wroclawczyk
20.09.03, 09:01
Dookoła jajka
Za rok rozpoczną się roboty na Grunwaldzkim
Już za trzy lata pojedziemy trzypasmowym rondem na placu Grunwaldzkim.
Decyzje przyspieszenia przebudowy placu podjął niedawno Rafał Dutkiewicz,
prezydent Wrocławia.
Przebudowa ma kosztować 33 miliony złotych.
Prace projektowe nad nowym placem Grunwaldzkim już się rozpoczęły. Mają
potrwać około roku. Sama przebudowa zacznie się na przełomie 2004 i 2005
roku i potrwa dwa lata.
- W swoim obecnym kształcie plac Grunwaldzki nas kompromituje - mówi
Sławomir Najnigier, wiceprezydent miasta. - Dlatego przyśpieszyliśmy jego
przebudowę.
W środek przystanki
Pomysł jest prosty: na środku skrzyżowania Osi Grunwaldzkiej z ulicami
Piastowską i Skłodowskiej-Curie powstanie elipsa z trzech pasów jezdni.
- Do środka tego jajka zostaną przeniesione przystanki tramwajowe i
autobusowe - wyjaśnia Monika Kozłowska-Święconek z Biura Rozwoju Wrocławia.
Dzięki takiemu rozwiązaniu na placu Grunwaldzkim dużo łatwiej będzie się
przesiadać. Wyjątkiem będą tramwaje linii nr 1.
- To jest najstarsza wrocławska linia tramwajowa. Przeniesienie jej
przystanków na środek placu byłoby bardzo trudne i kosztowne - wyjaśnia
Monika Kozłowska-Święconek.
Na swoich obecnych miejscach pozostaną także pętle autobusów, które jadą w
kierunku Zakrzowa i innych północnych osiedli Wrocławia.
I więcej pasów
Obecnie pomiędzy 7.30 a 8.30 rano przez plac Grunwaldzki przejeżdża 5
tysięcy pojazdów. Po przebudowie przepustowość tego skrzyżowania może
wzrosnąć nawet o 30 proc.
- Zostaną dodane po jednym pasie na osi Grunwaldzkiej i do skrętu w lewo z
Curie-Skłodowskiej w kierunku mostu Grunwaldzkeigo. To są najbardziej
obciążone kierunki - mówi Elwira Nowak, kierownik działu inżynierii ruchu
urzędu miejskiego. - Korki na pewno się zmniejszą.
Problemy mogą być jedynie w czasie, gdy plac będzie przebudowywany, a
wrocławianie będą jeździli objazdami. Wtedy zostanie nam jazda ulicą
Sienkiewicza i Wybrzeżem Wyspiańskiego. Jednak specjaliści są spokojni.
- Na pewno nie będzie łatwo, ale przecież plac Legionów był całkowicie
zamknięty, a dało się jeździć - przekonuje Elwira Nowak.
Nowak podkreśla, że w przypadku placu Grunwaldzkiego ułatwieniem będzie jego
wielkość. - Być może uda się tak zsynchronizować roboty, żeby tylko część
placu była zamknięta. Wtedy po reszcie możnaby jeździć - dodaje Nowak.
W efekcie wokół jajka ma powstać akademickie centrum Wrocławia.
- Liczymy, że po przebudowie wzrosną ceny gruntów w okolicy i na ich
sprzedaży gmina zarobi - dodaje Sławomir Najnigier.
Opcjonalne przejście
W projekcie przebudowy placu zostawiono miejsce pod budowę przejścia
podziemnego w poprzek Osi Grunwaldzkiej. Dzięki niemu można by dojść do
przystanków umieszczonych w środku jajka, m.in od strony Politechniki
Wrocławskiej. Niestety, miasto nie ma zamiaru na razie go budować. - Koszt
budowy przejścia to co najmniej dodatkowe dwadzieścia milionów złotych.
Projektujemy przejście, żeby w przyszłości jakiś inwestor mógł je tu bez
problemu wybudować. Ale na budowę nas nie stać - mówi Sławomir Najnigier.
Bartłomiej Knapik
bartlomiej.knapik@slowopolskie.pl
19. Września 2003 19:31