Dodaj do ulubionych

Drodzy Państwo! Nie rozumiem....

25.11.03, 13:07
dlaczego niektórzy z Państwa tak żywiołowo, ba! z obrzydzeniem wręcz, reagują
na współrozmówców używających sformułowań proweniencji iście
czatowej: "dopszzzz", "kofany", "łorkować" i wielu wielu innych. Każda
sytuacja charakteryzowana może być przez język, a spotkanie na czacie właśnie
w taki sposób...
Chciałabym jeszcze podkreślić, że ta maniera niekoniecznie jest wyrazem
infantylności czy też próbą wkupienia się za wszelką ceną w łaskę grupy
internautów, przypodobania się... - bo takie właśnie argumenty słyszłam
wielokrotnie.

Język i słowa nie są sztywnymi tworami... one także są podatne na
przekształcenia... I uwierzcie: jak wielką może być frajdą korzystanie z
możliwości takiej zabawy....

Pozdrawiam i Wszystkich Sceptyków szczególnie :))
Obserwuj wątek
    • pikus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:19
      Dopsz.

      Pikus
    • sza.raczek Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:23
      o ta Panna to czasem nawet coś mondrego powie ;)))
      • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:26
        Liżusz :)))))))))))))))!
        • sza.raczek Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:32
          panna_mieta_pachnaca napisała:

          > Liżusz :)))))))))))))))!

          o jaaaaaacieeeee, no wiadomo, że ja chciała powiedzieć, że tej pannie to czasem
          się coś wymsknie niegłupiego, ale to przypadek zwykle jest ;PPPPP
        • niebieskooka.diablica Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:33
          Kochana Miętko, zgadzam się z Tobą stuprocentowo.
          Po piersze, nie powinno się oceniać ludzi, po tym jak piszą.
          Właściwie nigdy nie powinno się oceniać ludzi.
          A te "zabawy słowne" czasami, naprawdę potrafia nawet największego "bufona"
          doprowadzić do śmiechu :-))))

          Ja osobiście uważam, ze człowiek który (w tym przypadku) potrafi na wszelkie
          sposoby bawić się słowami, jest strasznie bogaty wewnętznie, inaczej mówiąc ma
          sporo wyobraźni. A jakby na to nie patrzec, to akurat jest wielką zaletą. Oby
          takich ludzi było jak najwięcej.

          Pozdrawiam.
          • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 13:37
            no paaaatrzcieeeee... drugi Liżusz :))))))))))))
            • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 15:29
              to ja trzeciego tesh?? moge?? ;-D
              bo ja to sie lubie bawic slowami... niektorzy 'bufoni' to nazywaja
              to 'kalambury' hehe ;-)
              hipek
              • pikus kalamburki 25.11.03, 15:35
                hippy_pottamus napisała:

                > to ja trzeciego tesh?? moge?? ;-D
                > bo ja to sie lubie bawic slowami... niektorzy 'bufoni' to nazywaja
                > to 'kalambury' hehe ;-)
                > hipek

                Bodajze w takiej ksiazce W. Gawdzika "Gramatyka na wesolo" byl taki:

                Psioczyl raz pies na moje kalamburki
                ze ja w nich nieslychanie kalam Burki.


                O Pikusiach nie wspomniano :-)

                Pikus
    • jjfr Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 16:00
      Bo nie lubie maniery, pozy, monotonii i instynktu stadnego.

      Lubie za to autentycznosc i prostote.

      A slowami mozna sie bawic na wiele roznych sposobow, nie koniecznie powtarzajac
      w kolko i na okraglo to samo. To po prostu przestaje byc zabawne, nawet jesli
      poczatkowo bylo. Jak wszyscy mowia tak samo, to nie ma w tym cienia
      indywidualizmu, wlasnej osobowosci. To jest wlasnie wpadanie w rutyne i
      szarosc, czyli to od czego niby sie chce odejsc.
      Odejscie od normy staje sie norma, a kazda norma jest po prostu malo ciekawa.
      Ja lubie bunt i indywidualizm, a to teraz oznacz mowienie "jestem" a
      nie "jezdem", "wszystko" a nie "wsio", itd., itp.

      Wiem, ze zostane zakrzyczany. Cala nadzieja w MbM.

      Serdecznie wszyskich pozdrawiam,
      rivers.to.cross
      • binka Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 16:22
        jjfr;-) czyli rivers;-)

        jestem indywidualną jednostką, bo jestem sobą i nie ma to u mnie raczej nic
        wspólnego z tym czy uzywam słów czatowych "kofana", "boszzz", czy też "Kochana"
        i "B.."(jednak to używanie nadaremno i nie chce mi przez klawiature
        przejść).swojego indywidualizmu nie musze podkreślać tymi sposobami.
        zresztą-jestem zupełnie normalną osobą , moze nawet "szarą", po co więc mam
        udawać kogoś niesamowitego?
        bunt permanentny przeszedł mi raczej wraz z okresem dojrzewania;-))

        a zresztą..takie problemy to...pikuś wobec innych;-)))))

        • marudny Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 16:34
          hmm ciekawe, ciekawe ... a ze swej strony pragne gorąco pozdrowic moja ex-
          narzeczona, ucalowania dla rodziny ... Mamy, Taty, brata Michała, Piotra,
          siostry Elżbiety, wujka Zdzisia, cictki Tereski, wujka Tadzie i Stanisława ...
          kuzynów Leszka i Marcina, bratową (hehehe), chciałbym też podziekować
          publiczności za wspaniały doping i mnostwo zyczliwosci ...


          marudny
      • jadowita.zmijka Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 21:59
        jjfr napisał:

        > Bo nie lubie maniery, pozy, monotonii i instynktu stadnego.
        >
        > Lubie za to autentycznosc i prostote.
        >
        > A slowami mozna sie bawic na wiele roznych sposobow, nie koniecznie
        powtarzajac
        >
        > w kolko i na okraglo to samo. To po prostu przestaje byc zabawne, nawet jesli
        > poczatkowo bylo. Jak wszyscy mowia tak samo, to nie ma w tym cienia
        > indywidualizmu, wlasnej osobowosci. To jest wlasnie wpadanie w rutyne i
        > szarosc, czyli to od czego niby sie chce odejsc.
        > Odejscie od normy staje sie norma, a kazda norma jest po prostu malo ciekawa.
        > Ja lubie bunt i indywidualizm, a to teraz oznacz mowienie "jestem" a
        > nie "jezdem", "wszystko" a nie "wsio", itd., itp.
        >
        > Wiem, ze zostane zakrzyczany. Cala nadzieja w MbM.
        >
        > Serdecznie wszyskich pozdrawiam,
        > rivers.to.cross


        Widze, że ktoś tu mówi o nudzie i monotoni.
        Włascie kierowanie się wszelkimi zasadami jest straszną nudą.
        Co innego wymyśleć, czy zastosować, coś innego - nowego.
        Ludzie, nie postarzajmy się.
        Przecież życie jest takie krótkie, dlaczego więc nie możemy sobie pozwolić na
        odrobinę wariactwa?

        Pozdrawiam
        • jjfr Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 00:26
          Nie poddawanie sie powszechnemu infantylizmowi to niekoniecznie postarzanie
          sie. Jesli odmladzanie sie ma polegac na dziecinnieniu, to ja dziekuje.
          Cala rzecz w tym, zmijko, ze mowienie tak jak nakazuje aktualna moda, nie jest
          ani wariactewm, ani niczym oryginalnym. Jest wlasnie powielaniem zasad
          przyjetych prze grupe, a przez to jest potwornie nudne.

          Ja wole wariowac na inne, ciekawsze i bardziej oryginalne sposoby. ;)

          jadowita.zmijka napisała:
          > Widze, że ktoś tu mówi o nudzie i monotoni.
          > Włascie kierowanie się wszelkimi zasadami jest straszną nudą.
          > Co innego wymyśleć, czy zastosować, coś innego - nowego.
          > Ludzie, nie postarzajmy się.
          > Przecież życie jest takie krótkie, dlaczego więc nie możemy sobie pozwolić na
          > odrobinę wariactwa?
          • niebieskooka.diablica Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 07:47
            jjfr napisał:

            > Nie poddawanie sie powszechnemu infantylizmowi to niekoniecznie postarzanie
            > sie. Jesli odmladzanie sie ma polegac na dziecinnieniu, to ja dziekuje.
            > Cala rzecz w tym, zmijko, ze mowienie tak jak nakazuje aktualna moda, nie
            jest
            > ani wariactewm, ani niczym oryginalnym. Jest wlasnie powielaniem zasad
            > przyjetych prze grupe, a przez to jest potwornie nudne.
            >
            > Ja wole wariowac na inne, ciekawsze i bardziej oryginalne sposoby. ;)
            >
            > jadowita.zmijka napisała:
            > > Widze, że ktoś tu mówi o nudzie i monotoni.
            > > Włascie kierowanie się wszelkimi zasadami jest straszną nudą.
            > > Co innego wymyśleć, czy zastosować, coś innego - nowego.
            > > Ludzie, nie postarzajmy się.
            > > Przecież życie jest takie krótkie, dlaczego więc nie możemy sobie pozwolić
            > na
            > > odrobinę wariactwa?


            Zaczyna mnie już nudzić ta cała dziwna dyskusja.
            Oczywiście, każdy ma prawo robić to co chce, powiedziałabym nawet że powinien.
            Bo ważne jest w życiu by robić to na co ma się ochotę, by później, w obliczu
            śmierci nie żałować niczego.
            Ale gdzie szacunek i zrozumienie innych?
            Ok, nie chcesz w ten sposób "wariwac" i dziecinnieć".
            Ale w ten sposób negujesz "zachcianki" innych.
            Można by to zrozumieć, nie uważasz?
            To tylko czat, pamiętaj o tym.
            Pozwóal innym zachowywać się jak chcą.
            Powiem szczerze, nie powobało mi się to wczorajsze gadanie na w/w temat. Bo to
            tak jakby plotkować, a nawet obrażać kogoś, bo mówi tak a nie inaczej.
            Bo ktoś jest inny niż my.
            Ale to moje prywatne zdanie.
            Koniec.

            Pozdrawiam
    • agni_me Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:18
      A ja zupełnie nie rozumiem jak może to dziwić.

      Zywiołowość okazywania obrzydzenia to kwestia temperamentu, powody zaś to
      kwestia wrażliwości na polszczyznę.

      Piszesz o sytuacji charakteryzowanej przez język, co już samo w sobie jest
      perełką, ale skoro tak, to wyobraź sobie taką sytuację: spotykasz kobietę,
      która w czasie rozmowy bez przerwy chichocze, sepleni i zmiękcza każde słowo,
      wywala język i bez opamiętania puszcza oczka, mówi cio i nio i to, że cie
      koffa. Po pięciu minutach takiej rozmowy miałabym z pewnością odruchy wymiotne
      i dość żywiołowo starałabym się w związku z tym oddalić, nie mówiąc o tym, że
      nie miałabym dobrego zdania o inteligencji takiej osoby.

      Słowami można sie bawić, nie ma co dyskutować, ale odkąd to powielanie po raz
      milionowy słowa cio i koffana należy do zabawy? To już tylko maniera i to
      bardzo powszechna.
      Jeśli chcesz wiedzieć jak wygląda zabawa słowem popatrz jak się nimi bawi
      lampka, nadaje im nowe znaczenia, przekształca je, tworzy wieloznaczności, i ma
      swój styl, taki "niedobodrobienia".

      Sama nie będąc purystką językową mam wiele sympatii do nowomowy czatowej i
      lubię plątanie słów, używam boszy i dopszy i znoszę dzielnie cio i kofaną, ale
      tylko wtedy, kiedy są przyprawą w wypowiedzi, a nie stanowią jej trzonu (tu
      mistrzem jest margit).

      Na czacie jest miejsce dla wszystkiego i dla hihihihihih(bleeeeeeee)i dopsz i
      qrwa, jest także miejsce dla zmanierowanych panienek, dla pseudoerudytów, dla
      rarogów jest miejsce. Ale to nie znaczy, że wszystko sie musi podobać i nie
      znaczy, że jak sie nie podoba, to trzeba zostawić to dla siebie.

      Zostań wiec w swoim nierozumieniu, a ja zostane w swoim. :-)

      Specjalne pozdrowienia dla kanarka i Małgosi_bez_Mistrza i ich listy słów
      nieporządanych :-))))
      • agni_me Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:21
        a nawet listy słów niepożądanych :-)
        • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:28
          a nawet agniu: cmmookk ;-))[hehe]
          [no bo komu innemu by moglo przyjsc do glowy, ze ja sie wypowiadam „z
          trzonem”?] ;-))
          hipcio
          • kriek Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:38
            hippy_pottamus napisała:

            > a nawet agniu: cmmookk ;-))[hehe]
            > [no bo komu innemu by moglo przyjsc do glowy, ze ja sie wypowiadam „z
            > trzonem”?] ;-))
            > hipcio

            ja bym dodał: wypowiadasz się z zadrą! :-)
            • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:43
              a co? skaleczyłam kiedy? no proszę jakie to koty się wrażliwe na zimę robią ;-P
              m.
              • kriek Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 18:26
                hippy_pottamus napisała:

                > a co? skaleczyłam kiedy? no proszę jakie to koty się wrażliwe na zimę
                robią ;-P
                > m.

                zabrakło w tym zdaniu jednego słówka 'się' ;-)
                • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 18:33
                  > zabrakło w tym zdaniu jednego słówka 'się' ;-)

                  'się' to się rozumie samo przez się ;-P a ja mimo postępującej sklerozy jeszcze
                  wiem co chcę napisać - wierz mi ;-)
                  m.
        • halina501 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 19:29
          Chodzi mi o to, aby język giętki
          Powiedział wszystko, co pomyśli głowa;
          A czasem był jak piorun jasny, prędki,
          A czasem smutny jako pieśń stepowa,
          A czasem jako skarga Nimfy miętki,
          A czasem piękny jak aniołow mowa...
          Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem,

          STROFA BYĆ WINNA TAKTEM NIE WĘDZIDŁEM. J.Słowacki

          Pozdrawiam serdecznie .Agni-me - pięknie ubrałaś w słowa również moje
          myśli. Dziękuję:-))))))))))
      • jjfr Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 17:25
        agni
      • kreon1 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 22:24
        Drga Agni jak to dobrze, że czasem moge sie z Toba zgodzic w 100%. Naprawdę
        lepiej bym tego nie ujął. Wyjełas mi to z ust .
    • jadowita.zmijka Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 22:02
      panna_mieta_pachnaca napisała:

      > dlaczego niektórzy z Państwa tak żywiołowo, ba! z obrzydzeniem wręcz, reagują
      > na współrozmówców używających sformułowań proweniencji iście
      > czatowej: "dopszzzz", "kofany", "łorkować" i wielu wielu innych. Każda
      > sytuacja charakteryzowana może być przez język, a spotkanie na czacie właśnie
      > w taki sposób...
      > Chciałabym jeszcze podkreślić, że ta maniera niekoniecznie jest wyrazem
      > infantylności czy też próbą wkupienia się za wszelką ceną w łaskę grupy
      > internautów, przypodobania się... - bo takie właśnie argumenty słyszłam
      > wielokrotnie.
      >
      > Język i słowa nie są sztywnymi tworami... one także są podatne na
      > przekształcenia... I uwierzcie: jak wielką może być frajdą korzystanie z
      > możliwości takiej zabawy....
      >
      > Pozdrawiam i Wszystkich Sceptyków szczególnie :))


      Tak sobie myśle, że chyba przesadzacie.
      Zresztą przez Was poczułam się jak idiotka ;-P
      Mój język zawsze był nienaganny, umiem mówić, nie seplenie, mówie pełnymi
      zdaniami, mam miły głos itp. itd.
      Ale czasami wygłupiam się tu na czacie, i przekręcam rózne słowa czy zdania,
      ale to przecież tylko głupia "zabawa". Czy to coś złego?

      • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 22:13
        Oj to to....! :))
        • megs Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 25.11.03, 22:30
          ... a jednym słowem: niech króluje dystans :))
          • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 00:03
            Cze!

            Kcem Wsiech poprosić, Koffani, żebyśta się nie dali tego, no, zmanierowywawszy
            tem pseudo- erudytom czatowym, no, qrde, i klyckali jak dotond, bo muła jezdem
            tem zakfffffyconom. P:>

            Nara, dobru wsiem, papatki, cmokkkk i BBBB:))), najmilsi, nio! EOT,
            hihihihi.....

            toulaa_erudytka_jedna_cholerna


            Całuski speszyjalne dla agni, margit, jjfr, kreona. t. Koffam Was!!!




            P. S. "....ale chroń mnie Panie, od pogardy, od nienawiści strzeż mnie Boże...:.

            Bardzo dziękuję Wszystkim, którzy ( no, które raczej) piszą tak, jak moi(
            hehe:))) powyżej ( above, hehe:)). Niestety aliści, zauważyłam u siebie pewną
            cechę, która mnie niewymownie martwi- a mianowicie, moja tolerancja dla Osób
            Piszących Trochę Inaczej, Dziewic, Poetek, Ofiar Australijczyków, Blondynek,
            czyli Idiotek Różnej Maści ( vide nicki i sposób pisania przede wszystkim, choć
            zawartość też) maleje, miast rosnąć, co mnie niewymownie martwi. Tym samym
            bowiem oddalam się od ideału chińskiego mędrca, patrzącego na swiat z życzliwym
            sceptycyzmem, który to ideał zamierzałam osiągnąć przed 77 rokiem życia ( bo to
            takie ładne, te dwie siódemki), więc czasu zostało coraz mniej....


            Dzięki Wam jednak codziennie uczę się trudnej sztuki zaciskania zębów w pokorze.


            toulaa_z_bardzo_już_bolącymi_zębami


            Hehe, na koniec, żeby dać wyraz swemu zmanierowaniu i nosa zadzieraniu, rzeknę:
            Nec Hercules contra plures.

            toulaa dixit

            • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 00:05
              służę tłumaczeniem powyższego tekstu w całości
            • grau Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 06:27
              prosze uwiarygodnic tekst:
              - chichotem
              - przewracaniem oczami
              77 x :)
              • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 09:07
                grau napisał:

                > prosze uwiarygodnic tekst:
                > - chichotem
                > - przewracaniem oczami
                > 77 x :)



                służę, szary, w każdej chwili:)))


                toulaa_mistrzyni_w_udawaniu_Blondynek_

                bleeeeeeeee......
            • ewka5 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 07:43
              toulaa napisała:

              > Nec Hercules contra plures.

              - Nonie! Ty widzisz i nie grzmisz???????
              • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 09:33
                ewka5 napisała:

                > toulaa napisała:
                >
                > > Nec Hercules contra plures.
                >
                > - Nonie! Ty widzisz i nie grzmisz???????


                A czemuż to, ewko, mój Szanowny Brat Astralny miałby grzmieć, niczym Zeus
                Gromowładny?:)))) ( pardon, Jowisz raczej, w tym kontekście).

                Ecce rursus ego et non amici sumus et amicitiam nostram ab initio renovamus.
                Clara non interpretanda sunt: cuiusvis hominis errare est, insipientis in
                errore perseverare. Ibidem, ignorantia nocet. Nota bene, quamquam multi multa
                sciunt, nemo omnia.

                Ad feliciora tempore- toulaa_in_re_suaviter_in_modo_fortier.

                ;))
                • niklowany_bar Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 10:10
                  > Ecce rursus ego et non amici sumus et amicitiam nostram ab initio renovamus.
                  > Clara non interpretanda sunt: cuiusvis hominis errare est, insipientis in
                  > errore perseverare. Ibidem, ignorantia nocet. Nota bene, quamquam multi
                  multa
                  > sciunt, nemo omnia.
                  >
                  > Ad feliciora tempore- toulaa_in_re_suaviter_in_modo_fortier.
                  >
                  > ;))
                  >
                  Powiem tylko: ich verstehe Bahnhof und es kommt mir alles bisschen spanisch
                  vor.

                  lampe_blonder_als_blond
                • rena_gd Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 10:18
                  cholera... a ja myslalam, ze jestem very tolerancyjna i nagle przypomnialo mi
                  sie, ze gonie zawsze obcojezycznych, ale takich, ktorzy mowia po polsku tylko
                  akurat maja ochote pogadac sobie np. w 40+ po niemiecku, mowie, ze jesli nie
                  przestana to sobie pojde i .... oczywiscie to ja musze pojsc;)) bylo tak juz
                  nie raz, a to dlatego, ze ze mnie zadna poliglotka, staram sie przegonic ich na
                  czat polonia... ale to w koncu ja jestem przeganiana obco brzmiacymi slowami;))
                  powinnam sie uodpornic, tak jak na koffanie, cio itp. itd.;))
                  pozdrawiam pokornych i niepokornych;))
            • kreon1 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 28.11.03, 16:41
              Całuski speszyjalne dla agni, margit, jjfr, kreona. t. Koffam Was!!!


              Dlaczego jestem dopiero na czwartym miejscu???!!!:))))
              pytam dlaczego?:)))))))))))
              Pozdrawiam wsystkich caluski dla agni, wszystkich czatownikow , wszystkich
              ludzi dobrej woli, wszystkich murzynów, i dla Toulii oczywiście:)))))))))))))))
    • gatta13 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 10:42
      A ja Wam powiem tak: jak widzę kogoś z tekstem "z kond klikasz", to zgrzytam
      zębami. Ignorantów w tej dziedzinie nie lubię, i nie zostanę tym mędrcem,
      którego Toulaa przytoczyła. Nie i już. Ale zauważcie, że każdy, kto się na
      temat słowotwórstwa radosnego wypowiadał, język polski ma opanowany w stopniu
      znacznie większym niż podstawowy. Nowe "słufka" nie są więc wynikiem niewiedzy
      czy ignorancji, a - czy ja wiem? - miłości do słowa w ogóle? Bawmy się słowami
      i nie dajmy się zwariować. Poczucie humoru jest wysoce pożądane na czacie :-).
      Jest wiele osób, którym taki sposób porozumiewania odpowiada - malkontenci
      zostali więc zakrzyczani :-)).

      • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 11:54
        Przepraszam bardzo, że sama swoje własne verba przetłumaczam, ale na prośbę
        Wczorajszej Solenizantki to czynię:))

        Ergo:))):

        A czemuż to, ewko, mój Szanowny Brat Astralny miałby grzmieć, niczym Zeus
        Gromowładny?:)))) ( pardon, Jowisz raczej, w tym kontekście).

        Ecce rursus ego et non amici sumus et amicitiam nostram ab initio renovamus.
        Clara non interpretanda sunt: cuiusvis hominis errare est, insipientis in
        errore perseverare. Ibidem, ignorantia nocet. Nota bene, quamquam multi multa
        sciunt, nemo omnia.


        Oto znowu non i ja jesteśmy przyjaciółmi i od początku odnawiamy naszą przyjaźń
        ( restytuujemy, hehe- pardon, po łacinie brzmi to zdecydowanie lepiej, niż po
        polsku). Rzeczy oczywiste, jasne nie podlegają interpretacji: choć błądzić jest
        rzeczą ludzką, to trwać w błędzie jest nierozsądne. Niemniej jednak, głupota
        szkodzi ( to oczywiście do Dziewic verba już są). BTW, chociaz wielu wie bardzo
        dużo , nikt nie wie wszystkiego.

        Ad feliciora tempore- toulaa_in_re_suaviter_in_modo_fortier.

        ;))


        Do szczęśliwszych czasów ( okazji)-


        toulaa_co_do_treści_łagodna_co_do_formy_ostrzejsza( hehe, jak kto woli, mogę
        odwrotnie:))
        • lampka_nie_winna Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 13:35
          no i mowilam, zem blondsza od najblondszej blondynki...
          Toullu mila, dziekuje bardzo, ze spelnilas prosbe jedynej, ktora tego tekstu
          (o charakterze ktoregoz sie nie wypowiem, bo kurrr blond jestem) - napisanego
          wszak w jezyku_matce_wszystkich_jezykow_a_szczegolnie_bardzo_trendy_bedacym -
          nie pojela w lot. Zdarza sie i Turkowi na niemieckim kazaniu posiedziec (nie
          mam na mysli Kreuzbergu;) to i mnie zdarzy sie czesc mego mozgu za tabula rasa
          oglosic i zapytac grzecznie o tlumaczenie. Prosba moja chyba nie jest
          ignorancja wzgledem Matki wyzej wymienionej (choc szczerze mowiac, mnie ona
          rybka), a tylko niechecia do tlumaczen nieprofesjonalnych, czyli w Google'ach
          poskladanych slowek (swoja droga, nie mam pojecia czy by mnie sie udalo).

          A teraz do mojego krotkiego zdania. Mialam po prostu wrazenie, ze piszesz do
          mnie po lacinie mila Toulluu, czulam, ze trace zrozumienie sytuacji, a takowe
          non capisco wlasnie z niemiecka jako "spanisch vorkommen" mozna wyrazic.
          Niechaj znawcy jezyka niemieckiego nie lapia sie za glowy jesli mysl zrodzona
          w mej glowie niezrozumiale w literki forumowe wlalam :).

          lampe_blonder_als_blond

          czyli
          lampie_z_ptasim_mozdzkiem_a_tak_w_ogole_to_kasztanka
          p_l_
          • lampka_nie_winna Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 13:47
            >Przepraszam bardzo, że sama swoje własne verba przetłumaczam, (...).<

            Nie rozumiem dlaczego przepraszasz, czyzbys nigdy nie tlumaczyla wlasnych slow?
            Myslie, ze gdybys tego nie zrobila, nie dowiedzialabym sie nigdy ich znaczenia
            w jezyku nie_gesim.

            p_l_
          • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 14:15
            lampko miła, nie wykręcisz się...całość przetłumacz, ok?:)))

            Pzdr- toulaa_Blondissima.
            • lampka_nie_winna Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:30
              toulaa napisała:

              > lampko miła, nie wykręcisz się...całość przetłumacz, ok?:)))
              >
              Toulluu mila (agnis, albo torebka albo ogrod, ratunku!), przeca ja sie nie
              wykrecam (sloma mnie z butow wystaje? widac to?).

              >Ego nix panimajet.< - koniec tlumaczenia.

              p_l_
              • lampka_nie_winna Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 19:40
                lampka_nie_winna napisała:

                > Toulluu mila (agnis, albo torebka albo ogrod, ratunku!)<

                Touluu Szanowna, gwoli wyjasnienia, tekst w nawiasie nie jest w ani jednej jego
                literce wycieczka osobista szlakami innych, po prostu nie mam takiego zwyczaju.
                Za umieszczenie go w miejscu nieodpowiednim (no okrutnie maxima ma jest culpa)
                przepraszam Cie bardzo. Tlumaczyla nie bede, poniewaz nie dotyczy Ciebie.

                z powazaniem
                p_l_
              • agni_me Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 23:32
                lampuś po torebkę to do krieka, to on dawnymi czasy zaopatrywał, a ogród ?
                wszak wiesz, że cały on nasz, tylko sie wychyl z drugiej połówki,proszę :-)

                agni_uchichotana_naszym_privem_jak_nie_wiem

                ps. smok żałował, że nie miał aparatu
      • wojtek32 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 14:29
        gatta13 napisała:

        > Nowe "słufka" nie są więc wynikiem niewiedzy czy ignorancji, a - czy ja
        wiem? - miłości do słowa w ogóle? Bawmy się słowami
        > i nie dajmy się zwariować. Poczucie humoru jest wysoce pożądane na czacie :-
        ).
        > Jest wiele osób, którym taki sposób porozumiewania odpowiada - malkontenci
        > zostali więc zakrzyczani :-)).

        "Słufka" są wynikiem miłości do słowa??? Nienawiści raczej, to nie są słowa a
        potworki słowne.
        Poczucie humoru??? Wielokrotnie dopominałem się definicję tego specyficznego
        poczucia humoru bo za cholerę pojąć nie mogę, co w nich śmiesznego jest. Wolę
        za ponuraka i nudziarza uchodzić, niż za zabawnego w ten sposób.
        Malkontenci? Nie. Tylko dbający o swój komfort, estetykę, zachowanie choć
        minimalnego poziomu miejsca, w którym spędzają tak wiele czasu.
        • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 14:42
          Nooo...noooo...ale PAN OP pojechał ... ;))
          • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 14:56
            pojechał nie pojechał, prawo do własnego zdania ma podobnie jak waćpanna, i
            opowanie nic tu do tego nie ma; wypowiedzieć się może każdy czatownik, op i nie-
            op jednako.
            hipek_wojtkowy_bliźniak_czatowy ;-)
            P.S.
            prywatnie używam wszystkich słówek, które skracają proces pisania i oszczędzają
            na polskich znakach, ale to nie znaczy, że wszyscy mają to lubić :)
            m.
    • talila Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 12:44
      Otóż co do języka w ogóle i języka czatowego: Ani mi w głowie zaprzeczać, że
      kreatywność językowa jest piękna i pożądana, że język to twór żywy i opierający
      się stawianym mu tamom. Neologizmy czatowe mają swoje miejsce w języku z
      pewnością. Jednak (powtarzam w sumie to, co napisali jjfr i agni) w momencie
      kiedy stają się powszechną manierą przestają wyróżniać, a wręcz powodują, że
      przywdziewamy jeden językowo-czatowy uniformik i bla-bla-bla fszyscy moowią
      podobnie do moi ;) A ja właśnie nie przeciwko samemu językowi występuję, ale
      przeciwko tej uniformizacji. Bo u niektórych ten język nie razi - pasuje, że
      posłużę się zwrotem dość utartym, do wieku i urzędu. Ale u niektórych zgrzyta,
      oj jak zgrzyta. Bywam tu już dość długo i widzę, że niektóre osoby przejmują
      wszystkie kolejne mody i manieryzmy. Co u jednych będzie naturalne, u innych
      jest infantylne, czym jedni twórczo wbogacają swój (teraz będzie uczenie;)
      idiolekt, inni wpisują się wygodnie w istniejącą konwencję, a tym samym w ramy
      jakiejś grupy. Bawmy się językiem, oczywiście, ale pamiętajmy, że słowo
      powórzone po raz tysięczny to już nie tworzenie, a ksero:) No a wszystkie cudy
      typu kofaniutcy, czatusie (brr) i inne to SĄ infantylizmy. Jesteśmy tu na
      czacie sądzeni na podstawie tego co i jak mówimy. Cała sztuka polega na tym,
      żeby język był nam narzędziem do wyrażenia własnej indywidualności, a nie do
      udowodnienia jacy jesteśmy "równi" i "trendy". I jeszcze jedno - jeśli -
      widując kogoś na czacie wnioskuję po sposobie mówienia, że to
      osiemnastolatek/ka, a okazuje się, że to pan/i w (ehm) kwiecie wieku, to coś
      jest nie tak chyba? Niechże wiec język nasz będzie odzwierciedleniem nas
      samych, a nie mody.
      Ach, rozpisałam się, ale to dlatego, że poczułam się zawezwana i zaproszona. Na
      marginesie powiem szczerze, że nie przepadam za pisaniem na forum, tak więc
      opinię swoją posyłam, wszystkich przed- i po-mówców pozdrawiam i znikam sobie
      uśmiechając się do tych, którzy mówią (achoch) jak pięknie i ciekawie:))
      mbm
      • grau Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 07:18
        talila napisała:

        . Co u jednych będzie naturalne, u innych
        > jest infantylne, czym jedni twórczo wbogacają swój (teraz będzie uczenie;)
        > idiolekt, inni wpisują się wygodnie w istniejącą konwencję, a tym samym w
        >

        idiolekt ... czyli tzw. warstat ?
        sz.
      • she1961_lodz Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 22:03
        talila napisała:
        "I jeszcze jedno - jeśli -
        widując kogoś na czacie wnioskuję po sposobie mówienia, że to
        osiemnastolatek/ka, a okazuje się, że to pan/i w (ehm) kwiecie wieku, to coś
        jest nie tak chyba? "

        Tu musze przyznac, ze jestem lekko zmartwiona ;-)
    • agniicha Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 14:28
      Nic co ludzkie nie jest czatowi obce!

      ps: przyznam, że czasem drażnią mnie piszczące panienki "koffana, niunia
      cmoczki moja!" a potem obgadują ze nie taka niunia i nie taka koffana, ale to
      zawsze było i będzie... jakkolwiek szanuje wszelką estetykę :)))
    • urszulka_ma Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:03
      Zgadzam się..z wszystkimi..którzy bronią pięknego jezyka..zabawy..słowami
      itd..itd..
      Ale wydaje mi się..ze autorce chodziło o postawę raczej i kulturę zachowania
      się własnego..do sposobu w jaki zwraca się uwagę..na różne wpisy czy
      wypowiedzi..
      ..Jeśli pisze się..że dla wszystkich jest tu miejsce..to niech ono jest..

      panna_mieta_pachnaca napisała:
      > dlaczego niektórzy z Państwa tak żywiołowo, ba! z obrzydzeniem wręcz, reagują
      > na współrozmówców używających sformułowań proweniencji iście
      > czatowej

      To zdanie..skojarzyło mi się..z sytuacją w restauracji..gdzie grupa
      dzieci..siedzi przy wspólnym stole..dzieci jedzą sobie obiad ..podaje się różne
      dania..jednym smakują..drugim nie..wiadomo ..wszyscy mają różne
      upodobania...ale jedzą..to co lubią..i nic nie mówią..albo powiedzą
      delikatnie..o to ja może zjem tamto..
      ..ale kiedy demonstracyjnie z miną..skwaszoną..jedno dziecko..wstaje i mówi..aj
      jakie to paskudne!..jakie niedobre!..ja tego jeść nie będę!..to jest
      obrzydliwe!.. No to taka postawa..powoduje..że cały obiad robi się
      niesmaczny..i niektóre dzieci choć im smakowało..i pewnie by zjadły..też
      przestają jeść...
      ..Jeśli coś nam osobiście nie smakuje ..to można przecież nie
      jeść..prawda?..czy trzeba krzyczeć na całą restauracje..bleeeeee?..ja tego nie
      lubię..i po co tak krzyczeć..?
      • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:07
        urszulko_ma, ja naprawdę bez żadnych złośliwości i podtekstów pytam, tak tylko
        mnie nurtowało- czemu tak dużo tych wielokropków używasz?

        Dziękuję i pozdrawiam- t.
        • urszulka_ma Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:17

          ..bo tak lubię używać..i..sobie kropkować..:))))
          • toulaa Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:24
            ...dziękuję...za.....wyczerpujące...wyjaśnienie:))))
            • urszulka_ma Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 15:30
              ależ..bardzo proszę...:))))jeśli Cię interesuje dłuższe..znajdziesz odpowiedź
              na forum Grega....podobno jest niesmaczna(jak niekórzy ją określili)..ale
              trudno..:)))
              • urszulka_ma Re: ..a może...? 26.11.03, 15:40
                urszulka_ma napisała:

                > ależ..bardzo proszę...:))))jeśli Cię interesuje dłuższe..znajdziesz odpowiedź
                > na forum Grega....podobno jest niesmaczna(jak niekórzy ją określili)..ale
                > trudno..:)))


                A może lubiący się bawić..krytycy i korektorzy tego forum..szybko poszukają ten
                teks ..i rzucą tu do poprawy..?..zabawimy się na wesoło..w naukę języka
                polskiego?:)))
                • tajny.agent1 Re: ..a może...? 26.11.03, 19:22
                  urszulka_ma napisała:
                  > A może lubiący się bawić..krytycy i korektorzy tego forum..szybko poszukają
                  ten
                  >
                  > teks ..i rzucą tu do poprawy..?..zabawimy się na wesoło..w naukę języka
                  > polskiego?:)))

                  masz forumowego ignora u wiekszosci nikt cie nie czyta tylko prawdziwy
                  krytyk.wczoraj sie smieli z agni ze pisze ze olek jest kobieta i ze nie widzi
                  ze ktos odpowiedzial wczesniej.to ty odpowiedzialas? ktory to watek?
                  • urszulka_ma Re: ..dziekuję ..ale nie.. 26.11.03, 19:56
                    Toula..pytała mnie dlaczego piszę kropki..a nie co tam agni pisze.. czy kto
                    mnie czyta.. Myślałam o tekście wyjaśniającym moje pisanie kropek..sama go
                    wyślę na adres Toulli..
                    Mam swoją opinię na temat przebranych krytyków..również..za pomoc przebranych
                    agentów..dziękuję..i proszę tu nie robić zamieszania..jakimiś donosami..

                    Dziekuję..
                    • tajny.agent1 Re: ..dziekuję ..ale nie.. 26.11.03, 20:08
                      ty jestes idiotka naprawde na forum i na czacie jestem dluzej niz ty i zawsze z
                      takim nikiem sama sie prosilas zeby ktos cos odnalaz i skopiowal to ci pisze
                      ze nikt z nich nie widzi co piszesz. w wysylaniu jestes dobra zrzuty z privov
                      tez wysylalas a smieli sie na ogolnym i bede robic co bede chcial tutaj
                      jestes zalosna
                      • urszulka_ma Re: ..dziekuję ..ale nie.. 26.11.03, 20:19
                        ..i znowu same donosy wyssane z palca?
                        prosiłam o tekst wyjaśniający pisanie moich kropek..jeśli jesteś taki dobry
                        agent to go poszukaj..proszę bardzo..
                        • urszulka_ma Re: ..nie możesz znaleźć...? 27.11.03, 00:08
                          jednak jesteś kiepskim agentem..powiedziałabym beznadziejnym...
                          masz ten tekst poczytaj sobie..


                          nocna spowiedź....urszulki...

                          urszulka_ma 28.08.2003 02:10


                          ..co by raz na zawsze wyjaśnić..sprawę kropek i innych niejasności..i nie
                          jest mym zamiarem..żeby czasem ktoś się poczuł głupio..szczególnie Ty
                          Agni..naprawdę nie mam do Ciebie żalu..o kropki..to jest drobiazg..Wierz mi..
                          No cóż..Okazuje się jak twierdzą niektórzy, że już kiedyś pisałam na forum o
                          swojej chorobie..Więc pewnie to już nie jest tylko moją tajemnicą..Dziś
                          napisałam na forum o czacie, że chorowałam i to kardiolog jest moim
                          lekarzem..Dlatego chcę Wam też opowiedzieć..moją historię..Tak, bo to już
                          historia..wspomnienie prawie..Dlaczego nie chciałam mówić o tym?...Po prostu
                          uważałam..że nie mogę..zdobywać sobie przyjaciół opierając..się..na jakieś
                          tam litości..O biedna chora, ale ma trudna sytuacje..ale biedactwo..
                          itd...Jestem..przeciwna żeby ktokolwiek traktował mnie ulgowo..i jakieś tam
                          fory udzielał..Więc..nie mówiłam..tylko kilka osób wiedziało..i to też nie
                          wszystko..nie do końca..jak to ze mną jest...
                          Ale jeśli już..Okazuje się, że większość wie..i ploteczki idą..
                          Dobrze, więc..opowiem Wam moją historię..ale proszę..żadnego
                          tam..bidulkowania..!
                          W zeszłym roku..zanim przyszłam na czat..w okresie lata..miałam pierwsze
                          kłopoty ze zdrowiem..poczułam pustkę..i smutek ze odchodzi..powoli mój czas..
                          poczułam się..bardzo staro..wchodząc na czat..pomyślałam więc..Jakie imię
                          może pasować do smutku do odejścia rezygnacji z wielu zajęć..które
                          prowadziłam..do tej pory..do pustki..więc ta urszulka.. Musicie wiedzieć że
                          byłam bardzo energiczną kobietą..Bardzo..wręcz energiczną choleryczką..Tak to
                          najlepsza mieszanka mojego typu osobowości..:)))
                          Miałam wtedy pierwszy zator..który spowodował..paraliż..prawej ręki..
                          zaczęłam się uczyć pisać lewą..no całkiem mi to nieźle szło..tylko troszkę
                          czasem skróty myślowe wstawiałam..no i te kropki..łatwiej było mi przytrzymać
                          palec..szybciej..niż pisać litery..przestawiałam tylko litery..zs..czy
                          zc..ale kropki weszły mi w krew..no i to przestawianie też mi się przytrafia.
                          Chciałam koniecznie przestać palić papierosy..poznałam wtedy Pika..i śmiałam
                          się..że stworzymy grupę wsparcia do zwalczania palenia..:)))
                          Za szybko ustąpiły objawy choroby..Poczułam się znacznie lepiej..nawyk
                          pisania z kropkami został..ale palenie papierosów i..szybkie biegi..po
                          ścieżkach..Myślałam, co tam jestem już..super zdrowa..bohaterka.. hahhaa
                          tak....to tylko takie tam chwilowe...rzuciłam się znowu w wir pracy..
                          Ale długo to nie trwało..kiedy dostałam drugiego ostrzegawczego
                          kopa..styczeń..szpital..i teraz już nie ręka tylko..ale i nogi..no i
                          mowa..Owszem uczyłam się z logopedą ponownie mówić..byłam wręcz wściekła..że
                          ludzie nie rozumieją co do nich mówię..to taka bezsilności..nad panowaniem
                          nad własnym gardłem..Uczyłam się chodzić..i biegać powoli..powolutku.. Ale
                          muszę Wam powiedzieć..że tym razem wystraszyłam się..nie na żarty..
                          przestałam palić..nie wróciłam rzecz jasna..do pracy swojej etatowej..
                          Byłam na zwolnieniu lekarskim..miałam więc więcej czasu..żeby go wypełnić
                          zaczęłam pisać na forum...
                          Pokonałam swoje słabości..kiedy wybrałam się na koniec marca..do Krakowa..
                          nikt raczej nie zauważył ze byłam chora..i o to mi chodziło..potańczyłam
                          sobie nawet:)))podałam Agni rękę tą sparaliżowaną..rękę która nie potrafiła
                          pisać..na klawiaturze dobrze..Nie miałam żalu Agni nigdy do Ciebie..o jakieś
                          tam kropki..pamiętaj o tym..naprawdę..:)))
                          Teraz już czuje się znowu dobrze..nawet mówię sobie że za dobrze..strachy
                          odeszły..Po tych miesiącach..zaczęłam znowu troszkę popalać..jestem
                          kompletnym nikotynizmem.. kompletnym..słabym...głupolem wiem...
                          Lekarz nawet pozwolił pić mi wódeczkę..:))..tylko nie palić..nie palić..
                          I cóż..cieszę się..że tu jestem z Wami..staliście mi się bliscy..Naprawdę..
                          spędzam z Wami dużo czasu..może zbyt dużo..ale lubię pisać..dla Was i z
                          Wami..:)))
                          Może rzeczywiście pewne problemy widzę bardziej..wrażliwym okiem..Mówiąc o
                          miłości do ludzi..Chciałam wam powiedzieć..że nie znamy nigdy swojego czasu
                          odejścia..Nie lubię atakować..raczej bardziej wolę pomagać..ludziom..ale też
                          czasem mnie coś dusi czy drażni..i wtedy tez..nie jestem aniołem
                          cierpliwości..też brakuje mi czasem tolerancji czy akceptacji Nie jestem
                          takim czatowym nałogiem..mam kablówkę w domku..Mogłabym w sumie wisieć..
                          nieraz całe dnie na czacie..Nie muszę nigdzie latać za komputerkiem i
                          dostępem do sieci.. Ale..czasem całymi dniami nie wchodzę na czat..nie mam
                          takiej potrzeby..Lubię za to tu popisać..Dziękuję Ci Greg za to
                          miejsce...Naprawdę dziękuję..cieszę się..że ono istnieje..:)))
                          Wrzesień idzie owszem..ale..zgodziłam się..na propozycje lekarza..i zostanę
                          jeszcze na urlopie zdrowotnym..w domu..przez pół roku..Więc nie wiem jak to
                          zniesiecie:)))
                          Oczywiście mam wiele zajęć dodatkowych..które też pochłaniają mój czas..więc
                          tak mocno męczyć Was nie będę..:))))
                          A..chciałam powiedzieć jeszcze jedną rzecz..nie lubię..bardzo jak mnie się
                          wychwala o jaka Ty jesteś kochana..jakie wierszyki piszesz wspaniałe.. nie
                          chcę też..żeby ktoś pomyślał że teraz chcę sobie tu wymalować idealny obraz!
                          Lubię się zwyczajnie pobawić literami..i czasem sobie porymować..i tyle..
                          Dlatego powiem Wam, że też czasem wpadam na czat z innymi nikami..bo jak
                          wchodzę..ludzie oczekują..że ich zabawię..coś tam napiszę..i wołają..o jest
                          ula..nie będzie nudno..przepraszam...ale czasem jestem bardzo zmęczona i
                          wręcz odbija mi się rymami..chcę tylko sobie zwyczajnie pogadać...

                          No ale sobie teraz popisałam..przepraszam..że tak długo..i tyle czytania:)))


                          Dziękuję za uwagę..już nie bedę Was męczyć moimi literami..
                          Na koniec chciałabym Was prosic..żebyście nie oceniali ludzi..po stylu
                          pisania..czy też..jakiś błędach jezykowych czy ortograficznych..to tylko
                          pozory..wierzcie mi..
                          • rena_gd Do Urszulki:)) 27.11.03, 00:17
                            A teraz zalecany przez nieuka... głęboki oddech... wierz mi, wypróbowałam -
                            pomaga;))
                            a kropki nie są zaraźliwe, używałam ich jeszcze przed Ulą i jakoś nikt na mnie
                            nie krzyczał, może jestem niewidoczna;))
                            • urszulka_ma Re: Do Reny:)))))) 27.11.03, 15:16
                              Rena jesteś najlepszym nauczycielem od oddychania..:))))))..ja wiem..że Ty mnie
                              chcesz w ten kajak wsadzić..nauczę się pływać..i przypłynę do Ciebie:))))
                          • obserwator19 Re: ..nie możesz znaleźć...? 27.11.03, 05:13
                            Napisalas to w stylu - "Jestem swieta, ale nie mowcie mi o tym, ja to
                            wiem" :))) jesli ktos Ci chce powiedziec, ze robisz cos dobrze, to powol mu na
                            to, to tez wyraz szacunku dla tej osoby.
                            • urszulka_ma Re: ..do obserwatora... 27.11.03, 15:14

                              Zwróć uwagę..że ten tekst był skierowany do ludzi..przychodzących na forum
                              Grega. Jeśli już..zdecydowałam się tam..taki tekst zamieścić..to tylko
                              dlatego..że uznałam tych ludzi za swoich przyjaciół..a od przyjaciół..ja nie
                              oczekuje.."achów"..i "ochów"..

                              Moim najlepszym przyjacielem jest ten, który wydobywa ze mnie to, co jest we
                              mnie najlepsze.
                              H. Ford
                              • obserwator19 Re: ..do urszulki..... 28.11.03, 07:03
                                urszulka_ma napisała:

                                >
                                > Zwróć uwagę..że ten tekst był skierowany do ludzi..przychodzących na forum
                                > Grega. Jeśli już..zdecydowałam się tam..taki tekst zamieścić..to tylko
                                > dlatego..że uznałam tych ludzi za swoich przyjaciół..a od przyjaciół..ja nie
                                > oczekuje.."achów"..i "ochów"...
                                >
                                > Moim najlepszym przyjacielem jest ten, który wydobywa ze mnie to, co jest we
                                > mnie najlepsze.
                                > H. Ford

                                Urszulka - zwrocilem i teraz jeszcze to ciekawiej wyglada. Nie sadzilem, ze
                                forum jest wybiorcze tylko i kierowane tylko do konkretnych osob, tylko po
                                jaki pierun ktos je nazywal w takim razie "forum". Przyznajesz sie do
                                grzecznosci, a zarazem do znudzenia osobami. Czy nie mozna w takim razie
                                zawsze byc soba i powiedziec tym ludziom - kochani, nie mam ochoty na
                                rymowanki dzisiaj? Postawialas tym wszystkim, ktorych uwazasz za przyjaciol,
                                drogowskazy jak maja Cie traktowac, a przytaczasz slowa H. Ford-a. Nie zrobia
                                tego, jesli Ty Im bedziesz narzucac jak Cie maja postrzegac. Dzieki za tekst o
                                sobie, masz wiele w sobie odwagi, ze umiesz o tym wszystkim pisac. Czesc))))
                                • urszulka_ma Re: ..do obserwatora... 28.11.03, 13:49
                                  obserwator19 napisał:
                                  Czesc))))

                                  Witaj:)))
                                  Nie sądziłeś..że forum bywa wybiórcze?..a popatrz rozmawiasz w tym wątku tylko
                                  ze mną.. Dodam, że ciekawie..i..miło mi się z Tobą rozmawia:)))
                                  ..Kłaniam się też w kierunku słów, które zacytowała..laperla:)
                                  Dlaczego nazwa forum?..Uważam osobiście ją za dobrą nazwę..gdyby tak sięgnąć do
                                  okresu starożytności..tam na Forum w Rzymie stała budowla..w której odbywały
                                  się sądy..różne debaty..zawieranie umów..itd. ..nie wszyscy zawsze wszędzie we
                                  wszystkim uczestniczyli..to dobry temat na nowy wątek..:)))

                                  >Przyznajesz sie do grzecznosci, a zarazem do znudzenia osobami. Czy nie mozna
                                  w takim razie zawsze byc soba i powiedziec tym ludziom - kochani, nie mam
                                  ochoty na rymowanki dzisiaj?

                                  ..tu raczej mnie nie zrozumiałeś..mówienie o swoich słabościach w obecności
                                  przyjaciół..uważam za naturalne...a ten kawałeczek tekstu który tu
                                  analizujesz..dotyczł przychodzenia na czat..naiwnością byłoby z mojej
                                  strony..uważać wszystkich ludzi z czatu za moich przyjaciół..i byłabym
                                  nieszczera gdybym..wpadła na czat..i powiedziała .."kochani"..
                                  ..Co do drogowskazów..i pisania o sobie..dodam..że ten tekst był napisany w
                                  sierpniu..a teraz mamy koniec listopada..i kiedy czytam taką wymianę zdań:

                                  • czlowiek o'czy sie przes cale rzycie ;-)
                                  prawdziwy.krytyk 04.11.2003 23:56 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                  urszulka_ma napisała:

                                  > ..uczyłam się wtedy tu logowania..i pisania:)))

                                  No, tego pierwszego sie juz nauczylas...

                                  > To mój ulubiony wiersz..dla krytyka wpiszę go tu całego

                                  Cipcia, nie mowi sie "(wpisze) calego wiersza" tylko "caly wiersz". A ty
                                  podobno cialo jestes... Pedagogiczne... Ale obciach! W pelnym zakresie, jak u
                                  niejakiego Shreka. Nad ortografia tez popracuj - slowniczek i do roboty,
                                  zamiast ba,ki na forum zbijac.
                                  PS. A ten "wiersz" to Twoj jest chyba - tra,ci Nikiforem nieco.

                                  > ..no może masz i rację krytyku..że jestem głupia mając cierpliwość Cię
                                  jeszcze czytać..

                                  Nie postepuj pochopnie, niewiasto niedouczona - z analizy mojej wpisow roznych
                                  wynika, ze poza mna nieliczni cie tu czytaja. Uszanuj, kiedys zatesknisz.
                                  .........................................................
                                  ..czy też słowa "tajnego agenta"..
                                  Obca osoba ich nie pisała tylko "niby przyjaciel"..który w jakimś "ułamku" mnie
                                  zna..
                                  ..i wtedy wcale się nie dziwię...czytając słowa Nauty z innego
                                  wątku..."Dlaczego nie pozwalamy na to..żeby inni ludzie nas kochali?"..
                                  • obserwator19 Re: ..do urszulki..... 28.11.03, 15:43
                                    Urszulka, ufff - no to teraz skompliwowalas i zamieszalas niezle)) Sama
                                    piszesz czym jest forum, ja tak samo uwazam i to mozna zostawic.Wybierac mozna
                                    rozmowce, ale nie do kogo sie pisze i o to tylko mi chodzilo. 14-tu rozmowcow
                                    przytoczylas, cytatow mnostwo, tylko po co, jak uwazasz, ze ja i tak nie
                                    zrozumialem tamtego? Pisz, pisz Urszulka, to jest forum, jak ja nie zrozumiem,
                                    to moze ktos inny bedzie mial wiecej szczescia))) Fajna babeczka musi byc z
                                    Ciebie, czesc)))
                                    • urszulka_ma Re: ..do obserwatora... 28.11.03, 18:15
                                      Cześć:)..dziękuję:)))
                                      ..jesteś dobrym obserwatorem:))))..a ja czasem kręciołkiem:))))
                                      • ma_urszulka_ma Re: ..do obserwatora... 29.11.03, 13:31
                                        .. ja tez ... jestem ... czasem ...
                  • agni_me Do tajnego li i jedynie 26.11.03, 20:55
                    Nieco mnie przerażasz. Nie rozmawiałam z NIKIM o tym, kogo widzę, a kogo nie.
                    Kolejny raz używasz mojego nicka do nieładnej zabawy z forumowiczami. Prosiłam
                    cię kilka razy w mailach byś przestał, czy taka publiczna prośba podziała
                    bardziej?

                    bez szacunku i bez pozdrowień
    • peter.steele Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 19:14
      Nie szkodzi to nie jest obowiązkowe :-)
    • gatta13 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 21:01
      Wojtku, zasadniczo chodziło mi raczej o coś w stylu nicków lampki, niż "niunie
      koffane". Tego chyba nie ma aż tak duzo? Tyś to krzyczał przeciwko niuniom? Nie
      wiedziałam ;-). Definicja poczucia humoru... może nowy wątek załozymy? Niech
      każdy się wypowie?
      I moze doprecyzujmy o co się sprzeczamy właściwie. Wojtku, czy Ciebie coś w
      moich wypowiedziach drażni?
      • klucz.do.rebeki Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 26.11.03, 22:05
        Temat Rzeka...Literki,literki,literki...Ta jest prosta a ta krzywa...do
        znudzenia.Czy dopuszczacie do Siebie mysl,ze mnie ani ziebia ani grzeja
        wypowiedzi ludzi ktorzy ukrywaja swoje twarze za tysiacem masks i tysiacem
        nick ??? Pozdrawiam slonecznie...i dzieki za zyczenia.
        • klucz.do.rebeki Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 03:32
          Dear all,
          I have to admit that I am very much disappointed that you pay attantion only
          to spelling mistakes.I believe that what important is the content of the
          statement. "Don't judge a book by it's cover" It is apparent to me at this
          time,that we have nothing in common...Thanks for all the people who believed
          in me :-)

          Sincerely Yours

          Krolowa ciemnosci

          P.S Tak, to mialam na mysli...latwiej
    • ewka5 hahaha i buuuuu 27.11.03, 00:01
      jestem zaryczana ze smiechu. A moze z placzu.
      Kto by tam sie bawil w odrozniania z czego lzy sie leja.
      • maggy Re: hahaha i buuuuu 27.11.03, 11:03
        no łączę się wewku z tobą, bo też już nie wiem... hyhyhy??? hehehe???
        ;-)hipcio
    • laperla Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 12:13
      Ten chce się okazać interesującym przez swe sądy, ów przez swe sympatie i
      antypatie, trzeci przez znajomości, czwarty przez swe osamotnienie - i
      przeliczają się wszyscy. Bowiem ten, przed kim dają widowisko, sądzi, iż on
      jedynie jest widowiskiem godnym uwagi.
      • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 12:24
        Dla mnie bomba! Dzięki Perełko za celna diagnozę ;))
        Pozdrawiam :)))
      • grau Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 12:52
        nietzsche'go sobie :))
        znaczy na perlowo
        sz.
      • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 14:00
        brawo perla :))))) zawsze mi się jakoś wydawało, że coraz mniej jest dialogów,
        a coraz więcej dwu (lub więcej)osobowych monologów z pozorami rozmowy :)
        m.
        P.S.
        ten Nietzche to jednak miał łeb! ;-)
    • nonstop Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 27.11.03, 13:08
      O, nudo, nudo, nudo! O, natrętna damo
      Kancelaryjnych stołów i stacji kolei!
      O, bezczynie, znużony męczącym "to samo"!
      O, nudo, nudo, nudo wyblakłych nadziei!
    • bigott Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 29.11.03, 08:54
      > jezyk i mowa nie sa sztywnymi tworami...
      > wielka frajda moze byc korzystanie z mozliwosci takiej zabawy...

      wielka frajda jest tez babranie farbami
      a ile z tego mozna nazwac obrazami?

      wielka frajda jest tez pstrykanie zdjec,
      a... albo nic :)

      b.
      • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 30.11.03, 12:47
        Drogi Panie_Doskonały....

        Czy naprawdę uważa Pan, że celowe i sensowne jest imanie się tego, na czym się
        zna peferkcyjnie? Wnioskuję zatem, że

        a) jest Pan przedstawicielem nieistiejącego gatunku - ideału znaczy i zna się
        na wszystkim doskonale
        b) chodzącym malkontentem, który nie umie cieszyć się tzw. bzdurami i innym
        psuje możliwość czerpania z nich radości...

        Pozdrawiam ciepło,
        P.M.
        • bigott Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 08:30
          Droga P.,
          ze znajomoscia ludzi jest u pani chyba podobnie,
          jak z lekkoscia slowotworstwa :)

          Nigdy nie nawolywalem do afirmowania doskonalosci,
          ale wydaje mi sie, ze czasem trudno oczekiwac,
          by to co nam przy probowaniu wydawalo sie
          godne uwagi, w rownym stopniu cieszylo
          kogokolwiek innego.
          Jezeli chodzi o cieszenie sie, jak to nazwalas, "bzdurami",
          a mam nadzieje, ze chodzilo ci o rzeczy drobne, pozornie bezsensowne,
          to i owszem, ciesza mnie, pod warunkiem, ze ich bezsens jest wlasnie pozorny.
          Noi jezeli maja w sobie "cos", szczypte humoru, trafnosci, lapidarnosci...

          b.
          • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 08:51
            Drogi B.

            A więc:

            > ze znajomoscia ludzi jest u pani chyba podobnie,
            > jak z lekkoscia slowotworstwa :)

            ekhmmm... no fakt. nie mnie oceniać jakąkolwiek mą znajomość czegolwiek
            >
            > Nigdy nie nawolywalem do afirmowania doskonalosci,
            > ale wydaje mi sie, ze czasem trudno oczekiwac,
            > by to co nam przy probowaniu wydawalo sie
            > godne uwagi, w rownym stopniu cieszylo
            > kogokolwiek innego.

            A kto mówi o oczekiwaniu? Ja mówię o tolerancji, o przyjaznym kiwnięciu głową
            na słabość bliźniego do bzdur innych niż te, które sami uważamy za godne
            uwagi...

            P.M.
            • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 11:27
              panna_mieta_pachnaca napisała:

              > Ja mówię o tolerancji, o przyjaznym kiwnięciu głową
              > na słabość bliźniego do bzdur innych niż te, które sami uważamy za godne
              > uwagi...
              >
              > P.M.

              no i OK pmp, tylko, czy jednakowa tolerancje wykazujesz dla tych, ktorzy np.
              pacykuja graffiti jakies szare sciany na peryferiach i dla tych,
              ktorzy 'obsrali' ci takimi 'obrazami' swiezo wymalowana klatke schodowa domu, w
              ktorym mieszkasz??
              podobnie chyba jest z tolerancja 'slowotworcza', przynajmniej u niektorych; a
              uszanowanie tego to tez tolerancja chyba? nie? :)
              hipek_(chyba)_tolerancyjny
              • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 11:29
                PS. piszac 'sciany' mialam na mysli raczej bezpanskie mury (jak wokol wyscigow)
                niz cudze bloki ;-)
              • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 14:17
                Hippy, moja ulubiona dyskutantko...

                Zbliżyłaś się do szerokiego problemu tolerancji...a ja miałam na myśli tylko
                nieszkodliwe zabawy słowem :)))
            • bigott Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 13:27
              Pozostajac przy graficiarskim porownaniu,
              czy naprawde kwestia tolerancji, przyjaznego kiwniecia
              i innych rownie pieknych cech jest to,
              ze jakas plame na scianie uznamy grafitti
              a inna za babranine wandala?
              mysle, ze to kwestia smaku, podobnie jak w przypadku
              "babrania" w slowach...
              Mozna wulgaryzowac, wyglupiac sie,
              mijac reguly a nawet im zaprzeczac.
              I nie bedzie to wandalizmem i znecaniem sie nad slowem,
              o ile tylko...
              no wlasnie co?
              To jest sedno sprawy.

              b.
              • panna_mieta_pachnaca Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 14:05
                Z jednym sie niestety :))
                musze zgodzić - z sednem sprawy znaczy:

                > o ile tylko...
                > no wlasnie co?
                > To jest sedno sprawy.

                Bo uwazam że niezwykle dużo może być zrozumiane, czy dozwolone, jeżeli posiada
                jakies sedno, jak to nazwales. Tylko w tym momencie pojawia się niezwykle
                subtelna kwestia: komu pozostaje ocena tego sedna? Przypominam że wyszliśmy od
                bardzo blahej kwestii... nieporadnych i bzdurnych zabaw słowem i nie chciałbym
                by w tym momencie dywagacja przetoczyła się na cięższy nurt,,, bo na to sie
                zanosi.
                Otóż - ponawiam pytanie - jak ocenić,znaleźć sedno? Kto ma do tego prawo? Czy
                funkcjonować będziemy na płaszczyźnie czysto werbalnej? - jeśli tak - to tak
                wiele przy pierwszym spojrzeniu może wydać sie bzdurą! Czy tez może posuniemy
                się dalej.... Jeśli tak - to co będzie kryterium?

                Obawiam się, by nie być posądzona o demagogię... Tak naprawdę chodziło mi tylko
                o jedno: nie lekceważmy tego, że pod słowami kryje się żywy człowiek...
                • agni_me Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 14:50
                  Otóż wyszliśmy nie tyle od zabaw słowem, a od skargi na tych, którzy głośno
                  mówią, że im się pewne zabawy nie podobają.
                  To ta mała subtelna różnica, która czyni uroczą całą tę dyskusję.
                  Podsumowanie jest jedno - to co jednych bawi, innym wydaje się mało zabawne, a
                  dlaczego , to już całkiem inna bajka.
                • grau Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 02.12.03, 06:47
                  panna_mieta_pachnaca napisała:


                  > Otóż - ponawiam pytanie - jak ocenić,znaleźć sedno? Kto ma do tego prawo?

                  :)))) sednooooo
                  mam tylko jednoooo...
                • bigott Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 02.12.03, 08:58
                  W kwestii oceny "sedna" nie ma mowy o prawach,
                  jest miejsce na cos absolutnie nietolerancyjnego,
                  zupelnie niedemokratycznego czyli na gust,
                  czasem moze odrobina wyczucia wystarczy :)

                  a co do lekcewazenia ludzi...
                  czy nie jest lekcewazeniem sluchacza wlasnie
                  paplanie, czyli naduzywanie ozdobnikow,
                  ktore w swojej "lokalnosci jezykowej"
                  sa absolutnie nieczytelnie dla "nie_bywalych"
                  lub chocby niedostosowanie forma wypowiedzi do sytuacji,
                  do tresci czy tematu rozmowy?

                  pozdrawiam serdecznie
                  b.
              • hippy_pottamus Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 14:25
                no właśnie, bigotcie miły, a diabeł jak zwykle tkwi sobie w szczegółach... :)
                m.
                P.S.
                usciski dla migo_podwójnej :)))))))
    • betana1 Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 01.12.03, 23:03
      cholerna bzdura. naucz sie mowic poprawnie w jakimkolwiek jezyku
    • bigott Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 02.12.03, 08:53
      by wrocic do sedna, znaczy do punktu wyjscia,
      polecam Pilcha w Polityce z zeszlego tygodnia,
      jest w wersji online.

      b.
      • agni_me Re: Drodzy Państwo! Nie rozumiem.... 02.12.03, 09:01
        Drogi panie B.
        jakże miło mi sobie przypomnieć mistrzowskie w swej treści posty "kill
        wątek". :-) Zapomniałam już, żeś to ty, Panie B. dzierżył prym ulubionego
        wątków zamykacza, (ulubionego przez forumowe masy i mnie w tej masie). A Pilch
        politykowy znakomity.
        agni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka