Dodaj do ulubionych

100% męszczyzna...

07.07.03, 18:54
Był taki wątek o kobietach...
Nie chciałabym aby panowie czuli się pokrzywdzeni.
Pozdrawiam
Fem3/4
Obserwuj wątek
    • vuko3 Re: 100% męszczyzna... 07.07.03, 19:56
      chyba mę-Ż-czyzna, bo nie wiem kim są mę-SZ-czyźni
      • Gość: sza. Re: 100% męszczyzna... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 21:09
        bo "mężczyzna" to znacznie inny twór niż "męszczyzna" - różnicę łatwo
        zauważyć ;))
      • rudy-deviant Re: 100% męszczyzna... 02.08.03, 22:50
        Eee tam!
    • cati Re: 100% męszczyzna... 07.07.03, 20:24
      znowu bajki... a może by tak coś z życia?? fem - zejdź na jakieś 60 % i
      bedziemy w realu ;-))
      • Gość: margit Re: 100% męszczyzna... IP: *.orasoft.net.pl 07.07.03, 21:15
        cati,
        jak chodzi o mę-SZ-czyzn, to bywają i tacy na 115% ;-); baardzo męSZczyźniani, hyhy; za to prawdziwi mężczyźni
        co prawda jeszcze nie wyginęli ale powinni dostać co najmniej status gatunku chronionego.
        I co na to specjaliści od klonowania?!? ;-))
        m.
    • Gość: wi Re: 100% męszczyzna... IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.03, 21:54
      feministka0.75 napisała:

      > Był taki wątek o kobietach...
      > Nie chciałabym aby panowie czuli się pokrzywdzeni.
      > Pozdrawiam
      > Fem3/4

      lew jest 200%
      • Gość: puchaczu Re: 100% męszczyzna... IP: *.gdynia.mm.pl 08.07.03, 09:07
        -woli poczytać lub w kompie posiedzieć albo w tv po raz 10 wiadomości obejrzeć
        (w celu porównania różnicy między stacjami prywatnymi a panstwowymi oczywiście)
        niż z kobietą pogadać-mówię oczywiście o sytuacji ,gdy kobieta zakontraktowana
        jest.
        - w trakcie zdobywania kobiety zapewnia ,że uwielbia gdy ta do niego mówi i
        nawet jast skłonny iść z nią na zakupy
        - czepia sie -nie wiedzieć czemu-o wysokość rachunków telefonicznych.
        ;-)))))
        itp itd
        • runek Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 09:55
          Gość portalu: puchaczu napisał(a):

          > -woli poczytać lub w kompie posiedzieć albo w tv po raz 10 wiadomości obejrzeć
          > (w celu porównania różnicy między stacjami prywatnymi a panstwowymi
          oczywiście)
          >
          > niż z kobietą pogadać-mówię oczywiście o sytuacji ,gdy kobieta
          zakontraktowana
          > jest.
          > - w trakcie zdobywania kobiety zapewnia ,że uwielbia gdy ta do niego mówi i
          > nawet jast skłonny iść z nią na zakupy
          > - czepia sie -nie wiedzieć czemu-o wysokość rachunków telefonicznych.
          > ;-)))))
          > itp itd
          a o czym tu z taką gadać ?
          • nonstop Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 13:04
            pewnie o zakupach...
            :-)
            • Gość: binka do nona;-) IP: *.gdynia.mm.pl 11.07.03, 22:55
              nonstop napisał:

              > pewnie o zakupach...
              > :-)
              mozemy też np o "Narrenturum":-)))
    • midnight.summer.dream Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 09:10
      100% mężczyzna to taki, który nie jest łatwy,

      L.
      • Gość: guido Re: 100% męzczyzna IP: *.telia.com 08.07.03, 09:57
        "czepia sie -nie wiedzieć czemu-o wysokość rachunków telefonicznych.
        ;-)))))
        itp itd "

        To raczej brzmi feministycznie.

        Apropo facetow - macie to co same uksztaltowalyscie.
        Feminizm ma swoja cene.
        • Gość: smok_telesfor Re: 100% męzczyzna IP: 62.65.141.* 08.07.03, 10:18
          A moze raczej spojrzmy na to z drugiej strony. Po co feministce 100% mezczyzna
          skora zadna feministka nie jest 100% kobieta? Wystarczy na nie popatrzec, albo
          posluchac, toz to jakies niedorobione babochlopy. Srednia kobiecosci wynosi 25%.

          smok

          ps. a propos mezczyzn (badz meszczyzn) to o ile pamietam dla wielu babeczek 10
          lat temu byl George Michael, ale wszystko leglo w gruzy, gdy zlapano go jak w
          ubikacji meskie spoziera na sisiolki innych panow.
          • Gość: lesio Re: 100% męzczyzna IP: *.BO1.srv.t-online.de 08.07.03, 10:54
            Wiec widze ze Panstwo zaczeli nowy temat ..........bardzo rozlegly jak widze.
            Wiecie co ja Wam powiem.............kazda kobieta i kazdy mezczyzna jest 100%-wa / wy.......tylko na swoj sposob .
            Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieje ze kazde z Was znajdzie te swoje 100% :)))) / a moze juz znalazlo /.

            mezczyzna miedzy 1% a 100%
            • Gość: smok_telesfor Re: 100% męzczyzna IP: 62.65.141.* 08.07.03, 12:22
              skoro kazdy na swoj sposob jest 100%-wym M lub 100%-wą K, to dlaczego siebie
              okreslasz jako 1-100%?
              • Gość: lesio Re: 100% męzczyzna IP: *.BO1.srv.t-online.de 08.07.03, 13:05
                Bo nichce Tobie narzucac tej 100%-wosci .
                Po przeczytaniu Twojego wpisu wiem ze masz inne zdanie na ten temat .
                Z drugiej strony ja nienapisalem ze nie jestem 100% -wy.

