09.11.02, 13:56
Wiele tu watkow poswiecanych jest tematom milosnym , zwadom i tych radosnych
z usmiechnietymi buziami ludui ktorym czat daje radosc.
Opowiem wam cos czego w zaden sposob nie moge zrozumiec.
Poznalam tu duzo ludzi i z niektorymi zaprzyjaznilam sie , wiadomo nie od
dzis ze zaufanie i cierpliwosc ma swoje granice.
Pomalu krag znajomych zawezal sie i zostaly tylko te osoby z ktorymi
naprawde chcialo sie pogadac i posmiac,poznanie sie w realu , poznanie ze
swoja rodzinka, odwiedzanie i wspolne wypady to tu to tam ..klopoty
przezywalismy razem bo jak nie wspomoc przyjaciol?Jedna pozyczka ...druga i
trzecia...uzbieralo sie tego dosc sporo..i nagle unikanie , brak czasu ,
kolejki zazdrosnych kobiet , zmienianie nickow..i zwalenie winy na nas na
tych ktorzy wspierali i pomagali jak tylko mogli .Zaluje dzis ze ja i moja
rodzina dala tyle serca komus kto nie docenil tego , jestesmy tylko ludzmi ,
skrzywdzilam zarowno ja jak i moj maz nasze dzieci dajac komus gotowke bo
bardzo tego potrzebowal, nie warto pomagac i przejmowac sie czyims
losem .Nie potrafie zrozumiec czemu tak z nami postapiono, wyrachowanie
godne nie jednego mistrza oszustow.Bardzo bysmy prosili o wszelkie
komentarze na ten temat, bo moze ktos potrafi cos takiego wytlumaczyc ...
Agata B.
Obserwuj wątek
    • Gość: tiger Re: zal.. IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 20:37
      Dobry zwyczaj nie pozyczaj i kijem tego kto nie pilnuje swego...
      niestety jesters samma sobie winna...i nie mysl ze ludzie tutaj sa inni niz w
      realu..sa dokladnie tacy sami ...podli i szlachetni..a ja nigdy nie pozyczylem
      nikomu pieniedzy i tez od nikogo nie chcialem...czy jestes bankiem?? tiger
    • Gość: pinokio-de Re: zal.. IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.02, 20:43
      qrcze tieger masz racje, czasami;-)
    • Gość: nescaa Re: zal.. IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.02, 21:21
      Bywa...jak mowi moj byly znajomy:))))) Naiwnosc kosztuje i nie warto tak
      naprawde ufac nikomu.)
    • Gość: krecha Re: zal.. IP: *.hwr.arizona.edu 09.11.02, 23:14
      Ja chyba pod prad poplyne, ale nich tam...

      Mysle, ze warto bylo pozyczyc.
      Wyglada na to, ze jestescie dobrymi ludzmi.
      Z dobrymi serduszkami.
      Trafiliscie na nieuczciwych.
      I teraz macie dylemat:

      byc dalej dobrym?

      czy zmienic sie na gorsze
      POD WPLYWEM TYCH ZLYCH ludzi?

      odpowiedz jest chyba jasna (ale moze nielatwa)

      niech ludzie zmieniaja sie na lepsze, a nie odwrotnie

      -----------------------------------------------------------------------------------------

      Przy okazji - ja daje albo pozyczam, nawet jak mam watpliwosci
      bo zawsze jest szansa, ze ten ktos tej pomocy naprawde potrzebuje
      a ja nie zbiednieje, moje zycie sie nie zawali, jak rozstane sie
      z jakas kwota pieniedzy (mowimy o malych pieniadzach, kilkaset
      do kilku tysiecy zl; wieksze kwoty - nie wiem co bym zrobil)
      • niepokorna_ Re: zal..oj krecha:)) 10.11.02, 09:03
        I co najlepszego narobiles? To brzmi jak wezwanie : chodzcie napijcie sie ze
        zrodelka wydrwigrosze , naciagacze i inna padlino . No , no :)) Mam nadzieje ,
        ze to byl zart , bo zaczynam sie o Ciebie martwic . Pozdrawiam .
        • Gość: krecha Re: zal..oj krecha:)) IP: *.hwr.Arizona.EDU 10.11.02, 19:46
          nie - to nie byl zart, ja tak mysle

          ja wole widziec w ludziach to, co dobre
          w kazdym cos dobrego jest - nie sadzisz?

          jesli byloby przeciwnie, zycie nie mialoby sensu
          swiat nie mial by sensu
          a przeciez ma...
          • niepokorna_ Re: zal..oj krecha:)) 12.11.02, 00:13
            Sadze ... ,ze jestes wspanialym czlowiekiem . Przepraszam za ironie . Nie
            zasluzyles na nia .
            • Gość: krecha Re: zal..oj krecha:)) IP: *.hwr.arizona.edu 12.11.02, 01:04
              :))
              Pozdrawiam i usmiecham sie do Ciebie
              :))))
    • ekspert.ad.vocem Re: zal.. 10.11.02, 13:29
      Krecha! Madrze piszesz :-) Masz racje!!!
      Bylam zyrantem pozyczki dla kogos znanego wiele lat, kto wzial te pozyczke
      (bagatela - kilkadziesiat tys. zl :-))) i wyjechal do stanow... Dzisiaj ja ja
      splacam...

      Pewnie powiecie niepoprawna wariatka, ale dalej wierze ludziom i jestem
      przekonana, ze ten ktos inaczej nie mogl... Ze kiedys cala sprawa sie wyjasni i
      zostanie zalatwiona. A jesli nie? Czy dlatego, ze wierzylam w przyjazn tej
      osoby i jej uczciwosc - mam rozczarowana stosowac odpowiedzialnosc zbiorowa?
      Pieniadze rzecz nabyta, podobnie jak i zgorzknienie ludzi oszukanych przez
      przyjaciol... Latwiej miec nowe pieniadze, niz pozbyc sie zgorzknienia... I
      chyba tego wlasnie doswiadcza Agata. Dlatego dobra rada... jezeli wiesz, ze
      pieniadze moga Cie poroznic z przyjaciolmi lub znajomymi - mow po prostu,ze ich
      nie masz!!! Wtedy i przyjaciele beda przyjaciolmi tylko dla Ciebie samej, a nie
      dla Twojej kasy. Mysle Agato, ze to sie wyjasni, na pewno sie wyjasni i
      odzyskasz wiare w ludzi.

      ekspert
      • Gość: krecha Re: zal.. IP: *.hwr.Arizona.EDU 10.11.02, 19:48
        Ciesze sie, ze tak myslisz.

        Sle usmiechy - :))))

      • Gość: krecha Re: zal.. IP: *.hwr.arizona.edu 12.11.02, 01:25
        ekspercie,

        potracilas wazna sprawe piszac ze jestes "przekonana, ze ten ktos inaczej nie mogl...
        ze kiedys cala sprawa sie wyjasni"

        nie jestes niepoprawna wariatka - jestes po prostu Czlowiekiem

        ------------

        w drugiej sprawie nie zgodze sie z Toba

        uwazam, ze nie mozna przyjaciolom mowic, ze sie nie ma
        pieniedzy i miec nadzieje, ze beda przyjaciolmi dla Ciebie samej;
        dobry przyjaciel nie prosi o pozyczke chyba, ze naprawde
        potrzebuje; odmowisz mu wtedy?

        aha, cos jeszcze - dobry przyjaciel zrobi wszystko, zeby dlug oddac,
        zeby nie narazac przyjazni

        Moze to, co ja pisze to jest marzenie o idealnym swiecie. Ale jakie
        inne miec marzenia, jesli nie idealne?

        :)))
        • ekspert.ad.vocem Re: zal.. 12.11.02, 04:57
          Krecha,

          masz racje... Paskudny blad logiczny... Niemniej jednak wykluczyc nie mozna, ze
          przyjaciol 'dla pieniedzy' mozemy nie rozpoznac i wtedy tak jak wyzej...

          Pozdrawiam,

          ekspert
          • Gość: krecha Re: zal.. IP: *.hwr.arizona.edu 12.11.02, 05:35
            Zgoda - w rzeczywistym swiecie przyjaciele dla pieniedzy pewnie istnieja,
            i niezle sie kamufluja. Moze po prostu nie trzeba sie chwalic, jak sie ma
            pieniadze. Wtedy tylko nieliczni wiedza...

            Zycze wszystkiego dobrego,

            krecha
    • Gość: dUKE Re: zal.. IP: 80.48.71.* 11.11.02, 01:33
      Przyjazn i pieniadze...to zle brzmi. Jednak kazda regula ma swe wyjatki.
      Mozna sie jeszcze czasami milo rozczarowac. Wiec glowa do gory;-)

      Pozdrawiam
    • kriek Re: zal.. 11.11.02, 13:26
      a mnie wkurza takie metne sugerowanie, "ktos cos mi zrobil kiedys jakos..."
      jedyny konkret to pieniadze wspomniane niby w tle a jednak w centrum
      opowiesci, krzywda dzieci zawsze wzruszy...
      Agata! jesli czujesz sie naprawde zraniona, to nie oczekuj skutecznego i
      sensownego wsparcia, jesli nie opowiesz co Cie spotkalo. Domyslam sie ze nie
      chcesz tak sie otworzyc przed ludzmi w necie - ok, slusznie, ale w takim razie
      po co tu pisac takie metne ni to zwierzenia ni to donosy. Idz do realnych
      przyjaciol, takich ktorym mozesz pokazac cala historie. Bo takie sugerowanie
      na zasadzie "pan rozumiesz a ja wiem" tylko psuje krew wszystkim.
      No i jak zwykle gratuluje wspolmieszkancom naszego domku predkosci w
      uogolnieniach.
      Kriek_co_pozycza_choc_wie_ze_to_takie_naiwne
      • Gość: necha Re: zal..kriek:)) IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.02, 08:43
        A zaiste ze to naiwne:))) Ja tez sie przejechalam na tym nie raz i nie dwa, w
        jednym i drugim przypadku bylo to naciaganie ale takie jest zycie , pomagasz
        komus w dobrej wierze a ze oszukuje cie ta osoba to osobna sprawa:)
        pozdrawiam:))
        Agato glowa do gory , za kilka dni spojrzysz bardziej inaczej na to , nie ty
        pierwsza i nie ostatnia wyciagnelas dlon do kogos kto pod pozem przyjazni
        wyludzil cos od ciebie(nie chodzi o pieniadze) ...zaufanie :)))to krucha
        sprawa gdy chodzi o pieniadze.
        • Gość: ireo_na_mgnienie Re: zal..kriek:)) IP: 212.244.167.* 12.11.02, 10:36
          pieniądze to papiery.
          • pwrzes Re: zal..kriek:)) 12.11.02, 11:11
            Brzdek, nie wygrales ireo lodowki, banknoty to papiery a co do dalszej dyskusji
            to juz nie to forum :-)

            Mors
    • mimika Re: zal.. 12.11.02, 12:00
      no nie. tak mnie zatkało, że aż muszę sie wypowiedzieć (jakkolwiek nielogicznie
      to brzmi).
      agata według was jest sama sobie winna. to tak jakbyście mówili dziewczynie, że
      sama jest winna temu, że ktoś ją zgwałcił bo nosiła krótką spódniczkę.

      agato, ten kto się wobec ciebie tak zachował to zwykły tchórz. myślę, że
      najtrudniej ci teraz pogodzić się z tym, że oddałaś kawałek siebie (nie mam tu
      na myśli pieniędzy) komuś, kto zupełnie na to nie zasługiwał. to rzeczywiście
      przykre doświadczenie. dla mnie takie oszustwa są również zupełnie
      niezrozumiałe i nie chcę sobie ich tłumaczyć tym, że świat już taki jest. takie
      tłumaczenie to usprawiedliwienie dla tego co w nas złe.

      kriek - moim zdaniem agata napisała akurat tyle ile potrzeba. podawanie nikców
      i kwot to byłaby już sensancja rodem z super expresu. a to przecież nie w tym
      portalu gościmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka