Dodaj do ulubionych

Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami

IP: *.centertel.pl 27.12.08, 19:23
no, cóż tylko się cieszyć. To 2 lata rozpasania i zawyżania cen
przyszła sprawiedliwości.
biznes.onet.pl/0,1887126,wiadomosci.html
Internauci, ciagle wierzycie deweloperom ze bedzie drożej?:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Me co za debi*izm IP: *.chello.pl 27.12.08, 20:46
      jasne - ciesz się, niech wszyscy deweloperzy upadną - wtedy dogadasz
      się ze szwagrem i resztą wioski i sami wybudujecie sobie mieszkanie
      w bloku - oczywiście za 1500pln /m2

      czy to tak trudno zrozumieć, że upadek branży budowlanej będzie
      katastrofą dla wszystkich? że odczują to wszyscy - od tynkarza po
      piekarza? że sytuacja znów bedzie taka, jak 15 lat temu - gdy
      zarabiając ponad 2 srednie krajowe nie mozna było dostać kredytu
      nawet na najmniejsze mieszkanie ?

      jesli kogoś uraziłem, to sorki - ale po prostu ręce mi opadają kiedy
      czytam takie teksty - jasne, ktos został przez Złego Dewelopera
      skrzywdzony, kogoś nie było stać - ale to chyba jeszcze nie powód,
      aby piec kiełbaski w cudzym pożarze ?????
      • Gość: qbs Re: co za debi*izm IP: *.chello.pl 27.12.08, 22:59
        to typowe dla polakow. "krzyz na droge, noz w plecy i ch** w dupe" to dewiza
        wiekszosci z nas. ale co sie dziwic jak od wiekow dymaja nas zarowno ruskie,
        niemcy jak i teraz "alianci" w postaci wielkiej brytanii czy stanow
        zjednoczonych. o to prawdziwe oblicze tych bogobojnych ulomow znad wisly.
      • Gość: Jaa Kto tu mowi o upadaniu sami zakopia sie zywcem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.08, 17:15
        W tych swoich gupich inwestycjach. Niestety kapitalizm ma do siebie to ze
        inwestycje nie zawsze zwiastuja zarobek. Sa tez tak zwane wtopy, plajty i
        bankructwa.

        A ze rynek nie lubi pustki to jesli developerzy nie obniza aktualnie cen z
        chciwosci, upadna a na ich miejsce przyjda inni ktorzy beda budowac juz na
        tanszych dzialkach (odrolnienie od nowego roku) z tanszych materialow (juz sie
        slyszy o srednio 30% obnizkach) i tansza sila robocza (szykuja sie zwolnienia w
        branzy wiec pora zaczac pracowac za normalne stawki a nie wymyslac kwoty rzedy
        5000 netto dla murarza).

        Developerka albo obnizy ceny albo musi sie oczyscic. Prosta ekonomia.
        Nawet jesli wszyscy padna to na rynku bedzie jeszcze pol miliona niesprzedanych
        mieszkan + kupowane na handel. Przez rok, dwa bedzie co kupowac a jak tylko
        pojawi sie nisza, przyjda nowi budowac w normalnych cenach i jeszcze niezle na
        tym zarobia.

        Wiec na nowy rok rownize zycze developerom albo oliwy do rozumu albo niech
        padaja - na szczescie maja jakis wybor! Wiec nie pitolcie o jakims "polackim
        podejsciu" bo ta branza to jakis ostro zmutowany potwor ktory niestety musi
        zdechnac albo sie uspokoic.
        • Gość: tech Re: Kto tu mowi o upadaniu sami zakopia sie zywce IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 23:07
          Święta racja. Developerzy mieli zawsze w d.pie klientów to teraz klienci mają ich jeszcze bardziej w d.pie. Albo ceny będą normalne albo bankrutować i do więzienia za długi.
          • Gość: M&M Re: Kto tu mowi o upadaniu sami zakopia sie zywce IP: *.wroclaw.mm.pl 04.01.09, 19:53
            a przypomnijmy sobie jeszce ponad rok temu jak traktowali klienta.
            Nie dalej jak w czerwcu 2007 roku mialem zarezerwowane mieszkanie
            70m2 za 3500pln/m2 krecili z umowami 3 miesiace az wreszcie
            przedstawili warunki umowy nie do akceptacji, wpłata 60% w dniu
            podpisania umowy reszta w ciagu 6 tygodni ( nawet dziura nie była
            wykopana pod ten dom) w tym czasie kredyt zalatwialo sie około 6
            tygodni - wszyscy zrezygnowali z rezerwacji.Poczym po jakims czsie
            zadzwonili do nas i zaproponowali ludzkie warunki umowy ale 1m2
            kosztował juz 4500pln/m2 - potem jeszcze zaczeli krecili z cenami
            garazy ze niby sie pomylili netto na brutto... rozpasanie i chciwosc
            WRESZCIE SIE KONCZA potegi finansowe na kredyt od ludzi
        • Gość: ktoś Re: Kto tu mowi o upadaniu sami zakopia sie zywce IP: *.chello.pl 04.01.09, 21:27
          Uważam że problem nie jest wysoka cena mieszkań bo jak były
          oferowane w takich a nie innych cenach też chętnie kupowaliśmy.
          Problem sprzedawalności tkwi w braku dostępu do kredytów.
          Gdyby nie fakt że w tej chwili banki nie udzielają kredytów lub mają
          wyższe wymagania niż w ubiegłych paru latach , to nadal sprzedaż
          mieszkań miała by sie świetnie i wysoka cena by nikogo nie
          zniechęcała.
          Moim zdaniem ceny mieszkań wcale drastycznie nie spadną bo wzrost
          płac nastąpił nie tylko w budowlance ale we wszelkich dziedzinach a
          tego się już nie cofnie.miało to też wpływ na ceny materiałów
          budowlanych.
          Sam jako pracodawca byłem zmuszony ze względu na brak siły roboczej
          podwyższyć wynagrodzenia moich pracowników o ponad 100% i nie
          wyobrażam sobie żeby ze względu na "kryzys" pęsje spadły do czasów
          sprzed 4 lat.
          To że budownictwo ma przeżywać dól to dla wszystkich nic dobrego bo
          co z tego że spadną ceny jak ty stracisz prace.Nie bezpośrednio ale
          dlatego że w twojej branż będzie recesja.
          Budownictwo jest na tyle dużym segmentem że ciągnie za sobą
          wszystkie inne gałęzie biznesu. Jak jest pieniądz w obrocie (pomimo
          że z pieniędzy kredytobiorców) to kręci się wszystko.
          Dzięki temu że ludzie zarabiają ,też mogą więcej wydawać.
          Np.kafelkarz , który nagle zaczą zarabiać więcej niż dotychczas
          kupił nowe auto, naczym zarobił salon lub komis, ubezpieczyciel,
          stacje serwisowe , stacje benzynowe i ich pracownicy...
          Nagle było go stać na urlop to wydał jakąś część na turystyke ,
          biżuterie dla żony itp. Wszyscy przy tym też zarabiamy!
          Ceny faktycznie były wysokie , ale nikt nie mówi o zarobkach
          banków , które najwięcej zarobiły a teraz na nowych , dla nich
          korzystniejszych warunkach nadal będą zarabiały stawiając nam wyższe
          wymagania.
          Pomimo niekorzystnych warunków , nie mając do dyspozycji gotówki
          będziemy musieli tolerować co nam narzucą.
          • steady_at_najx Re: Kto tu mowi o upadaniu sami zakopia sie zywce 05.01.09, 08:42
            > Gdyby nie fakt że w tej chwili banki nie udzielają kredytów lub mają
            > wyższe wymagania niż w ubiegłych paru latach , to nadal sprzedaż
            > mieszkań miała by sie świetnie i wysoka cena by nikogo nie
            > zniechęcała.

            Mylisz sie. Spowolnienie akcji kredytowej bylo juz baaardzo wyrazne od poczatku 2008. Kryzys to tylko gwozdz do trumny i przyspieszenie tego co bylo nieuniknione.

            > Moim zdaniem ceny mieszkań wcale drastycznie nie spadną bo wzrost
            > płac nastąpił nie tylko w budowlance ale we wszelkich dziedzinach a
            > tego się już nie cofnie.miało to też wpływ na ceny materiałów
            > budowlanych.

            I znow sie mylisz. Widac to po cenach robocizny np w roku 2007 i teraz. Jak jeden z drugim nie beda mieli co do garnka wlozyc to i pojda budowac za polowe tego co w hossie. Bo chyba nie powiesz nam ze obraza sie na rynek i przestana jesc ? Wyjazdy tez odpadaja.
            Wszystkie te czynniki byly dmuchane przez banke - i razem z nia pekaja.


            > To że budownictwo ma przeżywać dól to dla wszystkich nic dobrego bo
            > co z tego że spadną ceny jak ty stracisz prace.Nie bezpośrednio ale
            > dlatego że w twojej branż będzie recesja.

            TO prawda, nic dobrego. Ale wlasnie budownictwo nakrecilo ta szalona karuzele. Jej zatrzymanie nie odbedzie sie w jednej chwili i bez strat. Jednak to co otrzymamy w przyszlosci bedzie i tak lepsze od tej nieustajacej galopady cen i zadluzenia obywateli.

            > Nagle było go stać na urlop to wydał jakąś część na turystyke ,
            > biżuterie dla żony itp. Wszyscy przy tym też zarabiamy!

            Bla bla bla - to wszysto bylo na kredyt - i te kredyty zaczynaly sie wlasnie przy kupnie nieruchomosci. Produkowanie falszywego pieniadza.

            > Pomimo niekorzystnych warunków , nie mając do dyspozycji gotówki
            > będziemy musieli tolerować co nam narzucą.

            Sam sobie przeczysz. Skoro na rynku nie bedzie taniego pieniadza co nam niby narzuca ? Raczej beda musieli zejsc z ambicjami aby tylko sie utrzymac na wodzie.
    • renifer77 Re: Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami 04.01.09, 22:18
      Gość portalu: aniolek napisał(a):

      > no, cóż tylko się cieszyć. To 2 lata rozpasania i zawyżania cen
      > przyszła sprawiedliwości.

      ***************************
      Nie wiem z czego tu się cieszyć. W przypadku upadłości dewelopera w pierwszej kolejności stracą osoby które podpisały umowy przedwstępne i wpłaciły kwoty na poczet ceny mieszkania. Jeżeli na dodatek zaciągnęły kredyt (a to jest regułą a nie wyjątkiem) to będą musiały go spłacać pomimo, że nie staną się właścicielami mieszkania.

      Nikt nie twierdzi, że postępowanie wielu firm deweloperskich było w porządku. Niestety tak to już jest kiedy popyt przewyższa podaż a o ostatecznym kształcie umowy dotyczącej wymiany jakichś dóbr decyduje chciwość jednej strony.
      • fido1979 Re: Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami 05.01.09, 09:21
        renifer77 napisał:

        > Gość portalu: aniolek napisał(a):
        >
        > > no, cóż tylko się cieszyć. To 2 lata rozpasania i zawyżania cen
        > > przyszła sprawiedliwości.
        >
        > ***************************
        > Nie wiem z czego tu się cieszyć. W przypadku upadłości dewelopera
        w pierwszej k
        > olejności stracą osoby które podpisały umowy przedwstępne i
        wpłaciły kwoty na p
        > oczet ceny mieszkania. Jeżeli na dodatek zaciągnęły kredyt (a to
        jest regułą a
        > nie wyjątkiem) to będą musiały go spłacać pomimo, że nie staną się
        właścicielam
        > i mieszkania.
        >
        > Nikt nie twierdzi, że postępowanie wielu firm deweloperskich było
        w porządku. N
        > iestety tak to już jest kiedy popyt przewyższa podaż a o
        ostatecznym kształcie
        > umowy dotyczącej wymiany jakichś dóbr decyduje chciwość jednej
        strony.
        >

        Prawda. Ci, którzy się cieszą nie do końca są świadomi, że to
        właśnie oni mogą być wrzuceni na minę i nie ochronią ich nawet akty
        notarialne. Polskie prawo nie istnieje dla szaraczków.
        • Gość: jarek Re: Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami IP: *.wro.vectranet.pl 05.01.09, 11:28
          > Prawda. Ci, którzy się cieszą nie do końca są świadomi, że to
          > właśnie oni mogą być wrzuceni na minę i nie ochronią ich nawet
          akty
          > notarialne. Polskie prawo nie istnieje dla szaraczków.

          a ja sie ciesze że darwin znów zadziałał i głupi którzy dzieki
          kredytowi podbili mi ceny m2 dostaną po d.... :)oszczędność i praca
          powinne być nagrodzone :)
          • fido1979 Re: Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami 05.01.09, 12:10
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > a ja sie ciesze że darwin znów zadziałał i głupi którzy dzieki
            > kredytowi podbili mi ceny m2 dostaną po d.... :)oszczędność i
            praca
            > powinne być nagrodzone :)

            A ja nie, bo większość, którzy niby Ci podbili cenę, włożyła w to
            wbrew pozorom oszczędności, które przejadł frank lub ewentualnie
            ceny mieszkań (to coraz mniejszy, ale wciąż znak zapytania).
            Niestety, ale wielu ciułało na mieszkania, a potem jak im ceny
            uciekły, to tę kasę włożyli, by zmniejszyć kredyt i w konsekwencji
            mieli cenę jak sprzed boomu. Poza tym nie każdy, kto brał 100%
            kredytu był gołodupcem. Przynajmniej wśród ludzi, których znam
            większość jakoś tam ciuła i wykończenie zrobili za swoje i "coś"
            mają na czarną godzinę.
            A teraz Państwo będzie jeszcze dokładać do odsetek - ale to inny
            wątek. I co? Jedni ciułają i z darmowego obiadu przez 8 lat nie
            skorzystają, a inni nie zrobią nic i chapną.
            • Gość: srututu Re: Deweloperzy zagrożenie masowymi bankructwami IP: *.xdsl.centertel.pl 05.01.09, 14:35
              gdzieś czytałem podobny artykuł tylko, że dotyczący rynku amerykańskiego. Te
              liczby 30 we wrześniu i 100 w grudniu bankrutujących developerów utkwiły mi w
              pamięci. Ten artykuł to kalka i to z błędem. Gdyby u nas bankrutowało 100
              developerów to ilu by zostało? 10 czy 50 :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka