Dodaj do ulubionych

Wrocławska wojna kibiców

31.03.03, 11:18
Chciałam poruszyc temat wczorajszej 'wojny'we Wrocławiu. Czytałam wiele opini
na ten teamat, i dochodzę do wniosku, że niektórzy nie wiedzą właściwie co
piszą, bo jak np można napisać coś w rodzaju' szkoda, że tylko jedno ścierwo
zdechło' ludzie przecież to był człowiek,nie można podchodzic do czyjejś
śmierci w ten sposób, jeżeli nie obeszła cię jego śmierć to nie wypowiadaj
się na ten temat w ten sposób, czy widziałeś człowieku kiedyś śmierć drugiej
osoby? wątpię bo gdyby tak było nie wypowiadał bys się w ten sposób o drugiej
osobie. Ja widziałam jak ten chłopak umierał przez ok 20 minut biegała koło
niego policja, kibice i nic chłopak leżał z raną kłutą w plecach a tu taka
obojetność wobec niego, wiecie ile razy wzywana była karetka pogotowia?
mnóstwo, a przyjechała po 20 minutach, a co najśnmieszniejsze szpital jest 60
metrów dalej.A mowa o brawurowej akcji policji, która w zaledwie 4 minuty
ubezwłasnowolniła huliganów jest tak śmieszna, że aż przesadna, ten kto tam
był wie ile czasu stali i przygladali się wszystkiemu. Może czekali tyle
czasu, na przyjazd mediów i prasy? Aby brawurowa akcja zosała zauważona?
Smiac mi sie chce, Pilnowali chyba tylko tego, aby nie powybijać szyb w
sklepach, bo innego wytłumaczenia nie widzę. Na środku Grabiszyńskiej stali
kibice, na Stalowej to samo, po drógiej stronie osoby nie związane z całą
sprawą miedzy innymi ja, i musze przyznać, że jak to wszystko się zaczęło
nawet chciałam odejść bo się po prostu bałam, ale osoby trzecia nie miały się
czego obawiać, bo nikt na nich nie zwracał najmniejszej uwagi, ale skoro nasza
(wrocławska) policja poradziła sobie w tak krótkim czasie z huliganami, to w
jakim celu z Legnicy jechało 8 radiowozów policyjnych na sygnale? A czy ktoś
z was wyobraża sobie co stanie się na rewanżu w Gdyni? Skoro Śląsk
przegrał 'u siebie' 0:5, to co będzie na wyjeździe, ile osób zginie wtedy?
czy ktoś pomyślał o tym? Co nam pozostało? jedynie czekać na przebieg zdarzeń
i mieć nadzieję, że już nikt nie zginie z powodu tak głupich zamieszek,
głupich, ponieważ ci kibice,nie, kibic potrafi się zachować to są
pseudokibice, którzy maja przeciętnie po 20 lat za lat 10-15 nie będą chcieli
sie [przyznawać do tak bezsensownych wyczynów, co w pryszłości powiedzą swoim
dziecieom? jak syn czy córka zapyta'tatusiu, pójdziemy na mecz?' cy pójdą z
dzieckiem, czy zastanowią się czy lepiej obejrzeć transmisję w telewizji, bo
niewiadomo czy wrócą do domu cało. Zastanówmy sie nad tym. Jaki chcemy
pozostawić rodowód przyszłym pokoleniom.... napiszcie do mnie jeżeli chcecie
podzielić się jakimiś uwagami.
Obserwuj wątek
    • wyglodnialy_wilczek Re: Wrocławska wojna kibiców 31.03.03, 11:30
      hmm mozna ubolewac nad smiercia tego (pseudo)kibica, jest to rzeczywiscie
      wielka tragedia dla jego najblizszych z drugiej jednak strony prawda jest to co
      slyszala cala Polska w tv, kibice umawiaja sie na bojki przez telefon,
      wybieraja miejsce, sposob w jaki chca zalatwiac porachunki itd, nikt Ciebie nie
      zaczepial? no bo Ty ich nie ineteresowales, Ci ludzie przyszli bic sie z
      kibicami innej druzyny a nie napadac na przechodniow, ich kreci rozroba,
      pamietam kiedys wypowiedz faceta (chuligana), powiedzial: kogos kreci sex i go
      to podnieca mnie kreci jak moge dac komus w morde, kwintesencja ich sposobu
      myslenia ...
    • Gość: zaba Re: Wrocławska wojna kibiców IP: *.e-lider.pl 31.03.03, 12:25
      z tego co sie orientuje, ustawka byla juz od dawna przygotowywana. tylko teraz bedzie
      wojna na calego, bo obie strony maja do siebie pretensje, ze pojawili sie tam ludzie ze
      sprzetem, a mialo byc tylko na rece i nogi.
      na stronach internetowych pseudokibicow od wczoraj az roi sie od grozb, komentarzy,
      wyzwisk itp., ale pojawiaja sie tez glosy, ze jesli ktos jedzie do obcego miasta tylko po
      to, aby sie lac po ryju, to musi sie liczyc z tym, ze spotka go cos zlego.
      nie jestem zwolennikiem bojek, ale tez nie da sie ukryc, ze ludzie w ten sposob dbajacy
      o "honor" swojego zespolu beda zawsze. sa w anglii (gdzie niby wygrano wolne z tym),
      we wloszech i w hiszpanii. bedzie tak tez w polsce. jesli mozna mowic o pojeciu
      "zdrowego podejscia", to niektorzy je tam chyba maja, bo apeluja, aby bic sie tylko
      miedzy soba, nie nekajac "cywilow".
      p.s.
      rewanzu z gdyni na razie nie bedzie, bo to byl wlasnie mecz rewanzowy rundy. choc, tak
      na wszelki wypadek, jadac nad morze z wroclawia chocby na wczasy, teraz nie
      chwalilbym sie tym za bardzo skad jestem. to chore, ale tez bezpieczne.
      • nonstop Re: Wrocławska wojna kibiców 31.03.03, 12:47
        A tak zaba, najlepiej byc kibolem jakiegoś małego, niegroźnego klubiku.
        Coś w podobie pewnej Goplanii.
        :-)))))
        • zabi_obornik Re: Wrocławska wojna kibiców 31.03.03, 12:52
          no, bylem w sobote na goplanii. meczyli sie strasznie, ale wygrali 2:1 z victoria
          koronowo:)
          a dzien pozniej byly derby w V (slownie: piatej) lidze notec-cuiavia i cuiavia wygrala 2:0,
          a na stadionie (moze nie stadionie, na obiekcie) w matwach, gdzie gra notec bylo prawie
          400 osob! maniek tez byl. foty robil. zlapal bramkarza w powietrzu:)
          • nonstop Re: Wrocławska wojna kibiców 31.03.03, 13:04
            Dobra dobra...
            Złapał bramkarza.
            Ale za co złapał?

            :-)))
            • Gość: Mors Re: Wrocławska wojna kibiców IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 20:56
              bramkarz latal ? czyzby przylatywal jak ptaki wiosna ? ;-)

              Mors
              PS Debili zwanych pseudokibicami w lancuchy i do kamieniolomu.
    • Gość: k2 Re: Wrocławska wojna kibiców IP: 213.17.145.* 31.03.03, 13:38
      a czy ktos kazal im sie bic? czego tu zalowac, chyba glupoty ludzkiej.Jaki
      poziom polskiej pilki taki poziom kibicow . Kiedys ogladalem program z
      udzialem tych debili ,nazywajmy to po imieniu powinno sie im pozwolic
      pozabijac .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka