Dodaj do ulubionych

Opowiadam bajki:

29.08.06, 07:39
Za siedmioma stronami, za siedmioma forami mieszkały e_persony. Czatowały
jedne na drugich lub wieszały się w pokojach. Dyndały, dyndały a Dziad z
Wielkim Worem logował jak popadło.
Wielu z nas dynda od wieków, Ci nabierali kolorów...
Obserwuj wątek
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 29.08.06, 13:44
      ... co byli ładni albo nie. Byliśmy przywiązani do swoich pokojów, dyndając i
      gestykulując nóżkami wiedliśmy społem rozmowy kontrolowane. Od czasu do czasu
      przylatywał kontroler jakości z wyciągniętą pięścią, rozwianym płaszczem i
      czerwoną koszulką „superban”, wywołując radość i uśmiechy dyndających. Trafiał
      albo nie, ale był. Od początku...
      • wredna.gargamella Czekam na ciąg dalszy... 29.08.06, 22:00
        Czy będzie wersja audio, do słuchania przed snem??
      • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 30.08.06, 07:22
        ...nikt nas nie rouzmiał, dlatego też hermeneutyka i fenomenologia były
        najlepiej rozwijającymi się dziedzinami w naszej społeczności - i dobrze nam
        tak. Nie tylko nie rozumieliśmy samych siebie ale i ludy sąsiedniej Interii i
        Wirtulandii trzymały się od nas z daleka, kiedy dyndając miarowo w ciszy i
        spokoju często, z sobie właściwym upodobaniem kontempluliśmy. Szczególnym
        powodzeniem cieszyło się kontemplucie transcendentne, wykraczające poza granice
        jednego pokoju.
        Król Ja_person żył długo a żona jego Admin_istacja szczęśliwie i miała się
        dobrze...
        • evenka1 Re: Opowiadam bajki: 30.08.06, 07:59
          Jak ładnie...
        • argentynka Re: Opowiadam bajki: 30.08.06, 09:40
          czekamy na dalszy ciąg :)
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 31.08.06, 07:42
      Wątek o barwnym życiu na dworze Jego Najwyższej Jakośći i Jej Miłości Własnej
      zjadłem na widok OPa_trunkowego w izbie przyjęć przy logowaniu. Muszę to
      przetrawić, tak łatwo dziś o biały kaftanik między nami a i
      incydenty „przypadkowych” odpadnięć i zniknięć częste.
      Dyndam czatując, dna nie widać, chyba że to czego się trzymamy...hyhy..., jakie
      to ekonomiczne i ekologiczne – e_recykling.
      Wiara w reinkarnację nicków i netykietę jest obowiązująca...
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 01.09.06, 07:46
      Jesteśmy ludem czatującym, samoprojektującym się, hardym, wolnym i dumnym
      aczkolwiek mało licznym – w sumie parę osób (w tym połowa to dworzanie i
      rodzina panujących). Tak wyliczył demo_graf królewski. Ja_person w obawie przed
      detronizacją wydał dekret „No login”. Nastąpiło „cudowne” rozmnożenie.
      Przychodziliśmy z reala do naszego pokoju bez możliwości logowania się.
      Zakładaliśmy na twarze nicki-jednorazówki, gubiąc się w domysłach kto jest kto.
      Ja za każdym razem z innym nickiem bo krótką pamięć mam. Optycznie powiększono
      organ państwowy, zostawiając dla wytrwałych możliwość logowania się od tyłu
      (minimum kilkanaście kliknięć). Loguj się kto może, heh... do czego to jeszcze
      dojdzie...
      • t_waits Re: Opowiadam bajki: 01.09.06, 11:50
        myślę, że ludzkość trzykrotnie zmniejszy objętość (kondensacja) i wtedy dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba,
        nigdy nie byłem fanem globalizacji
        bo indywidualności należy pielęgnować
        • zosl Re: Opowiadam bajki: 01.09.06, 19:30
          Jakże bajkowa jest uroda indywidualnosci , szczególnie (jak to w bajkach)
          przeistacza się owa w indywiduum ,o nazwie znanej populacji czatowej, czyli
          klon , lub troll.
          • t_waits Re: Opowiadam bajki: 02.09.06, 09:53
            skoro Innym nie starcza własnej inwencji, fantazji i kreatywności aby stawić czoła wyzwaniom - najwyraźniej chwytają się różnych sposobów,
            ocena zjawiska - kwestia światopoglądu (najlepiej certyfikowanego)

    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 02.09.06, 07:08
      Wychodziłem dziś z pokoju 30 do reala dłużej niż zwykle. Wylogitymowanie na
      granicy przeciągało się. Operatory świdrowały mnie wzrokiem, nerwowo obracając
      zakrwawione topory w rękach. Cofając się tyłem, przy oddawaniu zwyczajowego
      ukłonu, potknąłem się o wiadro. Dziwne. W kącie stały, worki z cementem, pod
      40tką chodziła betoniarka. Na ścianach pojawiły się plakaty promujące włoską
      kinematografię a przez głośniki sączyła się muzyka z „Ojca Chrzestnego I”.
      Baaardzo sugestywne, poczułem się jak własny klon.
      Nie zostało mi wiele czasu. Tyle jeszcze chciałem napisać...
      • oldpiernik Re: Opowiadam bajki: 02.09.06, 12:52
        "...czerwony sztandar do góry wznieś..."
        Zardzewiała gilotyna tępych dowcipów, plaster za plastrem, odkrawała kawałki
        ula. Bezradne pszczoły bzyczały wściekle w poszukiwaniu królowej.
        Wokół, niemowlęcy zapach przewrotu mieszał się z fetorem upadającego imperium.
        Wszystko to jedno e-g...! - krzyczał niewielki tłumek.
        Miotając się (pozornie) w przód i w tył, sparaliżowany bezużyteczną stałością
        nicków, złorzeczył bezrozumnej gwardii, strzegącej wejścia.
        Tego lata nie było miodu...
    • butnaa Re: Opowiadam bajki: 02.09.06, 21:38
      jeszcze....ja chcę jeszcze....:)
      • she_5 Bajki e-botów? (n/t) 03.09.06, 09:17
        butnaa napisała:

        > jeszcze....ja chcę jeszcze....:)
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 03.09.06, 13:21
      Schyłek lata w naszym imperium nadchodził nieubłaganie. Ruchy wsteczne i
      postępowe ogarniały kolejne pokoje. Masowe banowanie i ograniczenia stały się
      jedyną, „słuszną” drogą utrzymania Jakości (choć słowo masowe w naszym
      przypadku jest cokolwiek na wyrost).
      Przyszli po mnie nad ranem, wyciągając z priva tak jak stałem, znaczy wisiałem.
      W pokoju z tabliczką „o wszystkim”, założyli foliowy worek z IP mojego
      komputera. Stanąłem przed komisją.
      - Morfeusz! Nazwisko panieńskie matki?
      - Polucja – zażartowałem.
      Zapisali. Wtedy zauważyłem że ława przysięgłych jest wycięta z gazety. Głupi
      uśmieszek zniknął mi z twarzy. Dostałem bana na 100 lat w zawieszeniu na 200 z
      paragrafu 22, jedynego zresztą jaki mamy, za spanie i usypianie na czacie, co
      jest poważnym wykroczeniem przeciwko Najwyższej Jakości.
      Świst, gwizd, pomroczność jasna – siedzę w bani. Jest ogromna a w niej setki,
      tysiące zbanowanych użytkowników. Nooo, teraz wszystko jasne...
      • zosl Re: Opowiadam bajki: 03.09.06, 14:18
        Witaj o Yossarianie.:))
        • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 03.09.06, 17:28
          Czasami żałuję, że nie istnieję.
          Pozdrawiam ;)
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 04.09.06, 07:50
      Procedura banowania przebiegała standardowo. Nie wierzgałem, mimo że wyrok
      pozbawiał mnie czci i honoru oraz dopuszczał bezkarne zabicie, gdybym pojawił
      się ponownie na terytorium swego kraju. Po skanowaniu i stygmatyzacji mojego IP
      pieczęcią „banita”, zamknęli w bańce z e_terem. Chcieli mnie, podobnie jak
      pozostałych uśpić. Hyhy..., mnie uśpić hiiiiiii...
      Przymknąłem oczy, udając że mnie pobiera. E_gaz przyjemnie łaskotał nozdrza...
      • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 05.09.06, 07:15
        hhrrrrr......mmmnnnnmm....hhhrrr
        • wredna.gargamella Nie spać! Opowiadać! 05.09.06, 17:46
          Czekamy na ciąg dalszy...
          • el_morfeusz Re: Nie spać! Opowiadać! 07.09.06, 07:54
            Orzesz... Uhhh... kto mnie... Ja p... ale mnie łeb... . Jednak mnie uśpili...
            ............
            - Hypnos: „synu, ludzie opowiadają bajki o miłości, honorze, ideałach i różne
            takie, często w to wierzą hyhy... ale wiesz, paradoks polega na tym, że to
            jedyne w co warto wierzyć...”
            ............
            Wlekli nas wzdłuż neo_strady pod osłoną spamu, rozrzucając po stronach w miarę
            oddalania się od granic ukochanego El_landu. Byłem przykuty do informatyka,
            który odpowiadał za wdrożenie programu „No login”. Na jego dziale zrobili
            czystki po tym jak się okazało, że przemycili sposób logowania „na leniucha”
            (vel „kawosza”). Rozejrzałem się wokół po opisach na koszulkach: kilku
            politycznych, źle ocenionych przez system, paru samobójców no i poważna grupa
            zboczeńców (o mój Loginie, ileż to słów człowiek nie zna). Ja miałem „nie
            poczytalny” z grupy „pozostałe”.
            Najbardziej żal mi było dzieci. Nie miały u nas pokoju. Pałętały się w
            portalach po bezdrożach En_terii a kiedy przychodziły do nas, chcąc zwrócić na
            siebie uwagę ... Społeczeństwo nam się starzeje.
            Ech... nie wiem czemu się dziwię, był czas się przyzwyczaić...
            • oldpiernik Re: Nie spać! Opowiadać! 07.09.06, 10:34
              Ul padł.
              Rozwleczone po okolicy szczątki plastrów obsiadły muchy.

              Zagubiony truteń z nadzieją podlatywał kawałek, by w kolejnym błysku złota
              rozpoznać fragment utraconego domu.
              Schyłek lata nie wróżył nic dobrego.
              Nawet osy straciły zainteresowanie splądrowanymi wceśniej szczątkami.
              A miało być tak pięknie.
              Rewolucja, wolność, równy dostęp dla wszystkich...
              Jakoś nie mógł sobie przypomnieć, do czego miał być ten dostęp.
              Ostatecznie, teraz, to już nieważne.

              Nieoczekiwanie, pomiędzy kępkami trawy, dostrzegł grupkę eksgwardzistów,
              zdążającą na południe. Pomiędzy nimi, poszturchiwane bezceremonialnie, mniejsze
              postacie... To musza być użyszkodniki - przypomniał sobie tę prawdawną sektę.
              Z ciekawości, a może z braku lepszych pomysłów, powlókł się z rezygnacją za
              nimi.
              • el_morfeusz Re: Nie spać! Opowiadać! 08.09.06, 07:45
                Z początku byłem pewien, że to zwykłe opróżnianie folderu „usunięte” ale ciągle
                zastanawia mnie fakt wybudzenia nas, no i po co ta eskorta? Zauważyłem też, że
                rozrzucają nas w różne strony sieci według jakiegoś schematu:
                - W lewo, lewo! Nie, w prawo! Oszszzz.. trzeba było skręcić w lewo... Dlaczego
                nie skręciłeś w lewo? – sapał gwardzista z googlami w rękach do prowadzącego,
                wyrzucając w otchłań śród_terii jednego z nas.
                Analizowałem. Hmm... najpierw znika wejście do naszych pokoi z bramy głównej.
                Podobno tego dnia sam król wszedł do nas w samo południe za potrzebą –
                pustostan – nie było nawet obsługi. Jak to mówią „Do pustego nawet Ja_person
                nie naleje”. Decyzja o zamurowaniu kompromitującego wejścia nie wymaga
                komentarza, wystarczą drzwi kuchenne. Potem program testujący wytrzymałość i
                postawy użytkowników, pozbawionych tożsamości logowania.
                Jaka jest nasza rola w tym przedstawieniu...
                • el_morfeusz Re: Nie spać! Opowiadać! 10.09.06, 09:38
                  ... skoro możliwości i powodów rozpuszczania nas w En_terii jest tak wiele.
                  Wydaleni możemy działać:
                  - jako szkodniki czyli działania dywersyjne na tyłach konkurencji Ja_persona
                  - jako antyreklama, tak modna w pewnych kręgach, budząca zainteresowanie
                  docelowej grupy konsumentów (przy założeniu, że domyślą się skąd przybywamy lub
                  że się sami wygadamy)
                  - jako testery, nośniki informacji, nowa generacja e_wywiadu
                  Hmm... a może to tylko:
                  - względy ekonomiczne, statystyczne, estetyczne, higieniczne, polityczne, ...ne
                  - uczestniczymy w zabawie: „Centrala nas uratuje”
                  - centrala się wypaliła i stosuje „burzę w bani”
                  - Admin_istacja wysłała komunikat pozawerbalny do Ja_persona (np.: uniesione
                  lekko brwi): zrób coś, żeby było dobrze bo...
                  - żadne z powyższych, ponieważ to wszystko w gruncie rzeczy jest przypadkowe i
                  bezcelowe a ja wykonuję swoiste „e_ruchy Browna”, jako reakcja na wybudzenie -
                  co w sumie wydaje mi się najbardziej prawdopodobne...
    • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 11.09.06, 08:45
      Od rana miałem złe przeczucia. Nie myślałem o buncie, tym bardziej, że moja
      kolej na desant do E_nterii była blisko. Zaczęło się od tego, że zgubili
      kluczyki od łańcuchów.
      - Ja cię loguję – zaklął szpetnie gwardzista – w dwuszeregu zbiórka! Apel! –
      ryknął.
      - Zgubiliśmy się, to znaczy zgubiliśmy klucze – cedził do nas przez zęby –
      jakieś pomysły?
      Staliśmy na baczność, drżąc i przewracając oczami, nie nawykli do rozmawiania z
      OP_rawcami o naszej kondycji.
      - „Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy” –
      powiedziałem.
      Kłopotliwa cisza.
      - „Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje” –
      wyszeptał jeden z naszych.
      - „Pan mówi o tekście, ale pan ma na myśli wyłącznie treści, których tu nie ma.
      Aha. No więc jeśli to jest forma bez treści to nie ma to waloru obiektywności,
      no więc jest to formalizm. I to jest groźne, ale formalizm jest jeszcze groźny
      dlatego, że jak nie ma tam treści, to po prostu można tam sobie podkładać różne
      treści i może nawet takie, które by nam tu nie odpowiadały” – gwardzista z
      googlami na oczach.
      - „I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci.. Społeczeństwo”... – nie dokończył
      mój towarzysz niedoli...
      • sir_elmin Re: Opowiadam bajki: 11.09.06, 15:03
        Treści są Panie rezyseze :). Takie heavy metalowe Heaven And Hell - z demonami i
        aniołami, smokami i lochami (w sensie podziemi - drogie czatowniczki;) ). Alboż
        Sabbath Bloody Sabbath - treściwy w nocne mary i nieopisanie wszechogarniającą
        głębokością bezmiarów przestworzy R'yleh... Treści są, niektórzy ich nie widzą :)

        --
        Uwaga! Debilny obrazek :)

        I,,I {*_*} I,,I
        • el_morfeusz Re: Opowiadam bajki: 12.09.06, 08:14
          Wyobraziłem sobie te nasze lochy, wracając myślami do rodzinnych stron
          El_landu. „Powszechnie uznawano, że miasto jest bardzo zdrowe. Niewiele
          zarazków potrafiło tam przetrwać.” Eh... śmiech bezradności ogarnął mnie w
          dławiącym uścisku łkania i spazmów.
          - Morfik!? A z czego ty się tak śmiejesz – zawył operator z googlami jak
          młyńskie koła.
          - Ja?
          - Co Ty myślisz, że jesteś „Miś na miarę naszych potrzeb”? Albo rycerz z filmu
          Monty Pythona, szukający Graala?!
          Miałem nadzieję, że nie nawiązuje do Czarnego Rycerza... Świst topora pozbawił
          mnie jednak tej nadziei razem z miękkim pacnięciem mojej dłoni na ziemię.
          - To tylko powierzchowna rana – powiedziałem, podnosząc kikut na wysokość oczu –
          poza tym w filmie rycerz stracił całe ramię, no i zacząłeś nie od tej ręki...
          Sssswist, ssssswist, ręce mi opadły.
          - Eeetam, to tylko draśnięcie...
          Następny świst i padłem z nóg. Hmmm, w filmie miałbym szanse poskakać na jednej
          nodze... heh... a tu obie na raz. Co za pech...
          - Napompować go lotnym samogonem – warczał majstrując przy googlach –
          będzie "latającą książką skarg, wniosków i zażaleń". Kto się nie wpisze „to
          znaczy, że nie kochał nigdy swojej matki”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka