Dodaj do ulubionych

NA CO DO KINA???

IP: *.chello.pl 30.01.02, 14:32
Cześć, wstyd się przyznać,ale trochę się gubię we współczesnym kinie - i nie
mówię tu tylko o repertuarze :( Po wielu seansach wychodzę kompletnie
zagubiona, czasem zawiedziona, czasem - z nieodpartym wrażeniem, że karmiono
mnie przez 2 godziny sieczką rodem z MTV. Albo moja percepcja jest zbyt
ograniczona, albo flmy zaczynają uciekać w czystą estetykę, z pominieciem
emocji odbiorcy... Sama nie wiem .... Kto z Was, kochani widział ostatnio coś
dobego (ciekawego, poruszającego), co mogłoby "odbudować" moją wiarę we
współczesną kinematografię? Buziaki :)*
Obserwuj wątek
    • krikra Re: NA CO DO KINA??? 31.01.02, 13:16
      Kochana, toż dobrych filmów jest mnóstwo! Tylko wybierać!
      Za dwa tygodnie będzie "Władca pierścieni" - nie mów, że na to nie pójdziesz. Iść
      na ten film to obowiązek.

      • thelynx Re: NA CO DO KINA??? 31.01.02, 17:04
        Jak to na co ???
        Jest Harry Potter - nie dla mugoli
        Jest Amelia - dla wrażliwych
        Jest Yamakasi - dla tych co lubią filmy o karate
        Będzie wspomniany przez Kikrę Władca - dla fanów baśni, krasnoludów i fanów
        Tolkiena.
        Będzie w marcu Nikoś Dyzma - ale wydaje mi się,że to będzie porażka
        Możesz też iść na Quo... - Kawalerowicza(jeszcze to jest w kinach) lub Vidocq -
        z Gerardem Depardieu lub Avalon
    • rachelka Re: NA CO DO KINA??? 31.01.02, 22:13
      jeśli chcesz naprawdę ogromnych emocji polecam "Tańcząc w ciemnościach", film,
      który zostaje w człowieku na zawsze
      pozdrawiam
      • kate1 Re: NA CO DO KINA??? 01.02.02, 10:12
        rachelko, oj, wiem o czym mówisz :)))))))))) został i we mnie - jak na
        przekorę : jako coś szalenie ciepłego i optymistycznego (wszak niewykłe jest
        to, że można tak wierzyć i w miłość i w sens tego, co się robi; ocierać się o
        brudną rzeczywistość i nie stracić wewnętrznej muzyki ....)ciepło pozdrawiam
        (przypomiałaś mi o nim i się ciepło uśmiechnęłam w ten słoneczny dzień)
    • venice Re: NA CO DO KINA??? 31.01.02, 22:21
      Polecam "Innych" bo i film inny i postacie nieco inne niż w ...MTV.Może nie
      jest to "Szósty zmysł", ale Kidman zaczyna dojrzewać i pokazywać aktorstwo
      wysokiej klasy a nie tylko urodę.Mam nadzieję, że nie zmarnujesz czasu i
      pieniędzy.
    • Gość: miranda Re: NA CO DO KINA??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.02.02, 09:33
      Polecam "Samotnych", bardzo mi sie podobał.
    • kate1 Re: NA CO DO KINA??? 01.02.02, 10:14
      "Mulholland Drive" Lyncha - wiele się o sobie dowiesz!!! Buziaki (i bon
      courage - jak powiedziałby pewnie nonstop :))
    • Gość: Jarek St Re: NA CO DO KINA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 10:51
      Proponuję powrót do filmów "Podwójne życie Weroniki" oraz "cienista dolina".
      Pokazano tam fajny kawałek człowieka. Estetyks obrazu i treści. Obydwa filmy
      mało toksyczne. Uciekają od współczesnej tendencji kina akcji. Może
      zainteresuje ta propozycja Dyrekcję kina "Móranów" albo "kultury"
      • Gość: bystra Re: NA CO DO KINA??? IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 11:51
        polecam jako afrodyzjak i nie tylko
        "centrum swiata"
        • Gość: elka.od_ Re: NA CO DO KINA??? IP: *.gpmedia / 10.2.18.* 03.03.02, 14:18
          may, najlepiej ty zrobisz, jak zaczniesz chodzic na jakis DKF. no chyba, ze u
          ciebie nie ma czegos takiego. ale w DKF-ie pokazywane sa tylko wybrane filmy i
          z pewnoscia nie przypomina to MTW. osobiscie polecam "Cześć Tereska"
          Glińskiego. to film czarno-bialy i robi wrazenie. ostatnio wszedl Chopin, tzn.
          "Pragnienie miłości", to tez podobno dobre, chcoc jeszcze nie widzialam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka