Dodaj do ulubionych

szukam pracy

21.03.03, 11:36
W związku z gwałtownym wzrostem cen lokali przy Baker Street, a także ciągłym
niedostatkiem zajęcia sprzyjającego pełnemu wykazaniu moich nadzwyczajnych
zdolności oraz spożytkowaniu mojej ogromnej energii, jestem zmuszony do
poszukania dodatkowych zajęć. Nie musze chyba dodawać, że powinny one
odpowiadać moim zdolnością i reputacji. Ewentualnych zleceniodawców zapraszam
do składania ofert.
Wasz oddany sprawiedliwości detektyw.
Obserwuj wątek
    • runek Re: szukam pracy 21.03.03, 11:41
      sherlock.holmes napisała:

      > W związku z gwałtownym wzrostem cen lokali przy Baker Street, a także ciągłym
      > niedostatkiem zajęcia sprzyjającego pełnemu wykazaniu moich nadzwyczajnych
      > zdolności oraz spożytkowaniu mojej ogromnej energii, jestem zmuszony do
      > poszukania dodatkowych zajęć. Nie musze chyba dodawać, że powinny one
      > odpowiadać moim zdolnością i reputacji. Ewentualnych zleceniodawców zapraszam
      > do składania ofert.
      > Wasz oddany sprawiedliwości detektyw.

      poproszę o CV i kopię świadectwa ukończenia szkoły podstawowej
      • sherlock.holmes Re: szukam pracy 21.03.03, 11:48
        CV już przesłałem mailem. A czy nie będzie przeszakadzać jeśli świadectwo
        ukończenia szkoły prześlę w oryginale? Uprzedzam, że podstawówkę kończyłem na
        Dalekim Wschodzie...
    • suu Re: szukam pracy 21.03.03, 22:50
      Czytając Pana ofertę, dopatrzyłam się pewnych niedociągnięć. O ile dobrze
      pamiętam, nieodzowna jest obecność wspólnika (czytaj: dr. Wotsona), dla dobra w
      przyszłości prowadzonych spraw. Zgłaszam swoją kandydaturę, jeśli ten etat jest
      jeszcze nieobsadzony.Dziękuję.

      z poważaniem

      P.S.W dniu dzisiejszym, w godzinach wieczornych, poproszono mnie o zajęcie się
      nader skomplikowaną sprawą. Drogi Sherlocku, nie poradzę sobie bez Pana pomocy.
      Mam nadzieję, że zechce się Pan zająć odkryciem prawdy.
      • sherlock.holmes Re: szukam pracy 22.03.03, 22:03
        Droga Suu,
        jak Ci zapewne wiadomo dr.Watson był, w przeciwieństwie do Ciebie, mężczyzną.
        Posiadał poza tym pewne nieodzowne w naszej wspólnej pracy kwalifikacje. Cóż...
        w dobie równouprawnienia jestem w stanie pogodzić się z myślą o współpracy z
        watsonem w spódnicy... Jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji wolałbym
        wiedzieć jakimi użytecznymi dla mnie przymiotami dysponujesz. A sprawę, o
        której piszesz, możemy potraktować jako próbę. Tak więc z niecierpliwością
        czekam na szczegóły.
        • suu Re: znalazłeś pracę 24.03.03, 22:56
          Drogi Sherlocku

          Mniemam, że taki drobiazg jak spódnica, nie stanie się przeszkodą do wspólnej
          pracy.Drobiazgowość w pracy detektywa jest nieodzowna, ale nie w tej
          kwestii.Pytasz o kwalifikacje i użyteczność? Sherlocka i Wotsona łączyła
          przyjazń i długie wspólne rozmowy w oparach dymu z fajki, ze szkalneczką czegoś
          mocniejszego w dłoni(dobrze pamietam?), czy o takich przymiotach wspominasz?:).
          Kwalifikacje moje, jestem w stanie potwierdzić referencjami, ale cóż po nich,
          jeśli nie sprawdzą się we wspólnym działaniu. Najbardziej pomocną będzie
          niespotykana intuicja. Tak więc, decyzja należy do Ciebie.


          P.S. Sprawa kobiety w woalce, jest niezwykle trudna, to wyzwanie. Moja
          propozycja brzmi: warto zająć się jej rozwikłaniem.

          z poważaniem:)
          • sherlock.holmes Re: znalazłeś pracę 25.03.03, 09:26
            Droga Suu
            a więc zaczynajmy :-)

            Powiedz mi więc drogi Watsonie co sądzisz o sprawie kobiety w woalce?
    • kobieta.w.woalce Re: szukam pracy 22.03.03, 23:20
      Mam zlecenie specjalne: zgubiłam gdzieś radość życia, czy mógłby Pan
      przeprowadzić śledztwo w tej sprawie? Proszę o dyskrecję i o rozłożenie zapłaty
      na raty.
      • sherlock.holmes nigdy nie odmawiam kobiecie... 25.03.03, 09:30
        Droga Pani,
        wraz z moją asystentka chętnie zajmiemy się Pani sprawą. Jesli zaś chodzi o
        dyskrecję - to jestem z niej znany. Proszę więc się niczego nie obawiać i
        pozwolić działać Pani uniżonemu słudze...
        • kobieta.w.woalce Re: nigdy nie odmawiam kobiecie... 25.03.03, 23:26
          sherlock.holmes napisała:

          Jesli zaś chodzi o
          > dyskrecję - to jestem z niej znany.

          A co z tymi opłatami, do licha? :)
          • sherlock.holmes Re: nigdy nie odmawiam kobiecie... 26.03.03, 09:03
            Kobieto niecierpliwa - jakoś się dogadamy z tymi opłatami. Zapłacisz nie w ten
            to w inny sposób ;-))
            • kobieta.w.woalce Re: nigdy nie odmawiam kobiecie... 26.03.03, 23:18
              sherlock.holmes napisała:

              > Kobieto niecierpliwa - jakoś się dogadamy z tymi opłatami. Zapłacisz nie w
              ten
              > to w inny sposób ;-))

              wrrrrr... gdzie się podziała ta dystyngowana angielska elegancja?
              • sherlock.holmes Cel uświęca środki... 27.03.03, 10:01
                Droga Pani,
                wybacz mi ten drobny objaw braku brytyjskiej powściągliwości. Sprawa Pani
                bowiem wymaga, abym dostosował się sposobem bycia do mego przeciwnika i wczuł w
                jego rolę. Proszę więc Panią o wybaczenie za moje ewentualne grubiaństwa.
      • czarny_charakter Re: dużo pracy dookoła 25.03.03, 10:06
        och, naiwna, naiwna ha ha ha
        niech jej się tak wydaje dalej!
        porywam radości, kradnę marzenia, wygaszam złudzenia
        ale cicho szaa...
        • sherlock.holmes kara Cię nie minie... 25.03.03, 14:01
          Strzeż się czrny charakterze - Sherlock nigdy się nie poddaje i nikt mu nigdy
          nie ucieka. Jestem juz na twoim tropie...
          • czarny_charakter Re: kara Cię nie minie... 25.03.03, 19:58
            plączę, mącę, kluczę i...kradnę
            sherloku, gdzie zniknęły twoje skrzypce?
            ha ha ha ha ha...
            • sherlock.holmes skrzypce to nie wszystko... 26.03.03, 09:01
              po co mi skrzypce skoro mam Suu :-)) wirtuoz nie potrzebuje mieć skrzypiec,
              żeby być wirtuozem ;-))
              • czarny_charakter Re: ha ha ha ha ha! 26.03.03, 09:38
                Sherlocku, granie to ty lepiej przełóż na potem!
                (hm..czym by tu skusić Suu?)

                knuję, plączę, myśli wiążę
                tańczę, kuszę - oddaj duszę.:))
                • sherlock.holmes Re: ha ha ha ha ha! 26.03.03, 10:02
                  mi granie w niczym nie przeszkadza - podobnie jak igranie ;-))
                  a Suu...cóż - jeśli w ten sposób dopadnę wreszcie czarny charakter...
                  Suu? więc jak Cię można skusić? ;-))
                • suu Re: nie bedzie Ci do śmiechu 26.03.03, 17:05
                  czarny_charakter napisał:

                  > Sherlocku, granie to ty lepiej przełóż na potem!
                  > (hm..czym by tu skusić Suu?)
                  >
                  > knuję, plączę, myśli wiążę
                  > tańczę, kuszę - oddaj duszę.:))


                  Pewność, pewność w nadmiarze. To Cię zgubi.:)
                  • czarny_charakter Re: daj się skusić... 26.03.03, 18:04
                    suu napisała:
                    > Pewność, pewność w nadmiarze. To Cię zgubi.:)

                    Gdzież pewność marzeń
                    i życia radości?
                    Złudzeniom ludzkim daję marność zwidów i odbieram szybko -
                    moje twe miraże!

                    A może chcesz się potargować?:))))
                • suu Re: Wspólniku 26.03.03, 18:00
                  Cóż ja widzę? Chwila nieobecności a mam wrażenie, że czarny charakter zaczyna
                  odnosić sukcesy, kusząc na prawo i lewo:)A co do pokus, to chyba nie muszę
                  przypominać, że najpierw nalezy być detektywem a pózniej mężczyzną, inaczej
                  wielce prawdopodobne, że sprawę ( tak ważną dla kobiety w woalce),
                  zaprzepaścisz. Przypominam również o niezapłaconych rachunkach za wynajem
                  pomieszczeń przy Baker Street ( ja to mówię, głos sumienia;) )

                  P.S. Jeśli chodzi o zagubioną radość życia: Miałeś rację, podróż do miejsc
                  dzieciństwa rzuca nowe światło na sprawę. Musimy wiele uzgodnić.

                  z poważaniem:)
                  • sherlock.holmes Re: Wspólniku 27.03.03, 10:13
                    Droga Suu,
                    jak zwykle masz racje (kto to powiedział, że kobiecie należy zawsze
                    potakiwać?). Starałem się tylko wczuć w rolę czarnego charakteru. Zapewniam
                    Cię, że Twoje wrażenie, że czarny charakter zaczyna odnosić sukcesy, jest
                    calkowicie mylne. Wszystkie ostatnie wydarzenia są zgodne z moim planem i
                    niebawem doprowadzą nas do rozwiązania sprawy.
                    PS. Rachunki zapłacone i starczy jeszcze na przyjemną kolacyjkę we dwoje. Dziś
                    o 19:00 w Bagdad Ristorante. Oczywiście jest to spotkanie służbowe - musimy
                    omówić postępy śledztwa. :-)
                    • czarny_charakter Re: Wspólniku 27.03.03, 20:40
                      sherlock.holmes napisała:
                      > Zapewniam
                      > Cię, że Twoje wrażenie, że czarny charakter zaczyna odnosić sukcesy, jest
                      > calkowicie mylne. Wszystkie ostatnie wydarzenia są zgodne z moim planem i
                      > niebawem doprowadzą nas do rozwiązania sprawy.

                      se popatrzę, se poczekam...o! naiwności w pewność tego świata...!
                    • suu Re: Wspólniku 28.03.03, 20:48
                      Drogi Sherlocku

                      Wrażenia po wspólnej kolacji-niezapomniane, głównie ze względu na nowe,
                      ujawnione przez Ciebie, aspekty sprawy:)Czekam na te próbki, które mam
                      zbadać.Jutro w południe w wiadomym miejscu.

                      z poważaniem

                      P.S. Śledztwo w sprawie zaginonej wiosny odwołane, prawda?;)
                      • sherlock.holmes Re: Wspólniku 31.03.03, 10:10
                        Droga Suu
                        z niecierpliwością czekam na nasze następne spotkanie. Rzeczywiście
                        poszukiwania wiosny zostały odwołane, ale mamy nową sprawę - zlecono nam
                        odnalezienie króliczka wielkanocnego. Szcegóły podam Ci wieczorem.
        • kobieta.w.woalce Re: dużo pracy dookoła 25.03.03, 23:28
          czarny_charakter napisał:

          > och, naiwna, naiwna ha ha ha
          > niech jej się tak wydaje dalej!
          > porywam radości, kradnę marzenia, wygaszam złudzenia
          > ale cicho szaa...

          Więc przyczyną mego smutku jest pan Hyde? :)
          • czarny_charakter Re: zapraaaszam:))) 26.03.03, 09:34
            kobieta.w.woalce napisała:
            Hyde przy mnie to stażysta - niebożę.
            Kobieto, zapraszam na salony odchłani piekielnej...o tak...jeszcze kilka
            kroczków...witaj..ha ha ha ha ha...!
            • kobieta.w.woalce Re: zapraaaszam:))) 26.03.03, 23:20
              czarny_charakter napisał:

              > Kobieto, zapraszam na salony odchłani piekielnej...o tak...jeszcze kilka
              > kroczków...witaj..ha ha ha ha ha...!

              Z zaproszenia nie skorzystam... moja woalka źle znosi wysokie temperatury, a
              dusza jeszcze gorzej.
              • czarny_charakter Re: nie okradam biednych 27.03.03, 20:31
                kobieta.w.woalce napisała:
                moja woalka źle znosi wysokie temperatury

                Woalka?
                Chcesz marzeń, chcesz ułudy wyobraźni lecz boisz się siebie: odkrytej,
                bezbronnej i wrażliwej. Boisz się upić życiem - wolisz stać z boku, tam, gdzie
                nikt nie zadaje ran, ale tez nie dochodzi dźwięk rozkoszy i pragnień tego
                świata.
                Poczuj dotyk zmysłów - po co te bariery? - niemożliwe jest odczuwanie radosci
                życia przez folię. Nie chcę palić twojej woalki, sama ją odrzuć: przyjmij
                pieszczotę wiatru i dotyk kropli deszczu, poddaj się muśnięciom promieni
                słonecznych...śmiej się, krzycz i płacz...chciej! bądź! żądaj! pragnij! i
                cierp...

                pójdziesz za mną?

                > a
                > dusza jeszcze gorzej.

                Dusza?
                Twa dusza śpi jeszcze, zamykasz ją płytkim oddechem, miarowym krokiem,
                warstwami zasłon.
                Kiedy każesz biec swym dniom, poczuć ból palący w płucach, po którym każdy
                następny haust życia smakuje i pachnie szampanem ambrozji?
                Kiedy chcesz dawać, brać i żądać?
                Kiedy zdążysz upaść z hukiem, by - bez oglądania się na małość przeciętności -
                unieść się w przestrzeń bezmiaru pięknem lotu jastrzębia?

                Wybór należy do ciebie -
                jeśli wolisz woalkę i boisz się sparzyć...
                • kobieta.w.woalce Re: nie okradam biednych 27.03.03, 23:33
                  czarny_charakter napisał:

                  > Chcesz marzeń, chcesz ułudy wyobraźni
                  Ja tego nie napisałam... :)

                  lecz boisz się siebie: odkrytej,
                  > bezbronnej i wrażliwej.
                  Nie boję się siebie, raczej innych.

                  Boisz się upić życiem
                  O tak, generalnie jestem abstynentką.

                  - wolisz stać z boku, tam, gdzie
                  > nikt nie zadaje ran,
                  Pewnie że wolę aby nikt mnie nie ranił.

                  ale tez nie dochodzi dźwięk rozkoszy i pragnień tego
                  > świata.
                  To na boczku nie można odczuwać rozkoszy? ;)

                  niemożliwe jest odczuwanie radosci
                  > życia przez folię.
                  Ja się niczym takim nie owijałam... hihi

                  Nie chcę palić twojej woalki, sama ją odrzuć:
                  To wtedy już nie będę kobietą.w.woalce!

                  przyjmij
                  > pieszczotę wiatru i dotyk kropli deszczu, poddaj się muśnięciom promieni
                  > słonecznych...śmiej się, krzycz i płacz...chciej! bądź! żądaj! pragnij! i
                  > cierp...
                  Ostatnie odpada.
                  >
                  > pójdziesz za mną?
                  Nie.

                  > Dusza?
                  > Twa dusza śpi jeszcze,
                  O nieeeeeeeee, moja dusza nie śpi i ciągle przypomina mi o swojej obecności.

                  > Kiedy każesz biec swym dniom,
                  Biegam na stopach.

                  > Kiedy zdążysz upaść z hukiem,
                  Aż taką kolumbryną nie jestem! hahaha

                  by - bez oglądania się na małość przeciętności -
                  Przeciętność bywa wielka w swojej małości właśnie...

                  > Wybór należy do ciebie -
                  A czy to nie szło tak: "decyzja należy do ciebie"?

                  :)
                  • czarny_charakter Re: zza muru? to niemożliwe! 28.03.03, 17:12
                    Kobieto, ty się boisz!
                    Tchórzysz przed empirią a te słowa są kolejnymi tarczami, za którymi chcesz
                    skryć blask swych tęsknot: prawdę gestów, uniesienie ciała, pokusę zmysłów.
                    Czyżby woalka już ci nie wystarczała? Mur budujesz wokół siebie a zaprawą
                    jesteś w nim ty sama...Udajesz, boisz się, tchórzysz!
                    Ty nie zgubiłaś radości życia - nie można zgubić czegoś, czego nigdy sie nie
                    doświadczyło...
                    Mógłbym ci ją pokazać z daleka, ale...jestem zbyt leniwy...
                    Jeśli chcesz, wejdź. Odrzuć zasłonę i patrz...znajdziesz w sobie odwagę, czy po
                    raz kolejny stchórzysz???
    • Gość: wjot Re: szukam pracy IP: *.wegierska-gorka.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 13:16
      No cóż .Polecam przenieść się na Wall street i w przebraniu żebraka prosić o
      jałmużnę.
      • sherlock.holmes Re: szukam pracy 27.03.03, 13:26
        rozumiem, że z doświadczenia wiesz, że jest to opłacalne ;-))
        • Gość: wjot Re: szukam pracy IP: *.wegierska-gorka.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 13:32
          no cóż pod mariackim całkiem całkiem ale ty masz więkasze możliwości ,rozumiesz
          wall street to przemawia do wyobraźni.
          • czarny_charakter Re: lśnij 27.03.03, 20:36
            Czesto żebrak ma więcej, niż panowie tego świata - podzielisz się jałmużną?
            Czym jest twój dukat? - ułudą tombaku czy błyskiem kruszcu szczerego?
            • sherlock.holmes Re: lśnij 28.03.03, 08:29
              Podzielę się. Przyjdź, a dostaniesz na co zasługujesz ;-)
              • czarny_charakter Re: konkret i miraż 28.03.03, 17:18
                Nie podejdę, nie muszę - pokusa dotknięcia tęcz radości życia sprawi, że nawet
                Sherlock zapomni kiedys o przyziemności...Gdy polecisz, pragnieniem dotknięcia
                mirażu zwabiony, zjawię się niespodziewanie, kradnąc blask twych oczu, uśmiech
                zapatrzenia w niedookreślone tęsknoty.
                Sherlock i radość życia?! ha ha ha ha ha...! nie uwierzę, dopóki nie dotknę..
                Czym jest twój talar? a może nie masz żadnego?
    • suu Re: zło się rozbisurmaniło 28.03.03, 20:37
      Poczynasz sobie nader zuchwale, czarny charakterze;)
      • czarny_charakter Re: tańczę, kuszę, zwodzę.. 28.03.03, 22:25
        Droga suu:)))
        Ja zły?
        Popatrz uważniej, podejdź bliżej, sprawdź...
        • suu Re: tańczę, kuszę, zwodzę..zawodzę?;) 31.03.03, 23:26
          czarny_charakter napisał:

          > Droga suu:)))
          > Ja zły?
          > Popatrz uważniej, podejdź bliżej, sprawdź...

          Nie, dziekuję;)
    • Gość: wjot Re: szukam pracy IP: 80.48.207.* 28.03.03, 23:30
      caciątko mam trzeba watsona w końcu odnaleźć i żyć z łapówek lekarskich (no
      przynajmniej ich części -to i tak na kosmetyczkę wystarczy}
      • suu Re: szukam pracy 29.03.03, 10:02
        Gość portalu: wjot napisał(a):

        > caciątko mam trzeba watsona w końcu odnaleźć i żyć z łapówek lekarskich (no
        > przynajmniej ich części -to i tak na kosmetyczkę wystarczy}

        Wjot, muszę Cię zmartwić.Wotson praktyk lekarskich zaprzestał, teraz pasjonują
        go śledztwa, na waciki wystarcza;)

        z poważaniem
        • sherlock.holmes Re: szukam pracy 31.03.03, 10:21
          nawet nie wiecie ile można zarobić na takim małym śledztwie... ile potem mogą
          przynieść korzyści zdobyte podczas niego informacje...
          • czarny_charakter Re: tylko ja 31.03.03, 20:50
            kobieto! (w woalce?), sama popatrz:

            sherlock.holmes napisała:
            > nawet nie wiecie ile można zarobić na takim małym śledztwie...

            Czyż nie oburza cię lekceważenie twojej sprawy przez holmes'a?
            Zajączek wielkanocny to małe piwo, ale wykorzystanie informacji zdobytych
            podczas służbowego śledztwa do celów prywatnych powinno być ścigane z mocy
            prawa.
            Kobieto, rozwiej swe nadzieje związane z odszukaniem radości życia przez
            sherlocka, tylko ja mogę ci pomóc, zaufaj...
          • suu Re: szukam pracy(ponownie) 31.03.03, 23:24
            sherlock.holmes napisała:

            > nawet nie wiecie ile można zarobić na takim małym śledztwie... ile potem mogą
            > przynieść korzyści zdobyte podczas niego informacje...

            Drogi Sherlocku

            Ależ wiemy, wiemy.Rozumiem,że tantiemy zadowalające spłynęły do Twojej kasy
            Sherlocku:). Może nowe zlecenie?

            z powazaniem i szklaneczką złocistego płynu w dłoni;)
            • sherlock.holmes sukcesy sa takie nudne... 01.04.03, 11:01
              Droga kobieto w woalce
              odnaleźliśmy Twoją radość życia - teraz tylko musimy zastanowić się jak ją
              odzyskać. Aczkolwiek istnieje szansa, że powróci sama wraz z wiosną. Szczegóły
              poda moja asystentka.

              Suu,
              mam dla Ciebie wspaniałą nowinę - mamy nowe zlecenie. Przygotuj się moja droga
              do wyprawy na pola diamentowe ;-)
              • suu Re: sukcesy sa ... 04.04.03, 00:54
                Drogi Sherlocku

                Uff..walizki rzucone w kąt, rozwikłane to co zawiłym mocno nie było, a tutaj
                już interesująca sprawa z diamentami w tle:)o której mamy samolot?;)

                pozdrawiam
                • sherlock.holmes Dasz sobie radę 04.04.03, 09:47
                  Droga Suu
                  Samolot masz o 20:15. Niestety ja nie mogę Ci towarzyszyć - sprawa króliczka
                  wielkanocnego zatrzymała mnie w Brukseli. Na lotnisku przed odlotem otrzymasz
                  od posłańca szczegóły sprawy. Jesteś zdolną uczennicą i myślę, że ta twoja
                  pierwsza samodzielnie poprowadzona sprawa nie sprawi Ci kłopotu. Licze na
                  Ciebie Suu... W razie problemów wiesz jak się ze mną kontaktować. Powodzenia :-
                  ))
                  Twój Sherlock
                  • suu Re: Dasz sobie radę 05.04.03, 00:21
                    sherlock.holmes napisała:

                    > Droga Suu
                    > Samolot masz o 20:15. Niestety ja nie mogę Ci towarzyszyć - sprawa króliczka
                    > wielkanocnego zatrzymała mnie w Brukseli. Na lotnisku przed odlotem otrzymasz
                    > od posłańca szczegóły sprawy. Jesteś zdolną uczennicą i myślę, że ta twoja
                    > pierwsza samodzielnie poprowadzona sprawa nie sprawi Ci kłopotu. Licze na
                    > Ciebie Suu... W razie problemów wiesz jak się ze mną kontaktować.
                    Powodzenia :-
                    > ))
                    > Twój Sherlock

                    Depesza

                    Drogi Sherlocku<stop>doleciałam szczęśliwie<stop>posłaniec nie
                    dotarł<stop>sprawa trudna<stop>skonsultuję się telefonicznie<stop>zwiedziłam
                    koplanie diamentów<stop>opowiem jak wrócę<stop>:))<stop>.
            • czarny_charakter Re: szukam pracy(ponownie) 03.04.03, 23:51
              Droga suu,

              Mam wolny etat asystentki, może zechciałabyś mi pomóc?
              Warunki do uzgodnienia, na początek proponuję udziały od każdego zdobytego
              uśmiechu, tantiemy od kradzieży marzeń nierealnych i 34% prowizję od iluzji
              wiary, nadziei, miłości i szczęścia. Niestety, mogę ci tylko zaproponować umowę
              o dzieło lub zlecenia specjalne - zdajesz sobie zapewne sprawę z paradoksu
              niskiej podaży w/w złudzeń w notowaniach ciągłych. Sukcesów nie obiecuję, ale
              moje warunki chyba lepsze od króliczków i diamentów Sherlocka. Sama przecież
              zauważyłaś - on myśli tylko o sobie, narcyz skrzypkowy...

              Jesteś bardzo mądrą dziewczynką, rozważ wszelkie tak i nie...
              Dodam tylko: proponowana przeze mnie praca jest kwintesencją przestrzenej
              swobody, perlistej radości tęczowego wspinania się na wyżyny i nagłego,
              niekontrolowanego zjazdu w dół, rozkoszą z każdego zdobytego uśmiechu w zamian
              za łzę szarości ale także rozsmakowywaniem się w oszołomieniu bursztynowych
              chwil ...spodoba ci się:))))

              > z powazaniem i szklaneczką złocistego płynu w dłoni;)
              • suu Re: tańczę, kuszę, zwodzę..zawodzę?;) 04.04.03, 01:04
                Gdyby nie materialistyczne podejscie do sprawy, Twoje podejście czarny
                charakterze;). Bursztynowe chwile..hmm, wszystko co z bursztynem związane-
                fascynuje, ale nie z bursztynem wyimaginowanym, więc chwilowo...bursztynowy
                płyn w szklaneczce;)
                • sherlock.holmes bravo 04.04.03, 09:48
                  dzielna dziewczynka :-))
                • czarny_charakter Re: półcień 04.04.03, 21:13
                  suu napisała:

                  > Gdyby nie materialistyczne podejscie do sprawy, Twoje podejście czarny
                  > charakterze;).

                  Moja droga Suu...

                  Jeszcze nie podszedłem;)
                  Siedzę w fotelu, obserwując lśnienia płynnego bursztynu, roztapiającego złote
                  słońca na ściankach...jeden ruch i migoczą refleksyjnym aksamitem fal
                  wyciszenia, spokoju lub ożywczej ekscytacji...to zależy od nas. Szkło jest
                  materialne, konkretne i...kruche. Świetlistość bursztynu swą ulotnością dotyka
                  szkła...zaprasza...czy stopienie się tych dwu substancji jest możliwe?
                  Bronisz się przed dotykiem bursztynu, bez pytania o sens prawd narzuconych
                  pakujesz walizki, dając sobie narzucać przypadkowy kierunek następnych godzin
                  życia, bez rozmieniania ich na błyski minut, taniec sekund...
                  Czy diamenty są tego warte? Kolejne szkło, już nie kruche, ale jakże
                  niematerialne w złocistym błysku płomieni bursztynowych chwil..

                  Konkret materii i imaginacja ulotności...droga Suu, gdzie jesteś?

                  > chwilowo...bursztynowy
                  > płyn w szklaneczce;)
                  rozświetlany migotem płomyków:)
                  • suu Re: półcień 05.04.03, 00:35
                    cd. depeszy

                    Wyobraznia godna pozazdroszczenia<stop>kopalnie diamentow godne
                    obejrzenia<stop>płomienie-sposób na "wybielenie"<stop>czarnego
                    charakteru<stop>tę sprawę odłożymy na pózniej<stop>pozdrawiam:)<stop>
                    • sherlock.holmes premia 07.04.03, 09:40
                      Droga Suu

                      mimo że ktoś przechwycił mojego posłańca z materiałami sprawy dla Ciebie,
                      dzielnie się spisałaś :-)) Zleceniodawca wypłacił specjalną premię dla Ciebie -
                      oczekuję Cię dziś wieczorem w moim mieszkaniu na Baker Street.
                      Przejmiesz chwilowo wszystkie moje sprawy, gdyż muszę wyjechać na jakiś czas w
                      pilnej sprawie. Gdybyś wieczorem mnie już nie zastała, moja gospodyni wszystko
                      Ci przekaże.
                      Powodzenia Suu :-))
                      • wjot1 Re: premia 11.04.03, 11:48
                        .......................................bylebyś wrócil.......ze mna nie pójdzie
                        tak łatwo
                        • sherlock.holmes pojedynek 14.04.03, 09:15
                          A więc przyjmuję wyzwanie - tylko pamiętak z kim przyszło Ci się zmierzyć.
    • suu Re: Prośba 12.04.03, 12:18
      Drogi Sherlocku, wracaj szybko, wjot porwał Twoją gospodynię.

      w pośpiechu, przekazując pozdrowienia-wspólniczka
      • czarny_charakter Re: Próba? 12.04.03, 17:47
        Droga Suu:))
        Masz szansę, wykaż się...próbuj sama, ścigaj wjota;)
        Nieobecność Sherlocka = Twój sukces = radość życia

        ps. zwolnij, bo przegapisz dowody przestępstwa, szkoda byłoby gosposi.
        • suu Re: Próba? 12.04.03, 19:30
          czarny_charakter napisał:

          > Droga Suu:))
          > Masz szansę, wykaż się...próbuj sama, ścigaj wjota;)
          > Nieobecność Sherlocka = Twój sukces = radość życia
          >
          > ps. zwolnij, bo przegapisz dowody przestępstwa, szkoda byłoby gosposi.


          Czarny charakterze, od kiedy to nieobecność przyjaciół może przynosić sukcesy i
          sprawiać radość?:) i cóż ja widzę? szkoda Ci gosposi? to chyba wiosna tak na
          Ciebie działa:)

          pozdrawiam
          • czarny_charakter Re: Próba? 12.04.03, 20:57
            Droga Suu:)
            Nie przesadzaj z tym "przyjacielem"...jak na razie przyjacielska była tylko
            jedna wspólna kolacja... poza tym jesteś niestety (przepraszam za dosadność
            sformuowania:) dziewczęciem na posyłki Sherlocka. Nie masz ochoty na odrobinę
            samodzielności, zajęcia tylko dla własnej przyjemności, odczuwanego wzrostu
            poziomu adrenaliny i...materialnych efektów tej pracy, bez godzenia się z na
            poddańczość w stosunku do Holmesa?

            > szkoda Ci gosposi? to chyba wiosna tak na
            > Ciebie działa:)
            Lubię nie tylko gosposie.. i nie tylko wiosną.
            Pod warunkiem, że mają w sobie radość życia;))
            • suu Re: Próba? 14.04.03, 00:56
              czarny_charakter napisał:

              > Droga Suu:)
              > Nie przesadzaj z tym "przyjacielem"...jak na razie przyjacielska była tylko
              > jedna wspólna kolacja... poza tym jesteś niestety (przepraszam za dosadność
              > sformuowania:) dziewczęciem na posyłki Sherlocka. Nie masz ochoty na odrobinę
              > samodzielności, zajęcia tylko dla własnej przyjemności, odczuwanego wzrostu
              > poziomu adrenaliny i...materialnych efektów tej pracy, bez godzenia się z na
              > poddańczość w stosunku do Holmesa?
              >
              > > szkoda Ci gosposi? to chyba wiosna tak na
              > > Ciebie działa:)
              > Lubię nie tylko gosposie.. i nie tylko wiosną.
              > Pod warunkiem, że mają w sobie radość życia;))

              Czarny charakterze:)
              1. Co Ty wiesz o przyjazni
              2. Zaczekam na Sherlocka
              3. Nie mam ochoty na odrobinę samodzielności
              4. Co Ty mozesz wiedzieć o radości życia
              5. :-)))
              • sherlock.holmes Droga wspólniczko 14.04.03, 09:21
                Jestem pełen podziwu dla Twojej lojalności Suu. Gospodyni jest bezpieczna. A
                cel został osiągnięty - udało nam się sprowokować wjota i pokazać prawdziwe
                oblicze czarnego charakteru (tak naprawdę jest miękki i słaby...). Aby uczcić
                ten sukces, a także mój powrót, zapraszam cie droga Suu dziś wieczorem na
                kolację - lokal możesz wybrac sama :-)
                • suu Re: Droga wspólniczko 15.04.03, 00:22
                  sherlock.holmes napisała:

                  > Jestem pełen podziwu dla Twojej lojalności Suu. Gospodyni jest bezpieczna. A
                  > cel został osiągnięty - udało nam się sprowokować wjota i pokazać prawdziwe
                  > oblicze czarnego charakteru (tak naprawdę jest miękki i słaby...). Aby uczcić
                  > ten sukces, a także mój powrót, zapraszam cie droga Suu dziś wieczorem na
                  > kolację - lokal możesz wybrac sama :-)

                  Biegłam i biegłam...czy się spózniłam? i właściwie gdzie czekałeś Drogi
                  Sherlocku? Jestem w tym, w którym pracuje nasza była klientka...wiesz o jakim
                  mówię, zajęłam stolik z pięknym widokiem na Tamizę. Zostanę jeszcze trochę:)
                  Do zobaczenia
              • czarny_charakter Re: Próba radości 14.04.03, 10:05
                suu napisała:
                > 4. Co Ty mozesz wiedzieć o radości życia

                Suu wabiąca..:)))
                Czy mógłbym sobie odmówić?

                Radość jest w słońcu
                niemyśleniem pulsującym
                radość jest świtem
                krzykiem ptaków zbudzonym
                lotem w bezkresie
                i biegiem przyziemnym
                potem zmęczenia
                bólem mięśni wieczornym
                snem spadającym w dna niepamięci
                rozmową
                milczeniem
                debetem statystyk
                codzienną kanapką
                puszystością tortu
                burzą zniszczenia
                wściękłością skłóconą
                i głupią nadzieją
                w kolejność przypływów
                znanych muśnięciem
                w obawie odsłony
                śmiechem bezczelnym
                w tym czasie powagi
                skokiem ósemek
                siedmiolinią bez granic
                Życie -
                sekundą
                wiekiem
                byciem.

                Sherlocku:
                przekaż Suu trochę radości podczas kolacji - o ile sam ją masz.
                Tylko bez rozwiązań siłowych, to dość specyficzny sposób, nie zawsze
                skuteczny...:))
                • suu Re: Czarny charakterze 15.04.03, 00:08
                  Jednak Cie nie doceniłam. Z tak bogatą wyobraznią( osądzam to po ilości
                  wymyślonych porównań w wierszu)możesz być niebezpieczny:))

                  pozdrawiam

                  P.S..kto doniósł, że lubię czytać poezję? przyznawać się;)
    • feministka0.75 Zadanie godne najlepszego 13.04.03, 13:46
      W moim portfelu ni jak nie moge pieniedzy znalezc.
      Czy mozesz sie zajac mym problemem?
      oddam 10%
      Fem3/4
      • sherlock.holmes Re: Zadanie godne najlepszego 14.04.03, 09:13
        ech kobiety...
      • czarny_charakter Re: Zadanie godne najlepszego 14.04.03, 10:10
        feministka0.75 napisała:

        > W moim portfelu ni jak nie moge pieniedzy znalezc.
        Droga Fem:))
        Skup się tak bardzo, bardzo mocno i...spróbuj sobie przypomnieć: w którym
        miejscu widziałaś ostatnio swój problem?

        > Czy mozesz sie zajac mym problemem?
        > oddam 10%
        No tak, ten problem to na pewno Sherlocka zainteresuje..
        • Gość: pH781 Re: Zadanie godne najlepszego IP: *.eu.org / 192.168.0.* 24.04.03, 18:20

          ;-))

          łona (wlasciciel helmuta ze szczecina) mowi, ze nie ma rozwiazania... jak nie
          ma problemu... ale ale, nie czuje sie wspaniale, wiec powiem wam tylko, co
          ostanio odkrylem... nie jestem sherlockiem, ale zawsze lubilem sie bawic z jego
          pieskiem, tym od baskerwiluff... wracajac do sedna... znalazlem na jednym z
          pobliskich murow ogromna dziure, nazwalem ja ucieczka od wszystkich
          problemow... dlaczego??? staje na wprost dziury, biore duzy rozbieg i...

          ;-))

          • sherlock.holmes Re: Zadanie godne najlepszego 25.04.03, 15:35
            ...i znikasz w niej. Won mi z mojego wątku Philu - jak to ktoś w innym wątku
            niedawno zauważył - głupoty piszemy w "o mój rozmaryznie.." A teraz sio sio
            sio!!!
            • Gość: pH781 Re: Zadanie godne najlepszego IP: *.eu.org / 192.168.0.* 26.04.03, 00:07

              ;-))

              nie znikam... nie jestem szalony, choc tak mowia... to szalony jest wiatr...
              nie moge sobie pojsc, bo ktos wola mnie poprzez wiatr... kto wola mnie poprzez
              wiatr??? ale, nie wiem, kiedys wiedzialem, teraz juz nie wiem... czy tego
              chcesz, czy o to chodzi bym w zlosci tu przychodzil??? porownaj to z reszta...
              a potem wybierz wartosc najwieksza... sherlocku, ja chcialbym zobaczyc to
              wszystko raz jeszcze... raz jeszcze to wszystko zobaczyc ja chcialbym, moge???

              ;-))
          • czarny_charakter Re: Zadanie godne najlepszego 25.04.03, 23:24
            Gość portalu: pH781 napisał(a):

            > ... znalazlem na jednym z
            > pobliskich murow ogromna dziure, nazwalem ja ucieczka od wszystkich
            > problemow...

            dlaczego ucieczka? tchórzysz??
            czym są nasze obecne problemy codzienne w konfrontacji z oczekiwanym pięknem i
            zmorą nieskończonej niedokreśloności zdarzeń przyszłych?

            > staje na wprost dziury, biore duzy rozbieg i...

            i?

            • Gość: pH781 Re: Zadanie godne najlepszego IP: *.eu.org / 192.168.0.* 26.04.03, 00:15

              ;-))

              ogromna dziura, ktora odkrylem na pobliskim murze jest czarna... dziala na mnie
              jak magnes, przyciaga mnie do siebie... wyglada jak zwykla plama... nazwalem ja
              ucieczka, choc konfrontacji z nia nie mozna nazwac tchorzostwem... za pierwszym
              razem to nie bylo proste... stalem na wprost dziury, wzialem duzy rozbieg i...
              stalismy sie przez moment jednoscia... rzucilem sie w nia... dopiero potem
              okazalo sie, ze ona jest bez dna

              ;-))
            • suu Re: Zadanie godne najlepszego 26.04.03, 00:19

              staje na wprost dziury, biore duzy rozbieg i...
              >
              > i?

              ...zorientował się, że nie ma dziury?nie ma ucieczki? to była tylko chwilowa
              iluzja. Skazani na to by sobie radzić, zawsze.

              pozdrawiam
              • czarny_charakter Re: Zadanie godne najlepszego 27.04.03, 00:05
                suu napisała:

                > ...zorientował się, że nie ma dziury?nie ma ucieczki? to była tylko chwilowa
                > iluzja. Skazani na to by sobie radzić, zawsze.

                A może muru też nie ma? iluzją mogą być przyczyny, prowokujące do
                skoku...skazani, by sobie radzić...na szczęście, na nieszczęście i bez
                oczekiwania na przygotowane wcześciej wyjścia.
                • Gość: pH781 Re: Zadanie godne najlepszego IP: *.eu.org / 192.168.0.* 29.04.03, 00:31

                  ;-))

                  mo..e jest a mo..e w mojej glowie... skacz - mowia... ale czy widzacy moze
                  slepym byc? ja widze tylko slepa przemoc... choc moge, to jednak nie probuje
                  patrzec... czas na bezpieczny sen

                  ;-))
                  • czarny_charakter Re: Zadanie godne najlepszego 02.05.03, 23:36
                    śnijmy więc...
    • Gość: sleeper awake Re: szukam pracy IP: *.eu.org / 192.168.0.* 02.05.03, 23:24

      ;-))

      ...zeby watek nie zaginal w tlumie wpis dodaje

      ;-))
      • sherlock.holmes Re: szukam pracy 05.05.03, 08:52
        sio - załóż sobie własny watek, a mojemu daj umrzeć śmiercią naturalną....
    • rosa_82 Re: szukam pracy 05.05.03, 17:49
      hej detektywie;) mam dla Ciebie misję- bowiem ktoś zwinął mi kanapkę leżącą
      koło monitora-znaki szczgólne-pomidor, sałata, szynka, od strony północnej
      ugryziona. Czekam z niecierpliwością.pozdrawiam.papatki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka