Dodaj do ulubionych

Ile jest warte?

IP: *.magma-net.pl 12.11.08, 22:40
Czesc,

ile jest warte,Waszym zdaniem, mieszkanie 60m2, 2 pokoje, budynek z
1995 roku, przy placu Grunwaldzkim, boczna ulica, 4 pietro, balkon,
winda, do malego remontu (okna, kuchnia). Prosze o powazne wypowiedzi.
Dziekuje bardzo
Obserwuj wątek
    • Gość: mg Re: Ile jest warte? IP: *.e-wro.net.pl 12.11.08, 22:48
      Zależy jak małego czy może dużego remontu wymaga mieszkanie, czy jest nasłonecznione, czy jest gdzie zaparkować itd... generalnie na pewno nie więcej jak 300 tyś zł tzn. za tyle może ktoś kupi a warte jest połowe z tego, ale cóż, takie mamy czasy :)
      • Gość: ania70 Re: Ile jest warte? IP: *.magma-net.pl 12.11.08, 23:35
        Dzieki. Zastanawiam sie jednak, czy wycena podana przez Ciebie, nie
        jest aby ciut za mala? Twoim zdaniem 5000 za metr w samym centrum to
        i tak za duzo? Prawdziwa wartosc to nawet 2500, hm, to ile w takim
        razie powinna kosztowac np 25 metrow kawalerka np. na Nowym Dworze?
        25 000 tys? Nie odbieraj tego jako atak, tylko wstep do
        dyskusji...ewentualnie. Mieszkanie o ktorym pisze wczesniej wymaga
        powiedzmy jakis 20 000 - 25 000 pln wkladu remontowego, poza tym to
        b. solidny budynek, stoi ponad 10 lat, to co mialo osiasc osiadlo,
        itp. Kurcze, mieszkanie w swietnej lokalizacji, w dobrym stanie
        (jesli, ktos lubi centrum) nie jest chyba warte tyle co powiedzmy
        wypasiony samochod sredniej klasy...
        • Gość: bullet Re: Ile jest warte? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.08, 00:42
          wg ie jakies 6 tys za metr spokojnie.
        • Gość: em Re: Ile jest warte? IP: 121.210.91.* 13.11.08, 01:36
          powiedz mi ile zarabiasz? a ile zarabia twoj sasiad czy znajmomi? a ile zarabia
          przecietny polak? a powiedz, co takiego oferuje wroclaw, ze mialby miec wyzsze
          ceny niz berlin chocby? to ze przez ostatnie dwa lata mielismy banke w cenach i
          ludzie zachowywali sie nieracjonalnie, nie oznacza ze tak bedzie zawsze... ci
          bardziej trzezwi wykorzystali sytuacje i sprzedali za fantazyjne pieniadze, ci
          naiwni i zachlanni czekaja na wiecej... teraz wez slomke i nadmuchaj banke.
          policz ile zajelo ci dmuchanie, a ile czasu pekala... wez to co ci daja teraz,
          po za pol roku obudzisz sie z reka w nocniku powtarzajac ze to musi byc watre
          wiecej....
          • Gość: mg Re: Ile jest warte? IP: *.e-wro.net.pl 13.11.08, 09:29
            Mój przed mówca ma wiele racji, nie brałbym pod uwagę cen jakie aktualnie widnieją w ogłoszeniach itd. W większości są to "marzenia ściętej głowy" tych którzy nie sprzedali mieszkań np. rok temu gdzie była moda na kupowanie drogich mieszkań i branie kredytów na 30 lat.

            Żeby nie być gołosłownym moja koleżanka, kupiła kawalerkę właśnie na nowym dworze troche ponad rok temu za ok 200tyś, fakt ładna łądnie wyposarzona itd ale czemu kupiła mieszkanie właśnie wtedy? Skoro w firmie w której pracuje, pracuje już 10 lat i mogła wziąć kredyt wcześniej? oCzywiście uległa nagonce "bierz teraz bo później będzie tylko drożej" Teraz za te pieniądze kupiła by albo coś takiego albo nawet małe 2 pokoje od dewelopera.

            Co do 6 tyś za mkw za 10 letnie mieszkanie tak średnio, za tyle można mieć nowe od dewelopera w jeszcze lepszej lokalizacji, uwierz mi :)

            W każdym razie podsumowując to ile mieszkanie jest warte nijak się ma do cen za jakie jest sprzedawane, niestety na korzyść sprzedającego, na razie....
            • Gość: Taka jedna Re: Ile jest warte? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.08, 07:13
              Od dewelopera? Na etapie dziury w ziemi i obietnic! Jak się ostatnio okazuje -
              niespełnionych obietnic, z nerwami, poczuciem oszustwa, itp. Obecnie ani rok
              wcześniej nie zdecydowałaby się na budowę z deweloperem, lepiej kupić mieszkanie
              na rynku wtórnym. Takie które widać "na żywo" a nie na papierze. A 10 lat to
              znowu nie tak dużo. Poza tym wszystkie usterki albo znakomita ich większość już
              się pojawiły i - co więcej - zostały usunięte. No i nie każde mieszkanie
              sprzedawane na wtórnym to zatęchła nora, w blokowisku z betonu, czy w
              zrujnowanej kamienicy z drewnianymi stropami i boazerią! Jakość mieszkań
              oddawanych w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych - często budowanych z cegły
              - nie odbiega od tych oddawanych dwa lata temu! Zresztą moje własne "M" jest
              tego najlepszym przykładem!
              • kde44 Re: Ile jest warte? 14.11.08, 08:00
                Dziury w ziemi już nie schodzą. Mieszkania są gotowe.

                Ale zgadzam się, że mieszkania na rynku wtórnym mają wiele zalet w porównaniu z
                pierwotnym. Choćby to, że nie są kupowane od deweloperów... Mam na myśli
                wszystkie problemy z reklamacjami, niedoróbkami, chamskimi umowami, błotem wokół
                inwestycji (miasto nie nadąża) itp...
                • Gość: qbs Re: Ile jest warte? IP: *.chello.pl 14.11.08, 08:22
                  Oczywiście, rynek wtórny to tylko mieszkania mające kilka lat ;) Kupowanie
                  mieszkania na rynku wtórnym to jeszcze jedna rzecz - kosmiczna wręcz marża
                  sprzedających. Ja rozumiem że oni chcą zarobić, ale kilkuletnie mieszkanie za
                  7000 - 8000 za m2 to gruba przesada. Nie daj boże jeszcze centrum miasta,
                  wówczas nawet 9000 - 10000 za m2. Do tego jeszcze jak doliczyć koszty remontu
                  czy innych poprawek i mamy dwa surowe mieszkania ;)
                  Tak naprawdę jak nie znajdziesz okazji to się przejedziesz.

                  Odnośnie tematu, to porównując to z tym, z czym się spotkałem dotychczas to 6000
                  za m2 za mieszkanie przy Grunwaldzkim to grosze. Ludzie stare, zatęchłe nory
                  sprzedają drożej. Aczkolwiek, nie mówię też że mieszkanie jest tyle warte.
                  • Gość: jhbj Re: Ile jest warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 08:50
                    Znajmy kupił w pażdzierniku dużą kawalerkę gdzieś koło placu
                    Kościuszki do totalnego remontu. Takie chciał bo te niby nadające
                    się na mieszkanie owszem były dobre ale dla studentów a nie dla
                    właściciela.Pewnie będzie miał 2 miesiące remontu na głowie ale
                    twierdzi że zrobi tak jak zechce z wybranych przez siebie materiałów,
                    dopilnowanej jakości prac itp.Cena ponoć poniżej 6000/m2 ale chciał
                    w środku miasta to ma, ja bym tego mieszkanka nie kupił a to dlatego
                    że zaparkować tam auto jest prawie niemożliwe.Każdy towar ma swego
                    nabywcę on jest zadowolony bo widać z placu Kościuszki rynek a ja
                    również bo do rynku mam "tylko" 5km.
                  • Gość: able071 Re: Ile jest warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 09:24
                    > Oczywiście, rynek wtórny to tylko mieszkania mające kilka lat ;) Kupowanie mieszkania na rynku wtórnym to jeszcze jedna rzecz - kosmiczna wręcz marża sprzedających. Ja rozumiem że oni chcą zarobić, ale kilkuletnie mieszkanie za 7000 - 8000 za m2 to gruba przesada. Nie daj boże jeszcze centrum miasta, wówczas nawet 9000 - 10000 za m2. <

                    ciekawa teoria... skad pomysl na kosmiczna marze sprzedajacych??? Rozumiem, ze jak sprzedaje sie "nowe" ledwo kupione to faktycznie marza jest widoczna... ale jesli wystawione jest 10letnie mieszkanie to skad pomysl na kosmiczna marze??? Nie wiem ile Ty zarabiales 10 lat temu, ale posiadanie gotowki wowczas na mieszkanie graniczylo z cudem a dla bardzo wielu 100tys zl bylo duzo wiekszym absurdem niz dzisiaj milion zlotych... nie mowiac juz o abstrakcyjnych i zlodziejskich warunkach kredytow
    • Gość: dozorca a tyle jest warte ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.08, 21:43
      ... ile da za nie kupujący. Stara sprawdzona zasada. Właściciel
      chciałby sprzedać za jak najwiekszą cenę. Kupujący chce zapłacic jak
      najmniej. Jak się spotkają z ceną, niekoniecznie wśrodku, to tyle
      jest warte mieszkanie.

      A tak na serio. Rzuuć cenę I i obserwuj reakcję kupujących. Przemyśl
      ich reakcje i skoryguj cenę. Albo ją trzymaj jeśli nie masz parcia
      na sprzedanie.
      • Gość: ania70 Re: a tyle jest warte ... IP: *.magma-net.pl 14.11.08, 21:55
        Witam wszystkich,

        dziekuje za wypowiedzi. Nie mam cisnienia na sprzedaz, myslalam, ze
        sprzedam to mieszkanie, troche doloze i wybuduje dom... jak
        oryginalnie :)Gdzies przeczytalam, ze kiedys 2 pokoje w centrum, to
        dom pod miastem, ale teraz to juz mozna wlozyc miedzy bajki raczej, no
        coz, do zobaczenia w innych (lepszych?) czasach
        • steady_at_najx Re: a tyle jest warte ... 15.11.08, 12:07
          >do zobaczenia w innych (lepszych?) czasach

          to znaczy takich kiedy za mieszkanie wybudujesz dom ?

          zapomnij raczej... nie przez najblizsze 30 lat - biarac jednak pod uwage demografie i popyt na mieszkania za 30 lat.. raczej bym za swojego zycia nie liczyl nawet na to.
          • Gość: gość Re: a tyle jest warte ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 21:52
            jak zwykle p.....sz od rzeczy
            • steady_at_najx Re: a tyle jest warte ... 16.11.08, 00:09
              nie ma to jak anonimowy troll forumowy, bez argumentow i z glupia proba ironii.
          • Gość: able071 Re: a tyle jest warte ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 09:27
            zalezy co ktos bierze za "pod miastem".. dla jednego to 2,3 max 5km, a dla innego 10-15km... jeszcze inny spokojnie 30-40km... i jesli jestes w tej ostatniej grupie to jakies szanse masz, bo tam (min 30km od Wroclawia) dzialki mozna kupic za niewielkie pieniadze
          • Gość: Andrzej Re: a tyle jest warte ... IP: *.chello.pl 16.11.08, 12:27
            Ania,
            Steady'ego to lepiej nie słuchać. Pojawia się na wszystkich forach i ma dość,
            nazwijmy to delikatnie, oryginalne poglądy - tak to sformułuję :)
            60 m kw. na Grunwaldzie w 10 letnim bloku wyceniłbym na ok. 5500 zł za metr co
            najmniej, być może 6000 zł, ale to zależy.

            Zatem możesz dostać co najmniej 330 tys. i więcej.

            Pamiętaj też, że to ZNAKOMITA lokalizacja na wynajem dla studentów.

            Ale powiedzmy, że sprzedajesz za 350 tys. Budowa ok. 140 m domu, takiego
            porządnego (dobry kocioł, dachówka ceramiczna itd.) to na pewno ponad 500 tys.
            zł + działka. Powiedzmy, że kupisz jakąś za 100 tys. za Wrocławiem. W sumie na
            pewno ponad 600 tys. zł.

            Jeśli masz gdzie mieszkać przez 2 lata budowy, no to masz wkład własny ok. 50%.

            Ceny podaję w zbliżeniu" plus/minus 20%. Niestety - nie można precyzyjnie
            oszacować tego typu transakcji i inwestycji.
            • steady_at_najx Re: a tyle jest warte ... 16.11.08, 13:29

              > Ania,
              > Steady'ego to lepiej nie słuchać. Pojawia się na wszystkich forach i ma dość,
              > nazwijmy to delikatnie, oryginalne poglądy - tak to sformułuję :)

              Bo ? Bo psuje wam naganiajace mendy krew ? Masz lepsze argumenty to je podaj. Brakuje co ? Te "orginalne" poglady wymawialem na forum rok temu kiedy mowilem o spadkach i zatkaniu sie rynku, wtedy tacy "posiadacze" myslacy ze sprzedadza mieszkanie w plycie i wybuduja dom opierali sie na analitykach z ekspandera i of smiejac sie ze gadam bzdury. Jednak rzeczywistosc ladnie udowodnila co jest rzeczywistoscia ( przewidwyana na realnych przeslankach a nie na nadmuchanych pustymi kredytami "owczych wyscigach"). Jestem ciekawy z jakim wtedy nickiem tu siedziales.

              > Zatem możesz dostać co najmniej 330 tys. i więcej.

              takich uwazajacych ze "mozna" i chcacych sprzedac coraz wiecej.. pamietaj ze mozesz dostac i 400 tysiecy... wciaz to jednak tylko "mozna".

              Uwielbiam oszolomow zyjacych wciaz w rzeczywistosci sprzed dwoch lat.
              Pora sie obudzic "posiadacze" i przelknac gorzka pigulke rzeczywistosci. Matrix plyty 7-8 k/m juz nie wroci. Niezaleznie od tego ile bedziecie sie wsciekac i psioczyc.

              To nie zawisc (nie w tym rzecz) to jasny przekaz "pora sie obudzic".
              • Gość: Andrzej Re: a tyle jest warte ... IP: *.chello.pl 16.11.08, 15:25
                Drodzy Forumowicze, dwa posty wyżej twierdziłem, że z niejakim steady nie warto
                dyskutować. Jego ostatni post może posłużyć za dowód, że nie warto.
                Jego posty to obrzucanie błotem, insynuowanie, a potem oczekiwanie, że wejdzie
                się z nim w długą polemikę. Steady to uwielbia. Pisze posty z szybkością
                karabinu maszynowego, a wszystkie długie :)
                Szkoda czasu :)
              • Gość: Niebiewski Re: a tyle jest warte ... IP: *.e-wro.net.pl 16.11.08, 16:05
                Popieram Cię! Myślę dokładnie tak samo. Pozdrawiam.
    • Gość: ellle Re: Ile jest warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:13
      Andrzej moze jednak jakis argument? bo to ze ktos pisze za szybko i
      za dlugie maile to smieszne argumenty. Steady ma racje i pogodz sie
      z tym. Moi znajomi sprzedaja dzialke w Wilczycach, pol roku temu
      chcieli 250zl za m2, dzisiaj 180zl za m2, za ile sprzedadza to sie
      jeszcze okaze i co kto ma racje?
      Ania jesli sie nie pospieszy to za jakis czas dostanie jeszcze mniej.
      • Gość: Andrzej Re: Ile jest warte? IP: *.chello.pl 16.11.08, 21:53
        Ale ja nie dbam o to, czy steady ma rację czy nie. Co mnie to może obchodzić?
        Zwróciłem tylko uwagę, że męczący jest jego impertynencki ton, nieprzemyślane,
        za długie maile, pisane w jakimś pośpiechu.
        A co do Ani. Uważam, że na mieszkaniu na Grunwaldzie nie straci. Chodzi o
        lokalizację. Niektórym będzie odpowiadała, innym nie - ale przecież, o ile się
        nie mylę, tam jest b. mało 10-letnich budynków. I o to chodzi.
        • steady_at_najx Re: Ile jest warte? 17.11.08, 12:59
          >Zwróciłem tylko uwagę, że męczący jest jego impertynencki ton, nieprzemyślane,
          za długie maile, pisane w jakimś pośpiechu.

          Slyszales o wolnosci wypowiedzi ?? Nie chcesz nie czytasz. Jak masz czas tworzyc piekne i przemyslane maile twoja sprawa. ja mam go mniej. Mi wystarczy jak znajde chwile wolnego czasu zeby wysmiac ynwestorow i pracownikow dzialu sprzedazy.

          Mysle i mam nadzieje, ze sa osoby ktorym te moje maile pozwolily nie wtopic polowy zarobkow z najblizszych 30 lat w durna klite.


          > A co do Ani. Uważam, że na mieszkaniu na Grunwaldzie nie straci. Chodzi o
          > lokalizację. Niektórym będzie odpowiadała, innym nie - ale przecież, o ile się
          > nie mylę, tam jest b. mało 10-letnich budynków. I o to chodzi.

          wlasnie takie "ladne i przemyslane" wypowiedzi pokazuja ignorancje i brak wiedzy w temacie. Musisz kolezko pamietac ze w spadkach nie ma spokojnych wysp i bezpiecznych inwestycji. Ale tego pewnie na kursach sprzedazy mieszkan nie nauczyli ?
    • Gość: ellle Re: Ile jest warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:23
      Dla niedowiarkow wklejam linka z liczba ogloszen sprzedazy mieszkan
      z rynku wtornego, troche ich przybylo ostatnio a bedzie jeszcze
      wiecej.

      www.domirynek.pl/chart/time_count/flat/wrocław/-/-/sndhand/-/
      • Gość: b Re: Ile jest warte? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.08, 19:52
        z zycia wziete.
        Mieszkania o ktorych wiem ze zostaly sprzedane w ciagu ostatniego miesiaca (to
        mieszkania jakie sprzedali moi znajomi)
        3 pokoje okolo 60-65 mkw na sepolnie do remontu, stary budynek cena 510 tys
        2 pokoje 50 metrow biskupin blok okolo 8-letni cena 370 tys
        2 pokoje 46 metrow kiełczów cena 285 tys

        Moze nie schodza jak cieple buleczki ale w 2 miesiace kazde z nich sie sprzedalo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka