Gość: olek_
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
19.05.03, 10:03
>Stare malzeństwo bylo na wakacjach w Pakistanie. Zwiedzali wlasnie targ,
>aby znalezc kilka pamiatek, ktore mogli by wreczyc znajomym. Az zaszli w
>dziwna uliczke, gdzie byl tylko jeden maly sklepik z sandalami. Juz, już
>mieli zawrocic, gdy ze sklepu dobiegl ich glos:
>- Hej wy! Zagraniczni! ChodZcie, chodZcie! WejdZcie do mojego sklepiku!
>Wiec para zgodzila sie i weszli do srodka. Tam w uklonach przywital ich
>maly czlowieczek i powiedzial:
>- Mam dla was specjalne sandaly, ktore moga was zainteresowac. One maja
>magiczna moc. Sprawiaja, ze jestes tak dziki w lozku jak spragniony
>wielblad na pustyni!
>Zona od razu chciala je kupic, ale maz zrobil sie bardzo sceptyczny.
>Uwazal, ze nie potrzebuje takich sandalow, a po za tym nie wierzyl w ich
>moc. Wiec zapytal sklepikarza:
>- Jak to mozliwe, ze sandaly moga miec az tak wielka moc?
>- Po prostu je przymierz, Saiheeb. Sandaly Ci to udowodnia. - odpowiedzial
>sklepikarz.
>Maz oczywiscie nie chcial ich przymierzac, ale po wielu naleganiach zony
>zgodzil sie. Jak tylko wsunal swoje stopy w sandaly od razu poczul silne
>podniecenie. W oczach pojawil mu sie blysk pozadania i poczul cos czego
>nie czul od lat - wielka i brutalna potege sexu.
>W mgnieniu oka maz zlapal sklepikarza, brutalnie zmusil go do sklonu,
>oparl o stolik, sciagnal mu spodnie i zaczal sobie na nim uzywac. Na co
>sklepikarz zaczal krzyczec tak przerazliwie jak jeszcze nikt nigdy nie
>krzyczal:
>- STOJ ! STOJ ! ZALOZYLES LEWY NA PRAWY !!!