Dodaj do ulubionych

Samotność we dwoje

04.04.12, 10:13
Ile jest ludzi samotnych? niby ma kogoś z kim mieszka, jakiegoś faceta, jakąś żonę, może matkę, może z ojcem mieszka albo z bratem. Ale jest samotnym taki ludź. Kiedyś ktoś pisał, ze jest się samotnym wśród tłumu.
Ludzie w pewnym okresie, jak sobie każdy kupił komputra i podłączył sie do interneta to oszaleli, zaczęły powstawać fora, grupy, podgrupy, znajomości internetowe, tam już nie czuli się samotni.
Niektórym wystarczały dyskusje na temat polityki, inni spełniali się w wymianie przepisów kulinarnych czy wymianie poglądów na temat kupek niemowlęcych.
Ale dużo osób kiedyś - nie wiem jak teraz szukało znajomości na czatach, w pokoikach porno i duszno, jakieś kamerki jakieś wirtualne uściski i seksik, bo trudno to nazwać seksem.
Myślę, że i to się kończy, ciekawa jestem co będzie za kilka lat, w jaki sposób ludzie będą szukali drugiego ludzia. Bo wiadomo, ze najfajniej jest gdy się tuli ludź do ludzia, żadne literki tego nie zastąpią, nie wystarczą najpiękniejsze słowa.
Szkoda, że teraz coraz więcej ludzisków zamiast po kawiarniach biegać i tam poznawać kogoś jak za moich czasów, gdy się romansowało z kolegami z pracy albo podrywało na dyskotekach spędzają czas przed komputerem, w ten sposób wpadają w coraz większą samotność, bo nic co wirtualne nie jest prawdziwe i realne
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Samotność we dwoje 04.04.12, 10:18
      Trend sie odwraca.Teraz poznaje sie czlek wirtualnie i z reguly bardzo szybko sie umawia na spotkanie w realu.Ludzie traktuja fora jak wstep do randki,bo przewaznie to sie i sprawdza:jesli z kims dobrze mnie sie rozmawia np.na gg to i w realu bedzie sie dobrze gadac.
      A jesli jest odwrotnie to lepiej to sobie odpuscic.Prosciej,latwiej,szybciej.
      Co do samotnosci-jesli sie czlek uprze to samotny bedzie po kres zycia.Sa tez tacy ktorzy potrzebuja mniej kontaktów niz inni.Przyroda to jakos sama wyrownuje.
      • cieplanata Re: Samotność we dwoje 04.04.12, 10:28
        no właśnie,chyba masz racje Leziu, dużo moich koleżanek z pracy, a właściwie ich dzieci poznały ukochanych poprzez internet, pogadali na gg, przez telefon i już się spotkali, i już pobiegli po obrączki smile
        A czy ludzie potrzebują mniej kontaktów? może i tak, tylko wtedy nawet wirtualnie sie ludzie nie kontaktują, no nie?
        • leziox Re: Samotność we dwoje 04.04.12, 11:36
          Mialem raczej na mysli z tym kontaktowaniem sie,ze sa ludzie,którym ciagle malo znajomych,a innym wystarcza np.pieciu,ale sprawdzonych,po prostu przedkladaja jakosc nad ilosc.Jeszcze innym calkiem dobrze samym ze soba i mimo ze inni moga im nawet wspolczuc samotnosci,oninie zamieniliby tego stanu na inny za nic w swiecie.
          Jak to bylo z tym wspolczuciem?
          -"Zalowala myszka zólwia ze w skorupie siedzial
          -Mam cie w dupie,lajzo glupia-tak jej odpowiedzial"
          • monistar Re: Samotność we dwoje 04.04.12, 14:18
            czego uczymy nasze dzieci od maluszka? Czy czasami nie jest tak że nasza pociecha spychana jest przed telewizor, komputer lub do swojego pokoju by nie przeszkadzała. Bo praca, bo sprzątanie w domu, bo gotowanie, bo pranie, bo, bo...........
            A nasze mamy miały czas by wyjść z nami na spacer, by poplotkować z sąsiadka, miały czas i było je stać by zabrać nas do restauracji, cukierni itp miejsc. Wpoiły nam ciekawość do miejsc, ludzi i rzeczy.
            Smutne - dziś nawet my, Ci wychowani tak j.w - czujemy się samotni w naszych domach, małżeństwach - trochę jesteśmy sobie sami winni kogo ostatnio zaprosiłaś do siebie na kawę, plotki - kogo odwiedziłaś. Czy na zaproszenie wspólnego wyjścia z koleżankami miałaś czas?
            sad
            • rybka.11 Hejka moni ;) 04.04.12, 22:14
              miło widzieć i... poczytać smile
    • rybka.11 Re: Samotność we dwoje 04.04.12, 22:19
      Ldzie wybieraja kontakty przez net, bo... to wygodne. Poczatek znajomości - wcale nie trzeba tracić czasu (?) na jakies tam spotkania z niewiadomym rezultatem. Pogadają sobie własnie na gg i już wiedza, czy coś wspólnego mają...
      Nie wiem, czy to tak działa, czy to takie fajne?...
      A samotność realna, w realnym świecie, samotność pomimo niby posiadania kogoś obok siebie - mnóstwo jest takich ludzi. Przez jakiś czas sama sie do takich zaliczałam.
      To również kwestia charakteru - tak jak już Lezio wspomniał - jedni po prostu maja takie a nie inne usposobienie - lubią takie "sam na sam", a inni - ciągle muszą być w tłumie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka