Gość: ania
IP: *.man.polbox.pl
10.09.02, 20:39
Ktorejs nocy przysnil sie pewnemu czlowiekowi dziwny sen.Snilo mu sie ze
spaceruje z Panem Bogiem brzegiem morza,a na niebosklonie rozblyskuja sceny z
jego zycia.Z kazda odslona na piasku pojawialy sie slady stop-jedne nalezaly
do niego drugie zas do Boga.Gdy zgasla ostatnia scena,mezczyzna obejzal sie
za siebie i spostrzegl,ze wielokrotnie na sciezce widac jedynie jedna pare
stop.Dzialo sie tak w najtrudniejszych,najbardziej smutnych chwilach jego
zycia.Zaniepokojony,spytal Boga:
-Panie,obiecales ,ze jezeli bede kroczyc Twoimi sciezkami,zawsze bedziesz
przy mnie.Tymczasem w najczarniejszych momentach mojego zycia widze tylko
jedna slady stop.Nie pojmuje,dlaczego opusciles mnie,kiedy najbardziej Cie
potrzebowalem?
-Najdrozsze dziecko-odparl Bog-za bardzo cie kocham,by cie opuscic.W chwilach
prawdy i cierpienia,tam,gdzie widac jedynie pojedyncze slady stop,nosilem cie
na raminach.
to nie moje,ale zapadlo mi w pamiec.czy wam tez zapadnie?
pozdrawiam cieplutko
ann