Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXVII

IP: *.kask.net.pl 02.11.02, 11:55
SEN-MARA

-Jesteś gdzieś?...Jeśli tak,to gdzie jesteś?..
-W pamięci.
-Czyli nigdzie! Tak jakby Cię nigdy nie było!
-Cóż to ma za znaczenie...Nie zaprzeczysz mej obecności.
-Sam zmyśliłem ją na poczekaniu.
-Jesteś pewien,że sam?
-Któżby inny?Odmówiono nam łaski pospólnej śmierci!
-Jakąś tam okazano:żyję,póki ty żyjesz.Według ciebie to mało?
-Dla mnie-marna pociecha,dla Ciebie-kiepskie schronienie.
-Czyżbyś nie chciał dzielić się życiem?
-A dzieliłaś się ze mną śmiercią?..
-Nie umiałam.Musisz zrozumieć.
-Nic nie muszę.Chcę Cię prawdziwą...Nie zmyśloną...Nie wiem,gdzie jesteś!
-Cóż to ma za znaczenie...Jestem w tobie.I tyle!

Andrzej Mandalian
Obserwuj wątek
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 18:54
      na krawędzi dnia, na krawędzi snu, przegrana w nierównej walce
      na krawędzi dnia, na krawędzi snu, ja klęczę a wokół tańczy:
      czas, mój największy wróg mój najlepszy przyjaciel,
      czas, nie uzywa słów ale zawsze odnajdzie
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 02.11.02, 21:06
        jest taka piosenka:


        How many times have you heard someone say
        If I had money, I will do things my way
        But little they know, that it's so hard to find
        One rich man in ten with a satisfied mind

        Money can't buy back all your youth when you're old
        A friend when you're lonely, oh peace to your soul
        The wealthiest person is a pauper at times
        Compared to the man with a satisfied mind

        My life is over and my time has run out
        My friends and my loved ones
        I will leave them no doubt
        But one things for certain
        When it comes my time
        I'll leave this old world, oh yeah oh yeah, with a satisfied mind
        One things for certain, when it comes my time, oh yeah,
        I'll leave this old world, oh with a satisfied mind
        Mind mind mind mind, satisfied mind
        • Gość: tyrysek Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.02, 22:32
          taka tez jest:

          Brudno
          Potwornie nudno
          Mówi się trudno, ja mogę dużo znieść
          Łażę
          Sobie po barze
          Kto mi pokaże w mym życiu jakąś treść?
          Plucie
          I gumy żucie
          Samopoczucie poprawia wciąż mi
          Zawołaj znów mnie!

          Nikt mi niczego nie zabrania
          Z góry na wszystko zgadzam się
          Byle mieć spokój i do rana
          Przespać byle gdzie.

          Siedzę
          Czasem cos bredzę
          Na moją wiedzę nie wpływa żadna myśl
          Dlatego leżę
          Sam już nie wierzę
          Czy to jest prawda co śniło mi się dziś
          Że we śnie wiszę
          Ale coś słyszę
          Przez moją ciszę przechodzi czyjś głos
          Zawołaj znów mnie!

          Ktoś nagle czegoś mi zabrania
          Ja mówię, że nie zgadzam się
          On siłą zmusza mnie do wstania
          A ja bronię się
          Zawołaj znów mnie!

          Nie wiem kim byłeś w tym marzeniu
          Spróbuj na jawie zbudzić mnie
          JA udowodnię, że się zmienię
          Nie zawiodę cię.
          zawołaj znów mnie!

          Daj do zdobycia wyższe cele
          Trudne zadania, drogi złe
          Ja mogę zostać bohaterem
          Nie zatrzymasz mnie.
          Zawołaj znów mnie!

          Daj mi pokonać większe progi
          Na barykady dostać się
          Ześlij mi wojnę - lec bez wrogów.
          Nie zostawiaj mnie!
          Zawołaj znów mnie!

          • Gość: tyrysek Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.02, 23:00
            ZASNĄĆ JUŻ!...
            Zasnąć już!.... Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,
            posępnych widzeń krynicą jest bez dna -
            zasnąć już, skłonić na nirwany łono
            głowę płonącą, bez miary zmęczoną...

            Przepłynął przez nią strumień myśli długi,
            a jedna była smutniejszą od drugiej,
            a wszystkie były smutne bezlitośnie - -
            chcę spać, choć wiem, że ciągu myśli dośnię...

            Ha!... Tłum okropny mar ciśnie się białych,
            w szatach zwalanych ziemią i zbutwiałych,
            tańczą wokoło z szalonym pośpiechem,
            szyderczym w twarz mi wybuchając śmiechem

            Widok ich trupich czaszek mię przeraża,
            dusi mię zgniła, wstrętna woń cmentarza,
            a ten śmiech strasznej ironii się wwierca,
            jak tępa śruba, w głąb mojego serca.

            Tłoczą się ku mnie ohydną gromadą,
            trupie swe ręce na czoło mi kładą
            i spróchniałymi szczękami klekocą
            najokropniejsze z wszystkich pytań: Po co!?...

            KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER
            • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 02.11.02, 23:11
              R. Wojaczek
              'czy spiącą można zbudzić grzecznie'

              Sen zgęstniał opadła na dno ciała krew
              Odpłynęła z twarzy
              I już gołymi dłońmi odgarniałam śnieg
              który wargi parzył

              Strach zmroził lecz nie straszyć ale właśnie jął
              Radość sobą karmić
              Chociaż było nieomal że niestrawne to
              Smakowanie gwiazdy

              Krzak trzewi się spopielił by szczęśliwy ból
              Krzykiem wyrósł z krtani
              Kto jak nie Ty potrafił obudzić mnie znów
              Pocałunkiem takim

              • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 02.11.02, 23:16
                dla zachowania równowagi psychicznej pozwolę sobię jeszcze zacytować wiersz
                Mirona:

                BAJKA O WIELORYBIE

                Mignął w szybie.


                dobranoc
              • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 03.11.02, 18:53
                Gość portalu: balanescu napisał(a):

                > R. Wojaczek
                > 'czy spiącą można zbudzić grzecznie'


                EROTYK

                Nie umiem napisać wiersza
                By był taki jak to ciało
                ciało
                Nie umiem myśleć

                Ciało jest czarne
                Ciało śmierdzi
                Ja nie jestem malarzem
                Umiem tylko kopnąć w brzuch

                Na ulicy gonią psy
                Hycle
                Obdzierają mnie ze skóry
                • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 03.11.02, 20:17
                  M. Świetlicki MAGNETYZM

                  Iskrzy się noc i iskrzy.
                  Motyle są jak mosty
                  skonstruowane. Mnóstwo
                  cekinów nocą.

                  Mówi się "kocham",
                  bo chce się odzewu.
                  I "śmierć" się odpowiada,
                  choć trzeba inaczej.

                  Dotyka się łagodnie.
                  Każdy dotyk ma echo.
                  I oczy się odwraca
                  z delikatnością zwierząt.
                  • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 03.11.02, 22:36
                    Anna Świrczyńska

                    JA PROTESTUJĘ

                    Umieranie
                    to robota najcięższa
                    ze wszystkich.

                    Starzy i chorzy
                    powinni być od niej zwolnieni.
    • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - prośba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.02, 16:32

      czy mogę Was prosić abyście wpisali na Bezsenność wiersz ( miłosny ) który
      waszym zdaniem najlepiej charakteryzuje poezje miłosną XX/XXI wieku........?
      prosze - bardzo mi to potrzebne:)
      a co to dla Was - wiersz jeden :))

      dziekuje !

      marta
      • Gość: m. Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.kask.net.pl 04.11.02, 16:56
        ...w nagości ,a zwłaszcza w dwu nagościach - tkwi niebezpieczeństwo... :)
        • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.02, 21:29
          marshunia, ty się do mnie odezwij, kobieto! a jak zrobicie spotkanie w sobote
          to mnei na 99% nie bedzie :(
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII -kociątko! IP: 62.233.179.* 04.11.02, 23:42
            kociątko:a czy odebrałaś wiadomość "przed Wolimierzem"?-na adres w gazecie
            wysłałam.
            w piątek będę w Życiu. -może wpadniesz?
            towarzystwem swoim na pewno od 21:00 [może chwilkę później] służę...
            do zobaczenia-oby!
            m*
            • Gość: Kociątko marsha!!! offtopic :P IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 19:58
              Gość portalu: m* napisał(a):
              > kociątko:a czy odebrałaś wiadomość "przed Wolimierzem"?-na adres w gazecie
              > wysłałam.
              > w piątek będę w Życiu. -może wpadniesz?
              > towarzystwem swoim na pewno od 21:00 [może chwilkę później] służę...
              > do zobaczenia-oby!
              > m*

              wiadomośc odebrałam, ale z wolimierza nic nie wyszło. jak wyjdzie mi weekend to
              nie bede w zyciu, a jak plany wezma w łeb to postaram się wpaść. :P
      • Gość: m. Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - prośba IP: *.kask.net.pl 04.11.02, 17:05
        ...poezje miłosną XX/XXI wieku........?

        *********************************
        Rafał Wojaczek "Kochajmy się"

        Kochajmy się Ty ciągle na nowo śmierć mi śnij
        Twoja niech wciąż oddycha ustami mojej płci
      • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - prośba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.02, 21:28
        Gość portalu: magician napisał(a):
        > czy mogę Was prosić abyście wpisali na Bezsenność wiersz ( miłosny ) który
        > waszym zdaniem najlepiej charakteryzuje poezje miłosną XX/XXI wieku........?
        > prosze - bardzo mi to potrzebne:)
        > a co to dla Was - wiersz jeden :))
        > dziekuje !
        > marta

        nie wiem czy poezję, ale na pewno nastroje tych czasów.

        Andrzej Bursa
        Miłość

        Tylko rób tak żeby nie było dziecka
        tylko rób tak żeby nie było dziecka

        To nie istniejące niemowlę
        jest oczkiem w głowie naszej miłości
        kupujemy mu wyprawki w aptekach
        i w sklepikach z tytoniem
        tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
        w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
        ale mimo to
        ...aaa
        płacze nam ciągle i histeryzuje
        wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
        o precyzyjnych szczypcach
        których dotknięcie nic nie boli
        i nie zostawia śladu
        wtedy się uspokaja
        nie na długo
        niestety.
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - prośba IP: *.media4.pl 04.11.02, 21:50
        nie wiem, Marto, czy ten wiersz charakteryzuje poezję miłosną XX/XXI wieku,
        raczej nie.. ale z pewnością jest najpiękniejszy ze wszystkich


        K. K. Baczyński

        ***
        Basi


        W każdej przemianie podobna kręgowi czasu,
        jak rok obracasz się stojąc i jeszcze stąd
        widzę cię na równinach, górach i grzywach lasów,
        w które światło nalewasz dzbanem splecionych rąk.
        I morzu podobna przenosisz odbicie wszystkich pogód,
        które płynęły i grały w mosiężne kotły chmur.
        Dłonią poruszysz - jest zima, uśmiechniesz się - to jesień
        ciernie uczyni z głogów wianiem miedzianych piór.
        W jabłkach dojrzewasz i zieleń wypełniasz żółtym sokiem.
        Uchwycę powietrze dłonią - to jesteś każdy krzew
        i każdy ptak na modrzewiu
        albo muzyki obłokiem
        i złotą struną drzew.

        Ach, płoną drwa na kominach i sanie suną w puch,
        kot przeciągając się mruczy, wzdyma się w giętki łuk.
        Ty jesteś w rzece i w każdym ruchu odbity twój uśmiech.
        Obudź się śniegiem, polaną, zmień się w danieli róg,
        pod wieczór będziesz ciałem i w moim ciele uśniesz,
        a rano znów się obudzę, miną znużeni ludzie,
        znajdą na mojej piersi uśpiony biały głóg.
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.179.* 04.11.02, 23:46
          Więc dróg poznaj sto,aby dojść do mych ust
          Bo świat,cały świat chcę ci zamknąć na klucz
          Więc idź,uśmiech swój zostaw u mnie jak ślad
          Jest noc,mijasz noc
          Lekkomyślny jak wiatr

          W.Faber
      • Gość: kaska Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - gratulacje IP: *.provider.pl / *.provider.pl 05.11.02, 11:06
        bezsennosc jest okropna, to wspanialy watek, gratuluje pomyslodawcy, znam
        osoby, ktore czytaja cytowane przez Wasz wiesze i popadaja w melancholie,
        ludzie z problemami nie sypiaja po nocach, inni kupuja tabletki, tymczasem Wy
        staracie sie sobie nawzajem pomagac, gratuluje!!!
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII - gratulacje IP: 62.233.178.* 06.11.02, 14:27
          >gratuluje pomyslodawcy...

          dziękuję ! :) najbardziej cieszy mnie to,że >>bezsenność<< znów "ruszyła z
          kopyta" i przybywają nowi bezsenni
          [choć starej gwardii ostatnimi nocami brak...oj,brak...]
          m*
    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 04.11.02, 23:43
      Tadeusz Różewicz
      LEDA

      Leda z mocnymi
      ramionami
      udami

      Leda przyciskała
      do siebie gibkie ciało
      ptaka

      z odrzuconą głową
      z tajemniczym uśmiechem
      nieobecna
      uchodziła

      zostałem
      od niej oderwany
      odepchnięty

      z moich warg
      z mojego języka
      płynęła
      krew

      • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.11.02, 01:24


        mój bóg

        widziałem dziś
        mojego boga

        miał białe włosy
        i zmarszczki na twarzy

        mój bóg jest słaby
        łamiącym się głosem
        prosi o miejsce siedzące
        trzęsącą się ręką
        szuka oparcia

        widziałem dziś
        mojego boga
        i stałem
        z zimnym uśmiechem
        czekając
        na jego śmierć
        *******************

        Piotr Czerski
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 05.11.02, 11:31
          Julian Tuwim
          KOBIECE

          Z rzeki szła wczesna. Kochała.
          Chyliła szczęśliwą głowę.
          Pachniała porankiem ciała
          Mydłem migdałowem.

          Ciału był wieczór w rzece,
          Zielony i nimfowy,
          Tylko głowie w białej spiece
          Nad wodą był żar miodowy.

          Teraz niosła kobiece
          Znużenie zakochane,
          Żeńskie pełne owoce,
          W toni wodnie widziane.

          Niosła wiecznie kobiece
          Ścieżką brzózek i cienia.
          W zaroślach waliło serce
          Tajnego zapatrzenia.

          Pod surowym jedwabiem
          Mdlały biodra brzozowe,
          Ślizgało się po niej serce
          Mydłem migdałowem.

    • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 15:35
      MĘŻCZYŹNI, KTÓRYM ....


      Mężczyźni którym podoba się moja twarz
      Nie wiedzą że to twoja twarz
      Kobiety którym podoba się twoja twarz
      Nie wiedzą że

      Wymienieni bez reszty
      Na każdym skrawku skóry odciśnięci
      Odebraliśmy sobie wszystko
      Wyraz twarzy
      Dźwięk głosu
      Gest

      Ja jestem twoim śladem
      Ty jesteś moim echem

      Ja jestem twoim cieniem
      Ty jesteś moim lustrem

      Ja jestem książką którą czytasz
      A ty zeszytem w którym piszę

      Ja mam ciebie na wargach
      Ty masz mnie na dłoni

      Ja jestem twoim tętnem
      Ty jesteś moim oddechem

      Ja jestem twoim słowem
      Ty jesteś moją melodią

      Kiedy od ciebie uciekam
      Gonię za tobą

      Zdradzam cię
      Z tęsknoty za tobą

      Mężczyźni którym podoba się moja twarz

      Wiktor Woroszylski
      • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 05.11.02, 18:06
        Gość portalu: magician napisał(a):

        > MĘŻCZYŹNI, KTÓRYM ....
        >
        >
        > Mężczyźni którym podoba się moja twarz
        > Nie wiedzą że to twoja twarz
        > Kobiety którym podoba się twoja twarz
        > Nie wiedzą że
        >
        > Wymienieni bez reszty
        > Na każdym skrawku skóry odciśnięci
        > Odebraliśmy sobie wszystko
        > Wyraz twarzy
        > Dźwięk głosu
        > Gest
        >
        > Ja jestem twoim śladem
        > Ty jesteś moim echem
        >
        > Ja jestem twoim cieniem
        > Ty jesteś moim lustrem
        >
        > Ja jestem książką którą czytasz
        > A ty zeszytem w którym piszę
        >
        > Ja mam ciebie na wargach
        > Ty masz mnie na dłoni
        >
        > Ja jestem twoim tętnem
        > Ty jesteś moim oddechem
        >
        > Ja jestem twoim słowem
        > Ty jesteś moją melodią
        >
        > Kiedy od ciebie uciekam
        > Gonię za tobą
        >
        > Zdradzam cię
        > Z tęsknoty za tobą
        >
        > Mężczyźni którym podoba się moja twarz
        >
        > Wiktor Woroszylski

        :P
        oddawaj mi płyte :D bo umieram z tęskonoty... nie tylko do niej...
      • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 05.11.02, 18:13
        Mam prośbę potrzebuje wiersz bądz fragment prozy mieszczący sie w
        temacie 'ARCHIPELAGI WYSP I GWIAZD' moze cos Gałczyńskiego... nie wiem... za
        pomoc będę wdzięczna!


        a poza tym co nieco dołożę do Bezsenności:






        Żal
        Antoni Słonimski

        Gdy cię spotkałem raz pierwszy
        Mokre pachniały kasztany.
        Zbyt długo mi w oczy patrzyłaś
        Ogromnie byłem zmieszany.
        Pod mokre płaty gałęzi
        szedłem za tobą w krok.
        Serce me trzymał w uwięzi
        Twój fiołkowy wzrok.
        Dawno zużyte słowa
        wróciły do mnie znów
        i zrozumiałem od nowa
        znaczenie prostych słów.
        I tak się jakoś stało
        że bez tak pachniał jak bez
        i słowo pachnieć pachniało
        i łzy były pełne łez.
        Tęsknota, słowo zużyte
        otwarło mi swoją dal...
        Jak różne są rzeczy ukryte
        w króciutkim wyrazie żal.
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 06.11.02, 00:56
      przywołam dla bezsennych utwór P. Larkina, mojego 'ulubionego' itd. - mam
      nadzieję, że się zbytnio nie narażę birbantowi ;)



      Philip Larkin
      DNI

      Po co są dni?
      W dniach mieści się nasze życie.
      Jeden po drugim nastają
      I budzą nas ze snu.
      To w nich ma nam być dobrze:
      Gdzie żyć, jeśli nie w dniach?

      Ach, znaleźć na to odpowiedź,
      A zaraz zjawia się ksiądz
      I lekarz - obaj pędzą
      W długich płaszczach przez pola.
      • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 06.11.02, 20:00
        Jonasz Kofta

        Czułość

        Nie chcę cię dotknąć
        Boję się
        Boję się twego bólu
        Chcę ci zostawić twą samotność
        A swą obecność zmienić w czułość
        Jesteśmy inni
        Każde z nas
        Ma swoje tajemnice ciemne
        Kolczasty
        Dziki
        Suchy chwast
        Nadzieje nadaremne
        Spotkali się
        Któryś tam raz
        Śpiąca królewna ze ślepym królem
        Chcę dać ci to
        Co mogę dać
        Czule
        Czulej
        Najczulej
        • Gość: tyrysek Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.02, 20:55
          kinga :-)))))
        • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 80.48.114.* 06.11.02, 21:21


          Jacques Brel

          BEZ MIłOŚCI


          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości, co ma przyjść
          - bez miłości, bez miłości,
          bez miłości - po co żyć?
          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości w sercu pustka,
          bez miłości, bez miłości,
          po co serce, po co usta?
          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości jestem niczym,
          bez miłości, bez miłości
          po co być mi królewiczem?
          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości jak bez święta,
          bez miłości, bez miłości,
          po co patrzeć na dziewczęta?
          Bez miłości, co urzekła,
          bez miłości, bez miłości
          -jakże iść do piekła?

          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości co ma przyjść,
          bez miłości, bez miłości,
          bez miłości - po co żyć?

          Bez miłości, bez miłości,
          choćby lichej, choćby jednej,
          bez miłości, bez miłości
          ten rozpacza, tamten więdnie.
          Bez miłości, bez miłości,
          bez miłości, co ma przyjść,
          bez miłości, bez miłości,
          bez miłości - po co żyć?

    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 06.11.02, 22:23
      Lwica senna i naga nie czuje więzienia,
      leżąc spogląda w oczy lwu, panu stworzenia.
      On się przybliża, cały w grzywie i w męskości,
      a jakaś pani patrzy - i płacze. Z zazdrości!

      Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
      LWY W KLATCE


      • Gość: monil Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.visnet.pl / 192.168.32.* / *.visnet.pl 06.11.02, 23:53
        ***

        tak lekko przesuwamy się z objęć do objęć
        z naszych ramion otwartych
        wymyka się słońce
        aby okrążyć ziemię
        i czynić dzień

        rozkołysane morze jest naszym wnętrzem
        i flotylle odpływajace w przyszłość
        chwieją się zakotwiczone
        w zgięciu naszych kolan
        w półksiężycu uniesionych stóp

        H. Poświatowska
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 07.11.02, 01:25
      dla b. od b.



      Cole Porter

      JESTEŚ SZCZYT!


      ON:
      Co do poezji -
      Brak mi finezji
      I wyznam, z żenady drżąc,
      Że zgrabniej umiałby słowa wprząc
      W służbę swych rządz
      Byle brzdąc.
      W trakcie serenad
      Stałbym jak denat
      I fałszował co trzecią z nut -
      Lecz w tym refrenie
      Odzwierciedlenie
      Ma znaleźć to, że z ciebie istny cud!

      REFREN 1:
      Jesteś szczyt,
      Jesteś pierwsza klasa,
      Greski mit,
      Kompot z ananasa,
      Pierwszy Piątej takt, i Rubensa akt, i Faust,
      Zbiór antycznych monet,
      Szekspira sonet
      I Mickey Mouse!
      Jesteś Nil,
      Jesteś wieża z Pizy,
      Jesteś styl
      Tchnący z Mony Lizy;
      Jestem śmieć i wrak, gniecie mi się frak, aż wstyd -
      No to co, ze jestem dno? Ty jesteś szczyt!

      REFREN 2:
      Jesteś szczyt,
      Jesteś Koloseum,
      Big-band z płyt,
      Wagner i Te Deum,
      Tęcza lilaróż nad łanem zbóż w Bordeaux;
      Jesteś nadzwyczajna
      Jak wzór Ensteina -
      Ten z H2O!
      Jesteś woń
      Szałwii i konwalii,
      Jesteś koń
      W stajni księcia Walii;
      Mogę rżeć jak kmieć i przy tobie brzmieć jak zgrzyt -
      No to co, że jestem dno? Ty jesteś szczyt!

      ONA:
      Choć brak finezji
      To dla poezji
      Istotnie najgorsza z plag,
      Drastyczniej razi mój czuły smak
      Fakt, że ci tak
      Słuchu brak.
      Trzeba jednakże
      Uznać i fakt, że
      Choć fałszujesz co drugą z nut -
      Druga połowa
      Jest wręcz wzorowa,
      Porzucam więc rezerwę i chłód!

      REFREN 3:
      Jesteś szczyt,
      Jesteś Raj Dantego,
      Jesteś id
      W zgodzie z superego,
      Jesteś fuga Jana Sebastiana B.,
      Fatum, moc przemożna
      I szaszłyk z rożna
      I DDT!
      Jesteś Keats,
      Wart ze trzy Byrony,
      Jesteś szpic
      W Alpach ośnieżony;
      Jestem femme fatale, gubię każdy z pralni kwit:
      No to co, że jestem dno? Ty jesteś szczyt!

      REFREN 4:
      Jesteś szczyt,
      Jesteś stratosfera,
      Jesteś sznyt
      Spodni F. Astaire'a
      Jesteś pełen szarmu marmurowy biust,
      Hollywoodzka gaża,
      Hawajska plaża
      I Joyce, i Proust!
      Brci Marx
      Nierozłącznych trzech gag,
      Central Park,
      Superchampion wszechwag;
      Tłukę w złości szkło, nie chcę wstawać skoro świt?
      No to co, że jestem dno? Ty jesteś szczyt!

      RAZEM - REFREN 5:
      Jesteś szczyt,
      Jesteś encyklika,
      Jesteś nit
      W burcie pancernika,
      Jesteś dżem z moreli i gazeli pęd,
      Solo wiolonczeli
      I Boticelli,
      I Pepsodent!
      Jesteś tom
      Dzieł zebranych Kanta,
      Plac Vendome,
      uśmiech Cary Granta;
      Bank mi zwraca czek, mokry śnieg, nielekki byt?
      No to co, ze jestem dno? Ty jesteś szczyt!
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 07.11.02, 13:20
        Adam Asnyk
        >>Życzenie<<

        Minęła wiosna,minęło lato
        i smutna jesień już mija-
        każdy dzień nową żegna mnie stratą
        i resztę mych łez wypija.

        Skończy się jesień,nadejdzie zima
        pajęcza zerwie się przędza-
        serce chwil jasnych w locie nie wstrzyma...
        zostanie rozpacz i nędza.

        I zima minie,i świat na nowo
        przybierze postać wiośnianą;
        lecz mnie nie zbudzi miłości słowo-
        umarli z grobu nie wstaną!

        na godach życia,duchem i ciałem
        inni już będą przytomni...
        lecz niech ta,którą tyle kochałem
        czasami jeszcze mnie wspomni!
        • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 07.11.02, 23:38
          wystukałem przed chwilą piekny i długi szalenie wiersz Leśmiana, ale komputer
          miał zapaść i klapa - nie wysłałem :(

          Teraz zostało mi siły tylko na Mirona:

          RURA WENEDA

          w murze w rurze
          Król Rur

          Chór:
          Ue łe łe

          noc-że
          u

          w górach rur
          przeciska
          Króla Rur

          uu

          Kto mu pomoże?
          najgorzej z trr eenem
          i harfą


          dobranoc wszystkim
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 07.11.02, 23:42

            > dobranoc wszystkim

            tak wcześnie spać się Pan wybiera? nie przystoi to bezsennemu :)

            • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 08.11.02, 00:11
              zmogło mnie:)

              za dużo siedzenia po nocach ostatnimi czasy - teraz też powieka mi opada, a z
              nią głowa cała

              (ależ mi żal tego Leśmiana - tyle roboty na marne)
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 08.11.02, 00:37
                B.Leśmian >>piosenka<<

                Między mną a tobą-czarna gródź-
                między mną a tobą-martwa łódź.
                takim piersiom za karę -zgon biały,
                że w pobliżu miłosnym nie trwały.

                między mną a tobą-obcy los-
                między mną a tobą-cudzy głos
                usta w mgłach sie bez pieszczot zatracą.
                Boże,Boże-dlaczego i za co?

                między mna w tobą-drętwy czar,
                między mna a tobą-ciemny jar-
                zanim ścieżkę upatrzymy własną,
                wpierw się oczy dowiedzą,że gasną...


                • k4free http://www.strongcomet.com/wyatt/lyrics/ 08.11.02, 01:01
                  odlecieć
                  na silnej komecie

                  Rob-36
    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 08.11.02, 18:00
      Maria Pawlikowska – Jasnorzewska
      MODELKA

      Jak stos pereł świeci w kącie modelka,
      wśród głów, sztalug, papierów jaśniejąca i wielka.
      W roztopionym owalu leży na dywanie,
      z ręką zwisającą jak kiść róży.
      Wkrótce wstanie,
      koszulą się zachmurzy,
      włoży czarne, półślepe buciki
      zapinane na nieliczne guziki
      i zniknie za parawanem,
      i wyjdzie
      niby słońce zaćmione suknią i kaftanem.
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 09.11.02, 00:40


        Kto swe serce zbada
        W taki zmierzch jak ten?
        Łza śmiertelnie blada
        W snu głębinę spada,
        Choć nie wierzy w sen!...

        [B. Leśmian]
        • wedzonka Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 09.11.02, 01:32
          Gość portalu: balanescu napisał(a):

          >
          >
          > Kto swe serce zbada
          > W taki zmierzch jak ten?
          > Łza śmiertelnie blada
          > W snu głębinę spada,
          > Choć nie wierzy w sen!...
          >
          > [B. Leśmian]


          Melduje ze jestem dzis bezsenny, wiec czuwam. I ze dzieki Marshowej Bezsennosci
          wcale tego nie zaluje...

          Pozdrawiam.
    • Gość: tyrysek Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.02, 11:30
      "Tesknie, tym razem za cieplem koniuszkow twoich palcow."
      Tak ktos kiedys napisal, a mi sie spodobalo.
      Pozdrawiam was, piekne bezsenne. Slodkiego odsypiania! ;-)
      • isis! Byłam w Łodzi, widziałam się z Tuwimem 10.11.02, 00:20
        A może byśmy tak, jedyna,
        Wpadli na dzień do Tomaszowa?
        Może tam jeszcze zmierzchem złotym
        Ta sama cisza trwa wrześniowa...

        cdn... (Julian Tuwim "Przy okrągłym stole") -
        Właśnie wróciłam z Łodzi. Usiadłam sobie na strasznie zimnej (aż bolała pewna
        część ciała :) ławeczce z Panem Tuwimem. Pogłaskałam go po uchu i podziękowałam
        za wszystko. Z Rubinsteinem tez przysiadłam przy fortepianie. Dziwaczne te
        rzeźby, ale sympatyczne. Pogoda za to - brrrrr..... - czy tu też tak zawiewało
        lodowatym śniegiem???
        P.S. Dla wtajemniczonych - wyprawa udana!
        • pszczolowski Re: Byłam w Łodzi, widziałam się z Tuwimem 10.11.02, 00:40
          Ciekawe co o tym sadza Tuwim i Rubinstein ...
          bzzz
          • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 10.11.02, 01:19
            wracam,wracam po długiej rozłące-
            dłonie twoje,niecierpliwie lgnące!

            wszystko-dawne,a niby na nowo-
            drogi oddech-znajomy ruch głową...

            znów prowadzisz przez wszystkie pokoje
            i idziemy,idziemy oboje...

            nowej sukni nie postrzegłem wcale-
            śmiech twój dzwoni,że patrzę niedbale.

            pokazujesz dłonią niespodzianie
            nowe w kwiaty obicia na ścianie

            i list do mnie zaczęty na stole-
            "pełen żalu...niech leży...tak wolę".

            okno nagle otwierasz w głąb nieba-
            niepotrzebnie,a właśnie tak trzeba.

            dłoń mą tulisz do serca,więc słyszę
            jak uderza-choć w ustach masz ciszę...

            i w tej ciszy,w strasznym milczeniu
            skroń mi,płacząc,składasz na ramieniu.

            B.Leśmian
          • Gość: Tirsa Pszczółek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.02, 01:29
            czy ja już ogłaszałam wszem i wobec, że Cię UWIELBIAM????????? :-)
            • pszczolowski Re: Pszczółek 10.11.02, 01:39
              a co ?, a co ? , a co ja ci zrobilam ? :-))))
              • Gość: Tirsa Re: Pszczółek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.02, 01:57
                co mi zrobiłaś takiego oprócz dzieciątka???.... a nic... ;-)))
                • isis! Cd. Tuwima 10.11.02, 13:58
                  Julian Tuwim
                  PRZY OKRĄGŁYM STOLE
                  „Du holde Kunst, in wievel grauen
                  Stunden“... (Pieśń Szuberta)

                  A może byśmy tak, jedyna,
                  Wpadli na dzień do Tomaszowa?
                  Może tam jeszcze zmierzchem złotym
                  Ta sama cisza trwa wrześniowa...

                  W tym białym domu, w tym pokoju,
                  Gdzie cudze meble postawiono,
                  Musimy skończyć naszą dawną
                  Rozmowę smutnie nieskończoną.

                  Do dzisiaj przy okrągłym stole
                  Siedzimy martwo jak zaklęci!
                  Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
                  Z nieubłaganej niepamięci?

                  Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
                  Spływa do warg kropelka słona,
                  A ty mi nic nie odpowiadasz
                  I jesz zielone winogrona.

                  Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam:
                  „Du holde Kunst”... i serce pęka!
                  I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
                  Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.

                  I wyjechałem, zostawiłem,
                  Jak sen urwała się rozmowa,
                  Błogosławiłem, przeklinałem:
                  „Du holde Kunst! Więc tak? Bez słowa?”

                  Ten biały dom, ten pokój martwy
                  Do dziś się dziwi, nie rozumie...
                  Wstawili ludzie cudze meble
                  I wychodzili stąd w zadumie...

                  A przecież wszystko tam zostało!
                  Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
                  Więc może byśmy tak, najmilsza,
                  Wpadli na dzień do Tomaszowa?...

                  Siódma jesień, 1922

                  • Gość: m* do kociątka!!! IP: 62.233.178.* 10.11.02, 14:06
                    Nika-dotarłaś cało do domu po szalonej sobocie??
                    daj znać,bo trochę się martwię!
                    m*
                • pszczolowski Re: Pszczółek 10.11.02, 19:15
                  ladne chociaz ?
                  • Gość: Tirsa Re: Pszczółek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 20:02
                    a nasze mogłoby być brzydkie?????? ;-)
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 10.11.02, 23:07
      byłem dziś na wycieczce - zdobywaliśmy Ślężę.

      Po raz kolejny przekonałem się o nadzwyczajnym oddziaływaniu tej góry! -
      jakim ukojeniem dla steranego ducha było stać pod drzewem białym od lodu
      przyjmującego postać niezwykłych szpilek, tuż obok ślężańskiej niedźwiedzicy i
      widzieć jak na krótki moment spoza szarej pokrywy chmr w chwilowym błysku
      słońca hen daleko na dole pokazuje się lśniący jak złoto Mietków!

      A potem - beztroska wędrówka wyludnionym szlakiem niebieskim - po zaśnieżonych
      głazach z bazaltu (albo czegoś innego).

      Tyle wrażeń!, tyle rozmów poważnych, niejedno oświecenie

      (no i kupa zabawy)

      uwielbiam Ślężę - najbardziej właśnie późną jesienią i zimą - cóż za majestat!
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 10.11.02, 23:53

        >>tyle drogi jest przed mną ile mi ubywa;
        gdzie moja dawna miłość,która jest wciąż żywa<<
        • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 80.48.114.* 11.11.02, 01:21


          Kiedy na oczy srebrno-szafirowe
          spuści powieki i na wznak upadnie
          i leży miękko, sennie i bezwładnie,
          lekko schylając ku ramieniu głowę -

          a płomień światła, co nad nami płonie,
          półnagą stroi ją w światła i cienie,
          i ledwo znać jej białej piersi tchnienie,
          widnej w przejrzystych koronek
          osłonie:

          wówczas ma w sobie taki urok boski
          i takie dziwne piękności i czary,
          że, zda się, jakiś malował ją stary
          anioły w duszy noszący mistrz włoski.

          Kazimierz Przerwa-Tetmajer

          • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 11.11.02, 02:54
            Coś bez twarzy i na wznak śpi w gwiazdach niezłomnie,
            Śpi i nie chce się zbudzić w tych skier zawierusze.
            Mieszkasz w domu nad rzeką i trwożysz się o mnie.
            Przyjdę jutro na pewno! Dziś smucić się muszę.

            [B. Leśmian]
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 11.11.02, 21:46
              gdy domdlewasz na łożu,całowana przeze mnie
              chcę cię posiąść na zawsze,lecz daremnie,daremnie!
              już ty właśnie-nie moja,już nie widzisz mnie wcale:
              oczy mgłą ci zachodzą,ślepną w szczęściu i szale!
              zapodziewasz się nagle w swoim własnym pomroczu
              mam twe ciało posłuszne,ale ciało-bez oczu!...
              zapodziewasz się nagle w niewiadomej otchłani
              gdziem nie bywał,nie śniwał,choć kochałem cię dla niej!...

              B.Leśmian
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 12.11.02, 00:39
                >>pogódź się ze swoim smutkiem,bowiem w nim wzrośnie twoja dusza<<
                Jung
              • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 12.11.02, 00:47
                Robert Frost
                JEST MI ZNAJOMA NOC

                Jest mi znajoma noc i jestem jej znajomy.
                Przez jej deszczowe krople niosłem gołą głowę.
                Szedłem poza najdalsze latarnie i domy.

                Zaglądałem w zaułki wąskie i widmowe.
                W świetle witryn mijałem się z nocnym strażnikiem
                I wzrok spuszczałem, nie chcąc wdawać się w rozmowę.

                Stawałem - echo kroków cichło nad chodnikiem -
                Kiedy nad miejskie dachy z nagła i z daleka
                Ktoś wyrzycał urwany krzyk - lecz nie był nikim,

                Kto by mnie żegnał albo dawał znak, że czeka;
                A dalej, na tle nieba, jaśniał nieruchomy
                Zegar świetlny i z wyżyn nieziemskich orzekał,

                Że czas mnie wyznaczony nie jest mu wiadomy.
                Jest mi znajoma noc i jestem jej znajomy.


                • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 13.11.02, 01:13
                  A jednak coraz więcej czasu upływa w milczeniu.
                  Za oknem wiatr to wznawia, to wstrzymuje pościg
                  Za strzępami spłoszonych chmur, w odległym cieniu

                  Pod horyzontem czają się dachy osiedli
                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 13.11.02, 02:29
                    umarły jeszcze wielbić będę ciebie!
                    i nie zapomną pod ziemią czy w niebie
                    o twej jasności-
                    boś ty mi była nie próżnym marzeniem
                    nie bańką zmysłów tęczowej nicości
                    lecz byłaś ducha ożywczym pragnieniem
                    wiecznej miłości!

                    nie otoczyłaś mnie pieszczotą senną
                    ani też falą spłynęłaś płomienną
                    na pierś stęsknioną.
                    nie wprowadziłaś mnie na róż posłanie
                    gdzie tylko ciała w upojeniu toną-
                    lecz mi piękności dałaś pożądanie.
                    moc nieskończoną

                    A.Asnyk
                  • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 13.11.02, 13:41
                    Gość portalu: balanescu napisał(a):

                    > A jednak coraz więcej czasu upływa w milczeniu.
                    > Za oknem wiatr to wznawia, to wstrzymuje pościg
                    > Za strzępami spłoszonych chmur, w odległym cieniu
                    >
                    > Pod horyzontem czają się dachy osiedli

                    Ale ładne... Twoje? :)
                    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 13.11.02, 19:11
                      isis! napisała:

                      > Ale ładne... Twoje? :)


                      :) niestety nie -
                      przepraszam, zapomniałem podpisać
                      fragment pochodzi z wiersza Philipa Larkina pt. "Rozmowa w łóżku"
                      • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 13.11.02, 23:44
                        Gość portalu: balanescu napisał(a):

                        > fragment pochodzi z wiersza Philipa Larkina pt. "Rozmowa w łóżku"

                        Proszę o jeszcze :)
                        • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 14.11.02, 00:04
                          isis! napisała:

                          > Proszę o jeszcze :)


                          A proszę bardzo:)

                          Philip Larkin
                          ROZMOWA W ŁÓŻKU

                          Rozmowa w łóżku - trudno, żeby było prościej;
                          Tak długą ma tradycję wspólne leżenie w pościeli:
                          Emblemat dwojga ludzi w stanie zupełnej szczerości.

                          A jednak coraz więcej czasu upływa w milczeniu.
                          Za oknem wiatr to wznawia, to wstrzymuje pościg
                          Za strzępami spłoszonych chmur, w odległym cieniu

                          Pod horyzontem czają się dachy osiedli.
                          Nic z tego nie dba o nas. Nic nie powie, czemu
                          Właśnie teraz, gdy taki nas dystans oddzielił

                          Od naszej osobności, coraz oporniej przybywa
                          Na pomoc mowa czuła a jednocześnie prawdziwa,
                          Lub choćby nie nieczuła i nie nieprawdziwa.




                          pzdr., dobranoc
                          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 14.11.02, 00:49
                            dłoń zanurzasz w śnie
                            w zagrobowym cieniu
                            nie znajdujesz- mnie
                            wołasz po imieniu!

                            a ja-leżę tu
                            gdzie ma być nas-dwoje...
                            brak mi tylko-tchu
                            oto-ciało moje...

                            B.L.
                            • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 14.11.02, 01:15
                              >>prawda wypowiedziana w złej intencji bije jako zło wszystkie kłamstwa,jakie
                              mógłbyś wymyślić<<
                              W.Blake
                              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 14.11.02, 23:31
                                >>KLĄTWA<<

                                kto był przyczyną rozstania naszego-
                                niechaj łzy moje upadną na niego!
                                i niechaj tak samo serce mu przygniotą
                                samotnym żalem i próżną tęsknotą!

                                kto był przyczyną naszego rozstania-
                                niech nie doczeka słodkiego spotkania
                                lecz niechaj ginie z dala od kochanej
                                nie pocieszony i nie żałowany!

                                A.Asnyk
                                • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.dtvk.tpnet.pl 15.11.02, 02:26
                                  Piekna mamy dzisiaj noc, taka przytulna.......

                                  pozdrawiam

                                  Gawel
                                  • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 15.11.02, 15:41
                                    ubiegłej nocy niechcący zasnąłem.. czasem mi się to niestety zdarza.

                                    Marsha, mam nadzieję, że wpis o godzinie 15.30 nie jest wielkim nadużyciem?




                                    I niedługo już - tacy maleńcy,
                                    na łupinie z orzecha stojąc,
                                    popłyniemy porom na opak
                                    jak na przekór wodnym słojom.

                                    K. K. Baczynski
                                    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 80.48.114.* 15.11.02, 21:02


                                      MIŁOŚĆ

                                      MIłość to znaczy popatrzeć na siebie,
                                      Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
                                      Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
                                      A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
                                      Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
                                      Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.

                                      Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
                                      Żeby stanęły w wypełnienie łunie.
                                      To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
                                      Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.

                                      Cz. Miłosz
                                    • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 16.11.02, 00:37

                                      > Marsha, mam nadzieję, że wpis o godzinie 15.30 nie jest wielkim nadużyciem?

                                      oczywiście,że nie :)

                                      ************

                                      Śnisz mi się obco.Dal bez tła,
                                      wieczność się w chmurach błyska.
                                      lacimy razem.mgła i mgła!
                                      Bóg,ciemność i urowiska.

                                      B.L.
                                      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 16.11.02, 01:09
                                        dziś nie zasnę, wiernie trwam na stanowisku:)


                                        *

                                        Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą
                                        krople kosmosu, tabuny zwierząt;
                                        oczy w nią otwórz, wtedy pod dłonią
                                        uczujesz ptaki i ciche konie,
                                        zrozumiesz kształty, które nie znane
                                        przez ciebie idąc - tobą się staną.

                                        K. K. Baczynski
    • Gość: pp Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 17:06
      codziennosc
      Lampy wychodza z miasta, oglaszaja poranek,
      Dzisiaj nie miałem snów. Nikt nie zamieszkal we mnie,
      aby pomieszac czasy.Za chwile przelamie chleb,
      ktory upewnia mnie, ze istnieje naprawde.
      Jeszcze oddycham ciszą. Zapomnialem siebie
      w sposób wrecz doskonaly. Kluczem niepamieci
      moze obronie drzwi, choc wiem, ze spróchniały.

      oddalenie
      Niepostrzezenie
      stalem sie obcy
      samemu sobie.
      Coraz rzadziej
      przez moje sny
      pedzą sanie
      i klucz zurawi
      otwiera niebo.

      Jerzy Hordyński
      • kinga!!! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 16.11.02, 17:46
        Marianna Bocian
        Miłość

        nie jesteś mi dany do pocałunku
        opasuję twoje życie wzrokiem
        • diabelek2 Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 16.11.02, 20:06
          Nie opuszczaj mnie


          muz. i sł. J. Brell, sł. pol. W. Młynarski, wyk. Michał Bajor


          Nie opuszczaj mnie
          Każda moja łza
          Szepcze, że co złe
          Się zapomnieć da
          Zapomnijmy ten
          Utracony czas
          Co oddalał nas
          Co zabijał nas
          I pytania złe
          I natrętne tak
          Jak, dlaczego, jak
          Zapomnijmy je
          Nie opuszczaj mnie

          Ja deszczowym dniem
          Ci przyniosę z ziem
          Gdzie nie pada deszcz
          Pereł deszczu sznur
          Jeśli umrę z chmur
          Spłynie do twych rąk
          Światła złoty krąg
          I to będę ja
          W świecie ziemskich spraw
          Miłowanie me
          Będzie pierwszym z praw
          Królem stanę się
          A królową ty
          Nie opuszczaj mnie

          Nie opuszczaj mnie
          Ja wymyślę ci słowa
          Których sens pojmiesz tylko ty
          Z nich ułożę baśń
          Jak się serca dwa pokochały
          Na przekór ludziom złym
          Z nich ułożę baśń
          O tym królu co
          Umarł z żalu bo
          Nie mógł kochać cię
          Nie opuszczaj mnie

          Przecież zdarza się
          Że największy żar
          Ciska wulkan co
          Niby dawno zmarł
          Pól spalonych skraj
          Więcej zrodzi zbóż
          Niż zielony maj
          W czas wiosennych burz
          Gdy księżyca cierń
          Lśni na nieba tle
          A z czerwienią czerń
          Nie chcą złączyć się
          Nie opuszczaj mnie

          Nie opuszczaj mnie
          Już nie będzie łez
          Już nie będzie słów
          Dobrze jest jak jest
          Tylko taki kąt
          Mały kąt mi wskaż
          Gdzie twój słychać śmiech
          Widać twoją twarz
          Chcę gdy złoty krąg słońca wzejdzie
          Być co dnia
          Cieniem twoich rąk
          Cieniem twego psa
          Nie opuszczaj mnie
          ----------------------------------------
          ODDAJ MI SAMOTNOŚĆ


          sł. M.Sosnowski muz. J.Stokłosa


          --------------------------------------------------------------------------------


          Nie, nie to nie będzie wiersz.
          Żal, żal słów rzuconych byle gdzie.
          Z nut, pauz już nie popłynie pieśń,
          Niepełny rytm, przykry fałsz,
          Banalny temat, skradziony.

          Nie, nie, nie to nie będzie krzyk,
          Ledwie ruch warg, skarg nie usłyszy nikt.
          Urwany ton, jak tchórz,
          Przez kraty smutku wycieka.
          Nie, nie, nie ma gdzie już
          już gdzie uciekać, uciekać, uciekać, uciekać, uciekać.
          Nie ma gdzie już.

          Oddaj mi samotność mą,
          pragnę jej, wolę ją
          od chłodnego bez końca we dwoje.
          W byle jakim sam na sam
          Nic się nie przydarzy nam,
          Zwariujemy, z nudy oboje.

          Skreśl mnie w myślach, wypal mnie,
          jeszcze czas, proszę nie.
          Proszę nie myśl już, nie myśl już o mnie,
          W dożywociu czterech ścian
          Traci sens każy plan.

          Oddaj mi samotność mą,
          pragnę jej, chcę być z nią.
          Chcę na moment po prostu zapomnieć,
          myślom moim przywróć wstyd,
          słowom cel, sens i rytm.
          Oddaj wierę na zawszę straconą,
          nim nienawiść zacznie kłuć,
          Zwróć mi mą czystość, zwróć
          Gdzieś w pośpiechu po drodze zgubioną.
          Daj odpocząć kilka chwil,
          Maskę zdjąć pozwól mi,
          może pod nią płaczę.

          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, wolę ją
          od absurdu codziennych tłumaczeń.
          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, chcę być z nią -
          nie możemy przecież inaczej.
          Oddaj mi samotność mą
          pragnę jej, wolę ją
          od chłodnego, głupiego we dwoje.
          W pajęczynie pustych dni
          zabłądzimy ja i Ty,
          zwariujemy...




          • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.02, 22:59
            Kamień z serca

            Ten kamień, który w sercu noszę,
            pozostaw mi, Panie.
            Nie daj by czas
            jak lekarz - morderca
            spłynął na moje posłanie
            i... kamień z serca!

            Tyleś mnie razy wywiódł
            z legowisk niekochanych,
            że dziś mi, po latach tylu,
            nie plaster daj, lecz... kamyk

            Nie pozwól z gorączki tej powstać.
            Nie kuruj zapomnieniem.
            Chcę czyjąś jeziorną postać
            na pustej przechować scenie.

            Ten, co mi kamień wsączył
            jak wino do krwi pustej,
            niczemu nie jest winien.
            Jest niebem i lustrem.

            Nie ratuj mnie, Panie, nie tul,
            nie ciągnij na wódkę,
            ja już właściwie nie - tu,
            zebrałam szmatki... suknie...

            Nie daruj mi w raju jabłek
            ni w celi - papieru i pióra.
            Ja Ci tak pięknie słabnę
            jak popołudnie w biurach.

            Ach, lekko kamień mój dźwigać...
            Lżej niż po innych - pierścionki.
            Z nim umknę, wniebowzięta,
            jak wniebobiorą skowronki.


            AGnieszka Osiecka


            nie znałam tego wiersza wcześniej.

            piękny

            ...
    • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 16.11.02, 22:51
      wystarczylo pare dni nieobecnosci a tyle nieznanych wierszy sie tu pojawilo ...
      Bzzz wieczorne i serdeczne.
      • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.11.02, 00:11
        pszczolowski napisał:

        > wystarczylo pare dni nieobecnosci a tyle nieznanych wierszy sie tu
        pojawilo ...

        Bezsennosc odzywa, pieknie.

        Gawel
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 17.11.02, 01:33
      cóż za piękna noc.. cóż za piękny dzień. Muszę tu wyznać, że czuję się
      świetnie :)


      Paul Celan

      KOLONIA, AM HOF

      Pora serca, śnieni
      ręczą za
      cyfrę północy.

      Coś mówiło w ciszy, coś milczało,
      coś szło swoją drogą.
      Wygnane i utracone
      było u siebie.

      Wy, katedry.

      Wy, katedry nie widziane,
      wy, rzeki niewysłuchane,
      wy, zegary głęboko w nas.


      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.kask.net.pl 17.11.02, 03:10
        Dwojgu zmarłym w cmentarz zakątku
        dawna miłość śni się od początku-
        i westchnęli i po małej chwili
        wspomnieniami ust się połączyli...

        B.L.
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 17.11.02, 03:12
        Dwojgu zmarłym w cmentarz zakątku
        dawna miłość śni się od początku-
        i westchnęli i po małej chwili
        wspomnieniami ust się połączyli...

        B.L.
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 17.11.02, 03:13
        Dwojgu zmarłym w cmentarz zakątku
        dawna miłość śni się od początku-
        i westchnęli i po małej chwili
        wspomnieniami ust się połączyli...

        B.L.
      • Gość: m* BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.kask.net.pl 17.11.02, 03:17
        ***********
        czarowna dziś noc...
        ***********
      • Gość: m* BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 17.11.02, 03:18
        ***********
        czarowna dziś noc...
        ***********
      • Gość: m* BEZSENNOŚĆ XXVII IP: 62.233.178.* 17.11.02, 03:20
        ***********
        czarowna dziś noc...
        ***********
        • Gość: kinga! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 12:17
          W dżungli naszych ciał trwa pościg dwu bestii,
          nagich, bezradnych wśród obiegów krwi.
          Ucieczka w głąb ciała
          to wejście bezlitosne na wrogie pozycje,
          z których rozpacz wyprowadza nas czule wśród skowytu.

          W dżungli naszych ciał trwa
          pościg dwu bestii. Zmęczeni, ociekający potem mówimy
          - kochany
          - kochana.
          Jest to jedyne przebaczenie morderczego pościgu i rozgrzeszenie uległości.
          Zasypiamy. Ponad snem tylko dwie bestie dorastają do skoku

          wśród śmiertelnej dżungli ciał.
          Jest to bezprawie, na które godzi się bez nas
          nasza krew, by trwać.
          Nie my - bestie są nieśmiertelne


          m.bocian

          ps. sorry ze nie jest to noc , ale jakos tak wyszło ;)
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.magma-net.pl 17.11.02, 12:42
            przepraszam za te "puste posty" nocne-ale wyświetlało mi się,że się nie
            wysłało,więc próbowałam ponownie-efekt widać... :)
            • Gość: balanescu :)) IP: *.media4.pl 17.11.02, 14:33
              ..prawie umarłem ze smiechu.

              Proszę:

              Norwid (za T. Różewiczem)

              "Dodam tu, że Chińczykom, skoro nas obaczą,
              Najdziwniejszą się rzeczą wydają g u z i k i
              D w a - z t y ł u - te, pytają Chińczyki: C o z n a c z ą...
              K' czemu są..."
    • Gość: lito Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 01:19
      Józef Baran
      MARSZ O ZACHODZIE SŁOŃCA

      to już nie my idziemy
      to same nogi
      za nas maszerują

      to już nie my myślimy
      to same języki
      za nas mówią

      to już nie my żyjemy
      to same życia
      toczą się
      odłączone
      po równi pochyłej czasu

      i dobosz gdzieś się zagubił
      i bęben jego
      i werbel
      • marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 18.11.02, 13:42
        a mi sie nocami coś zacina w komputerze i nie wysyłają się wiadomości do
        bezsenności :(
        • mastat Dlaczego ogórek nie śpiewa? :) 18.11.02, 20:53
          Pytanie to, w tytule
          postawione tak śmiało,
          choćby z największym bólem
          rozwiazać by należało

          Jeśli ogórek nie śpiewa
          i to o żadnej porze,
          to widać z woli nieba
          prawdopodobnie nie może

          Lecz jeśli pragnie? Gorąco!
          Jak dotąd nikt, jak skowronek.
          Jeżeli w słoju nocą
          łzy przelewa zielone?

          Mijają lata, zimy,
          raz słoneczko, raz chmurka;
          a my obojętnie przechodzimy
          koło niejednego ogórka...

          K.I. Gałczyński
      • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 18.11.02, 21:39
        Gość portalu: lito napisał:


        witaj przyjacielu!
        teraz coś dla ciebie - kojarzysz chyba ;)

        Malanowicz: Wiem dlaczego pan mnie zawołał.
        Niemczyk: Taak, niemożliwe
        Malanowicz: Chce pan grać dalej.
        Niemczyk: Dziecko, pan nie jest dla mnie partnerem
        Malanowicz: Ale pan mnie zawołał!
        Niemczyk: Zdejmuj pan buty i właź pan na pokład!


        pozdrowienia, pisz częściej (faro)lito, boś intrygujące chłopię jest
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 18.11.02, 23:40
      R. M. Rilke

      Samotność jest jak deszcz. Z morza w przestworze
      wznosi się ku wieczorom nad równin bezdroże,
      płynie ku niebu i o każdej porze
      niebo ją w sobie odwiecznie posiada,
      dopiero później stąd na miasto spada.

      Pada w godzinach dwuznacznych nad ranem,
      gdy wchodzi w świt ulica za ulicą,
      gdy ciała, co nic nie znalazły w sobie,
      stronią odległe i rozczarowane;
      i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
      muszą ze sobą spać we wspólnym łożu:

      wtedy samotność płynie z rzekami ku morzu...



      dobranoc,
      balanescu

      ps. czy Rilke nie był przypadkiem trochę grafomanem?
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.kask.net.pl 19.11.02, 00:48
        rozczytałam się w Leśmianie...To juz kolejna z nim noc... :)
        **************

        (...)
        Milcz i całuj!-Milczeniem pieszczota się krzepi,
        I niezgorsze wesele tkwi w dobrej żałobie!
        Wszak nie można się kochać żarliwiej i ślepiej,
        Jak tak właśnie:nic wzajem nie wiedząc o sobie!


      • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXVII 19.11.02, 00:50
        MODLITWA ZA WICHRY

        Zmiłuj się, Boże, nad wichrami...
        ... W jarzębinach jesien.
        ... Niechaj skrzydeł nie połamią.
        ... Noca szron na murawie.
        Biegły lasem wichry ślepe,
        krew im po policzkach ciekła.
        Jeszcze jesien, jeszcze ciepło,
        szron znika zaraz o świcie.
        ... Tarninami i po lesie
        wichry się daremnie krwawią:
        łomot, chrzęst, i gwizd, i wycie
        cierniem, zboczem, konarami!...
        ... W jarzębinach - jesień...
        Zmiłuj się, Boże, nad wichrami.

        Kazimiera Iłłakowiczówna
        • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.media4.pl 19.11.02, 01:54
          Wiatr wie, jak trzeba nacichać...
          Za oknem - mrok się kołysze.
          Nie widać świata, nie słychać,
          Lecz ja coś widzę i słyszę...

          Ktoś z płaczem ku mnie z dna losu
          Bezradną wyciąga rękę!
          Nie znam obcego mi głosu,
          Ale znam dobrze tę mękę!

          Zaklina, błaga i woła,
          Więc w mrok wybiegam na drogę
          I nic nie widząc dokoła,
          Zrozumieć siebie nie mogę!

          W brzozie mgła sępi się wiotka.
          Sen pusty!... Wracam do domu...
          Nie! Nikt się z nikim nie spotka!
          Nikt nie pomoże nikomu!


          BolesławLeśmian

          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXVII IP: *.kask.net.pl 19.11.02, 11:02
            Mrok się gęstwi po sadzie,ziemny powiał chłód,
            zda się,iż dal zbłąkana podchodzi do wrót...
            wiatr się zsunął ze strzechy na gałęzie drzew-
            czy on we mnie tak śpiewa? widzę poprzez śpiew,
            jak księżyc wschodzi nad borem!
            (...)
            B.L.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka