiedziec ,a nie burczec bez powodu.
      Co do mnie to przestalam witac osoby ktore sa wrazliwe na slowo czesc, uwazam
      ze czlowiek kulturalny powinien sie przywitac a absolutnie nie musi rozmawiac
      gdy nie ma na to ochoty.Mafiku takich sytuacji jest duzo wiecej , czas sie do
      nich przyzwyczaic lub nie reagowac.) Pozdrawiam :)))Justyna
    • Gość: Lolek Re: O dobrych manierach... IP: 213.77.78.* 18.08.02, 14:37
      mafik napisał:

      Dla przypomniena
      > słowo: żegnam -jest wypowiadane jako ostatnie, nad grobem. Więc jeśli ktoś
      > stosuje je powszechnie popełnia spore faux pa.


      Wiec zegnam:)
    • szumuszu Re: O dobrych manierach... 18.08.02, 15:09
      Myślę sobie, że (jeśli można...) nie problem w słowie "witam" i słowie "żegnam".
      Oba można wypowiedzieć w sposób opryskliwy i w spośób niesłychanie przyjemny.
      Problem postrzeganiu słow w ogóle jako takich - pozbawione mowy ciała siłą
      rzeczy będą rodziły kontrowersje u rozmówców.. - krótko - ja bym się nie
      przejmował. Jak ktoś mówi "żegnam" to jeszcze wiadomo o co mu chodzi..
      Ale jak ktoś mówi "żegnam się" to już nie do końca wiadomo, prawda?
      Pozdrawiam :))))))))
    • Gość: kamila77 Re: O dobrych manierach... IP: 217.98.123.* 18.08.02, 18:32
      A tak poza tym to nie macie większych problemów i wszystko z Wami w
      porządku,tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka