panna_mieta_pachnaca
25.11.03, 13:07
dlaczego niektórzy z Państwa tak żywiołowo, ba! z obrzydzeniem wręcz, reagują
na współrozmówców używających sformułowań proweniencji iście
czatowej: "dopszzzz", "kofany", "łorkować" i wielu wielu innych. Każda
sytuacja charakteryzowana może być przez język, a spotkanie na czacie właśnie
w taki sposób...
Chciałabym jeszcze podkreślić, że ta maniera niekoniecznie jest wyrazem
infantylności czy też próbą wkupienia się za wszelką ceną w łaskę grupy
internautów, przypodobania się... - bo takie właśnie argumenty słyszłam
wielokrotnie.
Język i słowa nie są sztywnymi tworami... one także są podatne na
przekształcenia... I uwierzcie: jak wielką może być frajdą korzystanie z
możliwości takiej zabawy....
Pozdrawiam i Wszystkich Sceptyków szczególnie :))