woo-cash
12.09.03, 12:49
Panie Krzysztofie,
zacznę od tego, co jest pozytywne. Jestem jednym z wielu wrocławskich
rowerzystów. Cieszy mnie, że przybywa ścieżek dla rowerów. Z zadowoleniem
przyjmuję fakt oddania nowych ścieżek przy ulicy Wyszyńskiego.
Niestety, jest wiele kwestii, które są niezwykle uciążliwe, zatem po kolei:
1) nowa ścieżka przy Wyszyńskiego, po prawej stronie, jadąc w kierunku placu
Społecznego: ścieżka kończy się dość niespodziewanie nakazem skrętu dla
rowerów w prawo tuż za mostem. Mało tego, jak byk został postawiony "zakaz
wjazdu rowerem" w kierunku na wprost. Czyli do wyboru jest w prawo, albo
wracać się aż do ulicy Szczytnickiej, aby przedostać się na rowerze dalej
prosto. Trochę to nieprzemyślane.
2) nowa ścieżka przy Wyszyńskiego, po lewej stronie w kierunku centrum: tuż
za mostem (tak przy Wydziele Paszportowym) ścieżka jest. Ale jak jest
ścieżka, to warto byłoby tak przyciąć żywopłot, aby rowerzyści nie musieli
zjeżdżać na chodnik. Ja rozumiem, że to jest drobiazg, ale w takim razie
tymbardziej, czy nie można było tego zrobić od razu?
3) dalej jadąc tą ścieżką - dalej wymalowana już farbą: zakręt w prawo,
nawierzchnia licha, pofałdowany asfalt i ktoś jeszcze pięknie 100kg piachu
wysypał na samej ścieżce. Zza zakrętu nawet nie widać przeszkody;
4) kostka na ścieżkach dla rowerów - to jakaś pomysłka. Panie Krzysztofie,
proszę zobaczyć jak wygląda ścieżka brukowa na al. Wiśniowej, tuż przed
Szpitalem Kolejowym w kierunku Powstańców: są normalne dziury spowodowane
przez korzenie drzew. Dlaczego tak trudno jest kłaść asfalt na ścieżkach dla
rowerów?
5) odcinek nowej ścieżki na ul. Szczytnickiej: czy będzie ona kontynuowana do
pl. Grunwaldzkiego? A jeśli nie będzie, to czemu ma służyć ten odcinek?
6) ścieżka rowerowa od Ronda na Powstańców do ul. Wielkiej: bez komentarza po
prostu. Te płyty chodnikowe, to się można pieszo na nich pozabijać. Czy ktoś
wreszcie coś z tym zrobi?
7) Zakręt ścieżki rowerowej z ul. Kamiennej na Rondo przy Powstańców: kąt -
około 100 stopni. Pieszo nie da się tak skręcić bez zatrzymywania. Czy nasze
miasto jest tak bogate, że stać nas na wylewanie niepotrzebne farby? No bo to
jest zmarnowana farba, gdyż nawet dziecko wie, że rower skręca ŁUKIEM, nie w
miejscu.
8) grobla Bartoszowicka (za ZOO i dalej do Wyspy Opatowickiej i na sEpolno):
miejscami już nawierzchnia szutrowa też wymagałaby wymiany. Nie wiem, czy ze
względu na umieszczenie ciągu pieszo-rowerowego należy to do ZDiK czy do
innej instytucji, ale po zimie to już chyba nie będzie się tam dało jeździć:
miejscami jest piaszczyście, miejscami kamieniście (choć nadal uważam, że
jest to jedna z lepszych tras rowerowych w mieście).
9) brak ścieżki na remonowanym odcinku Św. Katarzyny, P. Skargi, Kołłątaja.
Panie Krzysztofie, gdzie jak gdzie, ale na Św. Katarzyny to mi nikt nie
powie, że miejsca nie było. Wystarczylo potem zrobić w kierunku Ostrowa
Tumskiego ciąg pieszo-rowerowy, dalej Bulwar już i tak jest takim ciągiem,
przy Drobnera też jest wydzielona ścieżka (choć jej jakość przemilczę ;->).
Nie są wcale rzadkie przypadki, gdy przy Dominikańskim przed przejściem dla
pieszych czeka 5 rowerzystów i 3 pieszych. Chyba konieczność utworzenia tam
ścieżki nie może budzić wątpliwości, bo rowerzyści tamtędy jeździli, jeżdżą i
jeździć będą - niezależnie od tego, czy będzie to bezpieczne, czy nie.
10) ul. Legnicka, 1 przystanek przed placem Strzegomskim w kierunku Leśnicy -
tu ścieżka wymalowana farbą ślicznie się urywa przed przystankiem i zaczyna
za. Znaku żadnego nie ma, po prostu się urywa. Czyżby "artystom-malarzom"
zabrakło inwencji twórczej?
11) ścieżka rowerowa przy Armii Krajowej w kierunku Krakowskiej: jak już się
wyznacza taką wąską ścieżkę rowerową tuż przy ulicy (mimo szerokiego
chodnika), to wypadałoby przynajmniej przyciąć żywopłot, bo ani kierowcy
wyjeżdżający z boku nie mają szans zobaczyć rowerzysty, ani na odwrót.
12) temat rzeka: Jedności Narodowej. Ścieżki nie można zrobić, bo będą
protestować handlowcy. Handlowcy również protestują, bo miasto nie chce się
zgodzić na zabudowę przez nich arkad przy ul. Ruskiej, jednak w tym przypadku
miasto "negocjuje". W przypadku ścieżki na Jedności Miasto oddało pole po
prostu.
13) kiedy długość ścieżek rowerowych i ciągów pieszo-rowerowych będzie
podawana rozdzielnie, a nie łącznie? Przecież to nieprawda, że mamy tyle
ścieżek, ile podaje się do publicznej wiadomości, gdyż znaczna część z nich
to ciągi pieszo-rowerowe, gdzie, de facto, pieszy ma pierwszeństwo.
14) kiedy wreszcie Miasto przestanie "tworzyć" ścieżki rowerowe poprzez
ustawienie znaku "ścieżka dla rowerów". Proponuję odwiedzenie kawałka ciągu
pieszo-rowerowego na ul. Prusa za skrzyżowaniem z Wyszyńskiego w kierunku
Żeromskiego. Stare płyty granitowe, z dziurami, z powyrywaną kostką brukową,
pieszo można się zabić, o rowerze nie wspomnę.
Panie Krzysztofie, kiedy wreszcie ZDiK zacznie traktować rowerzystów
poważnie? Na chodnikach jesteśmy niechciani. Ba, łamiemy prawo jeżdżąc po
chodnikach. Na jezdni sami nie czujemy się niepewnie z powodu braku poduszek
powietrznych, na dodatek przyprawiamy kierowców o irytację skrajną. Nikt nie
jest zadowolony. My też chcielibyśmy się poruszać względnie sprawnie po
mieście, nie utrudniejąc życia kierowcom i nie narażając na niebezpieczeństwo
pieszych.
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź w powyższych kwestiach,
Łukasz Dąbrowski vel Woo-cash.