Dodaj do ulubionych

Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim

11.01.06, 15:13
Hewlett Packard swiatowy lider w dziedzinie IT, poszukuje osob poslugujacych
sie biegle jezykiem hebrajskim. Oferujemy prace w nowo otwartym centrum
finansowo-ksiegowym we Wroclawiu. Osoby chetne prosimy o dowiedzenie strony
www.hp.pl/praca lub o kontak na adres pracahp@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • steinbock Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 11.01.06, 18:33
      Dziwne...
      Jakoś nie widzę takiego ogłoszenia na stronie HP.
      Poza tym ten adres kontaktowy nie wygląda profesjonalnie.


      • 23_anna Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 13.01.06, 22:56
        Szuka szuka, jakiś czas temu Wyborcza o tym pisała kilkakrotnie. Niezaleznie
        więc od tego dziwnego posta, jesli jestś zainteresowany, powinieneś spytać
        bezpośrednio w HP, bo na 100% szukali osób z habrajskim
        Anna
        • steinbock Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 14.01.06, 22:53
          Dziękuję, ja raczej nie skorzystam, Wrocław to nie mój rewir.
          • pracahp Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 19.01.06, 16:13
            Oferta dotyczy stanowiska: Personnel Administration Specialist.
            Niestety nie udostępniamy publicznie maili firmowych.

            HP Staffing Team
            • steinbock Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 20.01.06, 11:54
              >Hewlett Packard swiatowy lider w dziedzinie IT, poszukuje osob poslugujacych
              sie biegle jezykiem hebrajskim.

              IMHO ten, kto naprawdę zna biegle hebrajski, raczej nie będzie zainteresowany,
              bo jako wolny strzelec może dużo zarobić na tłumaczeniach, których jest bez
              liku. Etat jednak człowieka uwiązuje. Freelancer ma wybór. Moglibyscie go
              zwabić chyba jedynie wysoką pensją.
              • chamorczik Re: Hewlett Packard poszukuje osob z hebrajskim 22.01.06, 12:59
                zgadza siesmile
                do hp nie pojde, bo nie po to sie hebrajskiego uczylem, zeby pracowac w
                korporacji, wstawac rano, nosic krawaty i byc zaleznym od humorow jakiegos
                bigbossa.
                poza tym jako freelancer przynajmniej widze, a nie widuje, moje dzieci.
              • negevmc jak to jest byc tlumaczem ? 22.01.06, 13:33
                steinbock napisała:

                > IMHO ten, kto naprawdę zna biegle hebrajski, raczej nie będzie
                > zainteresowany,
                > bo jako wolny strzelec może dużo zarobić na tłumaczeniach, których jest bez
                > liku.
                > Freelancer ma wybór. Moglibyscie go
                > zwabić chyba jedynie wysoką pensją.

                Na prawde mozna na tym zarobic ?
                Jakiego rodzaju sa to tlumaczenia ?
                Prozy czy poezji czy wogle jezyku sztuki nie podjal bym sie
                ale teksty techniczne byc moze.
                A moze takze potrzeba tlumacza z polskiego na hebrajski? Moja corka niezle daje
                sobie z tym rade. Przetlumaczyla kiedys dla zabawy Brzechwe i wyszlo bardzo
                niezle smile. Tlumaczy (nie zawodowo ale za darmo, ochotniczo) rozne dokumenty
                z polskiego na hebrajski dla Yad Vashem.
                • chamorczik generalnie ciezko :) 22.01.06, 15:01
                  w polsce przynejmniej na poczatku. gdyby nie fakt, ze jestem zatrudniony jeszcze
                  w innym miejscu, nie bylbym w stanie przez pierwsze pol roku dzialalnosci
                  zarobic na zlodziei z zus-u. czyli musisz miec jakis kapital startowy.
                  zanim dorobisz sie kilku w miare stalych klientow, wyjsciem sa tylko agencje
                  tlumaczen, ktore sa rozne, nie zawsze placa w terminie, a czasami w ogole.
                  generalnie moralnosc platnicza w polsce jest na bardzo niskim poziomie, dotyczy
                  to takze instytucji panstwowych (choc jest kilka porzadnych). jedynym sposobem
                  jest niestety systematyczne trucie d... nierzetelnym platnikom. na szczescie
                  jestem przysieglym i moge sobie terrorem wyrobic ludzkie warunki wspolpracy.

                  co w zamian? na pewno ciekawy, lecz wymagajacy nieustannego samoksztalcenia
                  zawod. teksty rozne, w przypadku przysieglych dosc rutynowe (trzeba bardzo
                  uwazac na szczegoly). zakres szeroki, od skladu czekoladek poprzez serwery
                  dedykowane do filtrow samochodowych. dodatkowym plusem (oprocz wymienionych w
                  poprzednim poscie) jest na pweno brak uwiazania do konkretnego miejsca w
                  przestrzeni - pracowac mozesz wszedzie, gdzie zabierzesz laptopa.

                  tlumaczeniem literatury sie nie zajmuje, przynajmniej na razie, wiec nie wiem
                  jak jest. z opinii znajomych tlumaczy wynika, ze takze wcale nie rozowo.

                  • negevmc Re: generalnie ciezko :) 22.01.06, 16:11
                    chamorczik napisał:

                    > to takze instytucji panstwowych (choc jest kilka porzadnych). jedynym sposobem
                    > jest niestety systematyczne trucie d... nierzetelnym platnikom.

                    Tak jest chyba na calym swiecie. A moze po prostu Izrael jest bardzo do Polski
                    podobny wink

                    > teksty rozne, w przypadku przysieglych dosc rutynowe (trzeba bardzo
                    > uwazac na szczegoly). zakres szeroki, od skladu czekoladek poprzez serwery
                    > dedykowane do filtrow samochodowych.

                    ale tlumaczysz na polski czy na hebrajski ?
                    Tak sobie kombinuje patrzac na wymienione przyklady:
                    - tlumcznia przysiegle: na dwoje babka wrozyla, moga byc w obie strony.
                    - czekoladki : stawiam na heb->pol
                    - serwery: nie mam pojecia o co chodzi ale tez stawiam na heb->pol
                    - filry samochodowe: dalbym sobie glowe uciac, ze takich sie w IL nie produkuje
                    za to zapotrzebowanie spore wiec pewnie pol->heb.

                    > tlumaczeniem literatury sie nie zajmuje, przynajmniej na razie, wiec nie wiem
                    > jak jest. z opinii znajomych tlumaczy wynika, ze takze wcale nie rozowo.

                    Mam kilka ksiazek izraelskich pisarzy po polsku wiec chyba cos sie tlumaczy.
                    Przed tygodniem kupilem Amosa Oza ale to jest chyba tlumaczone z angielskiego,
                    glowy nie dam.
                    • steinbock Re: generalnie ciezko :) 22.01.06, 17:08
                      Negevmc napisał:
                      >Mam kilka ksiazek izraelskich pisarzy po polsku wiec chyba cos sie tlumaczy.
                      > Przed tygodniem kupilem Amosa Oza ale to jest chyba tlumaczone z angielskiego,
                      > glowy nie dam.

                      To dobrze, że nie dasz głowy smile Tłumaczył to z hebrajskiego Leszek Kwiatkowski.
                      Jeszcze tej książki nie zdażyłam przeczytać, ale moi znajomi z Izraela
                      chwalili, że to bardzo dobre tłumaczenie.

                      Do chamorczika:
                      a propos nierzetelnych platnikow - zastanawiam się własnie nad sprzedażą
                      pewnych niespłaconych należnosci (wprawdzie nie za tłumaczenia, ale dług to
                      dług) kancelarii adwokackiej, która potem poczeka, aż narosną odsetki i weźmie
                      ich za mordę. Może to jest pomysł?
                      • negevmc Amos Oz 22.01.06, 17:20
                        steinbock napisała:

                        > Negevmc napisał:
                        > >Mam kilka ksiazek izraelskich pisarzy po polsku wiec chyba cos sie tlumacz
                        > y.
                        > > Przed tygodniem kupilem Amosa Oza ale to jest chyba tlumaczone z angielsk
                        > iego,
                        > > glowy nie dam.
                        >
                        > To dobrze, że nie dasz głowy smile Tłumaczył to z hebrajskiego Leszek
                        Kwiatkowski.
                        >
                        > Jeszcze tej książki nie zdażyłam przeczytać, ale moi znajomi z Izraela
                        > chwalili, że to bardzo dobre tłumaczenie.

                        Czarownik swojego plemienia.
                        Wybor i tlumaczenie z angielskiego Danuta Seklaska.
                        Wydawnictwo Pruszunski i ska.
                        • steinbock Re: Amos Oz 22.01.06, 17:26

                          > Czarownik swojego plemienia.
                          > Wybor i tlumaczenie z angielskiego Danuta Seklaska.
                          > Wydawnictwo Pruszunski i ska.
                          >

                          O, to coś nowego! Myślałam, że chodzi o "Opowiesć o miłości i mroku".
                          Tłumaczenia z angielskiego na pewno nie będę czytać, bo to mi się kojarzy z
                          głuchym telefonem.
                      • chamorczik Re: generalnie ciezko :) 22.01.06, 19:30
                        > steinbock napisała:
                        > Do chamorczika:
                        > a propos nierzetelnych platnikow - zastanawiam się własnie nad sprzedażą
                        > pewnych niespłaconych należnosci (wprawdzie nie za tłumaczenia, ale dług to
                        > dług) kancelarii adwokackiej, która potem poczeka, aż narosną odsetki i weźmie
                        > ich za mordę. Może to jest pomysł?

                        i co, mam sprzedac dlugi sadu rejonowego? toby dopiero byly jajca...

                        co do amosa oza, tlumaczenie "opowiesci o milosci i mroku" rzeczywiscie jest
                        swietne. polecam strone tlumacza

                        www.lamed.dt.pl/
                        jezeli chodzi o inne ksiazki, rzeczywiscie sa w wiekszosci tlumaczone z
                        angielskiego. to jest niestety powszechne, tak samo bylo chociazby z singerem.
                        jak mawiali wodzowie rewolucji, kadry decyduja o wszystkim. w polsce takie
                        dopiero sie tworza.
                        • steinbock Re: generalnie ciezko :) 22.01.06, 19:46
                          chamorczik napisał:

                          > i co, mam sprzedac dlugi sadu rejonowego? toby dopiero byly jajca...

                          O w mordę! Ale sądy przecież słyną z tego, że płacą z duuuużym poślizgiem. To
                          może jeszcze nie trać nadziei?

                          > co do amosa oza, tlumaczenie "opowiesci o milosci i mroku" rzeczywiscie jest
                          > swietne. polecam strone tlumacza

                          Ku zgrozie różnych wykładowców - filologów w dodatku to muzyk. Czyli zdolności
                          do tłumaczenia są wrodzone, podobnie jak artystyczne.

                          > jezeli chodzi o inne ksiazki, rzeczywiscie sa w wiekszosci tlumaczone z
                          > angielskiego. to jest niestety powszechne, tak samo bylo chociazby z singerem.
                          > jak mawiali wodzowie rewolucji, kadry decyduja o wszystkim. w polsce takie
                          > dopiero sie tworza.

                          Bo wydawnictwa przyzwyczaiły się do płacenia groszy i orania tłumaczami. Efekt
                          jest taki, że tłumacze rzadszych języków wzruszają ramionami i wypinają się na
                          staweczki literackie, woląc dobrze płatną komercję. A biedni angliści biorą
                          wszystko z pocałowaniem ręki. Ale to już temat na forum: wydawnictwa i ich
                          obyczaje.
            • beers ????????????????????????????????? ? 13.02.06, 10:00
              pracahp napisała:


              > Niestety nie udostępniamy publicznie maili firmowych.
              >

              BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!
              To po co te maile macie? Żeby sobie z biurka na biurko wysyłać żarciki i gołe
              baby? smile
              Aha, rozumiem, że firmowe maile służą do prywatnego udostępniania?!

              Ech, korporacje..........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka