justka3
19.10.03, 03:44
Przywiązuję się...
Przywiązuję się do miejsc..., przywiązuję się do osób..., przywiązuję się do
rzeczy...
Przy całej swej chęci poznania nieznanego i zasmakowania zmian, przy całej
swej mobilności... przywiązuję się...
Przywiązałam się do komputera, na którym piszę...
Przywiązałam się do czata Gazety, na który po raz pierwszy weszłam prawie rok
temu... (w listopadzie będzie rok... ), przywiązałam się do forum gazetowego,
a potem i MaFikowego..., przywiązałam się... do WAS... do tych wszystkich
ludzi, których poznałam w wirtualnym świecie czata i forum... , z którymi
spotykałam się wieczorami zimnymi, gdy za oknem wiał wiatr, padał śnieg albo
deszcz, i wieczorami pachnącymi wiosną, potem latem, teraz jesienią..., z
którymi spotykałam się w Krakowie, Warszawie, Żywcu, na Kaszubach...
Przywiązałam się...
A teraz, za kilka dni... muszę się „odwiązać”:) Nie wiem na jak długo...
Może na tydzień..., miesiąc.... może na dłużej... Proza życia;) Nic
strasznego;)
To nie jest post pożegnalny ;) bo się nie żegnam wcale. Zresztą jak mój
pierwszy post założony na forum (zawsze ogarniało mnie onieśmielenie...)
mógłby być pożegnalnym?!:) Ale przez jakiś czas mnie nie będzie... stąd te
refleksje dotyczące przywiązania...
I tak jak rerry chciałam podziękować... choć z nicków wymieniać nie będę...
wybaczcie, ale jest zbyt wiele osób, którym powinnam podziękować;)
Telefon się nie zmienia, skrzynki netowe też nie, nie mówiąc o
tradycyjnej..., PKP też jeszcze kursuje....;) więc jest dobrze;)
Pozdrawiam!
justka:))))