Dodaj do ulubionych

Dostać się na Krym

16.03.06, 13:46
Witam,
W lipcu planujemy wyjazd na Krym – 6 os. (dorośli). Ponieważ mamy na to
trochę mało czasu, telepanie się samochodem raczej odpada, pociąg z tych
samych względów też. Z kolei bilety lotnicze na Krym są stosunkowo drogie,
nie wiem, czy wykupienie wycieczki nie wyjdzie tak samo (problem w tym, że
chcemy się trochę pororozbijać). Jednak słyszałam, że z Odessy można dopłynąć
promem w 8h za stosunkowo rozsądne pieniądze, płynął może ktoś ? Można gdzieś
zarezerwować bilety? A może znacie jakiś inny super dobry i niezbyt drogi
sposób dojechania na Krym ? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Pozdrawiam podróżników smile
Obserwuj wątek
      • rootka Re: Dostać się na Krym 27.03.06, 16:24
        > Dziękuję za informację, ale oferta odpadła już wcześniej ze względu na
        > czasochłonność i naszą wrodzoną niechęć do wyjazdów zorganizowanych.

        ??? pociag nam przeciez niczego nie zorganizowal, no chyba ze goraca wode z
        wagonowego samowaru smile
        • genoveva Re: Dostać się na Krym 05.04.06, 13:14
          rootka napisała:

          > > Dziękuję za informację, ale oferta odpadła już wcześniej ze względu na
          > > czasochłonność i naszą wrodzoną niechęć do wyjazdów zorganizowanych.
          >
          > ??? pociag nam przeciez niczego nie zorganizowal, no chyba ze goraca wode z
          > wagonowego samowaru smile

          Rany koguta, widzę że wkradło się trochę zamieszania. Mój post był odpowiedzią
          na komentarz (którego tu nie ma), reklamujący jakąś wycieczkę autokarową.
          Pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie smile
    • imlatris Re: Dostać się na Krym 26.03.06, 22:50
      Byłam rok temu w Odessie, 12 godzin pociągiem.. Jeżeli domniemany prom płynie
      8, to może jednak lepiej jechać pociągiem bezpośrednio(ok. 24 h)? Chyba, ze
      chcecie też obejrzeć Odessę smile Ciekawe miasto!
      • genoveva Re: Dostać się na Krym 05.04.06, 13:16
        imlatris napisała:

        > Byłam rok temu w Odessie, 12 godzin pociągiem.. Jeżeli domniemany prom płynie
        > 8, to może jednak lepiej jechać pociągiem bezpośrednio(ok. 24 h)? Chyba, ze
        > chcecie też obejrzeć Odessę smile Ciekawe miasto!

        Tylko 24 godziny ? <wow> Dziękuję za informację, muszę to sprawdzić - do tej
        pory nawet mi to nie przyszło do głowy.
    • izydorniebieski Re: Dostać się na Krym 05.04.06, 00:12
      to zalezy skad w polsce - mozna z przemysla jechac pociagiem albo autobusem
      bardzo tanio do lwowa, potem pociagiem na krym. to mozna sprawdic na stronach
      pkp, maja rozklad pociagow na ukrainie. z krakowa jest nocny pociag do odessy,
      nie wiem jak z warszawy, odessa tez jest fajna, a z odessy tez nocnym pociagiem
      chyba do simferopola. najtajnsze bilety to klasa tak zwana plackartny -
      otwarte wagony, ale o wiele tajnsze niz 'kupe'. bardzo polecam krym -
      koniecznie jedzcie do bachczisaraj - stare miasto w jaskiniach, cerkiew i
      klasator tez w jaszkiniach i palac khana tatarskiego. jalta jest spoko, tylko
      najlepsze sa male miejsca kolo jalty - mniej ludzi wiecej przyrody
    • izydorniebieski Re: Dostać się na Krym 05.04.06, 00:15
      no i jak juz sie jest na ukrainie to bilety na pociag (te plackartne0 wcale nie
      sa takie drogie. autobusem po ukrainie polecam tylko na krotkie wyprawy - jest
      super tanio ale fatalne drogi, pelne autobusy i trudno rozumiec gdzie i kiedy
      jezdza - szczegolnie jak nie znasz ukrainskiago albo rosyjskiego
      • genoveva Re: Dostać się na Krym 05.04.06, 13:23
        W naszym przypadku największym ograniczeniem jest czas, jeżeli na całość
        wyjazdu możemy wygospodarować 8 – 9 dni, to nie jesteśmy w stanie poświęcić 3 –
        4 dni na dojazd w obie strony. Oczywiście bulenie ponad 2 tys. od osoby za
        bezpośredni bilet lotniczy też raczej odpada :]
        Ale dziękuję za informacje na temat miejsc wartych odwiedzenia, szczegółowy
        plan wyprawy dopiero powstaje smile
      • genoveva Re: wspomnienia z krymu 18.08.06, 09:42
        Och, było naprawdę bosko, gorąco polecam Krym, chociaż byłam tam zaledwie
        tydzień (to niestety trochę za krótko). Przede wszystkim zauroczyła mnie bujna,
        głęboka zieleń, co było miłą odmianą po widokach pożółkłej od suszy roślinności
        w Polsce.

        Pomimo krótkiego pobytu udało się zwiedzić kilka miejsc – pałace w okolicach
        Jałty (Massandra, Liwadia i Ałupka), twierdzę Genueńczyków w Sudaku, Nowy
        Świat, Bakczysaraj oraz Wielki Kanion, gdzie jedną z głównych atrakcji jest
        skok do lodowatej wody (tzw. Wanny Młodości). Niesamowite wrażenie robi również
        gigantyczny bazar na górze Aj – Petri, bo sama góra, jak to góra smile. Naprawdę
        niezły bajzel tam mają – dymiące kotły i prowizoryczne grille z różnymi
        potrawami, stragany z mydłem i powidłem, niedźwiedzie na łańcuchach (chociaż
        tym akurat byłam zgorszona, jednak to też jakiś element folkloru).

        W Jałcie, oprócz pięknych, secesyjnych kamienic (niestety często w fatalnym
        stanie) największe wrażenie zrobił na mnie przejazd wiaderkiem (taki rodzaj
        kolejki linowej) tuż nad miastem – głównie nad jakimiś potwornymi ruderami, ale
        kilka ładnych budynków też się znalazło. Naprawdę, gorąco polecam Krym,
        chociażby z tego względu, że jest inaczej. Nie wiem, czy inni forumowicze
        również odnieśli takie wrażenie, że wiele miejsc na świecie wygląda zawsze tak
        samo, mam tu na myśli głównie miejscowości nadmorskie - sklepiki z ciuchami,
        pamiątkami, restauracyjki, kafejki, sklepiki spożywcze, wszystko bardzo
        podobne, pozbawione jakichkolwiek cech charakterystycznych.

        Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do zajrzenia na forum Ukraina
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=791
        gdzie można znaleźć więcej informacji nt. Krymu.
        • annqaa Re: wspomnienia z krymu 20.08.06, 10:36
          moja droga Genovevo, mam jeszcze jedno pytanie. jesli mozna wiedziec to ile
          wzielas ze soba pieniazkow? wiem ze najwazniejsze sa dolary, ale ile? nie jade
          przez biuro turystycze.nie chce ich brac za duzo, ale nie chce zostac bez
          niczegosad
          poradz.
          • genoveva Re: wspomnienia z krymu 20.08.06, 13:11
            Za dużo, zdecydowanie za dużo big_grin. Na szczęście jechałam ze znajomymi, którzy
            wzięli za mało, więc się podzieliłam. Poza tym ze względu na krótki okres
            zdecydowaliśmy się na biuro podróży, czyli przelot i hotel ze śniadaniami
            mieliśmy opłacone z góry. Dodatkowo byliśmy ośmioosobową grupą (G8 wink), więc na
            miejscu trochę negocjowaliśmy. Raczej nie możesz wykorzystać naszych
            doświadczeń w tym zakresie. Zajrzyj tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=791&w=46218207&a=46218207
            • annqaa Re: wspomnienia z krymu 18.09.06, 16:16
              fantastyczny transport do innych miejscowosci.
              nie odmawialismy sobie przyjemnisci: jedzenie na miescie,codziennie owoce
              (melony, arbuzy, banany, winogrona i inne)oraz lodysmile organizowalismy wlasne
              wycieczki z przewodnikiem w reku, 2 razy plynelismy statkiem- polecam, gdyz to
              jest niesamowite wrazenie i tanie. widoki sa cudne.
              proponuje jedzenie tylko w regionalnych barach oraz u "babuszek" smile
              pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka