kasiaob2
14.08.08, 13:49
We wrześniu lecę pierwszy raz za granicę (ze Sky Club)tak więc nie
mam żadnego doświadczenia jeśli chodzi o znajomość "technik
sprzedaży" wycieczek przez biura podróży. Wakacje rezerwowałam już w
lutym, korzystając z oferty "wcześniej-taniej" do sierpnia żyłam w
przekonaniu,że nieźle zaoszczędziłam, no i... dokładnie 2 dni po
dokonaniu końcowej płatności za wycieczkę otrzymuję, że muszę
dopłacić 520 zł opłaty paliwowej(za 2 osoby)!!! No i z lekka się
wnerwiłam. Oczywiście od początku wiedziałam,że jest taka opcja,że
mogą przez te kilka miesięcy pojawić sie różnice w tej opłacie,ale
myślałam, że będzie to 100-150 zł za parę. Czy to tylko Sky Club ma
takie fajne procedury, czy inne biura też tak robią. I czy sky club
robi tak co roku??
Jesli jest to standard, to jaki jest sens rezerwować wycieczkę kilka
miesięcy wcześniej, w momencie uiszczenia tej kosmicznej dopłaty po
prostu przestała byc tak atrakcyjna cenowo.
Tak jak napisałam nie mam żadnego doświadczenia w tej kwestii, ale
przyznam szczerze czuję sie nieco rozczarowana. Myślałam żeby już w
listopadzie coś rezerwować na 2009 rok, ale czy jest sens??