Dodaj do ulubionych

Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy

IP: *.generacja.pl 26.10.08, 20:33
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • heraldek Niech zamienia to na Schronisko im. Brata Alberta 26.10.08, 23:02
      ......bedzie dzienna rotacja.....
    • Gość: Mart "a", przejdź się do psychologa. IP: *.izacom.pl 26.10.08, 23:41
      To przykre, że wszędzie dostrzegasz agentów Izraela - na szczęście
      paranoje takie jak Twoja przy obecnym stanie medycyny są całkowicie
      uleczalne. Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)
    • Gość: Rnhancer Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.ar.wroc.pl 27.10.08, 07:12
      Od początku istnienia - "Staruchy" - bo tak ich nazywaliśmy - sprawiali oni
      kłopoty... tak, aby przeszkadzać studentom....

      a teraz mają za swoje hahahahaa:P

      sami się powybijają:P
      • rosa_de_vratislavia Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy 27.10.08, 07:33
        Gość portalu: Rnhancer napisał(a):

        > Od początku istnienia - "Staruchy" - bo tak ich nazywaliśmy -
        sprawiali oni
        > kłopoty... tak, aby przeszkadzać studentom....

        Staruchy sprawiali oni kłopoty? Kłopoty z językiem rodem z
        podstwówki.
        >
        > a teraz mają za swoje hahahahaa:P

        Idi.ota z ciebie. Naprawdę.
    • rosa_de_vratislavia Szkoda...osiedle miało 27.10.08, 07:32
      ..służyć starszym, często samotnym pracownikom wyższych
      uczelni.Chronić ich przed trafieniem do domu starców, czy
      wegetowaniem gdzieś w kącie, na czyjejś łasce. Miał być tam lekarz i
      dostęp do usług pielęgniarskich.
      Mieszkania nie miały być dziedziczone przez rodziny i pazernych
      krewnych, tylko służyć kolejnym potrzebującym.
      Jak widać pokusa darmowego (spółdzielczego) mieszkania na Biskupinie
      jest dla niektórych nie do odparcia. Tylko dlaczego ma się to
      odpywać na ziemi przekazanej przez wrocławskie uczelnie na inny cel?
      Wstyd.
      • Gość: zuzia Re: Szkoda...osiedle miało IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 08:48
      • Gość: Maria Re: Szkoda...osiedle miało IP: 156.17.58.* 27.10.08, 09:42
        i wybudowane zostało częściowa za pieniądze fundacji.
        • Gość: kwiatek Re: Szkoda...osiedle miało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 22:53
          Mario, czy tobie fundacja zapłaciła jakąś część na wkład
          mieszkaniowy. Jeżeli tak to nie dziwię się ,że podpisujesz wszystko
          i głosujesz na Walnym jak Ci składająca rączki lub grożąca
          paluczkiem Pani B każe.
      • Gość: Lokator Re: Szkoda...osiedle miało IP: *.iis.ar.wroc.pl 29.10.08, 12:33
        Za ziemię czlonkowie Spółdzielni zapłacili prawie 1,5 miln. złotych.
        Za mieszkania płacą 100% kosztów ich budowy. Jeśli nie masz pojecia
        na jakich zasadach został wybudowany dom to proszę nie wmawiać nam
        nieprzyzwoitości. Nikt do naszych mieszkań nie dopłacił, ani
        złotówki!!!! Fundacja (Pro Homine ???)natomiast zdarła z mieszkańców
        ponad 2,0 miln. złotych
      • Gość: Emi Re: Szkoda...osiedle miało IP: *.tcl126.dsl.pol.co.uk 01.11.08, 14:31
        Sama sie wstydź "rosa de vratislavia" takie kłamstwa wypisywac! Co za
        żenada-niektórzy jak widać pomimo tytułów nie nauczyli się myśleć. Stare polskie
        przysłowie "na głupotę lekarstwa nie ma" jak zwykle aktualne...
    • Gość: arkowicz Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.wroclaw.mm.pl 27.10.08, 10:00
      najpierw staruchy (chociaż podejrzewam, ze nie tylko oni) stwierdziły ze
      studenci z UP zakłócają im ciszę - zamknęli więc osiedle, pozakładali kłódki,
      bramy i bramki. Teraz myślą, że dostaną mieszkania za półdarmo!!??
      i oczywiście gratuluję pomysłu wybudowania tego bloku tuz obok akademika! No
      po prostu fantastyczna i przemyślana decyzja! Trzeba było wybudować im blok na
      Jagodnie!!! Tam mieliby swoją upragnioną ciszę i spokój!
      Wcale się nie dziwię, że 'szanowni' mieszkańcy tego przybytku stali się
      tematem niewybrednych żartów ze strony studentów! (sam się do niech
      przyłączam! :p )
      Wiec ja proponuję poddać pod głosowanie )na walnym zgromadzeniu studentów z
      'Arki') wniosek o wykurzenie stamtąd staroci bądź innej 'lewizny' i oddać
      mieszkania dla studentów i doktorantów!
      • Gość: Kassandra Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 10:23
        Arkowicz, oby ci się to, co napisałeś wżarło dobrze w łepetynę (celowo nie piszę
        mózg). I przypomniało, jak przyjdzie twój czas....
      • Gość: pasteur Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: 195.116.249.* 27.10.08, 10:34
        Ty tez studenciaku kiedyś będziesz stary i młodzi arkowicze dadza Ci
        w dupę i wykurzą z Twojego mieszkania. Bycie studentem na
        Uniwersytecie zobowiazuje.Kiedyś na Twój Uniwerytet mówiło
        sie "wysrol" (WSR) a Ty ze swoim poziomem dorastasz conajwyzej do
        peerelowskiego wysrolu . uwaga: ja nie mieszkam na tym osiedlu,
        jestem zapewne staruchem, bo mam wiecej niż 30 lat. Z takimi starymi
        to najlepiej do gazu.
      • rosa_de_vratislavia Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy 27.10.08, 11:04
        Gość portalu: arkowicz napisał(a):

        > najpierw staruchy

        Gratuluję języka...

        > stwierdziły ze
        > studenci z UP zakłócają im ciszę - zamknęli więc osiedle,
        pozakładali kłódki,
        > bramy i bramki.

        Pewnie tak było - ostre jazdy w Waszych akademikach to norma.
        Musieli zakładaćteż kłódki,żebyście po pijaku nie sikali im po
        murach i bramach, nie rozbijali butelek?

        > Teraz myślą, że dostaną mieszkania za półdarmo!!??

        Nie wiesz o co chodzi. To ludzie niebędący pracownikami uczelni
        chcieliby przejąć te mieszkania. I dziedziczyć.

        > Trzeba było wybudować im blok na
        > Jagodnie!!! Tam mieliby swoją upragnioną ciszę i spokój!

        Czyli jednak robicie chlew i "wesołe miasteczko"? Ciszy nie ma?

        > Wiec ja proponuję poddać pod głosowanie )na walnym zgromadzeniu
        studentów z
        > 'Arki') wniosek o wykurzenie stamtąd staroci bądź innej 'lewizny'

        Ty jesteś studentem? Poziom wypowiedzi rodem spod budki z piwem i
        totalna nie znajomość prawa do tego. Co ma głosowanie mieszkańców
        Arki do terenów obok?!
      • Gość: XYZ Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 21:21
        Z ogromna przykrościa przeczytałam tekst arkowicza, Jest mi poprostu
        smutno że na Uczelni na której pracujĘ studenci reprezentuja taki
        poziom. Szanowny Arkowiczu Ty tez kiedys skończysz ..... lat i
        przeczytaj wtedy co dziś napisałeś. Pochwal się swoimi poglądami
        Rodzicom iDziadkom. A NA MARGINESIE CAŁEJ SPRAWY GŁOSOWAŁAM NA
        POSIEDZENIU SENATU AKADEMII ROLNICZEJ ZA PRZEKAZANIEM TERENU UCZELNI
        NA DOM SENIORA I BARDZO TERAZ TEGO ŻAŁUJę, BO CHCIWOŚĆ I CWANIACTWO
        NIEKTRYCH MIESZKAŃCÓE SĄ PRZERAŻAJĄCE. TO MIAŁ DOM DLA EMERYTOWANYCH
        PRACOWNIKÓW A NIE ICH POTOMKÓW.
        • Gość: Mieszkaniec Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 29.10.08, 22:35
          Szanowna Pani XYZ, zgadzam się z Panią, że darowanie działki
          Fundacji Pro Homine przez Akademię Rolniczą było błędem. Jednak w
          chwili podjęcia takiej decyzji nikt nie przypuszczał co Fundacja z
          tą działką zrobi. Otóż proszę przyjąć do wiadomości, że Fundacja
          działkę SPRZEDAŁA za prawie 1,5 miln. zł. Za działke zapłacili
          mieszkańcy, również za swoje mieszkania wpłacili 30% kosztów ich
          budowy a na pozostałe 70% zaciągnęli kredyt, który będą musieli
          spłacać przez ponad 80 lat (osiemdziesiąt lat). Jak tu można mówić o
          pazerności. Ludzie, którzy tu zamieszkali zostali poprostu oszukani
          przez Fundację. Na marginesie warto przyjąć do wiadomości, że w domu
          Spółdzielni na 220 mieszkańców mieszka nie więcej niż 30 naukowców,
          o których tak troszczy się pan redaktor. Nie ma mowy o żadnym
          dziedziczeniu, statut jedynie musiał zostać dostosowany do
          obowiązującego prawa (ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Mam
          nadzieję, że jako były członek Senatu rozumie Pani co oznacza
          Państwo prawa.
    • Gość: emeryt Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:14
      Po prostu skandal!!! W całym cywilizowanym świecie dba się o los ludzi
      starszych. We Wrocławiu mieliśmy osiedle przy ul.Litewskiej-już zlikwidowane. We
      Frankfurcie widziałem osiedle dla niepełnosprawnych-duży obszar, wielkością i
      charakterem przypominające Księże Małe. Dwukondygnacyjne bloki,przyjemne
      mieszkanka, szerokie windy, systemy alarmowe, podjazdu dla wózków inwalidzkich,
      opieka lekarska, transport na zawołanie. Na Florydzie mieszka moja przyjaciółka.
      To kilkutysięczne miasteczko dla seniorów - samodzielne mieszkania, baseny, sale
      ćwiczeń, kursy tańca, obsługi internetu,rehabilitacja, wspaniała organizacja
      czasu wolnego-bliższe i dalsze wycieczki, kino, teatr, występy estradowe. Zimą
      przyjeżdżają
      tam całe rodziny i jest młodo, wesoło. Myśleliśmy, że pracownikom naukowym w
      Polsce też się to należy-idea piękna i co z niej pozostało? Myślę, że błędem
      było umieszczenie obok osiedla akademika - po wpisach na tym forum widać
      stosunek młodych do seniorów.
      • Gość: też emeryt Re: Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 11:17
        Najpierw był akademik !!!
        Potem zdecydowano, że w pobliżu akademika zostanie wybudowany dom
        dla emerytowanych pracowników uczelni wrocławskich.
        Mieszkam tu i wiem, że, niektórym mieszkańcom właściwie wszystko
        przeszkadza, a mieszka tu wiele osób które nigdy nie pracowały na
        uczelni.
        A konflikt między Fundacją i Spółdzielnią można podsumować krótko:
        jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze. Tylko wstyd, że
        Fundacja te spory wynosi do prasy i ośmiesza środowisko akademickie.
      • Gość: Herbowa Lokalizacja Domu -fatalna IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 14:12
        Jeśli rektorzy chcieli coś takiego wybudować to CAŁKOWICIE za swoje
        pieniądze tak jak buduje się akademiki a nie: wy jelenie płacicie
        30% wartości mieszkania (po 2.800,- za m kw w roku 2000),co miesiąc
        w czynszu rata kredytu (narazie odsetki)a my rozdamy ordery, nagrody
        i będziemy się puszyć w całej Polsce o powstaniu Sun City we
        Wrocławiu.
        LOKALIZACJA DLA TAKIEGO DOMU FATALNA. Nie tylko ze względu na
        młodych ludzi z akademika także hutownię budowlaną ze złomiarnią z
        drugiej strony oraz śmierdzący staw i brudny teren Uniwersytetu
        Przyrodniczego że tak powiem.
    • Gość: Filip komentarz IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 11:51
      Idea fundacji była piękna tylko jak zwykle poszło o pieniądze.
      Fundacja nie miała na budowę i powołała spółdzielnię i już w czasie
      naboru chętnych na lokatorskie mieszkania zabrakło emerytowanych
      pracowników wyższych uczelni do zasiedlenia i na wolne mieszkania
      dano ogłoszenie w prasie, tak więc od samego początku w budynku
      mieszkają też członkowie Spółdzielni nie będący ani nie związani ze
      środowiskiem akademickim Wrocławia.
      Nawet uchylenie uchwalonego statutu nie zmieni obowiązującego prawa,
      które daje prawo osobom bliskim po zmarłym członku Spółdzielni do
      zgłoszenia roszczenia o członkowstwo i prawo do mieszkania
      lokatorskiego w budynku Spółdzielni "Wrzos"
    • Gość: niepełno- sprawny Osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 17:15
      Wstyd fundacjo jak mozna było nas wszystkich tak oszukać
    • Gość: Mieszkaniec Wrzos IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 20:46
      Wstyd Fundacjo!!!
      Oszukiwać i oszukiwać, naciągać mieszkańców i jeszcze nie zorientowanych na
      składki finansujące głównie prawników, sekretarkę i telefony. Jak się nie ma
      pieniędzy i szuka jeleni, to jeleń kiedyś zmądrzeje. Właśnie i prawo mu jeszcze
      pomaga. Chodzi oczywiście o pieniądze. Mieszkańcy wybudowali dom w 100% za swoje
      pieniądze i wara wszystkim od ich mieszkań. Rządzić możecie swoimi pieniędzmi i
      żadne strachy i gazeta, też rektorzy nie pomogą. Spadajcie.
      • Gość: też emeryt Re: Wrzos IP: *.lanet.net.pl 27.10.08, 23:46
        Wstyd Fundacjo, jak można było tak skonflktować mieszkańców tego
        domu ? jeszcze kilka takich artukułów w gazecie z inicjatywy
        Fundacji i przestaniemy się do siebie odzywać !!
        • Gość: iloraz Re: Wrzos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 23:00
          Podział mieszkańców dzięki fundacji stał się faktem.Czy następnym
          etapem będzie "pogrom nie fundacyjnych" Próby bicia jeż były.
    • Gość: Emi Fundacja to zwykły pasożyt IP: 90.241.210.* 28.10.08, 00:13
      1. Fundacja otrzymała działkę za darmo (wielka działka, sporo warta, w
      atrakcyjnym miejscu)

      2. Tak otrzymaną działkę Fundacja wniosła jako wkład członkowski do SM Wrzos.

      3. Za wniesiony wkład Fundacja otrzymała prawo własności lokali użytkowych
      usytuowanych w budynku "Ośrodka"

      4. Fundacja wynajmuje te lokale po cenach wolnorynkowych, skąd czerpie pieniądze
      na swą działalność (sprowadzającą się głównie do uprzykrzania życia członkom
      Społdzielni), tudzież na dostatnie życie swych władz.

      Fundacja de facto SPRZEDAŁA otrzymaną za darmo działkę Spółdzielcom za lokale
      użytkowe które aktualnie są w jej posiadaniu - to jedyna logiczna interpretacja
      istniejącego stanu.

      Moralny osąd Fundacji jest dla mnie jednoznaczny, ale nie wszyscy muszą się ze
      mną zgadzać. Istnieją wszak w Polsce ludzie dla których Lepper to bohater,a Żyd
      to złodziej - taki już urok demokracji.

      Pozdrawiam
    • Gość: gość spór o osiedle akademickie IP: *.lanet.net.pl 28.10.08, 10:24
      Panie Andrzeju Dżugaj jak mnie" starcza" pamięć nie myli
      nie jest Pan członkiem Zarządu S.M. "Wrzos" , ale protegowanym
      przez Fundację i byłą sekretarkę Panią Grażynę członkiem
      Rady Nadzorczej. Właśnie Pani Grażyna namawiała nas żeby głosować na Pana po to , aby Fundacja miała w Radzie Nadzorczej swojego człowieka, zresztą wszystkie Pana wypowiedzi ten fakt potwierdzają. Teraz odnośnie ukrycia czegoś, to nie Spółdzielnia ma coś do ukrycia, ale może
      Fundacja i była sekretarka, która usilnie pomagała co poniektórym obecnym lokatorom "wkręcić" się do Spółdzielni.
      / między innymi młoda osoba z "C"/
      Pan też coś powinien na ten temat wiedzieć. Działalność Fundacji jest dobrze znana na terenie naszego domu. Wybitne
      działaczki Fundacji kursują po domach starszych ludzi i namawiają do podpisywania coraz to nowych paszkwili przeciwko Spółdzielni. Wstyd, że Fundacja "Pro-Homine" zamiast służyć
      ludziom uprzykrza im życie tylko po to, aby zaspokoić chore ambicje kilkorga niewyżytych działaczy wciągając w swoje brudne sprawy władze uczelni wrocławskich, prasę,posłów itp...Dziwię się, że światli ludzie z wrocławskich uczelni
      pozwalają sobą manipulować i narażać przez Fundację "Pro- Homine" na śmieszność. Pracownicy uczelni przestańcie przekazywać swoje pieniądze Fundacji,
      to bzdura, że oni komuś pomagają, a jeśli nawet zdarzy się jakaś pomoc, to wierzcie mi nie za darmo. W zamian za to żądają podpisów. To hańba co oni wyczyniają. Panowie z Kolegium Rektorów rozwiążcie wreszcie ten " twór", który robi ludziom więcej szkody niż pożytku.
      swoje pieniądze




      • Gość: niepełnosprawny Re: spór o osiedle akademickie IP: *.lanet.net.pl 28.10.08, 13:36
        W zupełności zgadzam się z opinia. Fundacja "Pro Homine" to "wrzód" na ciele Spółdzielni 'Wrzos". Takie "twory" powinno się eliminować, żeby nie zatruwały ludziom życia. Dziwię się władzom wyższych uczelni Wrocławia,że w dalszym ciągu akceptują poczynania Fundacji pozwalając sobą manipulować. Panowie Rektorzy ,czy nikt światły nie widzi, że Fundacja naraża Was na śmieszność i wykorzystuje Was do załatwiania swoich interesów.Przecież tutaj chodzi o zaspokojenie chorych ambicji garstki niewyżytych działaczy Fundacji a nie o dobro lokatorów.Na pewno idea powstania takiego domu była szczytna, ale życie pokazało, że od pomysłu do realizacji droga daleka i ciężka.
        Winę za całe zło, które dotknęło nas wszystkich ponosi nie kto inny, tylko właśnie Fundacja "Pro Homine". Wiadomo wszystkim, że cała rzecz
        polegała na braku pieniędzy na część użytkową. Uczelnie AR i Pol.
        przekazały nieodpłatnie grunt na określony cel. Wartość tego gruntu wyceniono na 210.000,- zł.Budynek miał być finansowany w 30% z wkładów przyszłych mieszkańców, w 70% z kredytu bankowego, natomiast
        część użytkowa miała być sfinansowana w 100 % z pieniędzy zgromadzonych przez Fundacje. Na nasze nieszczęście stało się inaczej.Fundacja na zamówioną część użytkową zgromadziła tylko nieznaczną część niezbędnych środków ( około 600-700 tyś. zł w tym z Pefronu około 200 tyś). Budowa ruszyła z wkładów wniesionych przez mieszkańców. Fundacja pieniędzy nie miała,część ludzi po przemyśleniu
        czym ,to pachnie wycofała swoje wkłady. Aby nie przerywać budowy należało zaciągnąć kredyt bankowy.Wobec braku pieniędzy w kasie Fundacji ówczesne władze Fundacji i Spółdzielni - (prezesem Fundacji i przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni była jedna i ta sama osoba prof.Otton Dąbrowski) zdecydowały o przekazaniu działki Spółdzielni, ale nie w formie darowizny tylko działkę SPRZEDAŁY przyszłym mieszkańcom za 1.450.000,- zł.Z moralnego punktu widzenia taka decyzja była niewątpliwie naganna i przyszłych mieszkańców narażała na ponoszenie w przyszłości wyższych kosztów. Gdyby Fundacja zgromadziła niezbędne środki kredyt mógłby być niższy, niższe byłyby również spłaty. Cały wic polegał na tym , aby Fundacja nie mając pieniędzy" wydarła" dla siebie jak najwięcej a głupie staruchy niech płacą za wszystko. Kredyt- podobno preferencyjny - zaciągnięto na 152 mieszkania mimo, że z tego kredytu pokrywane były również koszty budowy części użytkowej (niedopuszczalne). Kredyt a właściwie tylko część odsetek spłacają wyłącznie mieszkańcy reszta odsetek jest kapitalizowana
        przez co dług rośnie.W chwili obecnej zamiast do 30 lat- spłaty rozciągają się do 80 lat. To istna paranoja.Czy władze wrocławskich uczelni są tak krótkowzroczne, że tego wszystkiego nie widzą. Czy zdają sobie sprawę, że tolerując poczynania Fundacji i upierając się "przy tak zwanej szczytnej idei" narażają tych biednych emerytów obecnych i ewentualnie przyszłych rekrutujących się ze środowiska akademickiego na wieczny stres i szalone koszty. Te mieszkania nie są wcale tanie nie mówiąc już o tandetnym wykonaniu. ,Całkowity brak impregnacji dach przecieka ,wadliwa wentylacja grawitacyjna,złe ocieplenie mieszkań na ostatniej kondygnacji, latem 40 stopni w zimie 13-14 stopni. To tylko niektóre bolączki tego tzw. "raju dla seniorów". Jak Panowie Rektorzy uważają, to są wymarzone warunki dla ludzi starszych i niepełnosprawnych? Czy z pełną odpowiedzialnością i życzliwością dla swoich emerytowanych kolegów możecie Panowie Rektorzy skazać ich na byt we wrocławskim " skolimowie".Wydaje mi się, że należy się modlić, żeby właśnie ludzie młodsi zechcieli w ten bubel zainwestować zanim zawali się na głowy.















        • Gość: Mieszkaniec2 Re: spór o osiedle akademickie IP: *.lanet.net.pl 30.10.08, 00:41
          Z uwagą czytam wszystkie wypowiedzi i bardzo dziękuję za ostatnie
          wpisy w których tak szczegółowo opisano "szlachetne" działania
          Fundacji. Zastanawiam się czy zwolennicy działań Fundacji czytają te
          wpisy ? Czy mieszkając w tym domu i będąc członkami Spółdzielni
          zdają sobie sprawę jak zostali oszukani ? Czy wiedzą dlaczego są
          takie wysokie raty spłaty kredytu ? Dlaczego walczą ze Spółdzielnią ?
          Mam nadzieję, że ktoś ze zwolenników Fundacji odezwie się i
          przedstawi swoje racje, czy macie coś na swoją obronę ???
          Czekam !!!
          • Gość: Też mieszkaniec Re: spór o osiedle akademickie IP: *.lanet.net.pl 03.11.08, 13:31
            Nie sądzę, aby znalazł się ktoś z Fundacji Pro-Homine,kto będzie miał tyle cywilnej odwagi, aby opowiedzieć o wszystkich " sztuczkach " stosowanych przez działaczy Fundacji. Trzeba by opowiedzieć o tych niedzielnych przedpołudniach kiedy to najpierw bije się w piersi a potem grzeszy. Trzeba by opowiedzieć o wizytach dzielnych robotnic królowej Cecylii, które składając wizyty w mieszkaniach starych ludzi namawiają ich do składania podpisów, oświadczeń i wytwarzają ciągłą atmosferę strachu. Człowiekowi starszemu bardzo łatwo jest wmówić grożące mu niebezpieczeństwo - wyrzucenie z mieszkania, zwiększone czynsze itp.Hańba dla tych usłużnych
            robotnic, które dla zaspokojenia ambicji królowej Cecylii skłonne są narażać spokój starszych ludzi. Wreszcie trzeba by wspomnieć o rzeźbiarzu- artyście, który pewnie też za aprobatą królowej Cecylii chce wszystkich bić tych nie fundacyjnych.
            Trzeba by również wspomnieć o niekończących się wizytach królowej Cecylii składanych w gabinetach Rektorów,wydawców prasy lokalnej,gabinetach posłów, związkach zawodowych, gdzie niestrudzona Cecylia wypłakuje swoje racje kłamiąc, kłamiąc, kłamiąc w żywe oczy , narażając ich na śmieszność i podważając ich autorytet. Zastanawiam się, gdzie Ci "solidni" działacze Fundacji Pro-Homine mają sumienia, przecież przez swoją krecią robotę narażają tych starszych ludzi na wieczne stresy. Smutne w tym wszystkim jest to, że wszystkie ich działania podyktowane są tylko chęcią zysku, pazernością i przemożną chęcią zaspokojenia własnych ambicji.Liczę na to ,że znajdzie się człowiek, który otworzy oczy tym wszystkim, którzy tak głęboko wierzą w "czyste" intencje Fundacji, który wspomni , ile to mieszkań z poręczenia Fundacji trafiło w ręce ludzi, którzy posiadali inne własne mieszkania i na nich poprzez najem zarabiali lub młodych, którzy weszli w posiadanie mieszkania w drodze delikatnie mówiąc niezbyt prawej.Mam nadzieję, że ta gehenna skończy się pomyślnie nie dla spółdzielni czy fundacji, ale dla ludzi- mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Wrzos".
            Apel do królowej Cecylii- łaskawa pani nie wysługuj się robotnicami bo robisz im krzywdę, skończ z tym zaspokajaniem chorej własnej ambicji, oddaj nam to, co zawłaszczyłaś, skończ z tym obmawianiem Spółdzielni Mieszkaniowej "Wrzos" w prasie,
            uczelniach,środkach komunikacji miejskiej- bo i to robisz,
            pamiętaj, kobieto, że prędzej czy później cała prawda o działalności Fundacji ujrzy światło dzienne a wtedy nawet mysia dziura będzie za duża dla ciebie, aby przed wstydem się skryć. Zanim nie jest za późno skończ Cecylio swoją niecną dzialalność i daj spokojnie ludziom żyć w mieszkaniach, które często pochłonęły cały ich dorobek życia.
    • Gość: Myszka Osiedle akademickie IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.11.08, 13:14
      nIE MA OSIEDLA
    • Gość: Opiekunka osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:27
      Rada dla seniorów wyższych uczelni:w odpowiednim wieku, z poważnymi
      schorzeniami, z zaawansowaną niepełnosprawnością, potrzebyjących
      stałej opieki, pielęgnacji i rehabilitacji, a chcących zamieszkać w
      akademickim "Skolimowie". Proponuję najpierw zwrócić się do
      fundacji "PRO HOMINE", aby ta uzyskała zobowiązanie sądowe
      (notarialne chyba nie wystarczy) do sprawowania nad państwem
      dożywotnio opieki wraz z odpowiedzialnością finansową.Wówcza
      fundacja miałąby podstawy do domagania się przydzielenia państwu
      mieszkania, mogłąby wpłacić za państwa chociaż część kwoty na
      mieszkanie, mogłaby spłacać kredyt, byłaby zobowiązana do
      wszechstronnej pomocy i opieki nad państwem, a państwo mogliby
      zapisać fundacji w spadku udział i wkład mieszkaniowy. Mam nadzieję,
      że nadal celem fundacji jest wszechstronna pomoc i opieka.
      Podpowiedż dla fundacji. Mogłaby użyć swojego potencjału i zaplecza
      zwolenników (posłusznych, a może bojących się mieszkańców) i
      spowodować wzrost przejścia aktualnuch mieszkańców na drugą stronę-
      "w strefę ciszy i spokoju". Wówczas będzie więcej wolnych mieszkań
      dla seniorów potrzebujących opieki.
      • Gość: podopieczny Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:42
        Opiekunko. Czy nie jest ci wiadomo jaką wszechstronną działalnośc
        statutową prowadzi fundacja. Idż do KRS-u i poczytaj. Pod
        hasłem "nieodpłatna działąlność statutowa" wylicza się: kształcenie
        ustawiczne dorosłych i pozostałe formy kształcenia gdzie indziej nie
        sklasyfikowane, działalność związana z ochroną zdrowia ludzkiego
        pozostała gdzie indziej nie sklasyfikowana, pomoc społeczna
        pozostała bez zakwaterowania, działalność organizacji religijnych,
        działalność pozostałych organizacji członkowskich gdzie indziej nie
        sklasyfikowana, działalność rozrywkowa pozostała gdzie indziej nie
        sklasyfikowana, działalność związana zw sportem pozostała,
        działalność rekreacyjna pozostała gdzie indziej nie sklasyfikowana,
        działalność związana z poprawą kondycji fizyczne.
        Mam nadzieję, że coś z tego rozumiesz.
      • Gość: nieprzypadkowy Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.wroclaw.mm.pl 09.11.08, 09:48
        Szanowna "Opiekunko" z Twojego wpisu wynika, że Tobie jest potrzebna
        opieka lekarza psychiatry. Trzeba być chorym żeby pisać
        o "akademickim "Skolimowie"", jest to lokatorska spółdzielnia
        mieszkaniowa i Twoja propozycja: "Proponuję najpierw zwrócić się do
        fundacji "PRO HOMINE", aby ta uzyskała zobowiązanie sądowe
        (notarialne chyba nie wystarczy) do sprawowania nad państwem
        dożywotnio opieki wraz z odpowiedzialnością finansową. Wówcza
        fundacja miałąby podstawy do domagania się przydzielenia państwu
        mieszkania, mogłąby wpłacić za państwa chociaż część kwoty na
        mieszkanie, mogłaby spłacać kredyt, byłaby zobowiązana do
        wszechstronnej pomocy i opieki nad państwem, a państwo mogliby
        zapisać fundacji w spadku udział i wkład mieszkaniowy. Mam nadzieję,
        że nadal celem fundacji jest wszechstronna pomoc i opieka." jest
        chora i na miarę powieści Stanisława Lema - doktora h.c. PWr.
        Przecież fundacja nie dysponuje żadnymi środkami finansowymi!!! A to
        raczej członkowie fundacji potrzebują opieki - prezes (86 lat), v-ce
        prezes (też 80. latek), a i pozostali też niewiele młodsi.
    • Gość: Spółdzielca osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:02
      Panie redaktorze Piotrze. Żeby kogoś wyprosić to najpierw trzeba
      rego kogoś zaprosić, akto Pana zaprosił i co na sali robił
      paparazzo.To nie był publiczny wiec tylko zgromadzenie członków
      Spółdzielni. Ladnie to tak bez zaproszenia przychodzić do czyjegoś
      domu.
      Teraz uwagi do oyblikacji(27.10.08). Ta część lokatorów "skupiona
      wokół Zarządu" chce aby przestrzegano prawo i nie chce żeby ich i
      ich bliskich okradano nawet po śmierci.
      Pan identyfikuje spadkobierców z osobami bliskimi (wymienionymi w
      ustawie), które mogą skorzystać z konkretnego ustawowego prawa czy
      się Panu i fundacji podoba czy nie. Spadek można również zapisać dla
      fundacji. Nie daję głowy ale wieść niosła, że takie podchody były
      już czynione.
      Nigdy w Statucie nie było zapisu, że mogą tu mieszkać "wyłącznie
      pracownicy naukowi". A właśnie ci "nie naukowi" ratowali
      inwestycjęgdy groziła jej plajta, bo naukowi z rozumem, jak
      zobaczyli co w trawie piszczy, z zamieszkania w "osiedlu seniora"
      zrezygnowali. Zazdroszczę im mądrej decyzji.
      Czy zawsze Pan pisze o tym co wie Pan "nieoficjalnie".
      Na koniec muszę Pana pochwalić za delikatność określenia części
      pełnoprawnych członków Spółdzielni jako "osoby z zewnątrz",
      bo "skupieni przy fundacji", również naukowcy, określają ich
      jako "osoby z ulicy". Prawda że ładnie.
      Co na taki artykuł,napisany prawdopodobnie pod dyktando, ma do
      powiedzenia redaktor naczelny gazety. Pytanie to odnosi się też do
      innych artykułów na temat spółdzielni "Wrzos" pisanych przez
      redaktora Tomasza.
      Na początek pytanie
    • Gość: pojednawca osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 23:32
      Panie prof. Andrzeju Dżugaj. Czy w publikacji z 27 pażdziernika
      dlatego Pan "ubolewa", że Pan redaktor nie usłyszał o "idei" jaka
      była na poczatku. Przecież rzeczywistość pokazała , że były to tylko
      słowa, słowa, słowa.
      Prezentuje się pan jako inicjator i zwolennik "pojednania" nie
      podając żadnych jego elementów. Znowu tylko słowa, słówa, słowa.
      Pytam, czy na spotkanie mieszkańców po to zaprosił Pan Panów
      Rektorów (Wiszniewski, Mulak), aby nas pouczano (Kolegium Rektorów
      już nie raz to robiło), mówiono o szczytnej idei i proponowano grubą
      kreskę. Jak śmieli. My naprawdę nie jesteśmy głupi, chociaż już
      emeryci i to ze starego portfela.
      Ile lat Pan tu mieszka. Czy ryzykował Pan utratę wpłaconego wkładu
      mieszkaniowego gdy Spóldzielni, gdy Zarząd tańczył jak mu fundacja
      grała, groziła upadłość bo fundacja nie miała pieniędzy na wkład
      budowlany za zamówione lokle użytkowe (własnościowe)Dzięki
      szatańskim pomysłom pod egidą ówczesnego przewodniczącego Rady
      Nadzorczej Spóldzielni udało się je wydrzeć od członków-osób
      fizycznych. Można podejrzewać, że chciałby Pan identyczną funkcję w
      spółdzielni piastować.
      Radzę, zanim Pan coś powie, niech Pan zapozna się z dokumentami
      które pokazują w jak perfidny sposób fundacja sukcesywnie wydzierała
      od Spóldzielni (mieszkańców) pieniądze.Jest Pan członkiem Rady
      Nadzorczej więc może Pan, wręcz powinien Pan z racji pełnienia tej
      funkcji, prześledzić ten proceder.
      • Gość: gosc Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 14.11.08, 18:43
        Przeczytalem wypowiedz skierowana do prof.A.Dzugaja i mysle, ze
        dzieki tym szatanskim pomyslom Pani tu mieszka i w tak perfidny
        sposob oczerna Pani Fundacje ktora wydziera od Pani pieniadze. A Fe!
        Pani Te!
        • Gość: też gość Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 15.11.08, 20:28
          Obrońco pana profesora Dżugaja!!
          Jeśli jesteś mieszkańcem S.M. "Wrzos" to cała sprawa dotyczy również Ciebie.Ty też jesteś "nabity w butelkę" przez Fundację, chyba, że
          wkład za Twoje mieszkanie uregulowała Fundacja ze składek wpłacanych przez "nieświadomych" pracowników wyższych uczelni, którzy sponsorowali
          "szczytny" cel Fundacji. Jeśli tak, to gratuluję dobrego samopoczucia
          bo ja w takiej sytuacji spaliłbym się ze wstydu.
        • Gość: gość Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 15.11.08, 20:31
          "Obrońco" przepraszam zapomniałem się podpisać.
          Lokator jednego ze 152 mieszkań . Pan a Fe.
          • Gość: gosc Re: osiedle akademickie jest już tylko z nazwy IP: *.lanet.net.pl 15.11.08, 21:07
            A to sie wreszcie podpisz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka