Dodaj do ulubionych

STALMONT - ktos cos wie?

IP: *.komputerowe.com 30.12.03, 20:10
No wlasnie - co we Wroclawiu juz postawili? Jakie macie opinie i co wiecie o
firmie STALMONT z biurem sprzedazy na Traktatowej? Buduja na Przyjazni, jak
podaja, ale to raczej Partynicka jest...
Obserwuj wątek
      • Gość: mpm Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.crowley.pl 14.01.04, 16:36
        No wlasnie buduja. Kupili piekna dzialeczke na Krzykach w rejonie ulic
        Partynickiej, Sasiedzkiej i Rodzinnej, i stawiaja tam kompleks mieszkalno-
        uslugowy. Podaja wprawdzie, ze to przy ulicy Przyjazni bedzie, co lekko juz
        mija sie z prawda, bo do Przyjazni to jest kawalek stamtad, ale lokalizacja
        jest naprawde super. Tylko szkoda, ze nie maja "widocznych" osiagniec na rynku
        developerskim i nikt o nich nic nie wie...
          • Gość: Bono Vox Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.04, 12:29
            Witam,

            też się do nich przymierzam. Wczoraj byłem nawet u nich w biurze i rozmawiałem
            z prezesem. Wybudowali już jakieś szeregówki w Leśnicy (www.stalmont.pl) - na
            tej stronie (na marginesie bardzo biednej), na górze znajdują się zdjęcia
            wybudowanych szeregówek i wizja projektowa budynku przy Partynickiej.

            Mieszkania niczego sobie. Niektore fajnie pomyslane. Obecnie cena wynosi 2500
            brutto/m2 (balkon w cenie mieszkania). Dodatkowo można sobie kupić miejsce w
            parkingu podziemnym oraz komórkę lokatorską.

            Mają też w ofercie mieszkania z antresolami (antresola - 1250 brutto/m2). Cena
            metra kw. ma pójść w górę w połowie marca.

            W porównaniu do tego, jakie ceny oferuje WPB (budynki znajdują się w
            sasiedztwie), to jest to dobra cena.

            Z tego co wiem, to od poniedziałku ruszyli z budową i mają zamiar oddać
            mieszkania do końca VI.2005 roku.

            Pozdrawiam,

            PS. Nawiążę kontakt z osobami, które zamierzają kupić u nich mieszkanko.
      • nikaimisiu78 Re: Stalmont - ktos cos wie? 15.07.07, 12:24
        jak nie wiesz czlowieku to nie pisz takich rzeczy na forum.Ta buduje od 5 lat w
        tym roku mija 5 lat jak osobiscie kupilismy od nich mieszkanie jestesmy bardzo
        zadowoleni i polecamy wszystkim, po naszym budynku postawili juz kilka na
        takich ul. jak min Sasiedzka Przyjazni....wzbudowali dla innej spoldzielni na
        ul Kamienskiego, apartamentz na ul. Wiejskiej, koncza budowac na Oltaszynie-to
        jest ul. chyba Zwycieska... takze maja juz sie czym pochwalic. firma godna
        polecenia i zaufania ja polecam w 100% jesli zdeczduje sie kiedzkolwiek na
        kupno jeszcze jakiegos mieszkania to tzlko u nich!!!!!!!!!!1
    • dudekm Re: STALMONT - ktos cos wie? 23.03.04, 10:52
      Cena za piwnice 1584 za m +Vat., garaż: 12000 + 22%Vat +(udział w gruncie
      +22Vat)
      Jedyne co moze niepokoić (oprócz nie znajomości developera), to hałas od strony
      karkonoskiej i przyjaźni(tramwaj i kocie łby),a także partynicka , która będzie
      poszerzona. W miejscu obok (cukrowa) w budynkach budotexu hałas od ww drogi
      jest dość znaczny.
      Natomiast wpłaty przez fundusz raczej odpadają - stalmont odpowiada tylko , że
      prowadzą rozmowy (nie chcą podać żadnych szczegółów), a jeżeli dobrze pamiętam
      to prezes w wywiadzie powiedział, że fundusz już istnieje.
      A czy ktoś już podpisał umowę i czy udało mu się w niej coś zmienić?
      Pzdr
      • Gość: Bono Vox Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.04, 11:19
        hałas - od strony Karkonowskiej raczej wykluczony..., poszerzona będzie ul.
        Przyjaźni. Wtedy zniknie problem kocich łbów :-))), ale zwiększy się natężenie
        ruchu. :-(((( Tramwaje (jeden tramwaj - 17) jeżdżą tylko do ok. 22:00.

        Nie porównywałbym ul. Cukrowej z Przyjaźni. Na Cukrowej jest zdecydowanie
        bardziej rychliwie.

        Rachunek powierniczy nie jest jeszcze ustanowiony. Trwają rozmowy z bankami.
        Oferta ma być znana pod koniec kwietnia - tak twierdzi prezes. Na początku
        rozmawiali z BZ WBK (w tym banku mają obecnie hipotekę na rzeczonej
        nieruchomości), ale otrzymali też inne propozycje. Prezes wspominał coś o Banku
        RHEINHYP-BRE Bank Hipoteczny SA, ale nie ma żadnych konkretów.

        Z tego co wiem, to artykuł w GW nie był sponsorowany, ani autoryzowany.

        Ja jestem na etapie zmieniania zapisów umowy notarialnej.

        pzdr.

        BV
        • parturek Re: STALMONT - ktos cos wie? 23.03.04, 13:07
          Zapoznałem się z ofertą firmy, i biorę ją pod uwagę. Jednakże decyzja pozytywna
          tylko i wyłącznie w przypadku zamkniętego rachunku powierniczego, nawet kosztem
          wyższej ceny i prowizji banku przeniesionej na klienta. Nie wiem czy się uda w
          ten sposób dogadać z firmą, ale rachunki powiernicze mają być już w tym roku
          obowiązkowe, tak jak w innych cywilizowanych krajach. Dopiero wówczas koszty
          obsługi rachunku spadną, bo wymusi je konkurencja zarówno między bankami jak i
          developerami. Uważam, że istnieje dużo więcej potencjalnych nabywców mieszkań,
          jednakże odkładają decyzję właśnie z powodu ryzyka.
          Nie wiem czy Stalmont podpiszę umowę, ale jeśli sprzeda większość mieszkań bez
          posiadania rachunku, to może z niego zrezygnować, gdyż wraz z postępami na
          budowie będzie coraz łatwiej sprzedawać mieszkania.
          Co do umowy, to "kara umowna w wysokości równej 5% ceny przedmiotu umowy" jest
          sprzeczna z kodeksem dobrych praktyk (to tylko niezobowiązujący papier, ale jak
          na razie jedyny standard postępowania), ponadto zastanawiam się na dziwnym
          sposobem liczenia antresoli - chyba po podłodze - jestem przed spotkaniem więc
          nie zdążyłem sprawdzić.
          Pzdr
          AP
    • Gość: Marta&Witek STALMONT IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 14.05.04, 17:54
      Dzisiaj bylismy w Stalmoncie na ostatnich już rozmowach przed podpisaniem
      umowy.Zanim zdecydowaliśmy się na kupno mieszkania próbowaliśmy zebrać jak
      najwięcej informacji o firmie ,i z tego co sie dowiedzieliśmy nie zanosi się na
      jakieś problemy, wręcz przeciwnie. Pewności nigdy nie ma. Różnie bywa. Ale
      trzeba być dobrej myśli.

      ps. Bardzo miłe kierownictwo( zaproponowano nam kawę z nowego ekspresu
      ciśnieniowego :-)).
      • lacerta100 Re: STALMONT 20.05.04, 16:12
        Halo! To miło, że tak optymistycznie podchodzicie do firmy - ja kupiłam u nich
        mieszkanie dwa tygodnie temu i właściwie jeszcze trochę nękają mnie
        wątpliwości, mam nadzieję, że niesłuszne. Kierownictwo rzeczywiście miłe, a co
        najmilsze to kilka rzeczy udało mi się wynegocjować... Pozdrawiam serdecznie -
        pewnie będziemy sąsiadami :-)
        P.S. Czy sprawdzaliście ich wyniki finansowe z ostatnicg trzech lat? Bo ja
        jeszcze nie...
        P.P.S. Gdybyście mogli dać znać, jakie interesujące informacje o Stalmoncie
        zebraliście byłabym wdzięczna!
          • lacerta100 Re: STALMONT 25.05.04, 17:39
            Halo!
            A czy Ty sprawdzałeś ich sprawozdania? I co Cię ostatecznie skłoniło do kupna
            mieszkania właśnie u nich?
            Czekam niecierpliwie...
            • Gość: Bono Vox Re: do lacerta100 IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.04, 08:49
              Witam,

              :-)))

              sprawdzałem ich sprawozdania i wyniki finansowe na ile się dało. Generalnie
              Stalmont nie jest orłem i sokołem, jeżeli chodzi o ich wyniki finansowe.
              Określiłbym je jako średnie... Niemniej jednak, nie są pod kreską i nawet
              starają się wypracować pewien zysk. nie sąto kokosy, ale zawsze jest to coś.

              Brakuje im sporej gotówki na tego typu inwestycje budowlane (vide hipoteka na
              realizowanej nieruchomosci), ale w rozmowach z instytucjami finansowymi nie
              usłyszałem żadnego przykrego zdania na ich temat. Z tego co wiem, to banki
              chętnie udzielają kredytów ich przyszłym klientom, a to też może świadczyć o
              tym, że inwestycja nie jest zagrożona.

              Oczywiście koniunktura na rynku może się szybko zmienić, ale nikt na to nie ma
              wpływu.

              Generalnie Stalmont jest stabilną firmą. Myślę, że po zakończeniu tej
              inwestycji będą mogli rozwinąć skrzydła. Klienci też im dopisują.
              Prawdopodobnie pozostało im tylko około 25% mieszkań do sprzedania. Na tym
              etapie realizacji może to być dobrym prognostykiem.

              Jeżeli nie przytrafi im się syndrom MAT'a, to powinno być dobrze. Należy też
              pamiętać o tym, że Stalmont ma już pewne doświadczenie w budownictwie (o którym
              już ktoś pisał w tym wątku) przy ul. Owczarskiej.

              Pozdrawiam,

              BV

              :-)))))
    • polgen Re: STALMONT - ktos cos wie? 22.06.04, 16:11
      Szkoda, że dopiero dzisiaj odwiedziliśmy forum i nie będziemy mogli się z Wami
      spotkać. Miło jest poznać sąsiadów przed podjęciem decyzji o wyborze lokalu.
      Postanowiliśmy do jutro ostatecznie zdecydować i podpisać umowę. Mamy wybór
      między parterem a 2 piętrem - może nam ktoś życzliwy pomoże. Firma robi
      wrażenie solidnej. Jeżeli uda Wam się mile spędzić czas to wpraszamy sie na
      następne spotkanie. Proszę umawiać się z wyprzedzeniem bo musimy dojechać z
      Jeleniej Góry.
      • Gość: Bono Vox Re: po I spotkaniu.. :-) IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.04, 09:24
        Witam,

        I spotkanie zakończone!!! Wymieniliśmy się wrażeniami i spostrzeżeniami. Było
        miło!!! Przed 22:00 grzecznie udaliśmy się do domków :-)))

        Widzę, że część osób, która potwierdzała swój akces, nie mogła stawić się na
        spotkaniu. Pozwalam sobie żywić nadzieję, że spotkamy się razem na
        kolejnym... :-))

        Będziemy mieli to na uwadze, żeby ogłasząć termin spotkania ze znacznym
        wyprzedzeniem!!!

        Jeszcze raz dziękuję,

        Pozdrawiam

        BV
    • Gość: Witek Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: 195.127.59.* 01.07.04, 04:45
      Cześć!
      1.Orientuje się ktoś jakie będziemy mieć połączenie internetowe?
      2.Czy będzie kablówka?
      3.Czy robił ktoś już zdjęcia budowy?

      Witek

      ps. My również kupiliśmy mieszkanie na parterze. Pozdrawiamy sąsiadów.
      Mam nadzieje, że nie będzie Wam przeszkadzała poranna solówka na gitarze
      elektrycznej.
      Żartowałem :)
    • Gość: JerzyR Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.04, 12:32
      firma Stalmont jest OK - OMHO wiarygodna - mozna ich sprawdzac i to sie
      potwerdzi

      Raczej zainteresujcie sie z czego ONI budują - beton lany z gruchy zamiast
      ceramiki, miejscami SILKA (albo cos podobnego), sciany osłonowe są tylko z
      ceramiki.
      Myslałe, że tylko poziom garazowy bedzie z betonu, ale oni leja beton wyżej tez.

      Porownywane WPB (tez Partnicka) buduje tylko z ceramiki (Porotherm) i tylko
      miejscami leje beton (wzgledy technologiczne)

      JerzyR
      • Gość: marc Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 19:00
        zelbetowe są ściany nośne - to norma przy tej wysokości budynku. nie wynika to
        z oszczędności - w tej chwili, przy obecnych cenach stali, m2 takiej ściany
        wcale nie jest tańszy od ściany murowanej...
        jeżeli ktoś buduje wewnętrzne ściany nośne (te pomiędzy lokalami, a to 90%
        wszystkich) z porothermu, ( czy innej ceramiki, oprócz cegły pełnej ) czy tym
        bardziej gazobetonu ( np Ytong) - to robi to wbrew przepisom budowlanym - taka
        ściana nie spełnia wymagań akustycznych.
        dlatego właśnie ściany pomiędzy klatkami a mieszkaniami są z silikatu, bo
        oprócz wymagań co do akustyki, w stosunku do nich są także wymagania
        izolacyjności termicznej , których żelbet nie spełnia.
        (dla pełnej jasności : porotherm ostatnio wprowadza specjalny bloczek
        akustyczny - z tym ,że jego konstrukcja wygląda w ten sposób, że całe wnętrze
        jest zalewane betonem , a z Ytonga też da sie postawić ścianę spełniającą
        normy, ale trzeba by budować z dwóch warstw i przekładki akustycznej,u nas (tj
        we Wrocławiu ;-) )jeszcze takiej ściany nie widziałem)
        z tego co się orientuję, w WPB główna konstrukcja nośna też jest z zelbetu...a
        czy są jakieś nieżelbetowe ściany pomiędzy lokalami - nie wiem, ale nie
        traktowałbym tego jako zalety
          • Gość: marc Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.04, 17:27
            co Pan tak z tą gruchą ?
            z czego mają lać, z betoniarki ?

            abstrahując od tej konkretnej budowy:
            90 % zalet ceramiki znika po oklejeniu jej szczelną warstwą styropianu i tynku
            akrylowego, co jest niestety normą na polskich budowach.
            a awersja do betonu jest jakimś niezrozumiałym spadkiem po czasach wielkiej
            płyty...
            trudno sobie wyobrazić bardziej naturalny materiał, przy okazji "plastyczny" i
            bardzo wytrzymały .niewiele jest dzieł współczesnej architektury, które
            obeszłyby sie bez niego
            • Gość: Dorota Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.04, 03:32
              A swoją drogą to ciekawe co Pan tak broni tego betonu ( obojętnie z czego
              lanego ), nie widziałam jeszcze nowego budynku jednorodzinnego robionego z
              betonu. Rozumiem powie Pan, że tam nie trzeba ąsiadów wyciszać, ale szumy
              otoczenia - ich się nie da uniknąć, poza tym mogę powiedzić z empirii, że źle
              się mieszka w betonowych ścianach - mieszkam w nowym bloku tak zrobionym. Wbrew
              pozorom wyciszenia nie odczuwam, ale za to te ściany dla mnie za mało
              oddychają. A po konstrukcji betonowej niosą wszystkie dźwięki i słyszę jak
              sąsiad 2 klatki dalej przybija obrazek u siebie.Żeby Pan nie pomyślał, że dla
              mnie nowy budynek to lata 70- te to dodam budynek nie ma 5-ciu lat. Mieszkam na
              parterze i tylko on jest w tej technologii, piętra zrobiono z ceramiki ( oprócz
              szkieletu )i tam jest lepiej.
              Druga uwaga Stalmont robi najcieńsze dopuszczalne ściany w budynkach o tej
              wysokośći = 19 cm.
              Po trzecie: ściany betonowe - wygląda jakby robili wewnątrz mieszkań a nie
              tylko między lub jako oddzielenie od klatki
              Czwarte: a może ma Pan coś wspOlnego z firmą?
              Piąte: silka jest zdrowa, beton jest zdrowy, a porotherm wg opinii pańskiej
              jest do "bani" - tylko dlaczego budowanie z niego jest droższe, a większość
              ludzi budując własne domy jak może finansowo temu sprostać to buduje z
              porothermu - Ciekawe? Myśli PAn, że mają coś nie tak i ładują bez potrzeby
              kasę? Przypominam, że praktycznie 90% z tych ludzi ociepla budynki styropianem
              i dobrze im się mieszka - dziwne, a może nie?
              • Gość: marc Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 18:58
                Pani Doroto,
                odpowiadam, choć mam wrażenie,że trochę odbiegamy od głównego topic`u...
                1.Jestem przedstawicielem lobby betonowego :-)
                Domów jednorodzinnych z betonu zapewne wiele się nie buduje ( chociaż Ytong,
                Hebel itp to też beton, tylko bardziej "wymieszany" z powietrzem - coś jak Pani
                ulubiony porotherm :) ), w każdym razie w Polsce - między innymi ze wzgledu na
                koszty. Zaręczam Pani, że obiekt o skali domu jednorodzinnego o ścianach
                wylanych z betonu byłby znacznie droższy od wybudowanego w technologii
                murowanej (sam materiał+szalunki+ciężki sprzęt+wykwalifikowani robotnicy).Poza
                tym w przypadku domów jednorodzinnych zazwyczaj nie występują takie obciążenia,
                które wymagałyby użycia żelbetu jako głównego materiału - a w przypaku budynków
                4-5 kondygnacyjnych już tak. Ale pomimo tego, jeżeli otworzy Pani jakikolwiek
                album z architekturą współczesną - może się Pani zdziwić jak wiele z tych
                najbardziej znanych domów jednorodzinnych zbudowanych jest właśnie z betonu...
                z reguły nie otynkowanego nawet, więc łatwo rozpoznać :-).
                To tyle, jeżeli chodzi o domy jednorodzinne.
                Ma Pani część racji w swoich spostrzeżeniach nt akustyki ścian betonowych : o
                ile beton ,jako materiał bardzo ciężki, dobrze tłumi dźwieki powietrzne ( np.
                głosy ludzkie), to gorzej sprawa wygląda jeśli chodzi o dźwięki uderzeniowe (
                np. wspomniane przez panią przybijanie obrazka). Jednak wydaje się, że dźwięki
                powietrzne są zdecydowanie powszechniejsze ( a a 90% dźwieków uderzeniowych w
                mieszkaniach powstaje na posadzkach, które powinny, i z reguły są, "pływające",
                a więc oddylatowane akustycznie od ścian i stropów) ( i dlatego przepisy
                określają wymagania co do izolacyjności akustycznej od dźwięków powietrznych
                dla ścian i stropów, a dla dźwieków uderzeniowych - dla stropów)
                Tak więc Pani odczucia nie zmieniają niestety faktu, że ściana np z 30 cm gr
                ytonga czy 24 cm Porothermu nie spełnia wymagań akustycznych określonych w
                rozporządzeniu o warunkach techn. jakim powinny odpowiadać budynki i ich
                usytuowanie (par.326 p.2), a ściana żelbetowa je spełnia.
                Nie wiem co Pani dokładnie ma na myśli pisząc o "oddychaniu" ścian...jeżeli
                chodzi o przepuszczalność pary wodnej, to , o ile pamietam, dla betonu jest ona
                całkiem spora - o ile nie zostanie pokryty jakąś nieprzepuszczalną powłoką
                (farbą, tynkiem , systemem docieplenia) - więc to raczej subiektywne wrażenia

                2."Stalmont robi najcieńsze dopuszczalne ściany w budynkach o tej wysokośći =
                19 cm." To nieprawda, jak mi się zdaje. Nie ma przepisu określającego min.
                grubość ściany zewnętrznej(jak i każdej innej). Są za to przepisy określające
                jej : odporność ogniową, izolacyjność cieplną i akustyczną. Jeżeli ktoś
                wynajdzie materiał spełniający odpowiednie wymagania przy grubości ściany,
                powiedzmy, 5cm , to można go zastosować.
                Pani prawdopodobnie miała na myśli nośność bloczków porotherm 18,8 cm , które
                stosuje Stalmont - rzeczywiście są to najcieńsze bloczki stosowane do budowy
                ścian nośnych. Ale w budynku Stalmontu z porothermu zbudowane są ściany
                osłonowe, które nie przenoszą żadnych obciążeń poza własnym ciężarem.

                3. Rzeczywiście w tym budynku wszystkie ściany nośne są z żelbetu. Z reguły są
                to ściany międzylokalowe - w niektórych mieszkaniach występuje także JEDNA
                ściana nośna w obrębie lokalu.

                4"a może ma Pan coś wspOlnego z firmą?" .
                coś tam mam :-) ,podobnie jak z kilkoma innymi firmami budującymi we Wrocławiu
                i okolicach, ale zapewne nie w ten sposób o jakim pani myśli, tzn. nie
                dostarczam betonu na budowę:-)). Nie jestem też pracownikiem Stalmontu . I nie
                jestem "finansowo zaiteresowany" w sprzedaży mieszkań Stalmontu, jeżeli tego
                sie Pani obawia.

                5.Manipuluje Pani. Nigdzie nie przeciwstawiałem "zdrowotności" silki czy betonu
                porothermowi. Starałem sie tylko wytłumaczyć, dlaczego zastosowano takie, a nie
                inne materiały.
                Porotherm to bardzo dobry materiał. Tylko że został pomyślany do budowy ścian
                jednowarstwowych - temu ma służyć poryzowanie ceramiki, które prowadzi do
                poprawienia jej nienajlepszych właściwości termicznych. Niestety, pomimo tych
                zabiegów, ściana jest :a. barzo gruba (44-50 cm!) b. bardzo droga c. wymaga b.
                dużej rzetelności i umiejetności wykonawcy - wszelkie niedoróbki skutkują
                potężnymi mostkami cieplnymi. I dlatego wykonawcy ( a także producent) polecają
                stosowanie ścian warstwowych np porotherm 18,8 + styropian lub 24 + styropian.
                A to nie ma wielkiego sensu - zalety ceramiki nikną ( właśnie to
                Pani "oddychanie" !)
                Różnice w ścianie zewnętrznej z różnych materiałów ocieplonej styropianem
                sprowadzają się do łatwości wbicia w nią gwoździa. I tutaj beton, co zapewne
                Panią ucieszy, zdecydowanie przegrywa.

                troszkę uprościłem na koniec, ale potrzebowałem jakiejś puenty do tego
                przdługiego i nudnawego posta.
                pozdrawiam
                • Gość: Dorota Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.04, 14:48
                  Panie Marc,
                  Dziękuję za wytłumaczenie pewnych niuansów technicznych,
                  jednakże manipulacja to duże słowo i tak samo możnaby powiedzieć o
                  manipulowaniu przy tłumaczeniu grubości ścian. Chodziło mi oczywiście o
                  wytrzymałość ściany 19 cm, zwłaszcza, że trzeba zaznaczyć, że nie tylko
                  wypełnienia z porothermu są tak robione ale i sam beton jest tejże grubości.
                  Zastanawia mnie fakt, że potwierdza Pan fakt małej akustyczności betonu - w
                  pewnym zakresie, jednakże zaznaczam, że takie odgłosy pukania i stukania nie są
                  odosobnione - zwłaszcza w nowym budynku, gdzie średnio takie dźwięki utrzymują
                  się przez 2-3 lata - ludzie szykują sobie mieszkania, później jakiś rok przerwy
                  i od nowa Ci, którzy pierwsi się wprowadzili zaczynają remontować - to z
                  autopsji. Poza tym faktycznie odeszliśmy od głównego wątku, ale uważam, że
                  pewne cechy budynków w których kupujemy mieszkania są istotne, a nie zawsze
                  sobie z tego zdajemy sprawę i uważamy, że cena - niska to wszystko co jest
                  ważne - nie jestem multimilionerem, ale uważam, że jak się kupuje coś tak
                  drogiego to dopłata np.50 zł. nie jest tak istotna, a będę mogła się z tego w
                  pełni cieszyć. Nie chce w ten sposób nikogo zniechęcać do firmy Stalmont - to
                  kwestia wyboru, pewnie ma ona wiele cech dodatnich. Ja opisuje tylko to co
                  widzę przejeżdzając obok budowy dosyć często.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: marc Re: STALMONT - ktos cos wie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 22:24
                    Pani Doroto,
                    ostatni raz, więcej nie będę się czepiał :-), naprawdę
                    1. ściany 19 cm : no właśnie o to mi chodziło, że Pani pisze o ścianach 19 cm
                    jako o "najcieńszych dopuszczalnych" - bo to NIE JEST PRAWDĄ. Te ściany w tym
                    budynku nie spełniają żadnej funkcji nośnej, i z punktu widzenia nośności
                    właśnie, ściany te mogłyby mieć i 10 cm... Zresztą po to producent robi bloczki
                    o różnych grubościach, żeby je stosować w zależności od konkretnych potrzeb.
                    Uważa Pani, że lepiej by tutaj pasowały np. bloczki Porotherm 44 ocieplone
                    styropianem? Po co ? Zeby dodatkowo obciążyć stropy ?
                    A co do tego ma grubość ścian betonowych stosowanych w tym budynku, to już
                    zupełnie nie rozumiem ("zwłaszcza, że trzeba zaznaczyć, że nie tylko
                    > wypełnienia z porothermu są tak robione ale i sam beton jest tejże
                    grubości"). po pierwsze, to nie jest prawda :-), a nawet gdyby była, to co z
                    tego ? Na ścianie z żelbetu 19 cm możnaby i kilkanaście kondygnacji postawić.

                    2. Dlaczego panią zastanawia fakt, że "potwierdzam fakt małej akustyczności
                    betonu w pewnym zakresie". Jeżeli tak jest rzeczywiście , to dlaczego "nie
                    miałbym potwierdzać" ? Tylko że beton jest słabszy akustycznie w tym zakresie,
                    który jest mniej uciążliwy dla mieszkańców ( co potwierdzaja też wymagania
                    odpowiednich przepisów) , a ściana z bloczków ceramicznych czy gazobetonu po
                    prostu tych wymagań NIE SPEŁNIA i nie powinna być stosowana.
                    Czy woli pani słyszeć raz na miesiąc wbijanie gwoździ przy wieszaniu obrazków,
                    czy każde słowo wypowiadane codziennie za ścianą, grający telewizor, stukot
                    garów ?
                    Zresztą nawet gdyby wolała Pani słyszeć co się u sąsiadów dzieje i o czym
                    rozmawiają - dodatkowym plusem tej sytuacji byłoby dla Pani to ,że mogłaby Pani
                    dokonać odpowiednich pomiarów i pójść do dewelopera z żądaniem, np. obniżenia
                    ceny mieszkania, ponieważ nie spełnia ono odpowiednich norm.
                    I tego prawdopodobnie Stalmont się obawia.
                    I dlatego takich ścian nie stosuje.
                    Być może inni się nie obawiają - przyzwyczajenie do łamania przepisów jest w
                    naszym kraju dość powszechne. Tylko że w ostatnich czasach może to kosztować
                    wymierne pieniądze.
                    pozdrawiam
            • Gość: Aniołek Do przyszłych sąsiadów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 16:25
              Do wszystkich przyszłych sąsiadów :)
              Interesuje mnie jedno z ostatnich mieszkanek.
              Jak widzę na forum jest dużo dobrze zorientowanych osób, czy ktoś mógłby
              powiedzieć jakich można dokonać zmian w umowie, na co uważać szczególnie.
              Martwi mnie to obciążenie na hipotece, tyle sprzedanych mieszkań a obciążenie
              jak było tak jest nadal.
              Czy ceny są negocjowalne ? Teraz cena za m2 wynosi 2645 Pln.
              Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki :)
              Pozdrawiam
              • Gość: Bono Vox Re: Do przyszłych sąsiadów IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.04, 10:53
                Witam,

                jeżeli chodzi o temat negocjowania umowy, to w zasadzie większych zmian nie
                można wprowadzić..... Próbowałem już na wiele sposobów.. Przede wszystkim nie
                podobał mi się zapis o waloryzacji (trochę krzywdzący Klienta), chciałem go
                zmienić na wskaźnik GUS w budownictwie, ale byli nieugięci.. Nie udało mi się
                również zmienić zapisu w temacie odstąpienia z mojej winy od umowy, wtedy
                jestem "zmuszony" znaleźć KLienta na moje miejsce. Jeżeli nie znajdę, tracę
                kilka procent. Chciałem wprowadzić zapis, że jeśli ja lub Stalmont wprowadzimy
                nowego KLienta no moje miejsce, to zwróca mi wtedy całą kasę - nie udało się. Z
                rozmowy z prezesem wynikło, że i tak zwróca kasę w przypadku, kiedy pojawi się
                nowy KLient. Czyli w pewnym sensie została zawarta w tym temacie
                umowa "dżentelmeńska" między mną a Stalmontem. Oczywiście, nie zamierzam
                skorzystać z tego zapisu, ale gdyby co, zobaczę jak się z tej "umowy" wywiążą...

                To co mi się udało wprowadzić (poza takimi "nieistotnymi" sprawami jak wpisanie
                ostatecznego terminu podpisania ostatecznej umowy notarialnej tj. 28.02.2006
                r.), to zawarłem takie zapisy:

                - uzależniłem moje wpłaty od postępów w realizacji inwestycji (harmonogram
                realizacji inwestycji jest podpięty do umowy), w przypadku kiedy Stalmont
                będzie się opóźniał, mam prawo przesunąć wpłaty lub nawet wstrzymać płatności.
                W tej szczególnej sytuacji nie mogą mi naliczyć odsetek ustawowych. Oczywiście
                pozostaje w dalszym ciągu sprawa waloryzacji, która liczona jest nadal, ale
                myślę, że będzie ją można wygrać - mam nadzieję, że nie zastosuję tych zapisów
                umowy :-)),
                - do umowy dołączyłem oświadczenie banku BZ WBK, który zobowiązał się wydzielić
                bezobciążeniowo mój lokal w przypadku wpłacenia całej kwoty - to na wypadek
                istnienia wspomnianej przez Ciebie hipoteki.
                - w poprzedniej umowie cywilnej (teraz mam już podpisaną notarialną)
                wprowadziłem taki zapis, że w przypadku ubiegania się przeze mnie o kredyt w
                banku, jeżeli z winy Stalmontu nie będę mógł uruchomić kredytu, będe mógł
                odstąpić od umowy, a Stalmont wypłaci mi wszystkie włacone kwoty w pełnej
                wysokości.

                Nie pamiętam teraz już innych zmian wprowadzonych w umowie, musiałbym do niej
                sięgnąć, ale te ważniejsze wypisałem. Generalnie umowa nie różni się zasadniczo
                od umów innych deweloperów. Gdyby nie zapisy o waloryzacji, to wyglądałoby to
                dużo lepiej.

                W kwestii hipoteki, tak jak już wspomniałem możesz jedynie postarać się o
                zaświadczenie z banku BZ WBK o bezobciążeniowym wydzieleniu lokalu. Hipoteka
                pozostanie... :-((( Dlaczego Stalmont jej nie spłacił?? Nie jestem pewien, ale
                z tego co wiem, Stalmont powoli przygotowuje się do ruszenia z nową inwestycją
                i może potrzebują trochę gotówki na inne sprawy, a nie na spłątę hipoteki...

                Cen nie negocjowałem, bo i po co, skoro kupiłem mieszkanie za 2500 zł/m2:-))
                Wtedy była to dobra cena. Trochę się "targowałem" przy zakupie komórki
                lokatorksiej, ale można tę operację raczej porównać do zaokrąglania ceny
                kilograma czerwśni na bazarze - jednym słowem groszowe sprawy :-)))))

                Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do grona przyszłych sąsiadów!!!:-)

                Pozdrawiam,

                BV
                • Gość: Aniołek Re: Do przyszłych sąsiadów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 10:23
                  Cześć Bono

                  Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak na marginesie znamy się już z forum o
                  Złotnikach, poleciłeś mi wtedy firmę Stalmont i zainteresowała mnie.
                  Ceny niestety są już wyższe - 2645 Pln. Byłam wczoraj na budowie, troszkę jest
                  tam ciasno, przygnębiła mnie również ta rupieciarna samochodowa no i jeszcze
                  tylko jeden kursujący tramwaj :)
                  Ja to potrafię dostrzec dobre strony inwestycji :)
                  Zostały mieszkania na parterze i od strony WPB, ciekawe dlaczego ?
                  W KW jest zapis że ostateczny termin spłaty długu wypada 01.02.2004, odpis mam
                  z maja i wciąż widnieje tam taki zapis, więc o co tu chodzi , jest spłacone czy
                  nie ? Muszę zadzwonić do Stalmontu :)
                  Pozdrawiam
                  być może przyszłego sąsiada
                • Gość: Lacerta100 Re: Do przyszłych sąsiadów IP: 83.16.144.* 28.07.04, 11:41
                  Witam! Dosyć długo tu nie zaglądałam, bo na razie jesteśmy odcięci od
                  internetu :(, ale cieszę się że nasze forum tak mocno się rozwija! Mam pytanko -
                  w jaki sposób można uzyskać od banku BZ zaświadczenie o bezobciążeniowym
                  wyłączeniu nieruchowmości? (I w jakim oddziale?) Czy dopiero przy uruchamianiu
                  kredytu? Bo my o kredyt się jeszcze nie staramy... Taki zpis o bezobciążeniowym
                  wyłączeniu nieruchomości będziemy mieć zawarty w umowie notarialnej. A tak a
                  prospos umowy z notariuszem to może mi ktoś zdradzi ile kosztuje ta przyjmeność?
                  I czy Stalmont obowiązkowo prowadzi wszystkich do swojego notariusza?
                  Pozdrawiam Sąsiadów :))
                  • Gość: Bono Vox Re: Do Lacerta100 IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.04, 08:59
                    Witam,

                    nie wiem, czy sprawa jest jeszcze aktualna, ale tak jak pisała Ewa
                    zaświadczenie o bezobciążeniowym wydzieleniu hipoteki "załatwia" Stalmont
                    zwracając się w Twoim imieniu do banku BZ WBK. Warunkiem uzyskania takiego
                    zaświadczenia jest podpisana umowa ze Stalmontem.

                    Jeżeli zaś chodzi o notariusza, to taksa przy mieszkaniu 52 m2 wynosi okolo
                    1300 pln (brutto).

                    Maksymalna stawka wynagrodzenia natariusza wynosi od wartości:
                    1. do 5.000 zł - 200 zł,
                    2. od 5.000 zł do 15.000 zł - 200 zł + 3 % od nadwyżki powyżej 5.000 zł,
                    3. od 15.000 zł do 30.000 zł - 500 zł + 2 % od nadwyżki powyżej 15.000 zł,
                    4. od 30.000 zł do 60.000 zł - 800 zł + 1 % od nadwyżki powyżej 30.000 zł,
                    5. od 60.000 zł do 1.000.000 zł - 1.100 zł + 0,5 % od nadwyżki powyżej 60.000
                    zł,
                    6. powyżej 1.000.000 zł - 5.800 zł + 0,25 % od nadwyżki ponad 1.000.000 zł.";

                    ... do powyższych stawek trzeba doliczyć VAT 22% oraz opłatę za odpisy coś koło
                    72 zł. za jeden odpis (standardowo wymagane są 3 odpisy) i chyba jakieś
                    groszowe opłaty za sprawy bankowe czy soć tam, już nie pamiętam :-))))

                    Stalmont nie prowadzi do wszystkich Klientów do "swojego" notariusza.. Możesz
                    wybrać sobie jakiego chcesz, może będzie przy tym trochę kręcenia nosem ze
                    strony Stalmontu, ale masz do tego prawo :-) Pozostaje tylko w takim wypadku
                    konieczność sprawdzenia Stalmontu przez nowego notariusza.

                    pzdr.

                    BV