Gość: via
IP: *.siemens.pl
09.04.03, 14:39
przeczytałam post o Makrokosmosie i postanowiłam podzielić się swoim
rozczarowaniem Panem S. i jego Gangami NY.
Wczoraj dokonałam bardzo złego (a decydują tu aspekty finansowe)wyboru i nie
poszłam na Makrokosmos.
Na Gangach ledwo wysiedziałam (byłam w środku rzędu, poza tym nie lubię
ostentacyjnie wychodzić w trakcie seansu).
Ten film jest moim największym dotychczas rozczarowaniem kinomaniak, chyba
przestanę chodzić "na reżyserów", bo po panu S spodziewałam się czegoś
więcej...
PS
Zaznaczam, że nie cierpię Lea Karpia i idąc brałam pod uwagę, że mnie nie
zachwyci. Jedynym, podkreślam: Jedynym pozytywnym elementem tego filmu był
Daniel L. w roli rzeźnika
ciekawa jestem co sądzicie
pozdrawiam
v.