mafik
22.11.03, 19:44
Ostatnio ktoś powiedział mi, bym wypuścił to, co kiedyś napisałem, poza moje
własne i prywatne forum ;-)). A że MaFik chłopiec posłuszny i karny, czyni
powinność nakazaną:
Esej, forma publicystyczna, o której zwykło się żartować, że autor winien
napisać ją tuż przed swą śmiercią gdy niesie na swych barkach dorobek całego
życia. Czy jednak stary, często zniedołężniały człowiek, przeszyty często
bólem choroby, może podjąć się próby zdefiniowania otaczających go zjawisk?
Zaiste bardzo trudne i ryzykowne. Często ból przesłania rzeczywistą ocenę
sytuacji i możliwość chłodnej jej analizy, która ma stać się solą eseju. Z
drugiej zaś strony - należy sobie zadać pytanie, czy osoba młoda,
niedoświadczona, wielokrotnie z bardzo luźnym spojrzeniem na otaczającą ją
rzeczywistość, nie mająca do końca ukształtowanej umiejętności realnej
oceny,
podoła tak trudnemu zadaniu, jak próba opisania otaczających go ludzi i
zjawisk w sposób syntetyczny, klarowny i pozbawiony emocji, za to epatujący
interesującymi stwierdzeniami, ciekawymi diagnozami i próbami odpowiedzi na
pytania, które często trudno było odpowiedzieć najwybitniejszym mędrcom...
Pewnie można by ten temat rozciągnąć na opisany już niemal z każdej
perspektywy konflikt młodzi - starzy. To jednak w dużej mierze zagadnienie
psychologiczne, któremu należałoby poświęcić oddzielne miejsce i nie
wykluczam, że w odpowiednim czasie, moje refleksję na powyższy temat
postaram
się zmieścić w ramach napisanych przez siebie słów.
Poniższy esej dotyczył zaś będzie bardzo delikatnej sfery naszego życia,
jaką
jest miłość. Miłość - nieskończona możliwość interpretacji tego słowa,
natchnienie dla poetów i samobójców, a także setki innych słów, które w
kontekście miłości nabierają - często - diametralnie różnego znaczenia.
Najlepszym dowodem na to, że o miłości nie można łatwo ani mówić ani pisać,
jest fakt, że pomimo tego, iż doczekaliśmy planów wycieczkowych lotów w
kosmos, nie doczekaliśmy się jednoznacznej, encyklopedycznej definicji
miłości. Bo przecież jak można byłoby sformułować znaczenie słowa miłość.
Jedni powiedzieliby: "związek pomiędzy dwojgiem ludzi odrębnej płci";
inni: "związek dwojga ludzi będący czymś więcej niż przyjaźń" (zatem pytanie
czym jest owe "czymś?), kto inny zdefiniowałby miłość jako: "porozumienie
partnerskie oparte na wspólnym stole i łożu". Każda z tych definicji będzie
jednakowo trywialna i mało logiczna, bowiem należy w tym miejscu wziąć pod
uwagę zespół odczuć każdego człowieka. Każdy z nas przeżył inny rodzaj
miłości. Co prawda gdybyśmy zaufali jedynie encyklopedystom dowiedzielibyśmy
się, że biorąc pod uwagę związki frazeologiczne, mamy do czynienia z
następującymi gatunkami miłości:
Miłość - typ Zeusa, rodzaj więzi między partnerami, w której jedno lub oboje
przeceniają potrzeby seksualne, a nie doceniają lub nie zaspokajają innych.
Miłość - typ Penelopy, rodzaj więzi uczuciowej między partnerami, w której
jedno lub oboje przeceniają wartość potrzeb innych niż seksualne, a tych
ostatnich nie doceniają lub nie zaspokajają.
Miłość - typ Orfeusza i Eurydyki, rodzaj więzi między partnerami, w której
potrzeby seksualne i inne są zaspokajane jednocześnie, na poziomie
satysfakcjonującym obie strony
Miłość francuska, minetka, oralizm, pieszczoty oralno-genitalne uprawiane
przez współpartnerów seksualnych, często jednocześnie i obopólnie, co jest
możliwe przy ułożeniu ciał zwanym "69".
Miłość turecka, jednoczesne masturbowanie się dwojga partnerów
heteroseksualnych, połączone z wzajemną obserwacją.
Homoseksualizm, osiąganie satysfakcji seksualnej z partnerami tej samej
płci.
Odmienność seksualna, która nie jest parafilią. Przyczyną homoseksualizmu
mogą być uwarunkowania genetyczne, prenatalne, wiążące się z rozwojem
psychoseksualnym w środowisku rodzinnym. W specyficznych warunkach (np.
więzienia, koszary, internaty) staje się zastępczą formą zaspokajania
potrzeb
seksualnych. W Polsce nie jest karany. Występuje w postaci miłości
lesbijskiej i pederastii.
Miłość lesbijska, safizm, trybadyzm, żeński homoseksualizm
Uzryjska miłość, udhryjska miłość, termin opisujący miłość opartą na
głębokim, czystym uczuciu, cierpieniu i tęsknocie. Związany z postacią
beduińskiego poety Dżamila al-Udhri (VII-VIII w.), który jako młodzieniec
zakochał się w swej przyrodniej siostrze. Był on autorem licznych wierszy
miłosnych. W literaturze arabskiej funkcjonuje jako symbol miłości
platonicznej.
Jak nie trudno zauważyć, większość prób zdefiniowania miłości w
jakiejkolwiek
postaci, kończy się określeniem roli seksu w związku. Nim jednak odpowiemy
sobie na pytanie dotyczące tejże często znamiennej (cementującej) związek
roli, spróbujmy przybliżyć rodzaje miłości. Przecież "miłość niejedno ma
imię". Kocha już maleńkie dziecko, pierwszy uśmiech, pierwsze słowo,
pierwsze gesty, poczucie bezpieczeństwa okazywane swoim rodzicom przez
oseska
to właśnie pierwsze oznaki miłości. Miłości dziecinnej pełnej autentycznego
zachwytu oraz wiary w dobro. W większości przypadków miłość rodzicielska
jest
odwzajemniona. Oczywiście generalizowanie byłoby podstawowym grzechem
niniejszego opracowania. Przecież wiadomym jest, że istnieją wyrodne matki,
które potrafią pałać nienawiścią do swojego potomka. Jeszcze gorzej bywa w
przypadku panów, którzy często nie mogąc pogodzić się z tym, że
efektem "cudnej nocy" jest jego potomstwo, kontakt z dzieckiem ogranicza do
przesyłania alimentów (lub unikania tegoż). Kolejnym rodzajem miłości o
której trzeba wspomnieć jest w tym miejscu miłość pomiędzy rodzeństwem. Jest
ona bardzo skomplikowana, bo zależy od całego mnóstwa czynników, takich
choćby jak różnica wieku pomiędzy rodzeństwem, zróżnicowanie płci, ilość
dzieci w domu, miejsce zamieszkania, etc. Poza tym istnieje wiele rodzajów
miłości na tle rodzinnym, jak choćby miłość dziadków do wnuków i wnuków do
dziadków, czy bliskie związki pomiędzy braćmi i siostrami ciotecznymi.
Ciekawym zjawiskiem jest miłość pomiędzy rodzeństwem przyrodnim, które z
racji posiadania tylko jednego wspólnego rodzica mogłoby mieć między sobą
wiele różnic, a jednak często zdarzają się przypadki miłości pomiędzy
rodzeństwem przyrodnim.
Czy może być coś takiego jak miłość koleżeńska? Z pewnością! Należy jednak
wziąć pod uwagę zaangażowanie obydwu stron. Ten typ miłości jest wyraźnie
zauważalny u młodych ludzi, najbardziej znany przypadek to t.zw. papużki
nierozłączki, których kontaktów nie można określić jedynie mianem przyjaźni,
bo jest to wyraźnie o wiele mocniejszy stan uczuciowy, który może mieć
jednak
destrukcyjny wpływ na przyszłe życie każdej z zainteresowanej osób. I tak
niepostrzeżenie przeszliśmy do tej miłości, o której pewnie każde z Was
pomyślało zaglądając do tego opracowania. Miłość między dwoma dorosłymi
ludźmi. Nie będę w tym miejscu zajmował się związkami homoseksualnymi,
albowiem jest to bardzo obszerny temat, którego zgłębienie zajęłoby bardzo
wiele czasu, a który ze względu na swoją specyfikę powinien koniecznie
zostać
dokładnie zinterpretowany i omówiony. Przedmiotem naszych rozważań będą
natomiast związki kobiet i mężczyzn, związki platoniczne, wpływ seksualności
człowieka na jego uczucia oraz miłosne rozczarowania, które często kończą
się
chorobami psychicznymi, a nawet samobójstwami. Niniejsze rozważania są rzecz
jasna subiektywnym zdaniem autora, a zatem wiele osób może się z nimi nie
zgodzić, a często mieć zdanie dokładnie odwrotne. Nie jest moją intencją
przekonywanie kogokolwiek do moich poglądów. Podejmuje w tym miejscu raczej
nieśmiałą próbę przekazania moim czytelnikom własnych obserwacji, często
doświadczonych przez siebie, równie często zasłyszanych z opowiadań kręgu
moich znajomych, jak też przeczytanych w innych opracowań poświęconych temuż
tematowi.
Kiedy zaczynamy fascynować się płcią przeciwną? Badania dowodzą, że pierwsze
tego typu zainteresowania młodzi ludzie przechodzą już w okresie
przedszkolnym!
Wówczas