                Pozdrawiam i niedenerwuj sie bo to zle wplywa na cere:)))))
                lesio
                • Gość: smok_telesfor Re: 100% męzczyzna IP: 62.65.141.* 08.07.03, 15:16
                  jestem az siny ze zdenerwowania i mam piane na ustach
                  • Gość: margit Re: 100% męzczyzna IP: *.stacje.agora.pl 08.07.03, 17:24
                    smoku - bo było się ogolić rano ;-)))
                    m.
                • Gość: TEN Re: 100% męzczyzna IP: *.kmg.com 09.07.03, 23:01
                  100 procentowy facet to taki co odaje 100 procent swojej wyplaty
                  kobiecie i mowi na drugi miesiac postaram sie wiecej
                  ten
                  • Gość: binka Re: 100% męzczyzna IP: *.gdynia.mm.pl 11.07.03, 22:52
                    Gość portalu: TEN napisał(a):

                    > 100 procentowy facet to taki co odaje 100 procent swojej wyplaty
                    > kobiecie i mowi na drugi miesiac postaram sie wiecej
                    > ten
                    no i wiedziałam ,że mam 100% męszczyzny w domu;-)
        • Gość: puchaczu Re: 100% męzczyzna IP: *.gdynia.mm.pl 11.07.03, 22:50
          Gość portalu: guido napisał(a):

          > "czepia sie -nie wiedzieć czemu-o wysokość rachunków telefonicznych.
          > ;-)))))
          > itp itd "
          >
          > To raczej brzmi feministycznie.
          >
          > Apropo facetow - macie to co same uksztaltowalyscie.
          > Feminizm ma swoja cene.

          eeee-jaka ja tam feministka-z życia wzięte przeca to;-))
      • nauta_ Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 20:54
        loki powalasz na kolana hehe
    • Gość: zlota.11 Re: 100% męszczyzna... IP: 195.94.203.* 08.07.03, 12:13
      Jurus jest mezczyzna !
      z pewnoscia
      na 100%

      :)
      • Gość: prowizorka Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.dialup.supermedia.pl 10.07.03, 20:41
        te 100% wyglada ciekawie, nie powiem... ale jak się tak zastanawiam, to
        niestety dochodzę do wniosku, że 100% mężczyźni, ani 100% kobiety po prostu nie
        istnieją. Czy istnieli? niebiosa racza wiedzieć..czy będą istnieć??? patrząc na
        tak dostojnych gości na forum:)) i popularną, wciąż postępującą prokreację:)))
        stwierdzam, że będą:)))
        pozdrawiam
        prowizoryczna 100% kobieta:)))
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 08.07.03, 17:42
      Hahahahaa no mi jeszcze do tych 100% brakuje:)...np.nie wybaczam "puszczania
      sie":)..a przeciez prawie kazda kobieta bardzo pragnie faceta ktory przymknie
      oczy na jej ekscesy:)i bedac dzentelmenen nie mowi nikomu o tym ze
      jest "puszczalska" tym samym nie psujac jej dalszych lowow i zaliczania:))To
      jest dla niektorych kobiet 100% facet.A co ja robie ??Po otrzymaniu informacji
      o jej dotychczasowym trybie zycia wywalam ja na zbita buzie!!!
      ..dzieki wisienko :))ale idealem nie jestem niestety:)
      • Gość: fena na chwilke Re: 100% męszczyzna... IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.07.03, 19:54
        Lew, dobrze ,że przynajmniej masz swiadomość,że nie jesteś ideałaem, bo
        czytając Twoja wypowiedź po prostu ręce mi opadły :( TYlko Ci współczuc
        poglądów na temat kobiet :( Gdzieś Ty nabierał tych doświadczeń z kobietami ??
        Albo spotakało Cie kiedys cos przykrego, albo tak naprawdę nie wiesz oczym
        mówisz :(( Szkoda mi Ciebie :(
      • anna_iwanowna Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 20:49
        Gość portalu: lew_ napisał(a):

        > Hahahahaa no mi jeszcze do tych 100% brakuje:)...np.nie wybaczam "puszczania
        > sie":)..a przeciez prawie kazda kobieta bardzo pragnie faceta ktory
        przymknie
        > oczy na jej ekscesy:)i bedac dzentelmenen nie mowi nikomu o tym ze
        > jest "puszczalska" tym samym nie psujac jej dalszych lowow i zaliczania:))To
        > jest dla niektorych kobiet 100% facet.A co ja robie ??Po otrzymaniu
        informacji
        >
        > o jej dotychczasowym trybie zycia wywalam ja na zbita buzie!!!
        > ..dzieki wisienko :))ale idealem nie jestem niestety:)


        Ty naprawde chory jestes..

        mave
      • Gość: guido Re: 100% męszczyzna... IP: *.telia.com 09.07.03, 11:49
        Lew, Ty musisz byc naprawde z buszu.
        Co za okreslenie puszczanie sie!
        Kazdy czlowiek jakiejkolwiek plci ma prawo do wlasnej moralnosci i wlasnej
        etyki. Widze, ze niezbyt bardzo przyswoiles sobie normy wspolegzýstencji
        kobiet i mezczyzn jakie sa np w Niemczech. Kobieta ma takie samo prawo
        do "zaliczania" (okreslenie lwa)tzn wybierania sobie partnera, z ktorym ma
        ochote miec seks, jak faceci. To nie w kierunku fundamentalnego islamu idzie
        swiat, a ku demokracji i czlowieczenstwu. Dobrze byloby gdybys zrewidowal swoj
        swiatopoglad zanim nastepnym razem cos tutaj napiszesz jako 100% facet.
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 08.07.03, 21:33
      Mave domyslalem sie ze ty jestes lekarzem.
      • nauta_ Re: 100% męszczyzna... 08.07.03, 21:37
        Mave jest doskonalym lekarzem, wie od czego i kiedy mu oczy ropieja :)))
        • Gość: anka_od_iwanka Re: 100% męszczyzna... IP: *.ptp.gts.cz 09.07.03, 07:25
          Nauta,
          hahahahaha, pamiec masz dobra jak widze:-)

          pozdrawiam
    • feministka0.75 kochani moi :)) 09.07.03, 08:38
      No tak kulfona strzeliłam na samym wstępie za co bardzo przepraszam. Oczywiście
      Non załamał ręce i dał sobie spokój - już chyba nie mam co liczyć na te darmowe
      lekcje, ktorych do tej pory mi udzielał :-((

      Dziękuję bardzo za dyskusję, nie mniej dalej nie mam pojecia czym stuprocentowy
      meżczyzna charakteryzuje się. Oczywiście mam własne przypuszczenia, ale
      najpierw chciałabym usłyszeć Wasze zdanie.

      Może nie jest tak źle jak widzi to Cati? Może został jakiś okaz?
      A może zróbmy jakiś "zlepek teoretyczny"?

      Np. czy prawdziwy mężczyzna powinien ładnie pachnieć - czymoże wręcz odwrotnie?

      Pozdrawiam
      Wasz Babochłop :))
      • Gość: smok_telesfor Re: kochani moi :)) IP: 62.65.141.* 09.07.03, 10:18
        musi ladnie pachniec potem


        smok

        ps. przedtem tez
        • Gość: guido do lwa IP: *.telia.com 09.07.03, 11:52
          Lew, Ty musisz byc naprawde z buszu.
          Co za okreslenie puszczanie sie!
          Kazdy czlowiek jakiejkolwiek plci ma prawo do wlasnej moralnosci i wlasnej
          etyki. Widze, ze niezbyt bardzo przyswoiles sobie normy wspolegzýstencji
          kobiet i mezczyzn jakie sa np w Niemczech. Kobieta ma takie samo prawo
          do "zaliczania" (okreslenie lwa)tzn wybierania sobie partnera, z ktorym ma
          ochote miec seks, jak faceci. To nie w kierunku fundamentalnego islamu idzie
          swiat, a ku demokracji i czlowieczenstwu. Dobrze byloby gdybys zrewidowal swoj
          swiatopoglad zanim nastepnym razem cos tutaj napiszesz jako 100% facet.

          P.S.
          Powtorzylem sie dla zachowania chronologicznego porzadku
          • Gość: smok_telesfor Re: do lwa IP: 62.65.141.* 09.07.03, 18:02
            guido: "Kazdy czlowiek jakiejkolwiek plci ma prawo do wlasnej moralnosci i
            wlasnej etyki" - tylko jesli zyje w klatce, w ktorej jest sam, ale jesli zyje w
            spoleczenstwie to musi sie dostosowac do jego praw (moralnosci, etyki).
            a jesli juz idac tokiem twojego rozumowania, to dlaczego odbierasz lwu jego
            wlasna moralnosc i etyke? nie podoba ci sie ona? przeciez dazymy do "demokracji
            i czlowieczenstwa", nieprawdaz?

            smok
            • Gość: guido do smoka IP: *.telia.com 16.07.03, 14:53
              Troche zagmatwany byl Twoj kontekst do mnie. Sam sobie przeczysz smoku.
              Przede wszystkiem nie mam zamiaru i ochoty zbierac czy zmieniac pojecie o
              moralnosci i etykce. Jezeli jest w klatce, tak jak ty to okresliles, ma prawo
              miec wlasna etyke i moralnosc. Jezeli jest wsrod spoleczenstwa, nawet
              demokratycznego, niestety musi przyjac normy obowiazujace tam.
              Chyba tez pomyliles liberalizm z demokracja. Demokracja ma swoje ograniczenia.
        • Gość: margit Re: a w trakcie to już nie musi? ;-) IP: *.stacje.agora.pl 09.07.03, 11:54
          ;-)
      • midnight.summer.dream Re: kochani moi :)) 09.07.03, 13:24
        feministka0.75 napisała:

        > No tak kulfona strzeliłam na samym wstępie za co bardzo przepraszam.

        eheh fem, a ja myślałam, że to była prowokacja ;)
      • cati Re: kochani moi :)) 11.07.03, 22:26
        Na mnie to nie zwracajcie uwagi - ja z założenia wszystko czarno widzę ;-)) Ale
        chętnie bym jakiegoś 100%-wego zobaczyła, więc jak go znajdziecie to licze na
        prezentacje ;-))
    • from_emily Re: 100% męszczyzna... 09.07.03, 17:13
      100 % mężczyzna, w 100 % dopasowany do kobiety,
      jest mężczyzną męskim w 50 %,zbyt męski mężczyzna ,nie byłby taki wspaniały,
      dałby jeszcze po buzi,i tylko on może powiedzieć ,aleś sie roztyła w dupie ,
      by nie rzecz ,ale masz dupę,on od czasu do czasu może nas kobiety wyrzucić na
      zbity pysk,bo przecież on by to potrafił,

      mężczyzna jest jak kwiatek w butonierce ,
      jak pomadka codziennego użytku w torebce kobiety,
      może w niej zabieganie ,może tysiące rzeczy, różnych, niepotrzebnych ,zbędnych
      i niezbędnych,ale TA POMADKA a nie co innego jest codziennie w naszych
      dłoniach,bez podtekstów, proszę,i to po nią sięgamy, by podnieśc sobie
      samopoczucie ,by zabłysnąc ,by lepiej sie poczuć ,by blasku dodać swemu
      uśmiechowi
      TA jedna ,z naszego wyboru, codziennie czcią otaczana ale i spełniająca zadanie
      użytkowe ,chętnie zużywana przez nas ,
      bo przecież niezawodna ,zregeneruje się,choć nie dodamy jej wkładu ,właśnie
      czemu nie ma wkładów,a my kupimy nowe ,ale to i tak będzie ten sam prawdziwy
      mężczyzna.

      wiec nie wiem kim jest 100% męszczyzna ,pewnie jakimś andros,
      ale kocham ,cenię ,podziwiam prawdziwych mężczyzn,
      i prawdziwych mężczyzn dostrzegam na tym świecie.
      Ps brzydze sie 200% normy.
    • midnight.summer.dream Re: 100% mężczyzna... 10.07.03, 10:55
      mężczyznę można poznać jeszcze po tym, jak reaguje na słowo 'nie'

      dziękuję za uwagę,
      L.
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 10.07.03, 20:21
      Guido zapewniam cie ze to nie ma nic wsxpolnego z niemcami..i mozesz byc
      pewny ze polki przyjezdzajace na zachod ucza sie fantastycznie szybko.A o
      mnie i cala reszte sie nie martw.I gdzie ja kobietom zabronilem
      prowadzenia zycia sexulanego??Chodzilo mi tylko i wylacznie o
      to "jak"....ale ty i taK TEGO NIE ROZUMiesz:))
    • Gość: prowizorka 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.dialup.supermedia.pl 10.07.03, 21:05
      te 100% wyglada ciekawie, nie powiem... ale jak się tak zastanawiam, to
      niestety dochodzę do wniosku, że 100% mężczyźni, ani 100% kobiety po prostu nie
      istnieją. Czy istnieli? niebiosa racza wiedzieć..czy będą istnieć??? patrząc na
      tak dostojnych i zacnych gości bywających na forum, którzy w przyszłości
      wydadzą na świat potomstwo, istnieje iskierka, że może jednak będą:)))
      pozdrawiam
      prowizoryczna 100% kobieta:)))

      • Gość: siostra prowizorki Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.dialup.supermedia.pl 10.07.03, 21:07
        oj prowizorka, prowizorka, jestes jednak uposledzona technicznie:))))
        dwa razy prawie to samo...
      • Gość: Jo Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 21:35
        Gość portalu: prowizorka napisał(a):

        > te 100% wyglada ciekawie, nie powiem... ale jak się tak zastanawiam, to
        > niestety dochodzę do wniosku, że 100% mężczyźni, ani 100% kobiety po prostu
        nie
        >
        > istnieją. Czy istnieli? niebiosa racza wiedzieć..czy będą istnieć??? patrząc
        na
        >
        > tak dostojnych i zacnych gości bywających na forum, którzy w przyszłości
        > wydadzą na świat potomstwo, istnieje iskierka, że może jednak będą:)))
        > pozdrawiam
        > prowizoryczna 100% kobieta:)))
        >

        Pozwalam sobie skopiować 'Mit ' Anna Prus.. i polecam historię powstania
        świata ,zaludnienia ,prowizorko wszystko przed nami..
        może jeszcze świat zaludni potomstwo..
        Mit


        Autor :Anna Prus
        Html : Sara



        Na samym początku była tylko pustka i bezkresne czarne niebo. Wtedy to Lew
        (zwany Lwem Bez Imienia) uformował ogromny płaski ląd, bez kresu niemalże i na
        samym jego krańcu, gdzie, jak mówił, niebo styka się z ziemią, a słońce
        przesypia noce, obrał swa siedzibę, niedostępna dla śmiertelnych.
        Potem na ziemi utworzył góry, doliny, kotliny, pagórki, równiny i pustynie
        i wysypał wszystko piaskiem lub glebą.
        Następnie rozwiązał nabrzmiałe wstążki źródeł i puścił wolno rzeki, które
        pobiegły do pustego morza. W ową morska pustkę wlał morze bezbrzeżne, słone i
        czyste.
        Tego dnia Lew odpoczął, bo wiedział, ze czeka go jeszcze dużo pracy. Napił
        się z najczystszej krynicy i ułożył się zmożony snem na czystej, pachnącej
        ziemi.
        Kiedy wstał, stworzył rośliny - drzewa owocowe i zwykłe - krzewy i
        krzewinki, kwiaty o każdej barwie i o każdym kształcie, pachnące i piękne.
        Stworzył trawy i zboża, i miękkie mchy i chropowate porosty i kłujące kaktusy.
        Morze zapełnił wodorostami, algami i glonami.
        Zjadł na spróbowanie zielone jabłko i cytrynę z dwóch bliźniaczych drzew.
        Bardzo mu smakowały.
        Po kilku dniach Lew usiadł w wysokiej trawie i zobaczył, że rośliny marnie
        rosną, kwiaty więdną, a owoce gniją. Główkował chwilę, zwieszając swą złocistą
        grzywę i mrużąc mądre, modre oczy. W końcu aż podskoczył, olśniony.
        Brakowało światła.
        Przeciągnął więc się i wytężył swą moc. Stworzył przepięknego młodzieńca,
        całego świetlistego i w złocie i umieścił go na czarnym firmamencie. Słońce
        rozjaśnił wszystko, co stworzone i drzewa, szumiąc słowa podzięki podniosły
        znów swe korony, kwiaty rozwinęły zaciśnięte płatki, a trawy zabłysły zielenią.
        Słońce świecił cały dzień i Lew powiedział mu:
        "Słoneczko świetliste, dam ci odpoczynek, który nocą nazwiemy. Wówczas
        schowasz się za Morzem, w moim domu i uśniesz słodko. Na twoje zastępstwo
        utworzę Księżyc, srebrną jak woda w potoku, ale nie tak jasną i radosną jak ty"
        I Lew stworzył Księżyc, srebrną i smutną, ale zarazem pełną gracji i
        poezji. Słońce zakochał się w niej bez pamięci i dał jej wiele małych dzieci.
        Nie wiedział, czy wolno mu było to zrobić i poszedł stropiony do Lwa. Ukląkł i
        rzekł: "Nie wiem, czy dobrze zrobiłem, nie gniewaj się, Lwie"
        "Nie musisz bać się mnie i mojego gniewu, kocham dzieci moje. Miłość jest
        ważna, Słoneczko i kochaj swą małżonkę. Jednak musicie się rozłączyć, bo taki
        ustaliłem porządek. Kiedy ty świecisz, Księżyc śpi. Kiedy Księżyc wychodzi, ty
        zasypiasz. - widząc stropioną minę Słońca dodał - Spotykajcie się dwa razy
        dziennie, tuż przed twoim wschodem i jej zachodem i na odwrót. Raz na jakiś
        czas mogę wam dać długie spotkanie, lecz będzie to rzadko, bo mieszkańcy Lądu
        będą bać się zniknięcia ciebie, będziesz bowiem życie im dawał. Tak ustaliłem.
        Dzieci wasze niech od dziś zowią się wspólnym mianem - Gwiazdy, ale możecie
        nazwać każdą z nich wedle waszego uznania."
        Potem Lew olśniony po raz wtóry, dał drzewom dusze i nazwał je hamadriedi ,
        dał rzekom i potokom dusze i nazwał je najedi.
        Gdy najady i hamadriady zaczęły tańczyć i śpiewać, usnął wreszcie porządnie
        i spał rok cały, w słońcu i w nocy.
        Zbudziła go najada.
        "Lwie ukochany, wypatrujemy wody z nieba i nie nadchodzi. Drzewa schną,
        trawy schną i potoki wysychają. Uracz nas wodą, błagamy..."
        Stworzył więc Lew deszcz, a potem śnieg i grad i pory roku - Jesień, Zimę,
        Wiosnę i Lato, cztery piękne kobiety i jednego mężczyznę. Zimie dał za atrybut
        koronę lodową, Jesieni (mężczyźnie) - liściasty wianek przetykany złotą i
        słodką światłością słońca, Latu kosz owoców, a Wiośnie kwiatowe girlandy.
        I wtedy, przy ich stworzeniu, dał im cząstkę swej Magii.
        Później stworzył nową Magię, Magię Źródła i rozmieścił ją pod ziemią w
        różnych częściach Lądu.
        Lew, czując Moc, stworzył zwierzęta, dokładnie po dwa - samca i samicę z
        każdego gatunku - najpierw ryby, potem gady i płazy, potem ptaki, a na końcu
        ssaki. Rzekł im wtedy:
        "Rozmnażajcie się i kochajcie się jak chcecie, mówcie językiem swym i
        językiem moim, śpiewajcie i tańczcie, nie czyńcie zła. Zasnę. Gdy się obudzę,
        pragnę zobaczyć świat już zazwierzony i ułożony tak, jak wy tego chcecie."
        I zasnął po raz kolejny, wycieńczony.
        Gdy wstał, zaczął najcięższą część Stworzenia. Stworzył Mksessich -
        półgwiazdy, twory miłości gwiezdno-najadziej. Lud Mkessi, wielcy mędrcy i
        patroni wszystkich krain - Wrzoska, Pustynka, Leśna, Dąbka, Morski i wielu,
        wielu innych, otrzymało swoje miejsce na Lądzie.
        I w końcu stworzył elfy - Pierwszy Lud. Nauczył je magii i rozesłał po
        lasach i wybrzeżach. Elfy były bowiem Dziećmi Morza, Lasów i Wrzosowisk.
        Potem stworzył krasnoludy, Dzieci Gór, Kotlin i Jaskiń i nauczył górnictwa.
        Umieścił je w górach. Na ich prośbę poprzetykał góry złożami złota białego,
        żółtego i zielonego; srebrem, platyną, rudami metali i cennymi kamieniami. Lew
        otrzymał od Drugiego Ludu pierwszy wyrób - piękną biało-zieloną koronę
        wysadzaną diamentami.
        Na koniec stworzył ukochanych niziołków - dobrych, poczciwych i
        pracowitych. Nazwał ich Ludem Pola, Łąki, Sadu i Doliny.
        Po tym wszystkim Lew dał pożyć Trzem Ludom na Wielkim Lądzie w spokoju i
        błogości.
        Wiedział jednak, że musi stworzyć Zło, bo świat ma istnieć w równowadze i
        harmonii. Musi być Zło.
        Stworzył więc paskudnych orków, złośliwe hobgobliny i chaotyczne gobliny,
        obrzydliwe leśne stwory - gigantyczne pająki, jadowite węże, mantykory,
        vywerny, trujące rośliny, krokodyle, błotniarzów, zjawy, wampiry, ożywieńców,
        bazyliszki, złe smoki i ogry.
        Zauważył, że nieco zapędził się z tworzeniem zła i stworzył swym
        najukochańszym elfom pod opiekę i patronat fauny, centaury, jednorożce, gryfy,
        hipogryfy, feniksy oraz satyry.
        Lew stwierdził, że świat teraz jest podzielony na dobro i zło, białe i
        czarne, a nie ma pomiędzy nimi odcieni szarości.
        Dał więc światu driady, pernarów zwanych górzynami i Kesów, najbardziej z
        wyglądu do elfów podobnych. Były to Ludy Neutralne lub Szare.
        Musiał nauczyć Trzy Ludy i Ludy Szare zabijania w obronie własnej i w walce
        o przetrwanie. Dał im łuki, strzały, miecze, sztylety, piki, halabardy i
        nauczył jazdy konnej. Dał zbroje i pancerze. Nauczył krasnoludy wytwarzać te
        produkty.
        I dzieło stworzenia było skończone.
        Powiedział im tylko:
        "Nie jestem waszym bogiem, lecz przyjacielem, nie stawiajcie mi świątyń i
        nie módlcie się do mnie. Nie składajcie mi ofiar. Chyba, że taka będzie wasza
        wola i to was uszczęśliwi. Róbcie wszystko byście byli szczęśliwi. To jedyna
        moja wola"
        Pozostało tylko podzielić Wielki Ląd na części - wyspy i kontynenty.
        Kiedy to uczynił, oddalił się za Morze, niesiony na skrzydłach wiatru.



        • Gość: ten Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.kmg.com 10.07.03, 23:16
          zastanawiacie sie czy wogole jest facet 100 procent
          kobiety nie ma co ma 20 procent
          spotkalem tylko minus 12 procent kobiet
          ten
          • Gość: Jo Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 01:13
            Ten ,miły nicku...
            ale ta wypowiedź pod moim postem..

            czy jakaś aluzja do mnie ,miły nicku ten?hm!

            Bo bardzo przykro byloby nickowi Jo,45% kobiety jednak.

            słodko pozdrawiam Cię na sen ,jakem kobieta ,senna już i tego życząca
            innym .moze nie śpiącym i mającym problem z zasypianiem.
            • Gość: guido do lwa IP: *.telia.com 11.07.03, 14:32
              Masz racje Lew, ja tego nie rozumie bo nie znam prawa buszu.
              • Gość: lew_ Re: do lwa IP: *.proxy.aol.com 11.07.03, 20:48
                Nie,zle powiedziales guido...szanuj decyzje innych ludzi a bedzeisz tez
                szanowany.Ty mozesz chciec obojetnie jaka kobiete,mi to jest obojetne.JA cche
                miec kogos WYJATKOWEGO i wcale nie chodzi mi tu o dziewice:)...I bede te
                WYJATKOWA mial!!Czy to sie komus podoba czy nie!
      • Gość: prowizorycznie prz Re: 100% mężczyzna, 100% kobieta IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.07.03, 19:53
        Gość portalu: prowizorka napisał(a):

        > te 100% wyglada ciekawie, nie powiem... ale jak się tak
        zastanawiam, to
        > niestety dochodzę do wniosku, że 100% mężczyźni, ani
        100% kobiety po prostu nie
        >
        > istnieją. Czy istnieli? niebiosa racza wiedzieć..czy
        będą istnieć??? patrząc na
        >
        > tak dostojnych i zacnych gości bywających na forum,
        którzy w przyszłości
        > wydadzą na świat potomstwo, istnieje iskierka, że może
        jednak będą:)))
        > pozdrawiam
        > prowizoryczna 100% kobieta:)))
        >

        echhhh...a mogłoby być takie śliczne:))))))))
    • feministka0.75 teraz KONKRETY!!!! 11.07.03, 20:15
      No przestańcie moi mili, jesteście zażarci prawie tak samo jak te panie w
      bankach w Jeleniej Górze, które nic ino by psami szczuły...
      A z psami to proszę ostrożnie, bo właśnie obiłam wczoraj jednego co mnie za
      nogawkę złapał (teraz rozumię po co szyją te spodnie dzwony:))

      Tak więc wracając do tematu to uważam, że każdy z nas jest inny i w tym cały
      urok. Ale stuprocentowi mężczyźni są wiem to na 165% :))) kryją sie tylko
      dobrze bo otatnio nastała moda na tzw. macho (maczo?), które z prawdziwym
      mężczyzną nie mam wiele wspólnego :)))

      Tak więc co jakiś czas będę podawała cechy charakterystyczne owych osobników,
      które udało mi się przez lata zaobserwować :))))

      • ZABAWKI
      Prawdziwy mężczyzna kupuje dziecku taką zabawkę aby sam mógł się potem dobrze
      pobawić :)))))))


      • PORZADKI
      Przychodzisz do domu a tu się okazuje, że on wspaniałomyślnie Twoją
      nowozakupioną szmatką do polerowania srebra* wyszorował całą łazienkę.
      Oczywiście efekt żaden (łazienka do poprawy), droga szmatka do wyrzucenia, a on
      utyrany jak dzika świnia siedzi i liczy na pochwały :)))
      I co w takim wypadku zrobić? Przecież wiesz, że chciał dobrze...

      [* szmatka była tylko przykładem - mężczyźni ogólnie do mycia kafelek używają
      różnych dziwnych materiałów i środków np. do polerowania szyb, chociaz
      najchętniej jest to pasta BHP :)]

      Pozdrawiam serdecznie
      a może Wy macie jakieś uwagi?
      Wasz Babochłop

    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 11.07.03, 20:51
      Droga Femin istko czytajac to wszystko (z ta szamtka i liczeniem na pochwaly
      sie absolutnie zgadzam:)skad ja to znam:))...nabieram powoli jakiegos
      przekonania ze ty juz zyjesz 100lat:)).tak wszystko madre to jest:))
      • Gość: binka Re: 100% męszczyzna... IP: *.gdynia.mm.pl 11.07.03, 23:04
        ech kochana fem-musiałabym opisać rożne takie ale przeca nie mogę plotkować o
        własnym mężu,który-nolens volens- jest moim 100%-choćby mnie wkurzał nie wiem
        jak;-))))
        • Gość: lesio Re: 100% męszczyzna... IP: *.BO1.srv.t-online.de 12.07.03, 10:03
          Czesc wam kobitki i faceci:)))))

          Feministka tak jak czytam Twoje wypowiedzi to mysle ze jestes albo bylas rozczarowana przez swojego 100% .
          On musial zawsze zrobic wszystko odwrotnie niz Ty sobie zyczylas , tzn. chcialas zeby umyl okno to On umyl
          podloge .......mial ugotowac obiad to ugotowal wode:))))
          Niepowinnas sie martwic bo to przychodzi po paru latach ale jak juz przyjdzie to musisz uwazac zeby On sobie
          nieznalazl nowej 100% -wej bo wtedy Twoja nauka pojdzie na marne a z pozytkiem dla tej nowej / pojdzie na
          gotowizne / :))))

          pozdrtawiam i milego weekendu zycze:)))
          • feministka0.75 Do lesia... 15.07.03, 21:32
            Drogi Lesio

            Nie dopatruj sie zlosliwosci, gdzie jej niema. Zupelnie nie rozumiem co widzisz
            zlego w zabawie mezczyzny z dzieckiem. A skoro robi to na swoj sposob? Tym
            lepiej.

            Moja mama miala praktyczne zabawy: rysowanie, malowanie, szycie ubranek dla
            lalek. Zabawy z tata to wielkie przygody – zjezdzanie na „koguta” na sankach,
            plywanie na kajakach czy pontonem, wyprawa na grzyby albo ryby. A kiedys
            wedkowanie to byl caly rytual. Teraz to wszystko mozna kupic w sklepach, kiedys
            wszystko trzeba bylo zrobic smaemu, od splawikow (bo te kupne byly zle) ,
            wiązania przelotek, czy organizacji przynety (zbieral ktos kłódki w
            strumykach?). I pamietam wlasnie, ze moj tata na moje bodajże 6 urodziny
            przyniosl mi sliczny model zielonego samolotu do skladania :-))) oczywiscie,
            ze bylo to za trudne wiec skoncyzlo sie tym, ze to on go pozniej skladal a ja
            dzielnie asystowalam podajac klej :-))) Wcale nie czulam sie pokrzywdzona
            wrecz przeciwnie, milo sie spedzalo czas przy wspolnej pracy.

            Uwazam, ze dzieci paskudnie sie czuja jak rodzice kupujac droga zabawke
            mowia: „idz sie pobaw i nie przeszkadzaj”.

            A to, ze mezczyna gubi sie w zwyczajnych pracach domowych jest raczej
            rozbrajajace :-))
            Wine za to ponosi brak praktyki w dziecinstwie – znam tylko jednego chlopaka,
            ktory mial obowiazki domowe (posprzatac schody:). I taki czlowiek doroslym
            zyciu jakos sobie radzi :-))) Wiadomo, ze z czasem nabierze praktyki i
            doswiadczenia, ale jak mawiaja starzy gorale „jak sie nie wywrocisz to sie nie
            nauczysz jezdzic na nartach:)

            pozdrawiam
            Wasz babochlop :-))

            P.S. Binka nie wolno sie denerwowac tylko tlumaczyc, tlumaczyc, tlum...
            • Gość: lesio Re: Do lesia...tylko???? IP: *.BO1.srv.t-online.de 16.07.03, 18:16
              Kochana feministko !!!!!!!

              Naprwde ale to naprawde nie widze w tym zadnej zlosliwosci . A jezeli chodzi o ten liscik to masz 100% racje .
              Wierze ze kazdy z Nas ojcow wie ze czasami zamalo sie z dzieciaczkami pobawil a do mlodszych mowie bawi .
              Niestety juz tacy jestesmy ..........z wadami , ale kto jest bez wad :))))))))

              pozdrowionka:))))

              lesio starajacy sie bawic jeszcze z dziecmi:))
    • feministka0.75 Na 165%.... 12.07.03, 14:28
      Na 165% - stuprocentowy mężczyzna posiada pczucie humoru...

      Pozdrawiam
      Fem3/4
    • feministka0.75 Z ostatniej chwili... 15.07.03, 21:34
      Wlasnie jadac wczoraj okazja z Mitfahrzentarale. Z 2 Turkami w tym jeden
      koniecznie szukal kobiety na stale. Zaznaczyl, ze jego kobieta nie bedzie
      pracowac zawodowo tylko zajmowac sie domem (pranie, gotowanie, szprzatanie), a
      reszta czasu jest do jej dyspozycji.
      Jak znam Krieka to juz go kocha :-)))
      Kupi mi samochod abym mogla spokojnie do domu rodzicow jezdzic – mieszka w
      Dreznie wiec nie daleko. Dziecko 1 gora 2. Ogolnie byl bardzo mily i
      szarmancki zaprosil mnie na kawe, za nic nie pozwolil zaplacic nawet za
      toalete - jak zauwazyl, ze polozylam monete (20 centow) on stwierdzil, ze juz
      za mnie zaplacil, a jak machnelam reka to sam sie wrocil i przniosl mi
      spowrotem (50 centow:)
      Obiecalam, ze sie zastanowie, ale jak sie rozmysle to znajde mu kolezanke –tak
      wiec dziewczyny-antyfeministki mam jego telefon jak ktora zainteresowana to
      prosze o kontakt.
      Fem3/4


      Dane dodatkowe:
      - wzrost ok. 180 cm
      - szczuply (dla mnie nawet za bardzo)
      - wlosy czarne, geste (brak lysiny)
      - uzebienie w komplecie
      - czysty


      • nonstop Re: Z ostatniej chwili... 16.07.03, 01:08
        nooo, to really bussiness, za każdym wejściem/wyjściem 0,3 ojro do przodu..


        berlin zachodni berlin zachodni...

        (na każdym rogu czai się Turek... sprzedasz mu wszystko,
        tylko nie skórę!"

        • Gość: guido do smoka IP: *.telia.com 16.07.03, 14:56
          Troche zagmatwany byl Twoj kontekst do mnie. Sam sobie przeczysz smoku.
          Przede wszystkiem nie mam zamiaru i ochoty zbierac czy zmieniac pojecie o
          moralnosci i etykce. Jezeli jest w klatce, tak jak ty to okresliles, ma prawo
          miec wlasna etyke i moralnosc. Jezeli jest wsrod spoleczenstwa, nawet
          demokratycznego, niestety musi przyjac normy obowiazujace tam.
          Chyba tez pomyliles liberalizm z demokracja. Demokracja ma swoje ograniczenia.
          Pozdrowienia.
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 16.07.03, 20:12
      Feministko :))..czyxsty??byl ten turek??..ale na czosnek smierdzial??:) bo
      jeszcze zadnego (nie)smierdzacego na czosnek turka nie spotkalem:)...zycze
      kazdej zeby wyszla za maz za turka(desperatki chyba)
      Guido ty sie stuknij porzadnie wczolo ok?? podobnego osla to juz tu dawno
      nie spotkalem.Jakie normy obowiazuja twoim zdaniem w demokracji???????????
      Ty chcesz koniecznie pokazac jaki z ciebie swiatowy czlowiek ale ci to nie
      wychodzi:))í guzik cie moje zasady albo mormalnoswc powinna obchodzic.
      • Gość: binka Re: 100% męszczyzna... IP: *.gdynia.mm.pl 17.07.03, 11:47
        co znaczy "śmierdzieć na czosnek"?- że śmierdzi na widok czosnku czy jak? a
        może to Drakula czy inszy wampirowaty, co mu czosnek śmierdzi i ucieka?
        • mietowe_loczki Re: 100% męszczyzna... 17.07.03, 12:25
          Gość portalu: binka napisał(a):

          > co znaczy "śmierdzieć na czosnek"?- że śmierdzi na widok czosnku czy jak? a
          > może to Drakula czy inszy wampirowaty, co mu czosnek śmierdzi i ucieka?

          'śmierdzieć na (czosnek)' to pewnie kalka z niemieckiego 'nach etwas stinken,'
          hihihii

          piegowate.loczki

      • Gość: prowizorka Re: 100% męszczyzna... IP: *.dialup.supermedia.pl 17.07.03, 17:08
        Gość portalu: lew_ napisał(a):

        ...jeszcze zadnego (nie)smierdzacego na czosnek turka nie
        spotkalem:)...zycze kazdej zeby wyszla za maz za turka(desperatki chyba)...

        ja spotkałam, ja spotkalam, ba, nawet znam od lat kilku, powiem wiecej Lwie
        przemadrzaly:))nie dosc co nie smierdzi czosnkiem i innymi takimi:)) to jeszcze
        go nie lubi, poza tym pachnie bardzo przyzwoicie
        idac twoim tokiem myslenia, nalezy rzec, ze kazdy Polak to zlodziej, kazdy
        Rosjanin to pijak, kazdy Amerykanin jest gruby, a kazda Szwedka jest blondynka
        itd. winszuje:)) ale uwazaj, bo twoj tok myslenia moze sie zwrocic przeciwko
        tobie i wtedy kazdy moze powiedziec, ze...(dopisz wersje dla siebie wlasciwa:)
        pozdrawiam
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 21:05
      Prowizorka..panuje wolnosc slowa.wiec kazdy moze takze o mnie powiedziec co
      chce .Jesli chodzi o turkow to prosze mi nie wmawiac nic ok??Zbyt dlugo
      mieszkam tu i pracowalem ponad 12 lat z turkami .Jesli jestes taka znawczynia
      turkow to moze zaprzeczysz ze ich ulubiona potrawa jest baranina z
      czosnkiem i döner??Z tego wlasnie wywodzi sie ich specyficzny "zapach".Takze
      kazde auto ktorym jezdzi turek SMIERDZI!!!Na dodatek maja ladne obyczaje
      traktowania kobiet jako wlasnosc.(patrz co pisze feiministka´/chcial ja po
      prostu kupic)Ale idiotki sie zawsze zdarzaly i wychodzily za maz za nich
      (takze za murzynow)ale do czasú az dostaly chuste na leb i pare solidnych
      kopniakow.Wtedy oczy sie otwarly .Ale byc moze ciebie wlasnie necaca
      takie tureckie typy ??Masz moze sklonnosci do masochizmu??Smacznego.Po turku
      nigdy bym nie poszedl z taka kobieta do lozka .Brrrrrrrrrrrrrrr
      • nauta_ Re: 100% męszczyzna... 17.07.03, 22:33
        Po turku
        > nigdy bym nie poszedl z taka kobieta do lozka .Brrrrrrrrrrrrrrr
        lew_ to uwazaj bo mozesz nawet o tym nie wiedziec hihi.
        • Gość: binka Re: 100% męszczyzna... IP: 81.190.0.* 18.07.03, 09:40
          hihihihi-lew-ja cię nawet lubię za tą umiejętność rozśmieszenia mnie:-)))))))))

          ech-duże dziecko z ciebie:-)
      • Gość: prowizorka Re: 100% męszczyzna... IP: *.dialup.supermedia.pl 18.07.03, 13:21
        lew
        albo ty chlopie czytac nie potrafisz, albo masz problemy z interpetacja
        prostych zdan,
        nie bede sie wdawac z toba w dyskusje na ten temat, bo bezsensowne literki to
        przyniesc tylko moze,
        co do masochozmu: uwielbiam go, lubie jak mnie leja po lbie i nie tylko, ale
        pod warunkiem, ze mocno, w przeciwnym razie nie jestem usatysfakcjonowana:))
        • senne_marzenie Re: 100% męszczyzna... 18.07.03, 17:11
          no własnie. sa lwie granice wytrzymalosci:)
    • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 21:03
      Przyznaje ze sie troche w stosunku do prowizorki za bardzo rozpedzilem ale
      przciez twierdzials ze spotkals niesmierdzacych:L)Ja natomiast nie spotkalem
      niesmierdzacych:) i basta:)..co do masochizmu to wierze ci chetnie.
      Nauta ,pojscie do lozka z kobieta "po turku" nie grozi mi ...wyczuje to
      poprostu:)
      Senne...ty mnie w ogole nie znasz.Nawet lwiego milimetra nie poznalas:)
      • Gość: binka Re: 100% męszczyzna... IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.03, 22:06
        no tak-a do mnie ani słóweczka:-((((
        • Gość: lew_ Re: 100% męszczyzna... IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 22:31
          Binka ..ty jedyna jestes co mnie choc troche rozumie:)i ..moje biedne
          skolowaciale serce:)
    • Gość: beba Re: 100% męszczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 03:44
      • Gość: beba Re: 100% męszczyzna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 03:45
        sa tacu i ja ich znam...
    • feministka0.75 biedny Lew.... 26.07.03, 19:33
      Nie od dzisiaj wiadomo, ze baranina naszpikowana czosnkiem i upieczona pysznie
      smakuje :-))) Ale pieczony czosnek w odroznieniu od surowego nie jest tak
      latwo wyczuwalny - no chyba, ze sie calujecie :-)))

      hmm...

      Ta Twoja praca wymaga poswiecen....
    • feministka0.75 gotowanie; owady 29.07.03, 12:30
      • Gotowanie
      Kazdy mezczyzna twierdzi, ze najlepszymi kucharzami sa mezczyzni, ale tylko ci
      prawdziwi potrafia....
      no.....
      hmmmmm......
      ...usmazyc jajecznice!* :-)


      • Muchy
      Kazdy prawdziwy mezczyzna nie cierpi natretnych much.
      Z czasem zaczyna wymyslac coraz to nowsze narzedzia zbrodni (od gazety po
      wymyslne pistolety), az w koncu odkrywa LEP NA MUCHY. Wywiesza tedy taka
      paskudna brunatna tasme w najbardziej widocznym miejscu i co chwila sprawdza
      czy czasem cos sie tam nie zlapalo.

      Ci mniej cierpliwi sami lapia muchy i przyklejaja je do lepa :-)


      -----------------
      *niektorzy posuneli sie dalej i potrafia przygotowac sos pesto – z torebki :-
      ))))


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka