miedzianyd
30.06.06, 17:48
... dotychczas w moich związkach słowo zazdrość pojawiało się w odwrotnym
kierunku... ale nie tym razem.
mój mężczyzna jest szalenie komunikatywny i ma mnóstwo koleżanek, ma też
przyjaciółkę, która wie o nim włąsciwie wszystko...
z jednej strony rozumiem i akceptuję z drugiej widzę pewne przegięcia,
jej wzrok i klasyczne flirtowanie,
roumiem jej podejście dotychczas paczka składała się z 3+1 czyli trzech panów
i niej, naturalne że była gwiazdą w towarzystwie...
ale nie może przecież ignorować mojej obecności umawiając się z moim
mężczyzną na plotki do nadrobienia (nie muszę dodawać, że ja nie zostałam
zaproszona... oczywiście)
czy przesadzam, czy zostało mi jeszcze trochę trzeźwej oceny sytuacji???